Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
138 postów 1352 komentarze

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Chwała Wojowniczce, tenis infantylny na tarczy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

dla odmiany kilka zdań o tenisie

      Rusza ATP Finals, więc to ostatni moment by w kilku zdaniach odnieść się do niedawno zakończonego kobiecego Turnieju Mistrzyń.

Na początek należny hołd Zwyciężczyni. Dla mnie to taka kwintesencja fajności w tenisie. Wieloaspektowo. Męskie oko cieszy wybitna, jednocześnie jak się wydaje, całkowicie niewymuszona  uroda Dominiki Cibulkowej. Trudno nawet powiedzieć z kim porównywalna - jedyna jaka przychodzi na myśl, to Flavia Penetta - ta jednak już nie gra. Nacieszywszy samcze oko zwrócimy uwagę na fantastyczne zaangażowanie w każdy mecz. Nie ma sytuacji przegranych, nie ma rywalek nie do pokonania. Jest nieustanna mobilizacja, nieustępliwość wola walki. Gotowość by do 100% wysiłku dołożyć jeszcze 20 - i jeszcze 20 - i kolejne 20. Tyle ile trzeba.

Mistrzyni WTA Finals od lat realizuje nieustanne postępy w swojej grze. W tej chwili nie ma słabych punktów, nie przeszkadza nawet "nieprzesadny" jak na kobiecy tenis wzrost. Kończy piłki z obu stron, znakomicie gra w obronie. Radzi sobie z serwisem. Potrafi grać i wygrywać długie wymiany dokonywać zaskakujących rywalki wyborów uderzeń. Świetnie czyta grę. Gdy się to połączy - a się połączyło - z niesamowitą walecznością - mamy gotowy przepis na mistrzynię. Więc i mamy Mistrzynię. Do tego te smaczki - pamiętacie Państwo, jak siedziała na krzesełku przed ostatnim gemem finału i mobilizowała się mówiac do siebie i jadnocześnie rytmicznie uderzając stopami - dla zachowania temperatury i dynamiki mięśni - o bok krzesełka - bo będąc zbyt mała, nie dosięgała stopami do ziemi....Calineczka - pisałem kiedyś taką notkę o Calineczce i skrzypcach...

Więc czapki z głów przed Dominiką - z takim zaangażowaniem, wolą walki i nastawieniem do tego, co robi pozostaje tylko życzyć dalszych sukcesów - zwycięstw w Szlemie a może Number One?

Why not?

 

O drugiej bohaterce tej notki pisałem kiedyś kilka razy, nie da się ukryć, że dość cierpko, ale też nie da się zaprzeczyć, że z nadzieją. Minęło kilka lat, może czas je podsumować. Z całą pewnością Agnieszka Radwańska zrobiła postępy. Jakieś postępy. Jest trochę lepszy pierwszy serwis,nawet sporo asów. Drugi serwis (czasem) przestał już być prostą drogą na szafot. Zdarzają się winnery. W obronie zawsze biegała nieźle, więc tu nie ma większego zaskoczenia. NIe ma też zaskoczenia w dropszotach, sęk w tym, że idealnie grają je teraz wszyscy, nawet tak wielkie, zdawałoby się pozbawione finezji chłopy jak Karlovic, czy Isner. Wszyscy też je świetnie czytają.

Rzecz w czym innym - w tenisie, który ja nazywam infantylnym. Polegającym na uporczywym graniu w jednym kierunku, graniu jedną za drugą piłek krótkich, po których trzeba wydatkować mnóstwo energii by nie paść po kontrze. Uporczywego grania po łatwych piłkach baloników w pół kortu - z nadzieją właściwie na co? Że rywalka rozczytuje się w wywodach pana Fibaka o niezwykłych umiejętnościach "naszej Isi? I ją to sparaliżuje? A jeśli nie czytała akurat? Chyba nie warto na to liczyć. Muguruza i Pliskowa prawdopodobnie zaczytują sie w p. Fibaku, bo tylko tym - i słabą psychiką - można wytłumaczyć, że przegrały wygrane mecze z naszą Agnieszką. Swieta widać nie czytała...Powrót Swietlany Kuzniecowej do znakomitej gry zasługiwałby na osobny tekst.

Zwrócćcie Państwo uwagę jak po tylu latach treningów nasza Mistrzyni gra forehand. To uderzenie zaczyna się z tyłu (nawet 90` za zawodnikiem. Zaczyna ręka. W trakcie prowadzenia zamachu dołączają się kolejno nogi, biodra, ramiona i kończy ręka czymś na kształt smagnięcia bicza. Forehand Nadala zaczyna się za lewym uchem i kończy za lewym uchem. To daje ponad 360` Z tego się bierze siła, z tego bierze się szybkość, z tego się bierze rotacja - więc z tego się biorą mordercze winnery. Tak grają wszyscy, nie tylko el Maiorkino. Tzn. prawie wszyscy. Prawie - bo nasza mistrzyni gra to uderzenie tylko ciałem. Ręka służy tylko do trzymania rakiety, proszę sie uważnie przyjrzeć. Cała dynamika pochodzi tylko z obrotu tułowia. No i lecą te...baloniki...na druciku... Z tego nigdy nie będzie porządnego winnera. Poza tym to po prostu błąd w wyszkoleniu - po tylu latach - tylu trenerach....ręce opadają. Czym ona ma wygrywać - skoro NIE UMI porządnie uderzyć.

Wbrew podejrzeniom ja szczerze życzę jak najlepiej naszej tenisistce. Życzę zwycięstw opartych na świetnej grze, wybitnym zaangażowaniu - nie na przypadkowych błędach rywalek. Gdyby mnie kto pytał o zdanie - choć nikt nie pytał - to bym powiedział tak: trzeba odprawić na przynajmniej półroczny urlop tych wszystkich, utrzymywnych z kwot analogicznych do tych jakie gwiazda wydaje na waciki, akwizytorów samochodów marki ukochanej przez nuworyszów. Wydać porządne pieniądze na prawdziwego trenera z wybitnym dorobkiem. PODDAĆ się rygorowi prawdziwego treningu. Przepracować cały zadany cykl. Zobaczyć jakie będą efekty. Wtedy najprawdopodobniej naszej mistrzyni nawet nie przyjdzie do głowy powrót do poprzedniej ekipy trenerskiej. Dostaną odprawę - i pa, chłopcy! I to jest jedyna szansa na realny postęp. Bez tego żadna Martina Navratilowa czy ktoś tego formatu nie zaryzykuje, by swoim nazwiskiem firmować fochy rozkapryszonej krakowianki. Szczerze mówiąc dziwiłem się Pani Navratilovej że podjęła współpracę - i nie byłem zaskoczony finałem. Forma publicznej - bardzo słuszna -  reprymendy dobitnie świadczy o rozczarowaniu i dezaprobacie Wielkiej Tenisistki.

A o polskich trenerach  - jedyne co można zrobić to: zapomnieć. Jedyne (oprócz kasiorki, oczywista), w czym przejawiają prawdziwe zaangażowanie to kreowanie swojego - cherlawego - autorytetu. Stąd i pozycja polskiego tenisa i polskich tenisistów płci obojga.

Jednemu z trenerów, których miałem nieprzyjemność poznać zleciłem kiedyś naciągnięcie rakiety. Miał wciągnąć konkretnie Pro Hurricane Tour Pro (bardzo charakterystyczny intensywnie żółty) na 26kg. Bez konsultacji ze mną wciągnął jakieś białe gówno. Zobaczywszy to poprosiłem o nożyczki, wyciąłem to jego dzieło z rakiety i mu wręczyłem. Nie rozumiał o co mam do niego pretensje. Ważne było tylko to , że jego autorytet ucierpiał. I że kasy nie dostał...

 

Więc Chwała Wojowniczce, czekamy na ATP Finals. Andy Murray jest the best - ale Cilic niesamowicie się rozwinął. To on odebrał Federerowi tegoroczny Wimbledon. Zamordował Mistrza. Kto wie, co się wydarzy w Londynie.

 

 

KOMENTARZE

  • Przeciwko hejterowi
    Szkoda panie Tokarski, że nie opadły panu ręce naprawdę, wtedy napisał byś pan mniej bzdur o nr 1 polskiego tenisa Agnieszce Radwańskiej. Gdybym akurat stał obok pana, panie Tokarski, jakeś pan molestował klawiaturę to przetrącił bym panu szłapy kijem bejsbolowym i oderwały by się one z wielką korzyścią dla szarganej nieustannie dobrej sławy najlepszej naszej tenisistki ery open. Byłem tu aktywnym blogerem do końca ubiegłego roku ale jakoś nie natrafiłem na pański pochwalny tekst z okazji wygrania przez Polkę WTA Finals 2015. Cały świat pisał o tym sukcesie, cała Polska o nim usłyszała, nawet obojętni ludzie dowiedzieli się kto to jest Agnieszka Radwańska, choć nie wszyscy wiedzieli kto jest prezydentem Polski. Ale dla pana była to zapewne pomyłka, nieporozumienie, przypadek lub wybryk losu. W plebiscycie Przeglądu Sportowego na najlepszego polskiego sportowca Agnieszka zajęła miejsce na pudle tuż obok Roberta Lewandowskiego i Anity Włodarczyk. Poprawił się sposób myślenia niektórych krajowych hejterów o grze Krakowianki ale oczywiście nie wszystkich! Pana muszę z tych niektórych wykluczyć. Agnieszka Radwańska ma wielkiego pecha pochodząc z kraju malkontentów wśród których nie brakuje zwykłych chamów, nieudaczników, najzwyczajniejszych zazdrośników, którzy nie są z tych, co mogą się powstrzymać z powodu wykształconej kultury osobistej. Wielu Polaków tego waloru najzwyczajniej nie posiada, nie przejęła w spadku, nie wykształciła w sobie jako osobistą zdobycz. Pan panie Tokarski jesteś kulturalnym hejterem, nawet dobrze życzącym choć akurat zwrot "dobrze życzącym" muszę tu ująć w cudzysłów. Dobrze życzącym to jestem ja, który broni jej jak niepodległości nawet wtedy gdy daje plamę. Ale ja znam jej porażki i sukcesy na wylot, to nie jest jakaś Cibulkova której walory ciała i ducha wynosisz pan aż do niebios. Ale ja bym się jeszcze powstrzymał z tą żarliwością do czasu aż podadzą publicznie wynik jej próbki moczu. Założę się, że jest już znany ale nie ma co liczyć, że zostanie podany do publicznej wiadomości. Może znajdą się kolejni zdolni hakerzy i dotrą do utajnionych dokumentów WADA o zwolnieniach czołowych graczy świata z zakazu używania niedozwolonych substancji. Zostało udowodnione, że z takich zwolnień korzystały Amerykanki Serena Williams i Betanie Mattek-Sands, która w tym roku będąc na legalnym dopingu zdobyła tytuł w grze podwójnej US Open i złoty medal olimpijski w grze mieszanej na tegorocznej Olimpiadzie w Rio. A przecież Dominika Cibulkova zgłaszała przed tegorocznym Mastersem kontuzję ścięgna Achillesa a potem się okazało, że nic jej nie dolega i była w nadzwyczajnej formie w finale. Dziwne, ale być może dlatego że żarła może to samo co Serena Williams. Dzięki temu "sukcesowi" po raz pierwszy w swej karierze znalazła się na najwyższym miejscu 5 światowego rankingu. Ma tyle samo lat co Agnieszka Radwańska i teraz dopiero zalicza taki duży sukces. Jeżeli tytuł w Singapurze zdobyła uczciwie, to oczywiści można pochwalić, ale daleko każdemu szczeremu Polakowi, panie Tokar-ski by utożsamiać się z tym sukcesem w takim stopniu jak to robi pan, panie Tokar-ski. W sytuacji gdy Agnieszka Radwańska tej rangi sukces osiągnęła w ubiegłym roku, i mając na koncie już 20 turniejów WTA (Cibulkova 10), potrzebuje teraz jedynie Wielkiego Szlema. Ale czy na to jest już za późno? Raczej nie, starsza o rok Angelique Kerber dopiero w tym roku wspięła się na wyżyny więc i Agnieszka też może, panie Tokar-ski. Wprawdzie małymi kroczkami, ale konsekwentnie, nieustannie podąża ku temu celowi a takim małym kroczkiem jest 3 miejsce z którego wystartuje do przyszłego sezonu po raz pierwszy w karierze. Agnieszka Radwańska jest tytanem jeśli nie pracy - niech panu będzie, że nie jest - to regularności w tym sporcie. Od lat corocznie występuje w kończącym sezon Turnieju Mistrzyń i jako jedyna poza Sereną Williams regularnie utrzymuje się w ścisłej czołówce światowego rankingu. Piszę o tym bo sprawiasz pan wrażenie jakbyś pan o tym nie wiedział panie Tokar-ski podnoszący tu swą osobę do poziomu eksperta i znawcy w tej dyscyplinie. Wiele tenistek marzy o sytuacji w jakiej znajduje się nasza najlepsza tenisistka, o stabilizacji sportowej, o teamie wzorowanym na teamie Polki. Proszę zapytać co o tym myślą sfrustrowane entropią w swoim otoczeniu takie czołowe tenisistki jak Kvitova, Muguruza czy choćby Halep. Wszyscy Polacy i pan także, panie Tokar-ski powinni być dumni, że przyszło im żyć w epoce największych sukcesów polskiego tenisa w historii. Od 80 lat nie mieliśmy w tym sporcie zawodniczki grającej na takim poziomie. Ostatnią a i też pierwszą była Jadwiga Jędrzejowska grająca z sukcesem na kortach Wimbledonu choć tytułu w singlu nie udało się jej zdobyć. Nawet jeśli nie dokona tego Agnieszka Radwańska, choćby z powodu swych ograniczeń fizycznych, to i tak powinniśmy ją doceniać za wszystko czego dokonała w światowym tenisie dając nam i krajowi wielu okazji do autentycznej dumy i radości. To by było na tyle panie Tokarski, tekst któryś pan zamieścił na tym portalu na tyle mnie ożywił i zbulwersował, że się tu znów zjawiłem. Wybacz pan, że piszę pan z małej litery, ale z powodu tego artykułu, nie mogłem się przemóc by okazać panu szacunek.
  • @Slav 21:59:18
    z całym należnym panu szacunkiem panie Slav - czyli żadnym - informuję że nie dyskutuję z debilami, zwłaszcza z tymi którzy używają bejsbola jako argumentu. A kij potrafię odebrać - i spuścić nim wpierdol agresywnemu bucowi
    przeczytaj sobie ten sam tekst na Salonie24, matołku
  • @Slav 21:59:18
    ...przypomnij sobie patrioto od siedmiu boleści poprzednie igrzyska - dostała honor i przywilej pełnienia funkcji chorążego - ale nie wpadło jej do głowy choćby założyć godło narodowe (nie mówiąc już o porządnej grze) - dopiero młodsza siostra przywróciła ją do pionu. Całą olimpiadę demonstracyjnie olała - bo tylko głupiec gra za frajer

    a tymczasem Dominika Cibulkova zwykle gra w barwach narodowych - również w w WTA Finals - i jakoś jej to nie obraża ani nie umniejsza

    przypomnij sobie regularne kompromitujące występy w Pucharze Davisa - to samo - nie ma kasiorki - sami sobie grajcie. Urszula i Ala Rosolska musiały ratować tyłki reprezentacji


    jaka sportsmenka - taki wielbiciel

    pisz o tym na czym się znasz
  • @Andrzej Tokarski 08:37:50
    No proszę, wystarczy uderzyć w stół by...wylazło szydło z worka...tfu!!! Z całym szacunkiem dla Pani Szydło, nie o niej tu mowa, ale o jej poddanych jeśli ci na taki zaszczyt w ogóle zasługują. A więc nie o Polakach tu mowa, tylko o kryptopolakach, powiedzmy o tych którzy wrzeszczeli z trybun podczas FedCapu w Eliacie "katolickie suki". Potwierdza to drugi komentarz, którym w swej pewności o niepodważalnej racji, której nie wypada się sprzeciwić bezkarnie, obdarzyłeś mnie pan, panie Tokar-ski. Ciekaw jestem jakiego pan używa nicka by w podobnie nieprzyzwoity sposób hejtować na tym portalu swoich kolegów blogerów. Wcale nie współczuję Panu Oparze, że ma takich wyrobników klawiatury, bowiem widząc tu powrót Ruszkiewicza, nie szczędzącym Panu Oparze epitetów wprost z rynsztoka za wyrzucenie go z pracy, mniemam że wartość mają tu tylko pozory i przelew. Ale pan Ruszkiewicz, podobnie jak pan, panie Tokar-ski potraficie pod swoimi powłokami płazów przemycić inteligentny tekst, o wątpliwej jednak wartości co do faktów. Można by o tym podyskutować, ale pańska reakcja panie Tokar-ski, przekonuje mnie, że z typami pańskiego pokroju nie należy dyskutować, jeśli ma się szacunek do samego siebie, panie Tokar-ski.
  • @Slav 17:41:39
    ani nie skomentuję bo nie warto, ani nie wyrzucę na zbitą mordę, bo szkoda zachodu

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031