Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
207 postów 1940 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

O kosztach bezumownego korzystania z lokalu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

...w kontekście prawa cywilnego i karnego

     Nieuchronnie zbliża się 11 stycznia i konieczność rozwiązania sprawy okupowanego przez opozycję Sejmu. A że w tej sprawie chodzi również - a może przede wszystkim  - o powagę Państwa, pozwolę sobie na kilka sugestii.

Po pierwsze należałoby ustalić jakie koszty poniósł Skarb Państwa w związku z zajmowaniem sali, oraz z obsługą przyległości, oraz mediów. A więc ogrzewania, oświetlenia, wody, kanalizacji, ochrony, być może jakichś posiłków i kosztów z nimi związanych. Do tego czynniki zewnętrzne, a wioeć parkingi, ich obsługa itd. Wszystkie te koszty stanowią obciążenie budżetu, więc w rzeczywistości są kosztami poniesionymi przez Suwerena - czyli nas wszystkich. Całkowicie niepotrzebnie i niezasadnie.

Tymi kosztami powinni zostać obciążeni uczestnicy protestu w sposób solidarny - czyli jeżeli ktoś nie zapłaci, to dług przejdzie na pozostałych. Ściąganie jest zresztą proste - wystarczy obciążyć konta na które dostają wynagrodzenia poselskie. Sprawa załatwiona - ważne tylko by było to wykonane w sposób szybki i skuteczny. By na przyszłość wiedzieli, że kolejny taki wyskok spowoduje wymierne straty w kieszeni. To jest jedyny język, który zrozumieją.

W analogiczny sposób należy potraktować demonstrantów sprzed budynku Sejmu. Wszyscy ci (jest monitoring), którzy dopuścili się przekroczenia granic zachowania dopuszczalnego w ramach legalnej demonstracji, powinni zostać obciążeni wszelkimi kosztami związanymi z zachowaniem porządku publicznego - więc w szczególności całą akcją Policji i służb porządkowych, z stawianiem i usuwaniem płotków łącznie. Policzyć dokładnie wszystko i zgodnie z prawem ale bez żadnej taryfy ulgowej obciążyć winnych - w tym organizatorów demonstracji, skoro wyrwała się ona spod kontroli. Jak wyżej - musi boleć - inaczej nie poskutkuje.

Tyle na gruncie prawa cywilnego.

Natomiast jeżeli chodzi o prawo karne, sprawa jest poważniejsza. Okupacja budynków państwowych skutkujące zakłóceniem czy nawet uniemożliwieniem działania najważniejszych organów Państwa jest poważnym przestępstwem, które jest ścigane z urzędu. Poważne Państwo nie pozwala sobie na tolerowanie tego rodzaju działań.

Analogiczna sytuacja dotyczy publicznego nawoływania do niepokojów społecznych, do działań sprzecznych z prawem, czy zachęcania do naruszania nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych. Takie działania mają charakter przestępstw przeciwko ustrojowi Państwa i porządkowi społecznemu - zatem powinny być karane z całą surowością prawa. Niezależnie czy dotyczą byłych prominentnych polityków czy ważnych dziennikarzy - czy zwykłych obywateli.

Działania w tym zakresie przestępstw są prowadzone z urzędu - więc nie istnieje możliwość rezygnacji wyegzekwowania należnego osądu i wymierzenia prawem przewidzianej kary.

Zaniechanie podjęcia czynności w tych sprawach JEST PRZESTĘPSTWEM PRZECIWKO PAŃSTWU.

Więc OBOWIĄZKIEM Państwa i jego organów jest wszczęcie postępowania - i ukaranie winnych.

Kara powinna być orzeczona zarówno w zakresie ograniczenia wolności jak i konsekwencji finansowych - po czym powinna zostać ZAWIESZONA. W ten sposób Państwo pokaże siłę, wymierzy sprawiedliwość, jednocześnie opozycja nie będzie miała rzeczywistych podstaw do powoływania się na prześladowania.

Zaś kara będzie wisieć - każdy kto będzie chciał ponownie wziąć udział w kolejnych awanturach z naruszeniem prawa musie wiedzieć, że przy recydywie będzie boleć podwójnie.

To powinno na dobre ochłodzić rozpalone głowy awanturników politycznych.

 

 

Przeczytaj daj przeczytać innym

KOMENTARZE

  • Masz rację, a chodzi nie tylko o konsekwencje prawne okupacji
    sali plenarnej Sejmu, o czym piszesz, ale jest także możliwość usunięcia okupantów siłą - przy użyciu straży marszałkowskiej. Gospodarzem tego obiektu jest Marszałek Sejmu i on może użyć straży dla przywrócenia porządku. Dla przywrócenia funkcji do której obiekt jest przeznaczony. Jednak właśnie o to chodzi POstkomunie. O awanturę. "liberalna" Unia ma w d...e polskie prawo i od razu zacznie wrzeszczeć o faszyzmie w Polsce.
  • @Rexturbo 16:09:03
    pozwolę sobie nie zgodzić się:

    właśnie o to chodzi, by NIE usuwać siłą - bo wtedy będzie darcie mordy o prześladowaniach opozycji.
    Inaczej - spokojnie, niespiesznie (w sensie: bez nerwowego pośpiechu) osądzić, podsumować, wydać nakaz i wyegzekwować płatność. Wszystko zgodnie z prawem, bez przemocy, ale nieuchronnie.

    Zapowiedzieć te działania i robić to jawnie: wtedy każdy dzień spędzony na blokadzie sejmu każdy "bojownik o wolność" będzie mógł sobie na bieżąco przeliczać na złotówki

    zapewniam, po kilku takich rachunkach - sam wyjdzie


    w ten sam bardzo rozsądny sposób rozwiązano sprawę w Ełku - gdyby policja zaczęła lać chuliganów (nazywajmy rzeczy po imieniu), rozpętałoby się piekło. A tak - delikatnie wyłapać, osądzić, ukarać... pokazując jednocześnie, że to nie bohaterska akcja polskiego patrioty, tylko głupi chuligański wybryk.... i jest spokój

    że reakcja na wybryk niedopuszczalna to oczywiste - ale przecież sprawcy siedzą, nikt niczego nie zamiata pod dywan...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930