Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
126 postów 1246 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

..wieprza pieprzem - czyli Smog i Węgiel

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

...gdy chce kto obywatela uderzyć - jeśli trzeba, po smog sięgnie

 

 

....PIS - cokolwiek by złego o nim mówić - próbuje (na razie średnio skutecznie, jeżeli nie liczyć czczych deklaracji – ale jednak) przeciwstawić się likwidacji polskiego górnictwa - więc, w dalszej perspektywie, położeniu łapy na polskim węglu przez kapitał międzynarodowy i przeniesieniu zysków z jego eksploatacji do międzynarodowej kieszeni - więc rozpętano histerię pt. smog, by nakręcić bat i na węgiel i na obywateli.

 

to jedna strona medalu, jest też druga:

Polska rzeczywiście emituje dużo zanieczyszczeń, jednym z emitentów są przeróżne śmieci i niskiej jakości paliwa spalane przez ubogich obywateli. To może trzeba powtórzyć za Piotrem Ikonowiczem: to jak wynagradzacie swoich obywateli, wy, urzędnicy, pracodawcy, że nie stać ich na przyzwoity opał?

 

albo to:

ile dziesięcioleci potrzebuje Państwo, by ZMUSIĆ odpowiednie organy, w tym samorządy do obligatoryjnego wprowadzania systemu zielonej fali w ruchu drogowym - wszędzie gdzie jest to możliwe. To co jest obecnie, to nadal jakaś katastrofa połączona z chyba dziedzicznym debilizmem - być może ma to jakiś związek z nadreprezentacją członków PSLu w samorządach - to nawet wydaje się prawdopodobne...

 

i jeszcze to:

koszt wydobycia tony węgla w kopalni, to ułamek kwoty którą trzeba zapłacić za tonę u sprzedawcy - węgiel jest po prostu bardzo drogi z powodu sposobu dystrybucji. Może zamiast przez dziesięciolecia prowadzić badania, analizy, dyskutować, powoływać komisje i podkomisje - zmniejszyć i to radykalnie obciążenia podatkowe kopalni i przemysłu wydobywczego - pilnując przy tym by ceny na składach również spadły adekwatnie do obniżki podatków - np. poprzez wprowadzenie państwowej sieci dystrybucji, która przez konkurencję wymusi podobne działania całego sektora.

 

Do tego trzeba dołączyć dwa słowa o innych źródłach energii. Jeżeli skończymy z tolerowaniem grabieży kieszeni obywateli przez dostawców prądu i gazu - ułatwimy obywatelom przejście na inny opał.

Przecież nikt nie pali węglem dlatego, że lubi go dźwigać po schodach - tylko dlatego, że nie ma innego wyjścia.

 

Nie martwiłbym się przy tym o spadek dochodów Państwa z podatków z węgla. Obywatele nie zakopią tych pieniędzy w ogródku - tylko wydadzą je gdzie indziej - płacąc podatki pośrednie, dając zarabiać innym obywatelom - którzy też wydadzą swoje dochody, dając zarabiać kolejnym obywatel...kt...wyd...j..g...i... - płacąc podatki pośrednie. Już Państwo widzicie: koło zamachowe zaczyna się kręcić i napędza kolejne kółka.

Rzecz tylko w tym by na samym początku nie pchać kijów w szprychy. Lub innej metafory używając: zaprzestać uporczywego pieprzenia wieprza.

 

Kończę, bo doszliśmy już prawie do rozważań o podatku dochodowym - a to temat na inną okoliczność....

 

KOMENTARZE

  • @
    umknął mi jeden ważny wątek, więc tu dopiszę:

    ...jeszcze w połowie lat 90tych w Selgrosie mogłem sobie kupić zgrzewkę CocaColi, którą żłopałem wtedy w hurtowych ilościach - w butelkach plastikowych ale ZWROTNYCH. W tej chwili trudno kupić napój, po którym butelka nie nadawałby się jedynie do śmietnika. To samo dotyczy wszelkiego rodzaju sosów, ketchupów, majonezów itd.

    Nawet jeżeli te produktu trafią do recyklingu, to energia (w znaczeniu emisja) związana z ich obróbką trafia do środowiska. A część z tych opakowań trafia nie do przerobu wtórnego, tylko właśnie do domowych pieców.

    Tu dochodzimy do kolejnej i diagnozy i recepty na terapię. Zamiast powoływać służby, które łapią i karzą obywateli za spalanie śmieci - może trzeba ba ruszyć głową. I naruszyć interesy gigantów żyjących z produkcji miliardów plastikowych opakowań.
    Wprowadzić program państwowy zmierzający do eliminacji opakowań jednorazowych z produktów nie biodegradowalnych - więc głównie plastików z obrotu. To oczywiście potrwa kilka lat - ale korzyści są nie do przecenienia.
    Zerwać z błędnym kołem, znanym też z medycyny, gdzie najpierw jesteśmy truci szczepionkami, lekami, prześwietleniami - a później ci sami nas leczą. I świetnie z tego żyją, choć my nadal chorujemy.

    Wprowadzić gdzie tylko można opakowania zwrotne z naciskiem na szkło, system ich odzyskiwania - to jest na pewno tańsze niż produkcja jednorazówek - a jeżeli się jeszcze doliczy koszty środowiskowe - same zalety

    Ciekawe swoją drogą, że tzw komuniści takich o rzeczach myśleli dając przy okazji chwile radości obywatelowi, który lubiał wypić, a groszem nie śmierdział.... sam pamiętam z młodości, gdy można było rano zebrać po kątach flaszeczki z wczorajszego wieczoru, chwiejnym krokiem zanieść do skupu, lub sklepu - i zamienić je na kilka piwek - bezcennych w takich chwilach...

    kto tego nie przeżył...życie zmarnował....:)
  • "czerwona fala"
    "ZMUSIĆ odpowiednie organy, w tym samorządy do obligatoryjnego wprowadzania systemu zielonej fali w ruchu drogowym - wszędzie gdzie jest to możliwe."
    Już to zrobiono. Wyszło, że nigdzie nie jest możliwe. Dlatego nie ma.
    Anonimowy policjant wyznał, że specjalnie ustawia się światła na skrzyżowaniach tak, żeby kierowca zdenerwowany ciągłym zatrzymywaniem pojazdu, przejechał na czerwonym świetle. Tam, gdzie jest to najbardziej prawdopodobne, stawiają radiowóz.
    Najprościej byłoby zamienić miejscami kolorowe szkiełka w sygnalizatorach. Wtedy z obecnej "czerwonej fali" zrobiłaby się "zielona fala".
    Dawniej nie można było połączyć skrzyżowań, bo nie pozwalało dowództwo ACz. Teraz kanały kablowe należą do Francji. Może łączność radiowa?
    Dopóki jednak inżynierowie ruchu nie będą dążyć do jak najszybszego przeprowadzenia pojazdów przez sieć drogową, to "zielona fala" będzie mrzonką.
  • @jok 13:19:01
    interesujące spojrzenie - bardzo prawdopodobne - jak się to na przykład odniesie do działań samorządów w zakresie tzw organizacji ruchu w wielkich miastach - zupełnie jakby prześcigali się w zawodach: jak skuteczniej utruć życie ludziom... i zarobić na tym
  • @ Autor.
    No z klawiatury mi to Pan zdjął! Dzięki! Za całą notkę i dodatkowy komentarz.
    5*!
  • Tak
    No pewnie że czyhają na polskie kopalnie , złoża węgla i oczywiście zdyscyplinowana siłę roboczą ( tak zwane zasoby ludzkie).
    Tu trzeba ostro sie postawić, gdyż możemy zostać uzależnieni energetycznie, a to już poważna sprawa. Na razie to wolę powdychać trochę niby ( podobno) nieświeżego powietrza niż marznąć.
    Lemingi mogą nosić maseczki, widziałem już parę razy takich popier..leńców, lemingi są jednak dla mnie niebezpieczne gdyż wzbudzają moją agresję.5*

    pozd.
  • @KOSSOBOR 16:03:26
    serdeczne dzięki! :)
  • @Zorion 16:38:25
    również dziękuję :)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031