Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Zabójstwo Adamowicza Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
220 postów 2115 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Zmarła Helena Tokarska

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kilka dni temu zmarła moja Mama

 

Zmarła Helena Tokarska

 

W niedzielę 18 czerwca zmarła Helena Tokarska, z domu Zambrzycka – moja Matka. Historia jej życia rozpoczęła się na Podlasiu, w Frankach-Piaskach, przed 82 laty. Mała Helenka przyszła na świat w pięknym zakątku Polski, między dobrymi kochającymi ją ludźmi. Historia Jej życia, to czas trudny, złożony. W kilka lat po urodzeniu musiała poznać oblicze wojny, przewalających się okupantów. Czasy powojenne, to okres przeprowadzki wraz z rodziną na Dolny Śląsk, do Wrocławia. Nastąpił czas młodości, czas nauki, czas młodzieńczego poznawania świata. Czas wkraczania w życie dorosłe, pierwszej pracy. Czas miłości, czas małżeństwa, założenia rodziny. Założenia własnego gniazda – poprzez przeprowadzkę z domu rodziców przy Krzyckiej, do własnego, wspólnego z mężem Edmundem, domu przy Turniejowej.

To kolejny etap – czas oczarowań, czas intensywnego życia towarzyskiego, szerokich kontaktów rodzinnych, radości z macierzyństwa i wzrastania dzieci ( wyobrażam sobie emocje, jakie towarzyszyły Rodzicom, gdy skrycie przygotowywali fantastyczne paczki z prezentami i smakołykami, które rano znajdowaliśmy pod poduszką) – zgodnie z powszechnie znaną prawidłowością, że im dzieci są mniejsze, tym te radości są większe, a topnieją radykalnie, gdy z dzieci wyrastają ludzie. Również i to doświadczenie nie stało się obce mojej Mamie. Za radościami i oczarowaniami nieuchronnie przyszły ich nieodłączne siostry: gorycz i rozczarowanie.

 

Czas wieku dojrzałego, to czas zupełnie inne aktywności -raczej czas rutyny, powtarzalnych czynności, codziennych rytuałów Również czas trudnych wyborów, gorzkich refleksji. Zmiany hierarchii wartości. Jako, że etapy przechodzą z jednego w drugi niepostrzeżenie, zapracowana Mama ani się spostrzegła, jak czas jej aktywności zawodowej dobiegł kresu. Weszła w wiek emerytalny, Odszedł z tego świata mąż, Edmund, dzieci przestały być dziećmi, a stały się – w sensie wyżej opisanym – ludźmi – czyli radykalnie zmienił się charakter emocji, jakich dostarczały. Wszystko było inne – i choć wszystko działo się powoli i niepostrzeżenie - to jednocześnie miało się wrażenie wzrastającej prędkości zdarzeń i upływu czasu. Czas jednocześnie jakby ślimacząc się nieznośnie – uciekał coraz szybciej.

 

Następna odsłona, to sprzedaż domu we Wrocławiu przy Turniejowej i przeprowadzka wraz z córką Małgorzatą do Białowieży do starego, odremontowanego drewnianego domu. Czas utraty swojego dotychczasowego świata, kontaktów, przyjaźni, znajomego otoczenia w którym mnóstwo ludzi jest blisko i kontakt z nimi jest prostą oczywistością. Wszystko to odeszło w przeszłość, gdy Białowieża stała się domem, a świat oddalił się na setki kilometrów. Przyjacielem stał się telefon, niestety nieodłącznymi towarzyszami stały się również choroby i coraz dokuczliwsze bóle i cierpienia. Taki był obraz czasu pobytu w Białowieży. Choć z rodziną, to jednak w dominującej samotności z towarzyszami w postaci zgrai kotów, chorób i telefonu. Osoba tak bardzo łaknąca towarzystwa ludzi po raz kolejny musiała przedefiniować swoje życie – ułożyć je sobie w nowych okolicznościach.

 

Załamanie zdrowia przyszło dość niespodziewanie. Konieczna stała się hospitalizacja w Ośrodku Zdrowia – która to nazwa, jak wielu doświadczyło nie wróży dla zdrowia nic dobrego. Tak też się stało i w przypadku Mamy. Leżała z narastającym poczuciem nieuchronności zdarzeń – i z wzrastającym spokojnym pogodzeniem się i z życiem i z nadchodzącym jego kresem. Umarła 18 czerwca 2017 spokojna i z tym charakterystycznym odprężeniem na twarzy.

 

Tak się to wszystko dopełniło – to, co zaczęło się wiele lat temu we Frankach-Piaskach, było mozolnym nawlekaniem na nić życia kolejnych chwil, godzin, dni, miesięcy i lat, przechodzeniem kolejnych etapów i doświadczeń – Skończyło się. Ta księga, podobnie jak wiele nieskończenie wiele innych ksiąg w przeszłości, ale i w przyszłości – zatrzasnęła się, choć bez huku. Właściwie cicho i prawie niepostrzeżenie zamknęła się. Na tyle niepostrzeżenie, że gdy dziś rano siadłem sobie pod tablicą ogłoszeniową z Mamy klepsydrą i czekałem na promienie słońca, które ją oświetlą tak, by zrobić zdjęcia – miałem czas przyjrzeć się innym księgom, jeszcze niedomkniętym. Facetowi na zardzewiałym rowerze z reklamówką w garści pedałującemu z rana do sklepu, listonoszowi na komarku, robotnikowi biegającemu z taczką od domu do domu, jakimś ludziom w samochodach patrzących na mnie, siedzącemu w rowie, uważnie, kotu niespiesznie idącemu skądś dokądś – na tyle niepostrzeżenie, że żaden z tych ludzi (może kot coś przeczuwał...), nie zdawał sobie sprawy, że oto tuż obok zamknęła się Księga.

 

To, co otworzyło się hen dawno temu, znalazło swój kres, na cichym cmentarzyku w Białowieży, takim który nawet nie ma jeszcze planu pochówków, a księżulo - po zainkasowaniu należności – każe rodzinie samemu wybrać sobie miejsce na grób.

 

Oraz na kartce przyklejonej do tablicy ogłoszeń, pod którą siedziałem czekając na słońce, odrapanej z obłażącą farbą pamiętającą chyba jeszcze czasy komuny, obok zardzewiałego słupka przystanku, z rozpadającym się nieczynnym były sklepem GSu za plecami.

 

Na tej tablicy powisi jeszcze kilka dni, a może kilka tygodni karta-klepsydra. Potem zerwie ją wiatr, spłucze deszcz, ręka ludzka naklei coś innego.

 

Tak zniknie ostatni ślad po Księdze, która była – i już jej nie ma i nigdy nie będzie. Zatrze się również pamięć o Księdze.

 

Gdzieś w jakimś pięknym miejscu rodzi się pewnie jakaś mała Helenka i ma kochających rodziców. Rozpoczyna się nowa Księga.

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Kondolencje.
  • ..
    piękna notka..wyrazy współczucia i pozdrowienia..
  • ... z mojej pamięci
    ... dobrze jest napisać i położyć obok Księgi klepsydrę swojej Mamy.
    Kondolencje.
  • Autor
    Jakie piękne i mądre wspomnienie...

    Wyrazy współczucia.

    Pozdrawiam
  • Wyrazy współczucia
    Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim.
  • Kondolencje
    .
    Takie jest życie.. pozdrawiam..
  • @ Autor
    Moje kondolencje.

    5*

    Pozdrawiam
  • @ Autor
    "Tak zniknie ostatni ślad po Księdze, która była – i już jej nie ma i nigdy nie będzie. Zatrze się również pamięć o Księdze."

    Naszym obowiązkiem jest, żeby pamięć o Księgach się nie zacierała.
    Myślę, że to konieczny warunek do bycia narodem.
    Chociaż... nie wiem czy to dobry moment na taki komentarz.

    Ukłony
  • @
    Pokój jej duszy
  • Serdecznie współczuję
    Pozdrawiam
  • Takie to nasze życie. Szczęść Boże.
    Piękny artykuł.

    Ja wiem - matka to najważniejsza osoba w życiu każdego człowieka.
    Jej strata - jest w związku z tym najbardziej bolesna.
    Ale cóż - takie to nasze życie.

    Wieczny odpoczynek racz dać Panie - Pani Helenie.

    Szczęść Boże

    Ryszard Opara
  • Autor
    Proszę przyjąć moje kondolencje. Znam ten ból.
  • Panie Andrzeju
    Takie rozstanie z Matką to wielka rana.
    Im większa miłość tym bardziej boli.
    Znam to z własnego doświadczenia, wiele lat temu...
    Szczere wyrazy współczucia.
    Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie!
  • Z wyrazami współczucia
    Wobec ciosu, który spadł na Pana Rodzinę, niełatwo znaleźć słowa otuchy

    http://www.lo1.wroc.pl/inka/wp-content/uploads/2015/10/p1a0ethnd5101714nl1k091f89lkg3.jpg
  • @Andrzej Tokarski
    Dokładnie to samo przeżyłem .Wyrazy współczucia . Ave . Modlitwa za Matkę

    Boże Ojcze, dziękuję Ci za miłość do mojej mamy, która jest zaszczepiona w sercu moim. Nie dopuść, aby to uczucie kiedykolwiek wygasło we mnie; chroń mię od tego wszystkiego, co by ją zmartwić lub zasmucić mogło i nie pozwól, abym zapomniał, że jej życie, wychowanie i opiekę winien jestem. Nie mogę się jej odwdzięczyć za wszystkie dobro jakie mi wyświadczyła, Ty więc, o mój Boże, nagródź ją za mnie. Ześlij na nią wszystko co dobre, pozwól jej długo i szczęśliwie żyć, a mną tak kieruj, ażebym zawsze ją szanował i kochał, żadnej przykrości jej nie sprawił, a z czasem stał się podporą w jej starości. Amen.
  • Serdecznie współczuję
    też to przeżyłem
    pozdrawiam
    R+I+P+
  • @ Autor
    RiP

    Piękny tekst dla Mamy.
  • All
    Wszystkim serdeczne dzięki

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031