Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
215 postów 2082 komentarze

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Czy trwa egzekucja polskiego rolnictwa?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

w Warszawie trwają protesty rolników

 

 

 

        Jak Państwo wiecie, od dłuższego czasu szczególnie uważnie przyglądam się działaniom rządu Dobrej Zmiany – spowodowane to jest narastającym wrażeniem zasadniczych rozbieżności między szeroko i chętnie składanymi deklaracjami – a rzeczywistymi efektami deklarowanych działań.

Nie inaczej jest z rolnictwem – cóż z tego, że nasi(?) politycy co i rusz jeżdżą na wieś, składają solenne zapewnienia o tym, że zrobią wszystko, itd. Ze zadbają, że wywalczą, że mają na uwadze, że jest to ich najwyższy priorytet. Wedle starego przysłowia: jak władza mówi, to mówi.

 

W tej chwili jest dramatycznie nabrzmiały problem skupu owoców miękkich – propozycje cenowe ze strony przetwórni są n tak niskim poziomie, że nie ma sensu zbiór owoców – cena skupu nie pokryje choćby jego kosztu. A gdzie koszty pozostałe, nawożenie pielęgnacja, przechowanie transport, opłaty... Cała produkcja nie ma sensu ekonomicznego przy tak niskich zyskach.

 

I teraz nasuwa się pytanie: co robił rząd do tej pory z tą sprawą? Przecież prowadzenie rozmów teraz (//www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-07-07/resort-rolnictwa-chce-aby-umowy-kontraktacyjne-w-skupie-owocow-byly-zawierane-z-wyprzedzeniem/?ref=series) gdy owoce gniją na krzakach, jest kompromitująco za późne. Niczego już nie uratuje. Te owoce zaraz będą się nadawały na karmę dla dzikich ptaków.

Odbywające się dziś protesty rolnicze, to czubek góry lodowej – efekt narastającej frustracji i poczucia zagrożenia środowisk rolniczych. Zagrożona jest nie tylko dochodowość działalności rolniczej – ale sama egzystencja gospodarstw, często, zwykle rodzinnych, będących jedynym źródłem utrzymania ich właścicieli.

 

Podobna sytuacja dotyczy jabłek, owoców twardych – tu również ceny są bardzo niskie, podaż dalece przewyższa popyt. Tu również będą ogromne straty.

 

Tymczasem trzeba sobie to uświadomić – tzn powinni to sobie uświadomić politycy: hodowla, czy też produkcja owoców, to inwestycja długofalowa, co najmniej kilkuletnia. Trzeba zainwestować i poczekać kilka lat, by przyniosła zyski. W tym czasie też trzeba żyć. To nie jest sytuacja analogiczna do pracy polityka: dziś przy tym biureczku, ale jutro mogę być przy innym, a z tego poprzedniego dostanę odprawę.

 

Brak zapewnienia opłacalności spowoduje że gospodarstwa rodzinne upadną. Plantacje zostaną zlikwidowane, lub sprzedane. Cała niezmiernie ważna gałąź gospodarki jaką jest rolnictwo zostanie zagrożona, a z czasem unicestwiona.

 

Oczywiście to samo dotyczy produkcji mięsnej ze szczególnym wskazaniem na wieprzowinę. Tu też z jednej strony mamy nieustanne deklaracje gęsto podlane sosem patriotyzmu – a z drugiej strony bezlitosne fakty. Pod pretekstem ASF wybijane są zdrowe stada, jest problem z uzyskaniem odszkodowań. Do tego problem ze zbytem.

 

Równolegle, gdzieś w tle jest problem polityczny, Państwo pamiętacie, że nie ma możliwości eksportu żywności do Rosji. To jest ogromny rynek zbytu, który wchłaniał każdą ilość naszych produktów. Ale nie wchłania, bo w ramach obowiązujących sankcji jest dla nas zamknięty. A co robią politycy, by ten rynek otworzyć. To samo co z małym ruchem granicznym z obwodem kaliningradzkim – nic. To nie ich problem, to problem jakich tam nieważnych ludzi.

 

Politykom wystarczy gwizdnięcie Tel Avivu, czy Waszyngtonu – i zrobią wszystko, pytając czy mogą zrobić więcej. Sprzedadzą swój naród, by dogodzić swoim mocodawcom. A tu, na miejscu uważają, że wystarczy jeździć, opowiadać wzruszające frazesy „o tych, co żywią i bronią”, obiecywać – nic nie robić. Nie zadbać o takie dopłaty, by towar w sklepie był w dostępnej cenie, a rolnik mógł spokojnie skupić się na produkcji, nie bojąc się nieustannie czy będzie miał za co żyć i produkować za rok.

 

Zaś mając na uwadze wszystko to czego świadkami byliśmy w ostatnich miesiącach, tę nieustanną upokarzającą służalczość naszych(?) władzwobec Izraela i pana Trumpa teścia Jareda Kuschnera – możemy jak sądzę zacząć snuć podejrzenia spiskowe. Przecież co i rusz mamy takie sytuacje że mimo solennych zapewnień takie czy inne grupy zawodowe, czy społeczne są zagrożone w swej egzystencji, żyją czy to w nieustannym zagrożeniu, czy na granicy egzystencji. Tam też poza deklaracjami rząd nic nie robi.

 

Zastanawiam się więc, czy i tu o to samo nie chodzi. O doprowadzenie tych ludzi do sytuacji kryzysowej, bez wyjścia. By MUSIELI sprzedać swe gospodarstwa i wynieść się nie wiadomo gdzie. A kupią inni, ci co mają pieniądze, wielkie pieniądze - i tylko czekają.

 

Doskonałym przykładem takiego działania, o którym nie wiadomo co myśleć: czy jest przykładem bezbrzeżnej głupoty, czy celowego sabotażu, jest jedna z ostatnich decyzji nowego ministra rolnictwa. Otóż zalecił on spryskiwanie plantacji rzepaku bardzo niebezpiecznym dla pszczół pestycydem – neonikotynoidem. Zaś Związek Pszczelarski i jego władze zostały o tym poinformowane … w dniu podpisania decyzji. Skutek może być taki, że wyginie znaczna część populacji pszczół. Wyginie, lub może wyginąć – zależy to w dużym stopniu od sposobu podania tego pestycydu. Raczej wyginie – bo, będąc swego czasu pszczelarzem, poznałem bliżej wrażliwość ekologiczną polskich rolników na tę część przyrody, która NIE JEST ICH – jest zerowa. Jeżeli im się napisze, że mają stosować 2 gramy/100litrów i opryskiwać wieczorem po czasie oblotu owadów – to na pewno 80% z nich wleje 5gram – i będzie opryskiwać w środku dnia, najlepiej wietrznego, bo wtedy preparat najlepiej się roznosi. Efektem połączeniu idiotycznego rozporządzenia z niedouczonymi rolnikami będzie katastrofa ekologiczna – bo bez pszczół będzie - stan Kononowicza, jeśli Państwo wiecie co mam na myśli.

 

Rolnicy są jacy są, sam wiem, że żadne szkolenia nie są w stanie zmienić ich nawyków. Ale przecież jest minister – wykształcony, bywający w świecie. Powinien wiedzieć, że w cywilizowanych krajach ten pestycyd jest – po prostu – zabroniony. Jest szlaban i koniec. Więc dlaczego wprowadza go do zastosowania w swoim kraju? Niech ktoś to wytłumaczy.... bo ja nie potrafię.

 

Ale jeżeli pamiętacie Państwo, kim był minister rolnictwa – zanim został ministrem rolnictwa – to być może wiele nam to wyjaśni. Pisałem o tym, ale przypomnę – pan poseł Ardanowski był – a może nadal jest – przewodniczącym parlamentarnej grupy ds stosunków polsko-izraelskich.

 

Wiec może to wszystko, to po prostu działanie na zlecenie? No, bo sami Państwo rozumiecie, czego się nie zrobi dla – braci. A kim są bracia pana premiera – no to sam nam przecież mówił – kto słuchał uważnie, ten wie.

 

 

 

Dziękuję za uwagę

KOMENTARZE

  • @Andrzej Tokarski
    Putin przedłużył embargo spożywcze. Władimir Putin przedłużył embargo spożywcze wobec krajów, które przyjęły antyrosyjskie sankcje, odpowiedni dekret został opublikowany na oficjalnym portalu internetowym z informacjami prawnymi. Ograniczenia będą obowiązywać do końca 2019 roku. Jak zaznaczali eksperci, ten krok nie wpłynie na ceny i inflację. W sierpniu 2014 roku Putin podpisał dekret zakazujący importu do Rosji niektórych produktów rolnych, surowców i artykułów spożywczych z krajów, które nałożyły antyrosyjskie sankcje: Stanów Zjednoczonych, państw UE, Kanady, Australii i Norwegii. Zakaz obejmuje mięso, kiełbasy, ryby, owoce morza, warzywa, owoce i produkty mleczne. Wraz z przedłużeniem zachodnich sankcji, Rosja również przedłużyła swoją odpowiedź, ostatnio do końca 2018 roku.


    Ps...I w ten sposób Rosja rozwija rodzimy przemysł spożywczy. To było do przewidzenia, poza opublikowanym terminem embarga. Rolnicy z UE dzięki własnym politykierom mogą już zapomnieć, że kiedykolwiek odzyskają Rosyjski rynek. A kiedy już politycy pójdą po rozum do głowy, rynek rosyjski nie będzie już taki chłonny jak kiedyś. Co gorsze dla nich i dla nas staje się pod tym względem samowystarczalny.
  • New PGR
    Plan, rozpisany zresztą na długie lata, jest prawdopodobnie taki, żeby zniszczyć wszystkie składowe polskiego rolnictwa, razem z ludzkim pogłowiem. Ma pozostać ugór i puste wsie, najlepiej zadłużone. Czyli brud, smród i ubóstwo.
    A potem ktoś (najprawdopodobniej pustynne juhasy) przyjdzie i to wszystko za bezcen wykupi. Kilku " szczęśliwców " nowy pan oczywiście pozostawi w NEW PGR, bo kto by na niego pracował.
  • @kula Lis 67 16:24:05
    rzecz w tym, że inne państwa organizują sobie współpracę omijając sankcje - ich rządy na to przymykają oko - i Rosja przymyka oko

    ale Polakom postawiono tak skuteczny szlaban - że skutki są widoczne. A wsparcia rolników ze strony rządu nie widać
  • @tańczący z widłami 16:28:57
    też coraz bardziej mam takie wrażenie. Deklaracje - o ile nie idą za nimi realne skuteczne działania - są gówno warte
  • @Andrzej Tokarski 16:43:33
    Prywatni nasi biznesmeni, etc..także handlują, Rosja i nasz rząd także na to przymyka oko.
  • @kula Lis 67 17:01:58
    dla stabilności branży istotna jest skala- jeżeli jest niewielka, nie ma znaczenia gospodarczego
  • Ta ostatnia niedziela
    Obawiam się, że doszło już do tego, że przeciętny polski rolnik jest dziś osobnikiem bezwolnym i zastraszonym, został wykastrowany unijnymi dotacjami i nie zastawi już kombajnami dróg w całej Polsce na znak (jakiegoś) protestu. Będzie brał pożyczki, będzie się zadłużał najczęściej na hipotekę i jęczał pod sklepem GS jak to ciężko. W niedzielę podziękuje na kolanach "św. Panience" w kościelnej szczujni , przeżegna się po trzykroć zamykając sobie czakry i poklepie pacierze, a potem zje na obiad ostatniego niedzielnego koguta w rosole.
    I tak skończy się polskie rolnictwo.
  • @tańczący z widłami, prawde piszesz! - ONI ziemi nie kupują! ONI ją zawłaszczają pożyczając na jej zakup wirtualne pieniądze! -
    .

    EU "rozdaje" też "zapomogi" na "rozwój" gospodarczy! (kogo??).


    - Po nakręceniu "koniunktury", ŻĄDOWI EXPERCI ogłaszają recesję i nikt z Polaków nie jest w stanie spłacić UNyjnej "pomocy materialnej" - Interes został ubity i Polak Słowianin, przy tej wspaniałej okazji również!

    Równocześnie podatki i ceny zostają podniesione, więc biedni ludzie zmuszeni są sprzedawać swój dorobek, majątek za grosze lub opuścić i pozostawić resztki swoich prywatnych posiadłości UNIjnym "FILANTROPOM".

    Natępnie, ŻĄD-owe służby policyjne "UJAWNIAJĄ" wielką BANKOWĄ "AFERĘ FINANSOWĄ" i teraz tracą chciwi inwentorzy, ciułacze BANKOWI i biedota pracująca.

    Resztę właścicieli przepędzi się pożarami, powodziami, epidemiami, kontrolowaną przez WSI chuliganką, wojną domową (rewolucją), pogromami... lub wojną.

    Tylko nędzaże, tak samo jak przed kryzysem, pozostaną na ulicy i stołować się będą w śmietnikach. A ich jedynym nowym zmartwieniem będzie wzrastająca konkurencja na miejscówki pod mostami, w kanałach i lęk o zasoby gospodarczo żywnościowe na ŻĄD-owych wysypiskach śmieci.


    Rozchwytywanie ziemi (zawłaszczanie - grabież)!!!!!!


    https://i0.wp.com/www.4vientos.net/wp-content/uploads/2016/09/DESPOJO-TERRITORIAL-DIBUJO-e1475247575618.jpg
    https://www.slowfood.com/wp-content/uploads/2016/09/landgrabbing.jpg




    Informacja na tabliczce:

    - - - - - - - - - - . WYDZIERŻAWIONE
    - - - - - - - - - - - - - -. NA TWOJE
    - - - - - - - - - - - - - .. WAKACJE


    http://4.bp.blogspot.com/-jsN1PIbES1s/VeEbJr_VuMI/AAAAAAAAATc/hHq2YFpmar4/s1600/78181_cartoon.jpg





    .
  • @Andrzej Tokarski 17:05:22
    Za rolnictwem murem wszyscy "politycy" powinni stać , a tu taka hucpa . Ave.
  • Trochę statystyk
    http://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php/Agriculture_statistics_-_family_farming_in_the_EU

    "Farms with no family labour force cultivated an average area that was almost 16 times as large as the average area cultivated by farms with only family workers"

    Na dzień dobry można by surowo karać oznaczanie owoców i warzyw, czy mięsa jako polskiego, gdy pochodzi z importu, bo bywa, że się tak je oznacza (po wcześniejszym przepakowaniu, podobnie jak Chiński miód oznaczany jako pochodzący "z krajów UE"). Na dłuższą metę z masówką się nie wygra i rolnicy muszą wybrać - albo eko (rolnicy z zamiłowania, gdzie większość potrzeb żywnościowych sami zaspokajają + lokalny/internetowy handel we własnym zakresie), albo masówka. Eksport do Rosji - tak jak to każdy inny robi, przez inne państwo (Białoruś). Rozwijające się Chiny mają spore niedobory np. zbóż, aktywnie od lat kupują ziemię we wschodniej Europie. Świniaki też jedzą.

    http://www.fooddialogues.com/article/average-age-american-farmer/
    https://www.nextbigfuture.com/2016/02/average-age-of-japanese-farmers-is-66.html
    https://www.huffingtonpost.com/terezia-farkas/why-farmer-suicide-rates-_1_b_5610279.html

    "In the U.S. the rate of farmer suicides is just under two times that of the general population. In the U.K. one farmer a week commits suicide. In China, farmers are killing themselves daily to protest the government taking over their prime agricultural lands for urbanization. In France, a farmer dies by suicide every two days. Australia reports one farmer suicides every four days. India yearly reports more than 17,627 farmer suicides."

    Z żywnością będą problemy wszędzie, jak nic się nie zmieni (a bez powodu się nie zmieni). Dobra żywność (nie wypłukująca z organizmu resztek witamin i minerałów, jak to już bywa, a przeciwnie - bogata w wartości odżywcze) musi kosztować. Politykom jest to nie na rękę, wyszło by wtedy ile ludzie zarabiają (po uiszczeniu 80% daniny)...
  • @Repsol 20:04:31
    szkoda Leppera - przydałby się chłopisko nie raz - teraz też go brakuje

    Czołem
  • @tańczący z widłami 19:09:04
    muszą potrafić się postawić na ostro - jak francuscy rolnicy. Jeżeli tego się nie nauczą - zostaną wykończeni, a ich ziemia zagrabiona za długi z kredytów nie do spłacenia

    Z tego, że ktoś ma złowrogi plan wobec polskiej wsi - wcale nie oznacza że nie można zbudować kontr-planu - tylko trzeba odwagi. Zdrowaśki nic nie dadzą - Matka Boska - z tego co wiem - jest żydówką, więc nie ma co liczyć na opiekę
  • @k4tx 20:59:35
    na dzień dobry rząd musi chcieć pomóc polskim rolnikom i chcieć dbać o całą gałąź - a ja mam narastające wrażenie, że rząd składa deklaracje by zyskać czas a w tym czasie tworzyć fakty dokonane
  • @k4tx 20:59:35
    „Jak pomóc rolnikom?”
    „Rozmawiać na temat ich depresji”

    Nie wprowadzić rządowe regulacje i zarządzenia, aby ich produkcja się opłacała, co to, to nie. Przecież cały łańcuch pośredników musi się wzbogacić na ich pracy. Po prostu z nimi rozmawiać.

    Gdzie my żyjemy?
  • @Lotna 21:37:06
    Czekam tylko na nowe podatki gruntowe , wodne i od powietrza . Ukłony. Ps. Żyjemy jak widać w dzikim kraju.
  • @Lotna 21:37:06
    Kosiur wkleił pod postem Nikandera link do interesującego wykładu Józefa Kamyckiego - o pętaniu polskiej przedsiębiorczości.

    Polecam, bardzo cenny materiał
  • All
    polecam wszystkim przesłuchanie wykładu Józefa Kamyckiego

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/07/13/rozbior-gospodarczy-polski-pod-wladza-rezimu-iiizydo-rp-polin/
  • @Andrzej Tokarski 21:20:57
    Dokładnie tak. Wieś potrzebuje współczesnych kosynierów, a my mamy jak na razie tylko koła gospodyń wiejskich piekące racuszki, plecące wianuszki i śpiewające oj dyna dyna pogziła się Maryna.
  • @Repsol 21:45:12
    To też, tylko że to jest problem w skali światowej. Monsanto/Bayer ma produkować żywność i nikt więcej i to nie jest żadna teoria spiskowa.
  • @Lotna 22:17:26
    Jesteśmy równo robieni w konia , przez magdalenkowych antypolaków . Salute .
  • @Repsol 23:09:33
    Z samymi antypolakami rodem z Magdalenki, to byśmy sobie poradzili, ale teraz mam już na karku USA Army, agentów Mosadu, gangsterów z pod znaku holocaust industry i Bóg wie kogo jeszcze
  • @tańczący z widłami "USA Army, agentów Mosadu i Bóg wie kogo jeszcze"
    .

    "żeby nie być gołosłownym"


    http://wps.neon24.pl.neon24.pl/post/144560,amerykanie-kontroluja-kierowcow#comment_1472830




    .
  • @Andrzej Tokarski 21:45:47
    Ma Pan na myśli link do wywiadu p. Kamyckiego dla targentv, który p. Kosiur wkleił na swojej stronie i dodał jako komentarz na blogu nikandera pod jego wpisem polecającym swój wywiad?
  • Farmerzy z Poludniowej Afryki przenosza sie do Rosji i sa witani
    chlebem i sola. Brawo Putin.
    https://www.youtube.com/watch?v=UybRSF_3WXE
  • @Lotna 01:14:36
    tak, niżej podałem link
  • @Andrzej Tokarski
    Rolnicy protestowali przed Kancelarią Premiera. "Oczekujemy konkretnych działań i konkretnych rozmów". Rolnicy zakończyli demonstrację pod Kancelarią Premiera w Warszawie, wcześniej przekazali swoją petycję dla szefa rządu. „Oczekujemy konkretnych działań i konkretnych rozmów” powiedział jeden z liderów protestu prezes Unii Warzywno - Ziemniaczanej Michał Kołodziejczak. W demonstracji uczestniczyli m.in. sadownicy i producenci wieprzowiny. Organizatorzy chcą poprzez protest zwrócić uwagę na zły stan polskiego rolnictwa. Informują, że cena ziemniaków u rolnika wynosi 20 groszy za kilogram, a w sklepie kosztują one ok. 2 zł. Przekazaliśmy pismo w KPRM. Jest to odezwa polskiej wsi do premiera. Oczekujemy konkretnych działań i konkretnych rozmów, a nie tylko bezproduktywnego gadania. Nie chcemy, by producent zarabiał nie wiadomo ile, ale niech to będzie coś, co wystarczy na prowadzenie godnego życia. Granice opłacalności muszą być spełnione. Oczekujemy na odpowiedź od premiera. Z Ministerstwem Rolnictwa już się nagadaliśmy i wiemy, że jego nieporadność nie przynosi dobrych efektów powiedział na zakończenie demonstracji Michał Kołodziejczak.


    Ps.. I oczywiście w TVP nawet nikt się nie zająknie o proteście rolników i sadowników, lepiej podniecać się emisją filmu "Sanctum" i wyjściem platfusów, nowośmiesznych i peeselowców z obchodów 550-lecia parlamentaryzmu. Mam w rodzinie rolników plantatorów. Nie mogą sprzedać owoców nawet po kosztach produkcji(sprzedali czarną porzeczkę po 20 gr za kg(20 groszy!). Zebrane owoce miękkie muszą być oddane tego samego dnia do skupu. Nie da się handlować detalicznie. To nie 100 kg ale wielkość rzędu kilku ton codziennie. Maliny na skupie 1.20-1.50zł/ kg, porzeczki po 0.20gr/kg, wiśnie po 0.90gr/kg, truskawki były po 2zł/kg, sadownicy w sistry okolicy likwidują plantacje. A w poniedziałek Czaputowicz podpisał na Ukrainie długoterminową umowę na zakup ukraińskich malin, ponadto sprowadzają maliny z Serbii, dookoła Lidle, Stonki-Biedronki....Nasze sadownictwo upada, a my finansujemy je na Ukrainie (z gwarancją zbytu na polskim rynku)! Nie ma takich słów, które są w stanie oddać to, co wyprawia "dobra zmiana". Brawo PiS, bawcie się dalej, paktujcie z żydami i banderowcami. Upadnie krajowa produkcja owoców to wszyscy zbiednieją (producenci maszyn, nawozów, środków ochrony) pomyślcie o tym drodzy konsumenci, zanim skrytykujecie protesty rolników. Zadałem sobie trud sprawdzenia skąd są ziemniaki w sieciówkach. Niewiarygodne, z Niemiec, z Maroka, z Egiptu, z Izraela. Są tańsze niż nasze, bo poza asortymentowe, śr. ok.3-4 cm, czyli to ziemniaki "przemysłowe", na mączkę, spirytus, grys, są niejadalne! Osobiście kupuję u polskiego gospodarza tak ziemniaki, warzywa, owoce, są wyśmienite i zdrowe, bez chemii. Dobrze, że nie leżymy na Saharze,bo piasku by zabrakło. "Polska" na niebywałą skalę kupuje.. niemiecki prąd! Bo nasz jest jest nieekologiczny. Niemiecki, z brunatnego, uzdrawia! To nie przeszkadza "nam" importować węgiel ruski! Poza ruskim kupujemy też ukraiński i uwaga uwaga, australijski. 12 mln ton surowca sprowadzonego z zagranicy, z tego ok. 60 proc. z Rosji – to wynik za 2017 r. Po dwuletniej przerwie staliśmy się importerem netto: więcej kupiliśmy, niż wyeksportowaliśmy. Kto wie, czy wieprzowiny z Izraela nie będziemy wkrótce kupować. Kto im zabroni?
  • @Andrzej Tokarski
    Współorganizator protestów rolniczych alarmuje! "Sytuacja jest tragiczna. Jest to celowa praca obcego kapitału". Mam nadzieję, że scalenie sił pomoże w walce o nasze postulaty powiedział w rozmowie z „Super Expressem” współorganizator protestów rolniczych Norbert Jarosław z Unii Warzywno-Ziemniaczanej. Sytuacja jest tragiczna ocenił stan polskiego rolnictwa. Podam przykład dotyczący na co dzień każdego. W hurcie sprzedajemy ziemniaki w cenie 0,25 gr za kilogram. W sklepie dokładnie te same ziemniaki kosztują 2,50 zł. Dziesięć razy więcej! wskazał konkretne przykłady. Współorganizator protestów rolniczych ubolewa, że „premier rozłożył ręce” i stwierdził, że nic nie może pomóc. No i rozkładaniem rąk nie uzdrowił rolnictwa. Stwierdził, że nic nie może, bo wszystko jest sprzedane w obce ręce. Reakcja premiera była wymowna podkreślił. Ministerstwo rolnictwa po skargach sadowników zwróciło się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, żeby zbadał czy na rynku nie doszło do zmowy cenowej między skupującymi owoce. Bardzo dobrze, coś wreszcie może się zacznie dziać. Wedle mojej wiedzy rzeczywiście mamy do czynienia ze zmową cenową powiedział Norbert Jarosław. Jest to celowa praca obcego kapitału dodał. Wyjaśnił, że celowa praca obcego kapitału ma doprowadzić do upadku polskiego rolnictwa. Chodzi o to, aby kupować produkty od swoich, a nie od polskich producentów. A brak rynku zbytu będzie powodował bankructwa przekonywał Norbert Jarosław. Odniósł się również do głośnej w ostatnich dniach spraw dotowania upraw malin na Ukrainie przez polskie MSZ. To bez sensu. Polscy rolnicy mają tyle dobrego towaru, a MSZ dotuje naszych sąsiadów? Ocenił, że wolny rynek we Francji i w Niemczech jest mitem. Tak naprawdę tamtejsze władze chronią swoje rynki przed produktami rolnymi m.in. z Polski. We Francji nie znajdzie pani polskich ziemniaków. Jednak francuskie w Polsce są. A żeby znaleźć polskie ziemniaki w supermarkecie, trzeba się napocić! wskazał. Zależy nam, aby uświadomić ludziom, że maliny z Ukrainy są faszerowane różnymi środkami, których w Polsce się nie stosuje, bo to nielegalne stwierdził. W naszym kraju mamy do czynienia ze zdrowszą żywnością podkreślił.



    Ps..Trzeba jasno powiedzieć jakiego kapitału czyli żydowskiego. Po co głosowaliście na PO/PSL, partię, która wyprzedała przetwórnie płodów. "Kto głosuje na złodzieja, sam jest złodziejem" - Orwell. Dlaczego współorganizator protestów rolniczych nie protestował za rządów PO/PSL? Wszystko było cacy a pośrednicy przejęli zwyczajowo handel. Rolnicy najwyższy czas rozliczyć PO i Pawlaka z bandą z PSL! Przez 25 lat karmili nas bzdetami, że tylko obcy kapitał postawi Polskę na nogi...a prawda jest taka, że z Polaków zrobił tanią siłę roboczą, która na dodatek finansuje niskie ceny w Niemczech, Anglii, Francji, Portugalii etc...prawie całe przetwórstwo żywności jest w obcych rekach, tylko polski rolnik się ostał i musi tym lichwiarzom sprzedawać towar za śmieszną kasę. Najpierw Balcerowicz i Lewandowski wyprzedali za grosze nasze przetwórnie owoców i warzyw, a teraz niemieccy i francuscy właściciele tych przetwórni spotykają się przed zbiorami i ustalają cenę skupu owoców i warzyw. Ta cena jest zawsze mocno zaniżona i nieopłacalna dla producenta. To polskie przetwórnie (kapitał różny) pod przykrywką rządowego wspierania rolnictwa ekologicznego na Ukrainie tworzą tam plantacje. Urzędnicy tam spolegliwi, robotnik za miskę ryżu pole obrobi. Zagraniczny właściciel przetwórni owoców płaci na skupie polskiemu plantatorowi 1,20 za kg malin! A chazarski min. rolnictwa zezwolił na stosowanie zakazanej w UE neonikotynoidy paraliżującej pszczoły i owady zapylające! To co dzieje się w biznesie rolniczym i handlowym żywnościowym to jest zwykły bandytyzm. Podobnie dzieje się w lokalnych biznesach medialnych i środowiskowych. A to co sklepy koncerny sprzedają to trucizna, naszpikowana nawozami, najlepiej to znają osoby z rakiem.....To prawda, że polski podatnik sponsoruje rozwój rolnictwa i sadownictwa na ukraińskich czarnoziemach. Tak działa tzw. wolny rynek, a tak nawiasem mówiąc to protestują ci sami którzy się go tak bardzo domagali. Panowie w USA 90% farm to własność banków i korporacji. Kiedy zmądrzejemy i weźmiemy obcy kapitał za mordę, my postępujemy zgodnie z prawem, a oni biją poniżej pasa. W marketach technicznych: nie ma np. polskiego drutu tylko niemiecki albo francuski. To co dzieje się w biznesie rolniczym i handlowym żywnościowym to jest zwykły bandytyzm. Podobnie dzieje się w lokalnych biznesach medialnych i środowiskowych. Jedyne wyjście to opuszczenie żydolewackiej i pedalskiej UE z alkoholikami i złodziejami u władzy. Jedyny sposób Polexit! Słyszałem Morawieckiego, który tłumaczył, że kapitał ma narodowość. Nie raz mówił, na czym polega patriotyzm gospodarczy. Tylko zacietrzewieni nie chcą słuchać. Chodzimy jak te bezwolne ćmy do niemieckich, francuskich... sklepów i narzekamy, że polskich nie ma, polskie osiedlowe sklepy upadają z braku klientów. Każdy z konsumentów polskich powinien pomóc polskim rolnikom. Każda gospodyni domowa robiąca przetwory z polskich warzyw i owoców kupionych na polskim bazarze, straganie ulicznym, sklepie osiedlowym staje się "polskim przetwórcą". Taka postawa pomnożona przez miliony świadomych swojego patriotyzmu konsumentów jest skarbem w każdym państwie. Przypomniał mi się film, na którym widziałem bezwzględnych strażników miasta Warszawa wysłanych przez HGW do likwidowania straganów ulicznych, ponieważ nie pasują do wizerunku stolicy. Widziałem młodego mężczyznę trzymającego w rękach koszyczki z truskawkami broniącego się przed konfiskatą jego własności. Ten mężczyzna płakał i krzyczał, że ma na utrzymaniu dzieci, że nie daje rady z pensji utrzymać rodziny, że musi sprzedać te pierniczone truskawki, żeby żyć! Gdybym tam był, kupiłbym od niego wszystkie pierniczone truskawki i rozgniótłbym je na gębach tych bezdusznych potworów nie bojąc się konsekwencji. Przypomnę, że to minister Skarbu A.Kamela-Sowińska sprzedała polskie cukrownie Niemcom–koniec upraw buraka cukrowego w zachodniej RP http://poznan.naszemiasto.pl/archiwum/majstersztyki-minister-skarbu,155223,art,t,id,tm.html
    A niemiecki cukier w Kauflandzie już po 1.29 zł!
  • @staszek kieliszek 03:49:10
    Subscribe to Vesti News

    https://www.youtube.com/channel/UCa8M...

    Almost 15,000 descendants of South Africa's white colonists are thinking of moving to Russia. They are ready to make a contribution to the farming development of the South of Russia, to invest their money in the Russian economy, and give English lessons. At the first stage, about 30 families are going to migrate.
  • @kula Lis 67 12:40:38
    sam Waść widzisz - jest problem i to poważny
  • @kula Lis 67 12:44:19
    żeby się oni tylko deczko nie zdziwili - jak już osiądą w tej Rosji

    jak za komuny napis na wejściu do jednostki wojskowej: Witamy Was! - Mamy was!!!
  • @Andrzej Tokarski 13:11:28
    Tak było, poważnie? :)

    Może nie będzie tak źle, a ci ludzie nie mają wiele opcji. Taka Kanada np. woli przyjąć 10 kolorowych muzułmanów niż jednego białego, czy nawet kolorowego chrześcijanina.
    Dla nich to jest sprawa życia i śmierci, rząd RPA chce ich wywłaszczyć bez rekompensat, wielu żyje w obozach. Wyrzucą wszystkich białych farmerów, a za parę lat RPA będzie przymierała głodem, bo nie będzie komu żywności produkować.
    Podobnie zresztą jak Polska, kiedy polscy rolnicy zostaną wywłaszczeńi za długi przy tak niskich cenach skupu. A wtedy tylko GMO.
    Jak się temu wszystkiemu dokładnie przyjrzeć, to nie wiem, czy Rosja jest aż tak złym wyborem...
  • @Lotna 22:59:35
    1. bywało

    2."lepszy w wolności kęsek lada jaki - niźli w niewoli przysmaki" - pisał poeta - Afryka należy do Czarnych - dopóki nie dotarli tam biali włóczędzy, jakoś ludzie żyli, zwierzyny nie brakowało, nikt nie wybijał milionów zwierząt dla trofeów. To samo dotyczy też Ameryki Północnej - to ziemia Indian, nie białych złodziei

    3. faktem jest, że w Rosji nie będą mogli tak hulać - jak w RPA - to im w sumie dobrze zrobi na charakter

    sorry że tak na poważnie, ale jak mówią - "ten typ tak ma"
  • środki ochrony powinni ich używać tylko przeszkoleni ludzie
    No wydaje się że rolnictwo jest zaorywane....
    To co się dzieje to wielki skandal... pytanie kto przeszkadza rolnikom się zjednoczyć, gdzie jest państwo polskie, bo go nie widać...
    NO i nowy minister -cymbał delegowany na rolnictwo. Skąd oni wzięli tego buraka... Następny szyszko.
  • Autor
    A jest jeszcze problem z cenami ziemi. Pisałem niedawno:

    "jesteśmy juz w tej UE lat kilkanaście i ceny powinny nie tylko zmierzać do wyrównania, ale i jako ziemie znacznie zdrowsze, nawożone naturalnie, nie przenawożone nawozami sztucznymi, a tym samym nie wyjałowione z pozostałych około 60 minerałów powinny być wyraźnie droższe jak te na Zachodzie.

    Co się więc stało. Są przede wszystkim cztery rzeczy - nie wiadomo która nas bardziej niszczy:
    1. Krzywdzące dotacje
    2. Sztuczne problemy ze zbytem przez handel opanowany przez firmy zachodnie
    3. Sztuczne preferencje dla biznesu zachodniego
    4. Brak faktycznego wolnego rynku przy rynku regulowanym preferującym wielkich a tanich, choćby o zabójczo niskiej jakości produktów rolnych - a to zmierza wprost do likwidacji gospodarstw rodzinnych.
    To zaś mamy zagwarantowane w obowiązującej Konstytucji.
    "Art. 23.
    Podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne. Zasada ta nie narusza postanowień art. 21 i art. 22."

    Może i dlatego żydokomuna tak bardzo chce ją teraz zmieniać.

    Samo zaniżanie wartości polskiej ziemi i otwieranie się Polski na jej sprzedaż podmiotom zagranicznym mimo braku realnych warunków symetrii to też akt wrogi Polsce i wszyscy winni tu zaniedbań i zdrad muszą zostać najsurowiej osądzeni".
  • @miarka 12:33:30
    zmiana ustawy o obrocie ziemią rolną pod pozorem uszczelnienia rynku w obronie przed spekulacjami i wykupem tak naprawdę przyniosła efekt odwrotny - zaostrzyła kryteria obrotem ziemią między Polakami - a otworzyła, czy też pozostawiła otwarte dla związków wyznaniowych - więc przede wszystkim żydowskich - choć dla mnie kościół katolicki niczym szczególnym się nie różni - jest równie pazerny, równie zakłamany i w istocie przecież jest kolejną żydowską gminą wyznaniową żyjącą na koszt nie tylko swoich owieczek, ale w istocie wszystkich obywateli

    Była po drodze jakaś nowelizacja, ale w istocie niewiele ona zmieniła co do meritum
  • @Andrzej Tokarski 13:06:36
    "Zmiana ustawy o obrocie ziemią rolną ... zaostrzyła kryteria obrotem ziemią między Polakami - a otworzyła, czy też pozostawiła otwarte dla związków wyznaniowych - więc przede wszystkim żydowskich...".

    Tego nie można nazwać ustawą państwową, ani w ogóle prawem - to jest z gruntu nielegalne.

    Pierwszym tu kryterium musi być aby państwowy akt prawny był dla dobra Narodu którego to Państwo jest dobrem wspólnym i własnością niezbywalną, dalej dla jego wszystkich obywateli, a w trzecim żeby dotyczył w równym stopniu wszystkich w państwie - tak osób jak instytucji.

    Nie jest prawem akt prawny który uprzywilejowuje kogokolwiek (tutaj uprzywilejowuje te związki), bo każdy przywilej niesie za sobą dyskryminację tych co nie są tym przywilejem objęci.
    To jest sprzeczne nie tylko z Konstytucją:
    "Art. 32.
    1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny".

    ...ale i elementarnym rozumieniem prawa i praworządności oraz sprawiedliwości.

    Ten bubel prawny, faktyczny akt bezprawia, musi być natychmiast wyrzucony na śmietnik, a jego destrukcyjne dla Polski i Polaków skutki naprawione.

    Oczywiście to nie jedyny problem...
  • @Andrzej Tokarski 13:06:36
    PS. Oczywiście rozliczyć i surowo ukarać trzeba wszystkie władze państwowe które to uchwaliły i dopuściły do stosowania - zwłaszcza sądy i trybunały.
  • @miarka 14:50:50
    Oczywiście rozliczyć i surowo ukarać trzeba wszystkie władze państwowe które to uchwaliły i dopuściły do stosowania - zwłaszcza sądy i trybunały." - tylko jest jeden mały problem - nie za bardzo wiemy jak i kto miałby to zrobić.
  • @Andrzej Tokarski 15:04:36
    " tylko jest jeden mały problem - nie za bardzo wiemy jak i kto miałby to zrobić".

    To akurat wcale nie jest ważne - "wyjdzie w praniu".
    Ważne kto zacznie.
  • @Andrzej Tokarski 00:33:31
    No tak, tylko że ludzie którzy żyją w tych krajach, to nie ci sami, którzy te ziemie podbijali i mordowali tamtejszą ludność. Byli to ich przodkowie, a w większości po prostu inni biali. Nikt nie zasługuje na ludobójstwo, bo 200 czy 300 lat temu mordowano tubylców. Faktem jest, że biali farmerzy w Afryce znają się na rolnictwie, w przeciwieństwie do murzynów. Posiadać ziemię nie wystarczy, trzeba jeszcze wiedzieć, co z nią zrobić, a takie doświadczenie nabywa się latami, a raczej przez pokolenia.
  • @Andrzej Tokarski 15:04:36
    Przedsiębiorczość jest sztuką, której rolnik nie zna lub jest za nią karany (mandaty straży miejskiej), likwidacja targów, straganów, sklepików osiedlowych i brak chłodni, spółdzielczych zakładów przetwórstwa itp. za PO/PSL..Nie łudźcie się! PiS nic nie zrobi bo jest tylko trybem w tej maszynie pt. "Sprzedaż Polski". To inni już dawno podejmują decyzje, które ten w podskokach realizuje. Zresztą nie tylko PiS przedtem też, SLD, PO/PSL. Niestety dowodem jest to, że niby rolnik, niby działacz a "nie wie", że rolnicy do samoorganizacji muszą mieć dostęp do tanich długoterminowych kredytów a mają podatki i to wysokie, jeżeli chcieliby inwestować w przetwórnie i handel zwiększa jeszcze ryzyko. Nie kupuję u Niemca, Anglika, Francuza, Portugalczyka, Hiszpana. To ich markety zabiły polskie sklepy i hurtownie, a teraz kolej na rolnictwo i drobną produkcję. Kraj półkolonialny, a wy dalej kupujcie u wroga. Drodzy rolnicy nie macie prawa protestować i tak się dowiecie że to wina kogoś tam, kiedyś tam i usłyszycie że rząd rozwiąże wasze wszystkie problemy w 2027 roku.
  • @kula Lis 67 18:28:39
    polecam zalinkowany wyżej wywiad z Józefem Kamyckim - dużo mówi o polskiej przedsiębiorczości - i kłodach rzucanych pod nogi
  • @Andrzej Tokarski 15:04:36
    Protestować trzeba było jak chazarokomuchy z SLD i PO/PSL wyprzedawały przetwórnie owoców, opowiadając bajki o magicznym rynku i kapitale bez narodowości. Niszczenie polskiego rolnictwa na dobre zaczęło się za ministrów z PSL od wstąpienia do UE. Takie bagno i szwindle wytworzyły się na wsi, że nie sposób się połapać. To takie trudne sprawdzić czy jest zmowa cenowa? Porównać ceny jakie oferują producentom międzynarodowe koncerny w Polsce i w swoich krajach. A potem się nie bać i wymierzyć surowe kary albo zrezygnować ze stanowisk! No chyba jesteśmy nowym Tuskiem, co nic nie może. Cel powinien być jeden i do realizacji od zaraz. Cena dla rolnika max mniejsza o 100% od ceny w sklepie. Np jeśli kobiałka malin w sklepie to 6 zł, to cena dla rolnika 3 zł! A nie 1.50 zł/kg., etc..Ministrowie rolnictwa także i z PiS od lat obserwują jak są okradani rolnicy. Ministrowie środowiska z PiS od lat obserwują jak powstaje zamek w Puszczy Noteckiej. I za te obserwacje należą im się nagrody. Kwota nagród przyznanych pracownikom Ministerstwa Rolnictwa w 2017 roku wyniosła 5 milionów 957 tysięcy złotych. A to oznacza, że w rolnictwie jest bardzo dobrze! Chłopi się nie znają. Nie wierzę w efekty działań Ministerstwa. Bo przecież równolegle ewidentną zmowę cenową i dobijanie polskiej hodowli mamy od lat na skupach tuczu wieprzowego i nic. Już nie ma polskiej hodowli. A katastrofa z cenami trzody chlewnej zaczęła się od momentu wyprzedaży za bezcen największych polskich zakładów Animexu i Sokołowa oraz wprowadzenia tzw. tuczu kontraktowego. Niestety bez odbudowy polskich przetwórni i skupów nic się nie zmieni.
  • @Lotna 18:17:23
    ...ani mi w głowie oskarżać Panią o wybicie Indian - tylko że co do zasady nie zmienia to obrazu sytuacji
    po prostu nie jest tak, jak nam się wmawia - że celem człowieka powinien być nieustanny rozwój, ekspansja i bogacenie się - więc to "zagospodarowanie" terenów niewłaściwie użytkowanych przez "dzikich" - jest jedynie naszym punktem widzenia, wspartym karabinem i pałką.

    Kto się bliżej zetknął z tymi "prymitywnymi ludźmi" i ich sposobem życia - często zmienia zdanie, też chce tak żyć. Z ochotą pozbyłby się tzw dorobku cywilizacyjnego, by zyskać spokój wewnętrzny. Ale to bardzo trudne - bo wzorzec życia białych jest wszędzie, skaził również Indian, Afrykanów, Wschód...
  • @Andrzej Tokarski
    [Premier zwrócił się nawet do protestujących, którzy zakłócali uroczystość. Dla państwa, którzy staracie się zakłócić uroczystość, chcę przywołać jedną istotną okoliczność. To prezydent Lech Kaczyński jako prezes NIK w 93 roku opublikował pierwszą w historii listę grabieżczych prywatyzacji. To lista, która do dzisiaj powinna być listą hańby dla władców III RP. Bo ona doprowadziła do tego, że osoby, które dzisiaj słusznie protestują i domagają się wsparcia w obszarze produktów rolnych, właśnie tamta grabieżcza prywatyzacja doprowadziła do tego, że firmy przetwórstwa rolnego zostały wyprzedane w obce ręce. Obcy kapitał, który kontroluje np. przetwórstwo owoców, powoduje, że my dzisiaj jesteśmy w zupełnie innym położeniu mówił Mateusz Morawiecki.] Rolnicy powinni podziękować za skutki "uzdrowienia" rolnictwa Balcerowiczowi oraz rządom PO-PSL. Jeszcze długo będziemy odczuwać, przejęcie za bezcen naszego przemysłu spożywczego przez obcy kapitał. Zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego zostały za grosze "sprywatyzowane" w ręce niemieckie przez chazarów Lewandowskich, Liberadzkich, Balcerowiczów, libertynów brylujących teraz w KE i wspierających PO-PSL. Niestety i sami rolnicy w latach 90-tych niszczyli spółdzielnie, wszelkie przetwórstwo żywności i działalności na wsi. Nie docierały do nich żadne argumenty. To co było wspólne rozkradali i jest co jest. Jak myślicie rolnicy dlaczego wam eurokołchoz dał dopłaty? Byście nie byli konkurencją dla towarów z zagranicy a przetwórnie są prywatne i państwo nie ma nic do tego. Kiedyś rolnik żywił dziś nie. Ten rząd nie jest polski, gdyż lekceważy krytyczną sytuację rolników i dopuszcza, a wręcz promuje niekontrolowaną imigrację (infiltrację) obcokrajowców do Polski. To nie obcy kapitał dofinansowuje uprawę malin na Ukrainie by zbudować konkurencje. Niestety to obecny rząd dofinansowuje plantacje malin na Ukrainie i zawiera umowy kontraktacyjne! ale z polskim producentem takich umów się nie zawiera. Polaka zniszczyć trzeba! Pytanie do PMM w sprawie rolników: czy państwo będzie popierać rolników w celu odbudowania (ewentualnie wykupienia), a więc powstania polskiego przemysłu rolniczego? To musi być możliwe. Również przez ekstensywne popieranie tworzenia lokalnych producentów rolniczych. Jak dotychczas postępowanie w tym kierunku było skutecznie sabotowane i bojkotowane nie tylko przez PO/PSL ale niestety również i PiS niezależnie od odwrotnie brzmiących wypowiedzi. To się również musi zmienić i to natychmiast jeżeli PiS nie chce na wsi przerżnąć wyborów. A to jest około 5-8 mln głosów. Jeżeli rolnicy zobaczą, że jest taka wola, to będą mogli również sabotować zagraniczne zakłady i w ten sposób wpędzić je w bankructwo i na końcu przejąć na deser.
  • @Andrzej Tokarski 18:40:25
    Znam ten wywiad. Pzdr!
  • @kula Lis 67 19:23:51
    pan premier gada i gada - nie wiedział wczesną wiosną, a może w zeszłym roku, że w lecie dojrzewają warzywa i owoce i co roku jest problem ze zbytem z niskimi cenami. Co roku rolnicy zgłaszają swoje problemy i co roku nic z tego ie wynika.

    Teraz też pogadał i pojechał - "będą monitorować"

    Ci rolnicy dziś nie mają zysków ze swoich upraw. Jak któryś ma kredyt, a wielu ma - to nie z czego go spłacać. Gadaniem niczego się nie zmieni
  • @Lotna 18:17:23
    " Posiadać ziemię nie wystarczy, trzeba jeszcze wiedzieć, co z nią zrobić, a takie doświadczenie nabywa się latami, a raczej przez pokolenia".

    W czasach kiedy Ruskie pryjeźdźali do nas na handel rozmawiałem z Ukrainką. Po polsku bo ona była w jakimś stopniu Polaczka. Właśnie o rolnictwie. Zaskoczyło mnie iż stwierdziła że oni sami nie potrafią uprawiać ziemi, nie mają o tym pojęcia, że muszą się otworzyć na fachowców z zagranicy. Zaskoczyło, bo z "Ogniem i Mieczem" wiedziałem, że dawniej umieli wszystko (a Sienkiewicz jak już coś pisał to w bardzo solidnym udokumentowaniu, mimo iż to tylko powieść (tak rozumiał swoją misję pisarza).
    Pierwsza myśl, to czy opłaciła im się "rzeź Wołyńska" w wydaniu Chmielnickiego?

    O kapitale nie wspomniała, ale szybko okazało się że nie tylko do mnie poszedł ten przekaz.
    Wkrótce przyszla wiadomość że polska mafia zainwestowała na Ukrainie 7, czy 8 miliardów złotych.
    I druga jeszcze bardziej szokująca - o ile w latach 2005-2007 mafia polska w ogóle zaprzestała aktywności, to po 10.04.2010, że wobec Ukrainy mafie polska i rosyjska się połączyły i podporządkowały sobie mafię ukraińską.
    Odtąd wokół Ukrainy zaczęły się dziać z "polskimi" władzami dziwne rzeczy, nie mówiąc już o tym że rodziny Brzezińskich, Bidenów, plus Soros i za nimi rzad USA (kto rządzi rządem USA?) też tam ulokowały swoje kapitały - nawet Trump, choć inna linia też to respektuje (tam też mają swoje zmowy "Wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy waszych").
    Oczywiscie w tym układzie Chińczyków, którzy też sie tam zaangażowali i już zapłacili za spore kawałki ziemi na Ukrainie wygryziono, i chyba bez zwrotu tego co zainwestowali.

    A dzisiaj nas się informuje że z Ukrainy sprowadzamy "produkty rolne". - I że czuwa nad tym sam "polski" minister spraw zagranicznych.
    (to "polski" to tez na miarę wielkiego szoku).
    Cóż to muszą być za cudactwa to, co jest do Polski z Ukrainy importowane - produkty które nawet nie leżały koło produktów rolnych i są raczej produktami "rolnopodobnymi"???
    Jakim prawem oni piszą że to jest "Made in Ukraina", jak prawie wszyscy mają w tym swój udział (Montsanto pierwsze), ale Ukraińcy to na pewno nie (co najwyżej jako "niewolnicy niewykwalifikowani najemni").
    (Zreszą z produktami "made in Poland" przy Ciaputowiczu musi być podobnie. Ileż razy on już miał wylatywać i dalej jest?).
  • @miarka 22:36:45
    to szalenie interesujący wątek - czy mógłby Pan podać jakieś źródło tych wiadomości - formalne, nieformalne, oczywiste, dorozumiane?
  • @Andrzej Tokarski 22:53:37
    Co do źródeł to nie - to z osobistych kontaktów.
  • @Andrzej Tokarski 22:53:37
    Tak w dopowiedzeniu to dodam, że w początkach tych "przecieków" które otrzymywałem, to moja firma dobrze funkcjonowała, a więc ich nadawca myślał, że mogę być w jakichś mocnych układach - na tyle żeby mnie mieć za kontakt, a jednocześnie pozostać bezpiecznym, bo jeżeli nie jestem, to i tak użytku z tego nie zrobię, co najwyżej przekażę dalej (co jak się po latach okazuje, dla nadawcy też miało być korzystne).
    A z tymi przeciekami to też - jednym się wierzyło, innym nie. Był np. na początku lat 90-tych taki, że można robić kanty na podatkach, bo przez długi czas nie będzie kontroli. I rzeczywiście nie było. Tu jednak nie uwierzyłem, a przeciwnie - do prowadzenia papierów wziąłem najsolidniejszą firmę prawniczą w okolicy.
  • @miarka 12:23:01
    w każdym razie ślad ciekawy i prawdopodobny
  • @Andrzej Tokarski 13:16:46
    Już tak w oderwaniu od tematu rolniczego, zastanawia mnie sama manipulacja przeciekiem, a jest ona wciąż powszechnie stosowana.

    No bo tak: uwierzyć i zastosować, to znaleźć się w licznej grupie łatwych dla dalszych manipulacji.

    Znając przeciek trudno pozostać obojętnym i iść swoim trybem mądrości i rozumu, trzymać się własnej tożsamości i zasad moralnych.

    Nie uwierzyć, kiedy jest prawdziwa, to stracić względem tej "licznej grupy" która posłuchała, ale i drugiej licznej grupy która przecieku nie znała i szła własnym trybem.

    Nie uwierzyć kiedy jest fałszywa - owszem, ratuje przed problemami, ale trzeba tu już mądrości (lub innych przecieków...).


    Z kolei w zastosowaniu do tematu rolniczego, to wszelkie tu manipulacje polskim społeczeństwem trzeba uznać za planowo skierowane przeciw niemu już od wielu lat.
  • @miarka 13:45:16
    ... zamknąć uszy na przecieki - to pozbawić się szansy na poznanie innego punktu widzenia, lub nowych nieznanych okoliczności
  • @Andrzej Tokarski 18:21:56
    Właśnie też to zauważyłem - słuchać trzeba.
    Jak wrogi mi sąsiad wystawi tabliczkę "Uwaga zły pies", to mu lepiej wierzyć jak przyjacielowi.
    Ale jeszcze bardziej trzeba "robić swoje", robić to co powinno być zrobione, to co najpierw dalekowzroczne...

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31