Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
201 postów 1903 komentarze

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Odpowiedzialność karna obywatelki Gersdorf

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

sędzia ponad prawem - czy sędzia wobec prawa

 

Odpowiedzialność karna obywatelki Gersdorf

 

 

Zgodnie z ustalonym już zwyczajem, pani emerytka Gersdorf po raz kolejny zmieniła zdanie i – postanowiła przerwać urlop, by powrócić do pracy na stanowisku I prezesa SN. Nie wiemy, czy tak sobie sama wymyśliła, czy też natchnęli ją do tego kroku koledzy sędziowie – jak już wiemy z wcześniejszych rozważań, w równym stopniu mający za nic prawo, co posiadający znaczne luki w jego znajomości.

 

Być może jakiś wpływ na tę decyzję miał sędzia Tuleja, nie wiadomo dlaczego w sposób obraźliwy i całkowicie nieuzasadniony nazywany niekiedy Stuleją – otóż sędzia Tuleja, jak wiemy, wołał do pani ex-prezes, by ta stała się ostatnią redutą, apelował o przykuwanie się do biurek, składał dramatyczne apele, zaś – co nie jest pozbawione znaczenia dla oceny całości sytuacji zwłaszcza pod kątem jej powagi – indagowany bodaj przez nieocenioną red Olejnik na okoliczność: a co Pan sam zrobi?, czy Pan da przykład i sam się przykuje do biurka? - odpowiadał rozbrajająco szczerze, że on sam nie wie, że jest mu trudno.... - dając tym samym dowód, iż jest równie stabilny – czy też równie labilny – jak łańcuch na jego szyi w czasie rozpraw.

 

Jakże jesteśmy szczęśliwym krajem, że mamy taką elitę sędziowską – jak pan sędzia Tuleja – westchnie ten i ów, rozumiejący jak ciężką i niewdzięczną służbę złożono - dociążając kajdanami, tj łańcuchem na wątłe barki sędziego Tulei – obciążoną do tego piętnem nieusuwalności i całkowitej niezawisłości od czegokolwiek i kogokolwiek.

 

Gdyby na ten przykład – to przykład czysto teoretyczny, to się nie może zdarzyć sędziemu Tulei, czy jakiemukolwiek sędziemu w naszym kraju – ale spróbujmy sobie to wyobrazić: gdyby taki sędzia Tuleja, albo inny, pogubił się, pobłądził w zagmatwanych ścieżkach prawa Rzeczypospolitej, że o etyce sędziowskiej i jej po stokroć bardziej zagmatwanych ścieżkach nie wspomnę – nie mógł drogi właściwej odnaleźć – błąkał się samotnie jak ten zapomniany biały żagiel w bezmiarze oceanu (wykładni) – to nikt, ale to nikt zupełnie nie mógłby do takiego sędziego Tulei, albo innego sędziego, np. sędzi w stanie spoczynku Gersdorf – wyciągnąć pomocnej dłoni, wskazać drogę, pomóc nie utonąć w kipieli, czy choćby rzucić ostatnią deskę ratunku – bo tym samym naruszyłby niezawisłość i niezależność sędziowską, skruszyłby fundamenty powagi władzy – ba – dokonałby obrazy sądu.

 

Zatem, skoro nikt nie ma odwagi podać pomocnej dłoni, czy choćby w ostateczności złapać za kołnierz, za pludry – i kopniakiem w cztery litery sprowadzić na właściwą drogę – to błąka się nam nasza pani była prezes kochana od ściany do ściany, od paragrafu do paragrafu, od decyzji do decyzji, od zmiany zdania do zmiany zdania – no po prostu serce się ściska jak się patrzy na ten dramat.

 

Zapamiętana w tragicznej samotnej walce pani ex-prezes najwyraźniej zapomniała – bo kto by tam w takim potwornym stresie pamiętał, że zasady i zakres pracy urzędnika państwowego regulują przepisy – w tym przepisy karne – ot, przytoczmy kilka, tak dla przykładu – i radości publiczności:

 

Art. 224a. Kodeksu Karnego

Kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.


 

- rozwińmy myśl: rozgłaszanie nieprawdziwych informacji o zagrożeniu czy też ograniczeniu w działaniu wymiaru sprawiedliwości mające na celu skłonienie innych organów do podjęcia działań mających na celu uchylenie zagrożenia

 
Art. 226. KK

§ 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

 

rozwińmy myśl: publiczne poddawanie w wątpliwość prawidłowości i praworządności działania organu państwowego ja SN czy TK – stanowi obrazę urzędu państwowego


 

Art. 227. KK

Kto, podając się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne przeświadczenie o tym innej osoby, wykonuje czynność związaną z jego funkcją, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.


 

Rozwińmy myśl: nieuprawnione w świetle obowiązującego – bo nie uchylonego przez TK – prawa podawanie się za funkcjonariusza publicznego i podejmowanie czynności związanych z funkcją

Art. 231. KK

§ 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.


 

rozwińmy myśl: emerytowany funkcjonariusz publiczny nie posiada uprawnień przysługujących aktywnemu funkcjonariuszowi publicznemu – zatem wkraczając w zakres uprawnień funkcjonariusza czynnego emerytowany funkcjonariusz radykalnie przekracza swoje uprawnienia – bo jakieś w związku z byciem emerytowanym funkcjonariuszem posiada – ale w całkiem innym zakresie

 

 

 

I tu żarty i podśmie-chujki się kończą.

 

Na tym przykładzie możemy zobaczyć jakie osoby i o jakich kompetencjach/braku kompetencji sprawują u nas, czy też do niedawna sprawowały funkcje publiczne. Kto czytał wcześniejsze teksty, ma pełniejszy obraz interpretacji prawa przez naszych luminarzy palestry na przykładzie sędziego Iwulskiego, czy profesora Matczaka.

 

Pani ex-sędzia Gersdorf malowniczo uzupełnia tę paletę - brudnych plam.

 

Kwestię odpowiedzialności karnej obywatelki Gersdorf pozostawia Państwa ocenie -choć nie ukrywam, że liczę, iż uprawnione do tego organy Państwa przyjrzą się działalności pani ex pod kątem Kodeksu Karnego - i udowodnią, że deklaracja o powszechnej równości wobec prawa nie jest nic nie wartą czczą gadaniną - tylko dotyczy również sędziów, również I Prezes Sądu Najwyższego w stanie spoczynku.

 

 

 

 

Dziękuję za uwagę

KOMENTARZE

  • @Andrzej Tokarski
    Niemożliwe! Gersdorf już po „urlopie”. Chce wracać do pracy. Wcześniej wypłakała się dziennikarzom. Co za szopka w wykonaniu Małgorzaty Gersdorf! Była pierwsza prezes Sądu Najwyższego przybyła pod swoje dawne miejsce pracy po to, by... bezzasadnie pełnić obowiązki, które kiedyś sprawowała. W trakcie konferencji prasowej wyraziła sprzeciw wobec ustawy, która jasno wskazuje, że jest ona już sędzią w stanie spoczynku i przekonywała, że sama dalej myśli o sobie, jako o pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Małgorzata Gersdorf przybyła dziś do Sądu Najwyższego, choć nie jest już jego prezesem. Przed jej byłym miejscem pracy doszło do szopki, w postaci konferencji prasowej. Gersdorf nawet nie ukrywała, z którymi mediami chce rozmawiać, a z którymi niekoniecznie. Do tego wciąż upierała się, że jest pierwszym prezesem sądu. Za nic ma też zdanie prezydenta Andrzeja Dudy. Według mnie jestem pierwszym prezesem SN. Prezydent uważa, że nie, a ja uważam, opierając się na Konstytucji, że jestem I prezesem SN do 2020 roku i tego nikt nie zmieni, bo Konstytucja jest Konstytucją. Nie walczę o swój interes, o swoją pozycję i swój święty spokój. Gdybym chciała mieć święty spokój, to bym odeszła. Walczę o państwo, praworządność i zachowanie Konstytucji. upierała się Gersdorf. Całość z komentarzami o tej chazarskiej alkoholiczce pod linkiem


    https://niezalezna.pl/230931-niemozliwe-gersdorf-juz-po-urlopie-chce-wracac-do-pracy-wczesniej-wyplakala-sie-dziennikarzom

    Ps... Co za prymitywna kobieta. Gdzie widać u niej tytuł profesor? I tacy ludzie piastują tak wysokie stanowiska! Bez honoru i wstydu. I taki tępy babsztyl był I prezesem! Emerytka sądowa nadal chce otrzymywać sędziowskie pobory a poza tym jest dobrym prowokatorem po konsultacji w Niemczech. Jak centrala STASI w Berlinie wydała jej takie rozkazy, to musi wykonać. cyt. "[Gersdorf] W trakcie konferencji prasowej wyraziła sprzeciw wobec ustawy, która jasno wskazuje, że jest ona już sędzią w stanie spoczynku i przekonywała, że sama dalej myśli o sobie, jako o pierwszej prezes Sądu Najwyższego". A mój sąsiad sam myśli o sobie jako o cesarzu Napoleonie I. Tworki zapraszają na dalszy pobyt wakacyjny.
  • @Andrzej Tokarski
    Piotrowicz ostrzega Gersdorf: Za niestosowanie się do obowiązującego prawa może zostać pozbawiona stanu spoczynku. Mamy do czynienia z niebywałą sytuacją, że oto sędziowie powiadają, że nie będą przestrzegać obowiązującego w państwie porządku prawnego. Najlepszym dowodem jest to, że zgodnie z obowiązującym prawem od 4 lipca pani prof. Małgorzata Gersdorf jest już sędzią w stanie spoczynku, a zatem tzw. sędzią-emerytem, więc nie może wykonywać żadnych czynności służbowych powiedział w rozmowie z „Radiem Maryja” Stanisław Piotrowicz, poseł PiS. Dodał, że ta sytuacja pokazuje, jak ważna jest głęboka reforma sądownictwa. Stanisław Piotrowicz podkreślił, że wszelkie działania prof. Gersdorf, która dalej uznaje się za I prezesa SN, i tak z mocy prawa będą nieważne. A dodatkowo, za swoje zachowanie może zostać ukarana, ponieważ także wobec sędziego w stanie spoczynku można wszcząć postępowanie dyscyplinarne. Niestosowanie się do obowiązującego prawa może skutkować wyciągnięciem konsekwencji dyscyplinarnych. Jedna z najsurowszych sankcji, jaka może spotkać, to pozbawienie stanu spoczynku zaznaczył poseł PiS. Poseł przypomniał też przedstawicielom „nadzwyczajnej kasty”, że to Sejm i Senat odpowiadają za tworzenie prawa w Polsce, a nie elity sędziowskie. Warto przypomnieć, że nie kto inny, jak elity sędziowskie podnoszą larum, że łamany jest konstytucyjny trójpodział władz. (…) To oni chcą decydować o tym, jakiego prawa będą przestrzegać w Polsce. A to, jakie będzie i jest prawo – konstytucyjnie zagwarantowane jest dla władzy ustawodawczej mówił.


    Ps...Brawo panie Piotrowski, jest pan naprawdę silną osobowością, że wytrzymuje nagonkę totalniakow. Korzystać z prawa i pilnować aby dotyczyło wszystkich a prokuratorów i sędziów w szczególności. Nie można im pozwolić na łamanie prawa, bo to anarchia która nigdy dobrze się nie kończy. Totalniacy są tak nagrzani i pełni nienawiści, że gdyby udało im się obalić tę władzę, to zaczną stawiać szubienice dla PiS i jego wyborców. Totalniacy są zdolni do wszystkiego, mają obłęd w oczach. Będzie wojna domowa, jak to nie zostanie w porę spacyfikowane. Na puczystów są odpowiednie paragrafy Kodeksu Karnego! Art. 127. Zamach stanu....Chce zobaczyć jak PiS pozbawia chazarską alkoholiczkę i przestępcę Gersdorf, jednego z czołowych agentów ZSRR/PRLu, stanu spoczynku! Czy też znowu stchórzycie? Gersdorf to szkolony od kolebki przez KGB/GRU/STASI-BND śmiertelny wróg Polski! Panie! Kurwa mać! Jakim cudem osoba, która nigdy nie była sędzią,a jest tylko radcą prawnym, może wam wyrwać Sąd Najwyższy i srać na was!? Czy wy jeszcze jesteście rządem? UBeckie dynastie pracują nad psuciem reputacji Polski stosując permanentne prowokacje. Ta targowica chazarobolszewicko-pruska już dawno powinna siedzieć w więzieniu. Problem w tym, że rząd za słaby i się boi. To jeszcze nie wszystko co grozi tej chazarskiej alkoholiczce i przestępcy Gersdorf. Zapomniał pan o odpowiedzialności prawno-karnej przewidzianej w przepisie Art. 231 kk i Art. 61 kw. No cóż, każdemu według zasług i tego co czynią, wiadomo! Zabrać emeryturę. Ubecy tak robili to my też możemy. Aż ich złamiemy i będą prosić o łaskę. Ta chazarska alkoholiczka może przecież korzystać z pomocy MOPS. Dać jej 1280zł to nawet na prowincji ta chazarska ropucha i szlampa zdechnie. Pozbawić stanu spoczynku na co czekacie?!. Może otrzeźwieje! Nie straszyć tylko pozbawiać stanu spoczynku te Gersdorfy, Łączewkie, Tuleje, Iwulskie, Strzembosze ...i całą tę kamarylę zdrady własnego państwa. Wszyscy polityczni sędziowie powinni być pozbawieni emerytury w wysokości 75% swoich pensji. "Nadzwyczajna kasta", tak się sami siebie określają. Pogrobowcy chazarokomuny, o proweniencji stalinowsko-ubecko-resortowej. Na smyczy Moskwy, Brukseli, Berlina. Wreszcie koniec tej chazarobolszewickiej przestępczej mafii. Te Deum Laudamus!
  • @Andrzej Tokarski
    „Usunąć sędziów, zbrodniarzy PRL”. Słomka i członkowie KPN protestują w Sądzie Najwyższym!




    https://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15318935721d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg



    Działacze Konfederacji Polski Niepodległej na czele z byłym posłem Adamem Słomką postanowili przekazać światu prawdę o niektórych osobistościach Sądu Najwyższego. Dlatego właśnie wczoraj prowadzili protest w holu sądu, nazywając niektórych wprost: "to zbrodniarze komunistyczni!". Przy galerii pierwszych prezesów SN pojawił się Adam Słomka, który "podpisał" niektóre portrety. "Zbrodniarz komunistyczny" - takie kartki zawisły przy zdjęciach sędziów, którzy w czasach komunizmu orzekali przeciw opozycjonistom. Z kolei przy portrecie Adama Strzembosza podpis brzmiał: "broni zbrodniarzy komunistycznych". Nie mogło zabraknąć także Józefa Iwulskiego, aktualnie pełniącego obowiązki pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Jego wizerunek również został wyeksponowany z podpisem: "komunistyczny zbrodniarz, tow. Józef Iwulski". Działacze KPN przynieśli ze sobą także transparenty o treści "usunąć sędziów, zbrodniarzy PRL".

    https://www.facebook.com/100009505880726/videos/2090411644619011/



    Ps...Podziwiam Pana Słomkę, że miał odwagę nazwać bandziorów po imieniu. Gratuluję! Bez względu na ocenę zbieżności światopoglądowej, wyrażam ogromne uznanie oraz bezwarunkowe poparcie dla Adama Słomki, który zarówno w PRL-u, jak i w tzw.III RP pełni rolę współczesnego żołnierza wyklętego (oczywiście z zachowaniem niezbędnych proporcji). Wielki szacunek panie Adamie i tak trzymać. W panu nasza wielka nadzieja! Wygląda na to że sami nigdy nie odejdą tylko wstyd ,że przez tyle lat utrzymywaliśmy i pozwalaliśmy bezkarnie wygodnie żyć swoim gnębicielom którzy wykorzystywali naszą nie wiedzę i teraz taka chazarska alkoholiczka i pospolity przestępca Gersdorf chce potrząsać bezwstydnie całym krajem i uważa się za "nie zastąpione indywiduum -masakra". Wystarczy prokuratorom i sędziom obciąć wynagrodzenia i wprowadzić oskładkowanie pensji przez ZUS , sami zaczną odchodzić. Tym dziadkom po 65 roku życia wprowadzić testy i badania coroczne jeżeli otrzymają zgodę na dalszą pracę. Sędziowie, prokuratorzy zarabiają bardzo dużo w porównaniu do innych zawodów a do tego naród za nich składa na emerytury. Bolszewików pogonić a broniących ich napiętnować a może jak Ub-kom i SB-kom obniżyć kasiorę /emeryturkę/ do poziomu 2000 zł brutto za jaką żyje przeciętny Polak! Z tym trzeba skończyć, dlaczego rząd PiS nie reformuje płac świata prawniczego? Jeszcze jedno nigdy nie może być prezydentem prawnik bo ustawy sadowe nigdy nie będą do końca zreformowane. A od wszystkich środowisk Gazety Polskiej oczekuję jednoznacznego poparcia dla tej akcji oraz intensywnego promowania jej (najlepiej relacjonowania na żywo). Nie tylko sądy, ale także uczelnie i szkoły powinny zostać oczyszczone z komuchów. Bo o ile sądy zajmują się przeszłością, to uczelnie i szkoły kształtują przyszłość naszego narodu. Są zatem po wielekroć ważniejsze. Czystki powinny objąć też krewnych, powinowatych i progeniturę pezetpeerowskich aparatczyków, esbeków i milicjantów, o ile pozycje swą zawdzięcza wsparciu swych niesławnej pamięci protektorów. Na uczelniach chazarokomuna się czuje jak pstrąg w potoku. Stare chazarokomuchy mają etaciki do 70 a później połowę do 73, a jak dobry chazarokomuch to 1/3 etatu do 75. Emerytura cały czas leci. Nikt się nie przeciwstawia wszystkie nowe uchwały przez aklamacje. Zupełnie jak na zjazdach PZPR. Spróbuj mieć inne zdanie. Przykład na jednej z uczelni po odczytaniu uchwały w której padło nazwisko Lecha Kaczyńskiego, podniósł się protest dlaczego wymienia się to nazwisko jeśli mieliśmy wielu wybitniejszych prezydentów. Nic ująć nic dodać. To tam właśnie, na uczelniach, nie tylko się broni chazarokomunistyczno-esbeckich swojaków i promuje ich progeniturę. Tam się wykańcza uczonych o poglądzie prawicowym i światopoglądzie chrześcijańskim, stamtąd się wyrzuca na bruk polskich patriotów o dorobku uznawanym za wybitny i przywoływanym jako wizytówka polskiej nauki. Tam się za pieniądze polskiego podatnika, wbrew oficjalnym zapowiedziom, organizuje spędy mniejszości niemieckiej i wygłasza wiernopoddańcze tyrady na cześć gości, "bo to przecież Niemcy wygrali wojnę". Tam się tworzy szpitale uniwersyteckie z peerelowskim milicjantem jako dyrektorem. i to mimo tego, że uczelnia, mimo dramatycznych protestów związków zawodowych, nie płaciła ZUS-u i należnych podwyżek swym pracownikom. A rektor, który się na to wszystko godzi, otrzymuje za rządów dobrej zmiany 50% podwyżkę. Kiedy media zajmą się patologiami na polskich, a zwłaszcza państwowych uczelniach?
  • @Andrzej Tokarski
    Sąd Najwyższy PRL w III RP - wszyscy sędziowie Strzembosza. Zmiany dekomunizacyjne w 1990 r. w Sądzie Najwyższym to humbug. Zrobiono wiele, by mogło pozostać tak, jak było. By wpływ na orzecznictwo miały nadal postacie mające na swoim sumieniu przewiny z okresu wysługiwania się w roli sędziego władzy totalitarnej agenci SB, żołnierze WSW, sędziowscy kaci stanu wojennego. Kogo pozostawiono w SN w 1990 r., a kogo dokooptowano „Gazeta Polska Codziennie” będzie w kolejnych dniach to ujawniała. Całą listę karier wydrukuje tygodnik „Gazeta Polska”. Pierwszego lipca 1990 r. funkcję I prezesa Sądu Najwyższego objął Adam Strzembosz. Wówczas Krajowa Rada Sądownictwa zaaprobowała 57 kandydatur na sędziów SN. Ostatecznie zostali oni nominowani do tej instytucji przez prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego. W tej liczbie 22 sędziów było sędziami SN w czasach PRL. Wówczas w SN było 73 miejsc sędziowskich, ale 16 pozostało nieobsadzone. Taki rozkład sił miał w przekazywanej później propagandzie uchodzić za oczyszczenie SN po latach służenia systemowi totalitarnemu. W 2017 r. w ramach obchodów swojego 100-lecia Sąd Najwyższy wydał księgę jubileuszową. Stanowiła ona laurkę dla tych przemian. Zmiany w 1990 r. w SN nazwano głęboką weryfikacją. „Przeszli ją sędziowie wybitni, nieskompromitowani i godni najwyższego uznania społecznego zapisano. Przegląd grona orzeczniczego SN po 1990 r. pokazuje, że sędzia Józef Iwulski, wyszkolony przez WSW oficer LWP, członek PZPR skazujący w stanie wojennym opozycjonistów, to postać całkiem przeciętna, a nie wyjątkowa pod względem związków z PRL w Sądzie Najwyższym III RP. Kariery sędziowskie w SN odsłaniają system powoływania w III RP kadr do „korony sądów”. Jednym z tych, którzy z PRL gładko przeszli do orzekania w SN w III RP, był sędzia ppłk Edward Matwijów. W SN był od 1986 r. Od dekad był aktywnym członkiem PZPR, łączącym działalność partyjną z orzekaniem. W sądach sprawował funkcję grupowego partyjnego i członka egzekutywy. W latach 70. dostał od Służby Bezpieczeństwa pseudonim Marynarz był właścicielem lokalu kontaktowego użyczającego go do działań operacyjnych bezpieki. Brat sędziego Matwijowa, Zbigniew, był funkcjonariuszem gdańskiej SB, a ojciec zasłużonym dla Milicji Obywatelskiej. Sędzia Matwijów ma na swoim koncie liczne wyroki skazujące w stanie wojennym. Skazał m.in. ks. Zbigniewa Szygendę, który był represjonowany przez SB za głoszenie patriotycznych kazań. Matwijów skazał go na rok więzienia w zawieszeniu i wysoką grzywnę za kazanie, rzekomo wrogie wobec PRL, które mogło wywołać niepokoje społeczne. Matwijów w 2008 r. wciąż orzekał. Znalazł się w składzie SN, który odmówił uchylenia immunitetu innemu sędziemu, Zdzisławowi B., który jak on skazywał w 1981 r. B. skazał dwóch opozycjonistów, stosując dekret o stanie wojennym, zanim to prawo zaczęło formalnie obowiązywać.

    Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"




    Ps..Maria Dąbrowska: "Urząd Bezpieczeństwa i Sądownictwo wyłącznie w rękach sowiecko żydowskich, to oni skazywali AKowców, NSZtowców, etc.. na śmierć". Teraz jest już ich pomiot w drugim a nawet już trzecim pokoleniu. Jak to możliwe, że w ponoć demokratycznym państwie za jakie się uważamy, może być tak niedemokratyczna instytucja, gdzie suweren nie ma prawa głosu? A ten stary stojący już nad grobem sklerotyk i profesorzyna po przyspieszonej 6 miesięcznej stalinowskiej duraczówce w 1953 Strzembosz to taki sam czerwony śmieć jak oni wszyscy! Ten prfesorzyna Strzembosz to niegodny nawet nazwania go sędzią, a nawet człowiekiem, piszą o nim blogerzy. Profesorzyna Strzembosz był V kolumną do oszukania narodu Polskiego... taki drugi Bolęsa... Profesorzyna Strzembosz to jedna z głównych osób odpowiedzialnych za zrabowanie Polski i utrzymanie władzy chazarokomunistów. Oby tylko dożył Norymbergi dla tych odrażających postchazarskobolszewickich kreatur. Dopóki był kulawy internet i tylko łże media mówiły prawdę całą dobę, to profesorzyna Strzembosz był gwiazdą jako prawy sędzia. Teraz okazuje się, że to taki sam pachołek Moskwy, jak reszta tej nadzwyczajnej kasty. Jakie cudne są te nasze sądy wyższych instancji, prawie same chazarokomusze squrwysyny. Nie mógł nas nigdy przekonać ten profesorzyna po duraczowskich kursach Strzembosz do swoich teorii, zawsze jego wypowiedzi doprowadzały do pasji. Zarozumiały, bufon. Wydawało mu się, że jest najważniejszy po Bogu. Tak intuicyjnie go nie znosiliśmy. Sprawdziło się. Panowie z PiS, ministrowie jak nie zrobicie porządku z chazarską alkoholiczką i pospolitym przestępcą Gersdorf i z tymi wszystkimi z "super życiorysem" wyniosą wam z SN wszystkie dokumenty będziecie później znajdować w garażach, w mieszkaniach Gersdorf, tak jak znajdowano tajne dokumenty u Kiszczaka. To nie normalne żeby się działy takie cyrki w państwie prawa i ponoć demokratycznym. Jak wyglądacie przed suwerenem, że widzicie co się dzieje a nie grzmicie. Erdogan wiedział co z takim zrobić, 3tys aresztował a teraz wsadza na dożywocie.
  • @Andrzej Tokarski
    Dość bzdur! Jakie przerwanie urlopu? Chazarska alkoholiczka i przestępca Gersdorf i jej koledzy z Sądu Najwyższego właśnie dokonują zamachu stanu samowolnie przejmując uprawnienia Trybunału Konstytucyjnego. To najpoważniejszy kryzys państwa od 1990 roku. Czy pozostałe konstytucyjne organy państwa: Prezydent, Sejm, Rząd RP przestaną wreszcie się ukrywać i przywrócą natychmiast porządek konstytucyjny? Jeśli nie to powinni złożyć rezygnację i rozpisać nowe wybory. Gersdorf nie posiada aplikacji sędziowskiej, nigdy sędziowskiego egzaminu nie zdawała, tylko aplikacje radcy prawnego. Sędzią SN w izbie ubezpieczeń społecznych została mianowana przez Lecha Kaczyńskiego w 2008. Do tego czasu pracowała na UW i nie była sędzią. Po śmierci L.Kaczyńskiego, dla kariery dogadała się z PO i została prezesem SN, zasłużyła sobie na to ostrą krytyką PiSu i Ziobry. Jak widać to sędzią jest z przypadku i raczej dorobek i staż ma marny, jedyną zaletą Gersdorf była łatwość przyklejania się do aktualnej władzy. Jak by miała odrobinę honoru to przestała by publicznie bredzić o swoich zasługach. Wystarczy zapoznać się z Niemiecką historią jak to w latach 30-tych ubiegłego wieku niemieckie Jewrejstwo uciekało przeważnie do Polski a ci bogatsi do USA przed swoimi Jewrejami, którzy wówczas Niemcami rządzili jak Hitler, Goering, Goebels, Rosenberg, Heydrich ten twórca Judenratów, tych jeszcze gorszych sadystów od SS i Gestapo i dlatego wg. mojej oceny i na podstawie jej typowego dla ich nazwiska uważam, że to jedna z nich ta potomkini odwiecznych fermenciarzy, którzy każdy im gościnny kraj rozwalają od wewnątrz bo to w genach swoich mają! Niestety wystarczy tylko jeden z nich w Polsce lub w jakimkolwiek innym kraju i już dany kraj ma u siebie rozwałkę, skłócanie ludzi, początki wojen zła i wszelkich innych nieszczęść!
  • @kula Lis 67 13:00:19
    dokładnie - to JEST ZAMACH STANU - i trzeba o tym głośno mówić
  • @Andrzej Tokarski
    Ta statystyka pogrąża Gersdorf! „Więcej czasu poświęca na obronę stanowiska niż na sprawy ważne dla ludzi”. Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki niezwykle dobitnie podsumował ostatnią aktywność Małgorzaty Gersdorf. Wylicza on, że znacznie więcej czasu i energii poświęca ona na obronę swojego stołka niż sprawy istotne dla ludzi, którymi powinien zajmować się sędzia. Gersdorf, która miała przebywać na urlopie do 19 lipca, w dziś rano przybyła do Sądu Najwyższego. Pytana przez dziennikarzy, dlaczego przerwała urlop i wróciła do SN, podkreśliła, że wróciła ze względu na „nową ustawę o Sądzie Najwyższym i napaść na sędziego Józefa Iwulskiego”. Patryk Jaki pytany o tę sytuację na konferencji prasowej ocenił, że sądownictwo w Polsce wymaga reformy. Zauważył, że w Polsce jest jeden z najdroższych systemów sądownictwa w Europie, a także jedna z największych liczb sędziów. Mimo to jesteśmy gdzieś na dole, jeśli chodzi o czas rozpatrywania spraw. Sądownictwo działa źle. Dotychczasowe rządy oczekiwały, że elity sądowe same pokażą, że potrafią zmienić sytuację w sądownictwie. I to trwało jeden rok, drugi rok, pięć, dziesięć, piętnaście, dwadzieścia. Kolejne 20 lat mamy czekać? Przychodzi taki moment, że trzeba podjąć trudne reformy – mówił Patryk Jaki. Jednocześnie wiceminister sprawiedliwości zdiagnozował inny problem. Ja też mam wrażenie, że z panią prezes Gersdorf i z tymi wspierającymi ją elitami sądowniczymi jest inny problem. Mianowicie bardzo wiele czasu, energii poświęcają na to, żeby bronić własnych stanowisk, a bardzo mało czasu poświęcają na to, aby zająć się sprawami, które są ważne z punktu widzenia obywateli. Gdyby poświęcili oni chociaż procent czasu, który poświęcają na obronę swoich stanowisk, na sprawy ważne dla ludzi, to wymiar sprawiedliwości w Polsce wyglądałby inaczej – podsumował Patryk Jaki.
  • @Andrzej Tokarski ona ma głębozmiany psychiczne. Znam gościa, który mówił, że jest Napoleonem - ale on przynajmniej się leczył.
    Przecież ta baba (nie sędzia) nie zna żadnego prawa a teraz przekracza prawo pracy, ustawę o sądzie najwyższym. jakież spustoszenie w głowie czyni demencja starcza, kobieta niepełnosprawna umysłowo a jeszcze chce sądzić i nawet nauczać studentów prawa, żenada. Takie coś to tylko w Polsce, zgroza. A rząd jak dzieci w piaskownicy, nie potrafi egzekwować prawa, swoich decyzji. Ośmieszajcie się dalej, pozbywajcie się szacunku obywateli. Ta szlampa i stara baba i reszta hołoty robią z wami na co mają ochotę.
  • @kula Lis 67 13:17:37
    gadają i gadają - zabrać przepustkę, uprzedzić ochronę
  • @kula Lis 67 13:32:38
    Głębokie, kie mi uciekło.
  • @Andrzej Tokarski 13:33:25
    Erdogan by wiedział co z nią i resztą zrobić po powrocie a pewnie jeszcze przed wyjazdem.
    Gersdorf porówna Polskę rządzoną przez PiS do III Rzeszy? ZNAMY temat jej wykładu w Niemczech.(i rząd na to pozwala?) „Polskie państwo prawne: stracone szanse?” taki tytuł będzie miał wykład, który Małgorzata Gersdorf wygłosi w najbliższy piątek w Karlsruhe. O kulisach planowanego wystąpienia Gersdorf mówił rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski. Wykład, którego tytuł odnosi się wprost do polskiego państwa prawa, będzie jednak dotyczył... Reinholda Franka niemieckiego działacza, który sprzeciwiał się nazizmowi. Czyżby Gersdorf chciała zrównać III Rzeszą z obecnym "brakiem praworządności" w Polsce? Jak informowaliśmy dziś na łamach portalu niezalezna.pl, rano Gersdorf przybyła do Sądu Najwyższego i oznajmiła, że zakończyła „urlop”. Jestem I prezesem SN do 2020 r., nikt tego nie zmieni, bo normy konstytucyjne są najważniejsze i nie można ich zmieniać zwykłymi ustawami powiedziała dziennikarzom. Tymczasem rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski informował, że „Małgorzata Gersdorf przerwała urlop wypoczynkowy i powróciła do pracy” i poinformował o szczegółach dotyczących zaplanowanego wykładu, który wygłosi ona w Niemczech. Laskowski już wcześniej informował, że w piątek prof. Gersdorf ma przebywać w Niemczech w Karlsruhe. „20 lipca w Karlsruhe I Prezes SN wygłosi wykład „Polskie państwo prawne: stracone szanse?”, poświęcony pamięci Reinholda Franka - prawnika i bojownika ruchu oporu w Karlshrue, który z powodu swojego stanowczego sprzeciwu wobec narodowego socjalizmu, został stracony w 1945 r.” informuje zespół prasowy Sądu Najwyższego. Wszystko wskazuje więc na to, że podczas swojego wykładu w Niemczech Gersdorf zamierza zestawić obecną sytuację w Polsce z III Rzeszą! „Wykład organizowany przez miasto Karlsruhe od 2000 r. służy zwróceniu uwagi na walkę o wolność - zarówno w wymiarze historycznym, jak i w odniesieniu do bieżących wydarzeń o zasięgu światowym. Oprócz Joachima Gaucka, który następnie został prezydentem Niemiec, wykład ten w przeszłości wygłosił dr Wolfgang Schaeuble, wieloletni minister w rządzie Niemiec oraz m.in. prof. Angelika Nussberger, obecnie wiceprzewodnicząca Europejskiego Trybunału Praw Człowieka” czytamy ponadto w komunikacie zamieszczonym na stronie Sądu Najwyższego. Wykład odbędzie się o godz. 18:00 w Urzędzie Miasta Karlsruhe. Przed wygłoszeniem wykładu Gersdorf weźmie udział również w specjalnie zwołanej konferencji prasowej z udziałem dziennikarzy. Jak zaznaczono, „treść wykładu zostanie udostępniona bezpośrednio po wystąpieniu I prezesa SN na stronie internetowej Sądu Najwyższego”.



    Ps..Różni zdegenerowani osobnicy jeżdżą po świecie i plują na naszą Ojczyznę, dostając za to jeszcze "judaszowe" srebrniki. Stara szlampa chazarska i alkoholiczka, pospolity przestępca i żaden sędzia tylko radca prawny Gersdorf bardziej niż do Polski, pasuje do kalifatu niemieckiego. Także ze względu na pochodzenie. Swojego nazwiska....No cóż .. gdyby Gersdorf miała odrobinę oleju w głowie, odrobinę przyzwoitości, nie przystąpiła by do targowicy , do niemieckiej agentury w Polsce. Ale najwidoczniej brakuje jej nie tylko taktu wiedzy ale i rozumu? W III RP za PO-PSL był trend aby szło w stronę tak jak było w III Rzeszy. Ale Suweren w akcie wyborczym oddał władzę innej ekipie. Ekipie która realizuje wole suwerena .. wypełnia zobowiązania wyborcze .. wśród których była także reforma sądownictwa. Gdyby było tak jak za PO - PSL to Gersdorf o 6 rano miała by wizytę panów, którzy zakuli by ją i w kajdankach odprowadzili do aresztu pod zarzutem działania na szkodę Państwa Polskiego równoznacznym z pojęciem zdrady. A co dopiero gdyby w Polsce była III Rzesza? Albo Turcja Erdogana? Wówczas Gersdorf zapewne już by odpokutowywała swoje "grzechy", swoje sprzeniewierzenie się .. w jakimś obozie koncentracyjnym a jej rodzina była by eksterminowana. Tak było by gdyby w Polsce była III Rzesza lub Turcja. Ale jest Polska normalna, demokratyczna, cierpliwa szanująca prawo każdego do wypowiadania czego chce , nawet jak są to najwierutniejsze kłamstwa i oszczerstwa. Jest demokracja, obecna władza w przeciwieństwie do idoli Gersdorf szanuje demokrację. Gersdorf swoimi wypocinami, oszczerstwami na Polskę i Polaków sama się dezawuuje. Sama się ośmiesza. Pokazuje, że ma umysł .. wróbelka Elemelka. Czy nie ma naprawdę w Polsce jakiegoś paragrafu za działanie na szkodę państwa Polskiego lub za zniewagę Ojczyzny?! Jest! Na puczystów są odpowiednie paragrafy Kodeksu Karnego! Art. 127. Zamach stanu....Jeżeli ta stara szlampa i alkoholiczka będzie oczerniała nasz kraj to powinna ponieść konsekwencje. Za takie szkalowanie Polski, powinno się ją aresztować, osadzić i 10 lat minimum, z utratą praw publicznych, w tym stanu spoczynku i związanych z nim uprawnień i uposażenia, w ścisłej jedynce więziennej. Państwo które pozwala na to by na swym organizmie hodować i karmić zdrajców nie ma przyszłości. Panie ministrze MSWiA Brudziński, ministrze i prokuratorze krajowy panie Ziobro kiedy zaczniecie panowie stosować artykuł 128 k.k. odnoszący się do zdrady państwa?! Przestańcie się w końcu oglądać na to co powie ten zlewaczały, zapijaczony i pedalski jewroeurokouchoz bo jeśli nie zadbamy sami o Polskę to te zdradzieckie i złodziejskie sądownicze chazarskie szlampy i ścierwa wpędzą nas w kolejny rozbiór Polski.
  • @Andrzej Tokarski 13:33:25
    Skandaliczne zachowanie chazarskiej szlampy i alkoholiczki Gersdorf to norma od samego początku, jak zaczęła knuć razem z Dudą. Ostentacyjnie łamie prawo, nie uznaje Sądu Najwyższego i udziela się politycznie. Proszę mi więc wytłumaczyć, na jakiej zasadzie i w oparciu o jakie kryteria prezydent Duda udzielił Gersdorf zezwolenia na pracę w roli wykładowcy? Jakiego prawa będą uczyć studentów Gersdorf i jej kumple buntownicy w togach? Kiedy w końcu teoretyczne państwo użyje swojej mocy w obronie autorytetu państwa, które surowo karze za skradziony z głodu batonik, za to jest wyjątkowo pobłażliwe dl łamania prawa i swawoli kasty sędziowskiej. O tym, że państwo polskie jest zupełnie bezradne wobec żulii kodziarskiej i jej bojówek, świadczy fakt, że tzw obywatele RP jawnie nawołują do łamania prawa i bezceremonialnie to prawo łamią.
  • @Andrzej Tokarski 13:33:25
    Grają perfect! Problem w tym, że cała swołocz od aferzystów po chroniących ich marionetek czuje się bezkarna i niedotykalna. Oprócz swojaków w wymiarze sprawiedliwości, palestrach, administracji łączy ich wyznanie handlowe i pochodzenie z elit zstępnych po dziaduniach przywiezionych na sowieckich tankach. Daremne żale, próżny trud... Bawiąc się w niedorozwiniętą demokrację i trzęsąc dupskiem przed krzykami z Brukseli i utratą tanich dotacyjek na chodniczki gdzieś w Pcimiu Dolnym - budowanie Państwa na glinianych nóżkach wszechobecnej swołoczy, agentury, wałkarzy - raczej smutnie się skończy. Zarówno dla PiS, jak i obywateli...
  • @Andrzej Tokarski
    Kasprzak dostał się na teren Sejmu! Scheuring-Wielgus i Petru ochraniają go przed interwencją SM. Lider Obywateli RP: Dzieje się historia.


    https://wpolityce.pl/polityka/404376-pawel-kasprzak-dostal-sie-na-teren-sejmu


    Ps...Co ta Wielgus robi w Sejmie RP poza rozróbami ? Szajbus już dawno powinien być POzbawiony mandatu. Jak to możliwe, że straż marszałkowska umożliwiła wejście tym lewackim przygłupom na teren sejmu? To zdaje się naruszenie obowiązków służbowych. Straż Marszałkowska niech przestanie bawić się z bandziorami, którzy bezprawnie wkroczyli do Sejmu. Wykręcić łapy i wyprowadzić. A zadymiarę Szajbus w końcu ukarać, za ciągłe robienie awantur. Komendant SM musi być natychmiast zwolniony bo nie potrafi utrzymać porządku i prawa dot wejścia na teren Sejmu. Proszę sobie tylko wyobrazić co by się działo z kimś, kto nielegalnie przedostał się na teren Białego Domu(czy to w Waszyngtonie czy Moskwie!), Dumy rosyjskiej, Bundestagu itd? Walczyć z antypolactwem. Co to za władza, która nie może sobie poradzić z kilkoma SB-kami, uważającymi się za Obywateli RP, i tymi kilkoma posłami prowokującymi awantury. ? Dlaczego przestępca który wtargnął na teren sejmu nie został natychmiast aresztowany ? Z całym szacunkiem, ale nie życzę sobie żeby do Sejmu ktoś wdzierał się nielegalnie. Dawać na nich gaz pieprzowy i pałki! Próbują wywołać zamieszki i obrazki w mediach. To jest finalny atak postkomuny. Zagrożenie bezpieczeństwa państwa. Sytuacja wyjątkowa wymaga wyjątkowych środków działania. Policja musi stanowczo działać!
  • @Andrzej Tokarski
    Prof. Gersdorf nadal I prezesem SN? Piotrowicz: "Równie dobrze mogłaby uważać się za chińskiego cesarza". Nie jest przecież istotne kto kim się czuje, ale ważne jest to, kto jest kim z mocy prawa. Należy zauważyć, że pani prof. Gersdorf od 4 lipca jest z mocy prawa sędzią w stanie spoczynku
    mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Stanisław Piotrowicz (PiS), przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. wPolityce.pl: Powiedział Pan ostatnio, że za niestosowanie się do obowiązującego prawa pani prof. Małgorzata Gersdorf może zostać pozbawiona stanu spoczynku. Dojdzie do tego?

    Stanisław Piotrowicz: Można powiedzieć, że jeszcze tak źle nie jest dlatego, że równie dobrze pani prof. Gersdorf mogłaby uważać się za chińskiego cesarza. Natomiast nie jest przecież istotne kto kim się czuje, ale ważne jest to, kto jest kim z mocy prawa. Należy zauważyć, że pani prof. Gersdorf od 4 lipca jest z mocy prawa sędzią w stanie spoczynku. Cóż to oznacza? Używając języka potocznego jest to tzw. emeryt sędziowski. A skoro jest sędzią w stanie spoczynku, to korzysta z tytułu sędziego i z innych przywilejów przynależnych temu stanowi, w szczególności z uposażenia. Ale nie ma niczego za darmo?

    To znaczy?

    Skoro korzysta w dalszym ciągu z przywilejów sędziowskich, to związana jest również pewnymi regułami obowiązującymi każdego sędziego. Należy przestrzegać prawa, zachowywać się w sposób, który licuje z powagą urzędu sędziego i przestrzegać apolityczności. Jako sędzia w stanie spoczynku podlega również postępowaniu dyscyplinarnemu. A kiedy mówimy o nim, to rozpiętość sankcji prawnych przewidzianych dla tego postępowania jest dosyć duża: od upomnienia, do wydalenia ze stanu sędziowskiego. To jest oczywiste dla każdego prawnika.

    Ale sędzia Gersdorf twierdzi, że nie ma za co odpowiadać dyscyplinarnie, bo broni jedynie konstytucji. Co Pan na to?

    To rodzi się pytanie: a co w konstytucji jest zapisane? Trójpodział władz, o którym pani sędzia Gersdorf przecież też bardzo często mówi. Nie dostrzega jednak, że jej działanie powoduje łamanie konstytucyjnego trójpodziału władz. Nie uwzględnia ona, jak widać, przepisów konstytucyjnych, które mówią o tym, że określenie granicy wieku i cały ustrój sądownictwa, to jest wyłączna domena władzy ustawodawczej. I nic sędziom do tego. Są oni niezawiśli w zakresie rozstrzygania spraw, wyrokowania, a nie w zakresie organizacji i dobrego mniemania o sobie. Wręcz jest zapis konstytucyjny, że nie mogą angażować się politycznie. Sprawa wieku również jest w konstytucji precyzyjnie określona. Jest to uprawnienie i obowiązek Sejmu, ażeby w drodze ustawy określić wiek, po osiągnięciu którego sędzia przechodzi w stan spoczynku. I ustawa określiła go na 65 lat. Pani prof. Gersdorf doskonale zdaje sobie z tego sprawę i wie, że każda ustawa korzysta z domniemania zgodności z konstytucją. I jest wobec powyższego, tak jak każdy inny obywatel, a może nawet jeszcze bardziej, zobowiązana do przestrzegania obowiązującego w Polsce ustawodawstwa. Nieprzestrzeganie w Polsce prawa jest obwarowane pewnymi sankcjami. Skoro tak, to tym bardziej naraża się na nie sędzia, który powinien być wzorem przestrzegania porządku prawnego w Polsce.

    Pani Gersdorf powtarza jednak jak mantrę, że jest nadal I prezesem SN, będzie nim do 2020 roku i nic tego faktu nie zmieni. Co w związku z tym?

    Przepisów nie wolno wyrywać z kontekstu i z całego systemu prawnego. W konstytucji, jak mówiłem również jest zapis o wieku emerytalnym. W tym kontekście należy również dokonywać oceny konstytucyjnego przepisu o sześcioletniej kadencji. Gdyby iść tokiem rozumowania pani profesor, to okazałoby się, że sędzia nie będący czynnym sędzią byłby prezesem SN, a to jest rzecz niedopuszczalna. Mało tego. Co będzie, gdyby z jakichś innych przyczyn pani sędzia nie mogła wypełniać swoich obowiązków? Mamy wtedy także tkwić do 2020 roku? To absurd. Doskonale pani profesor o tym wie i również jestem przekonany, że ma świadomość, iż łamie takim działaniem konstytucję. Coraz bardziej widać, że nie chodzi tu o prawo, konstytucję i demokrację. Chodzi o to, że środowisko sędziowskie broni swoich przywilejów i nie zachowuje przy tym już nawet przyzwoitości.

    Nie jest też znamiennym fakt, że prof. Gersdorf stanęła w obronie sędziego Iwulskiego uważając, że „trwa bezprecedensowy atak na jego osobę”?

    Ale na czym ten atak miałby polegać? Na tym, że społeczeństwo więcej się dowiaduje na ten temat? A może społeczeństwo powinno wiedzieć to, co jest istotne o każdym sędzim, a nie tylko o panu sędzim Iwulskim? Zresztą jeżeli o niego chodzi, to również należy do grona tych, którzy ostentacyjnie nie przestrzegają prawa. Pan sędzia Iwulski dał w szczególności temu wyraz wówczas, kiedy złożył wniosek do pana prezydenta o przedłużenie jego pracy na stanowisku sędziowskim. W tym wniosku zademonstrował, że nie uznaje obowiązującej ustawy.

    Dziś przed Sejmem trwa protest Obywateli RP, którzy żądają natychmiastowej nowelizacji ustaw sądowych zgodnie z zaleceniami KE. Jak Pan na to patrzy?

    Bronią określonych interesów. Myślę, że te wszystkie szyldy, które mają w nazwie ”obywatele” wprowadzają opinię publiczną w błąd. Z tego względu, że dobrze wiemy, iż ani Platforma Obywatelska nie kieruje się oczekiwaniami obywateli, a Obywatele RP reprezentują tylko określony krąg obywateli. Widzę też tutaj pewną zbieżność interesów. Proszę zwrócić uwagę, że w jednym szeregu stoją przedstawiciele PO, Nowoczesnej, pan płk. Mazguła i wszyscy ci, którym emerytury obniżono za pracę w takich a nie innych organach minionego okresu. I oni powiadają dzisiaj, że walczą o prawa i wolności obywatelskie? Trochę to zakrawa na kpinę.


    Rozmawiał Piotr Czartoryski-Sziler

    Polecamy również wypowiedź ministra Marcina Warchoła dla wPolsce.pl o prof. Gersdorf:


    https://youtu.be/mq0tjnolnwA


    https://youtu.be/mcx3Vi_pEqs



    Ps...Mam nadzieję, że za to co robi szlampa chazarska i alkoholiczka Gersdorf zabiorą jej uposażenie przysługujące sędzi w stanie spoczynku. Niech ma średnią emeryturę i dołączy do UBywateli RP, gdzie jej miejsce. Będzie mogła sobie maszerować ze świecą i różą jak lubi. Prezydent Polski jest wybierany na 5 lat. Sędzia, prezes SN, NSA, urzędnik NIK są powoływani! Jest różnica? Ten, który zgodnie z Konstytucją RP, zgodnie z ustawą może powołać, może również regulować pracę powołanego, można go odwołać zgodnie z prawem lub może przenieść w stan spoczynku, na emeryturę. Konstytucja Art.180.4 Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku. Poza tym Konstytucja nie zapewnia prezesowi 6-letniej kadencji - ani po utracie słuchu, wzroku czy ześwirowaniu.
  • @Andrzej Tokarski
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18zZDA0Ni9wLzIwMTgvMDcvMTgvMTI4MC83NzYvNDllNjgzN2VmZDkwNDcxM2E5MDkyNjdhMGIzNTNmMDUuanBlZw==.jpeg


    To zdjęcie mówi wszystko! Tak pupil kasty uczy konstytucji. Wassermann: „Gdzie pan był, jak było 17 członków TK? Nie widziałam, by pan wyszedł do TVN”. Wściekły, miotający się, ale usta pełne frazesów i banałów o obronie konstytucji i rzekomo łamanej przez Prawo i Sprawiedliwość praworządności. Tak wyglądało dzisiaj zachowanie pełnomocnika b. ministra finansów Jana Rostowskiego. Mecenasowi Markowi Chmajowi znów pomyliły się sceny. Wciąż pewnie myślał, że występuje na antenie swojej ulubionej telewizji TVN24, a nie przed komisją śledczą ds. Amber Gold. Ten jeden z głównym ideologów kasty sędziowskiej miał jednak pecha. Zamiast grzecznych pytań usłużnego dziennikarza zderzył się bowiem z zaprawionymi w sejmowych bojach Małgorzatą Wassermann oraz Jarosławem Krajewskim. Zniknął cwany uśmieszek i poza prawniczego mentora! Dziś Polacy mogli zobaczyć prawdziwą twarz Chmaja. Zdenerwowanego, nienawistnie spoglądającego na Małgorzatę Wassermann. Niezwykłe zdjęcie z konfrontacji przewodniczącej komisji śledczej z Chmajem wykonał Rafał Guz z Polskiej Agencji Prasowej. Zachowanie. Chmaja i Jana Rostowskiego były bardzo podobne. Ten drugi też przerywał wypowiedzi Małgorzaty Wassermann. Prysnął gdzieś „profesorski” czar byłego ministra. Podnoszący głos na kobietę i przerywający jej wypowiedzi, Rostowski, okazał się zwykłym politycznym chuliganem. Dobrze, że Polska mogła to dziś zobaczyć. Całość pod linkiem..


    https://wpolityce.pl/polityka/404396-zobacz-zdjecie-prawdziwej-twarzy-pupila-kasty-i-opozycji

    Ps..Chmaj to głupie chazarskie bydlę, pseudo-prawnik histeryzujący po porażce POpaprańców. Takich prymitywów należy ignorować. Kolejne maski spadają. Jak miło na to patrzeć. Przedstawione zdjęcie powinno zawisnąć na bilbordach przed siedzibami organizacji walczących z przemocą wobec kobiet. Jestem pełen uznania dla profesjonalizmu pani Małgorzaty Wasserman. Warcholstwo o korzeniach sowieckich trzeba tępić i wyrywać jak chwasty. Zobaczcie jak wygląda słynny z tego, że jest słynnym konstytucjonalistą chazar Marek Chmaj, pełnomocnik Jana Antony Vincent-Rostowskiego poza kamerami w rozmowie z M. Wassermann, złość, zajadłość, furia chazara. Nic bardziej dosadnego dzisiaj już nie zobaczycie.... ani w najbliższych tygodniach... Mecenas Chmaj swoją agresywną i chamską postawą wobec pięknej i mądrej kobiety obrazuje stosunek elyt do polskich obywateli. Pani Wassermann, Polacy kochają panią, jest pani osobą na właściwym miejscu.
  • Prawem nadrzędnym w Polsce jest konstytucja, każdde prawo niższego stopnia niezgodne z nim jest prawem nie obowiązującym
    W Polsce mamy ułomny TK, jeśli jakiekolwiek orzeczenie zostanie podjęte przez sędziego dublera nie ma ono żadnego znaczenia prawnego, gdyż ta osoba zgodnie z konstytucją jest osobą nieuprawnioną do podejmownia takich decyzji. Nieuprawnionym przewodninczącym TK jest również pani "magister Wolfgangowa"
    Art. 226. KK
    § 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    Z tego artykułu Andrzej Duda i Beata Szydło powinni rozliczyć się przed Trybunałem stanu.

    Art. 227. KK
    Kto, podając się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne przeświadczenie o tym innej osoby, wykonuje czynność związaną z jego funkcją, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
    Jakakolwiek decyzja podjęta choćby z jednym sędzią dublerem nie ma żadnej mocy prawnej. Z tego artykułu winni odpowiedzieć pani "magister Wolfgangowa oraz sędzia duberzy.

    Na tym przykładzie możemy zobaczyć jakie osoby i o jakich kompetencjach/braku kompetencji sprawują u nas, funkcje publiczne.

    Niewiele już pozostało instytucji które jeszcze mają uprawnienia do rozstrzygania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, ale miejmy nadzieję, że przestępcy konstytucyjni Andrzej D, Beata S. Jarosław K. odpowiedzą ze swe czyny.
  • @Zawisza Niebieski 17:25:11
    Ułomny i niedorobiony to ty jesteś niebieski.
  • @Andrzej Tokarski
    Piotrowicz: wykład Gersdorf w Karlsruhe przypomina bieganie po obcych dworach. Zapowiadany na piątek wykład Małgorzaty Gersdorf w niemieckim mieście Karlsruhe przypomina te czasy, kiedy Polacy rzekomo w obronie praw i wolności biegali po obcych dworach powiedział szef sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka poseł Stanisław Piotrowicz. Zapytany o komentarz w sprawie zapowiadanego wykładu Gersdorf w Karlsruhe, powiedział, że pozostało tylko, aby społeczeństwo samo dokonało oceny.

    My pamiętamy te czasy, kiedy Polacy rzekomo w obronie praw i wolności biegali po obcych dworach. To przypomina tę sytuację mówił.

    Został również zapytany o osobę sędziego Józefa Iwulskiego.

    Jak zaznaczył Piotrowicz, sędzia Iwulski zwrócił się do KRS z wnioskiem o przedłużenie pracy na dotychczas zajmowanym stanowisku, w którym "okazał rażące lekceważenie dla obowiązującego prawa w Polsce".
    Skoro sędzia nie respektuje obowiązującego w Polsce prawa, to z tych względów KRS nie miała wątpliwości i właśnie z przyczyn natury czysto formalnej wniosek sędziego Iwulskiego nie spełniał wymogów określonych w ustawie podkreślił.


    Ps...W Karlsruhe zdradzał Polskę żydokomunista Langman vel Lewandowski teraz jedzie tam zdradzać Polskę żydokomunistka Gersdorf. Oboje won z Polski. A mnie się ta jej "gadka szmatka" w języku szkopskim kojarzy z tymi Jewrejami którzy w latach 30-tych ubiegłego wieku uciekali do Polski a ci bogatsi do USA przed "swoimi" wszak to oni wówczas Niemcami rządzili i sami siebie wykańczali i dlatego tacy jak ona z tym typowym dla jewrejskich Szkopów nazwiskiem prowokatorka prawdopodobnie do dzisiaj miedzy sobą w domu, lub prywatnie wśród "swoich" w tym języku rozmawiają i od wewnątrz jak zwykle - wszak w genach to mają - Polskę od wewnątrz rozwalają! Bezradność rządzących przypomina za to bezradność tych sprzed rozbiorów! Czy naprawdę nie można zrobić porządku z tymi szumowinami? A może o to chodzi żeby zamęczyć społeczeństwo tym "tureckim serialem"? Może im też chodzi tylko o to, żeby było jak było a wszystko co robią to jedynie mydlenie oczu i gra na czas? Ja nie wyobrażam sobie abym mógł tolerować szarogęszenie się mojego poprzednika na stanowisku kapitana na moim statku. Zwyczajnie nie wpuściłbym bezczelnego typa na statek. Oby to nie była kontynuacja państwa teoretycznego. Biegają do KE tłumaczyć się z reformy sądów zamiast odpisać, że to nie ich kompetencja i koniec rozmowy. Coś tu zaczyna nieładnie pachnieć. Ale jedno trzeba jeszcze dodać. To wszystko na WŁASNE życzenie. Nie niedobry Niemiec czy Rosjanin czy inny wróg. Sami sobie wybraliśmy taki los i warto to zapamiętać oraz warto zastanowić się nad przeszłością Polski czy aby nie było już tak wcześniej. Wiele stało się na własne życzenie. Zatem pretensje do SIEBIE drogi umęczony (i przede wszystkim głupi) narodzie.
  • @Zawisza Niebieski 17:25:11
    ależ Pan jesteś błyskotliwy, no, no
  • @Andrzej Tokarski 18:20:24
    Przecież to peowski jełop. Pzdr!
  • Dramat życia
    Nieszczęsna kobieta. Są tysiące takich babć na stanowiskach wysokich co to emerytury wysokie by mogły brać, a one trwają na posterunku ( znam jedną osobiście 72 lata i trwa ) . Trwają na posterunku jak Chaplin na filmie 20 lat po wojnie w okopie.
    Ile to człowiek musi się namęczyć zanim umrze.

    pozdrowił :)
  • @kula Lis 67 17:41:09 @Andrzej Tokarski
    raczej uczciwy i oceniający sprawę zgodnie z prawem, nie zaś ślepy współpracownik przestępców. Wybacz, że jestem byt mądry, by działających na korzyść izraela i USA łamiących konstytucję i prawo za pat-ryj-otów nie uważam. Nie po to Bóg dał mi rozum, bym prawdy ocenić nie mogł. Tym właśnie się różnimy, żeś ty sługa sług USA i Izraela, a jam Polak.

    Prezydent RP składa przysięgę na wierność Konstytucji, a konstytucja stanowi
    Art. 8.

    Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.
    Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.

    Wola, żadnej miernoty politycznej, jak Kaczyński jeśli nie potrafi zebrać większości konstytucyjnej nie może być nad Konstytucją,
    Wszelkie ustalenia nie będące zgodne z konstytucją nie mają mocy prawnej, jeśli TK lub którykolwiek z sędziów orzekających nie spełnia wymogów Konstytucji (sędziowie dublerzy) orzeczenie to nie ma mocy prawnej.

    Takie jest prawo RP i żadne sztuczki, które Pan tu wyciąga nie mają znaczenia.

    Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.
    Koniec i kopka.

    I na nic się zdaje wycie PiSowskich jelopów jak Kula Lis, czy też wola tego, co najwyżej zwykłym posłem jest.
  • @kula Lis 67 17:41:09
    //Ułomny i niedorobiony to ty jesteś niebieski.//

    Żetelny dziennikaż


    Bingo
    pzdr.
  • @Andrzej Tokarski 18:20:24
    Prawo w Polsce jest jednoznaczne:

    Art. 8.

    Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.
    Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.

    Nie ma co szukać sztuczek prawnych by wykazać, że mniejszość konstytucyjna ma prawo zmieniać to co ustaliła większość konstytucyjna. Po to Polsce obowiązuje konstytucja, by oszołomy, które w jakiś tam sposób uzyskały przewagę w sejmie, ale przewagę nie konstytucyjną mogły podważąc najwyższe prawo.
    Jeśli konstytucja mówi, że ktoś jest powłany na np. 6 lat i tak został powołany, to żadna miernta ustanawiając prawo niższego rzędu zmienić tego nie może. Jeśli prawo RP stanowi coś, to społeczność lokalna nie ma prawa ustanowić coś z nim sprzecznego. Bo inaczej mamy taką sytuację jak dziś. Złodzieje PiS z przestępstwa kumoterstwa ustanowili prawo do kumoterstwa i dziś mamy dobrze ponad 1000 PiSiewiczów, bez wykształcenia, bez doświadczenia, co piastują wysokie stanowiska tylko dlatego, że jakiś kumotr mógł go na to stanowisko obsadzić, myślę, że zna Pan efekty kumoterskiego działania Beaty S. że wspomnę dyrektora lotniska w Krakowie, czy też aferę złodziejską pod kłamliwym hasłem "polskiej fundacji narodowej".

    Wrogą Polsce działalnością jest tuszowanie przestępstw dziś nam panującej ekily. Ich działalność winien ocenić i rzetelnie wycenić odpowiednimi wyrokami Trybunał Stanu. Jeśli ktoś przysięga strzec konstytucji a później ją łamie, konstytucji winien uczyć się w pasiastym mundurku w pilnie strzeżonym obiekcie i nie ma tak, że wprawdzie na konstytucję przysięgałem, ale ona mi się nie podoba. Było nie przysięgać.
  • @Zawisza Niebieski 18:56:56
    zachęcam do skorzystania z korepetycji dla profesora Matczaka - bo mam wrażenie graniczące z pewnością, że nie wie Pan o czym głos zabiera
  • @Andrzej Tokarski 19:20:49
    //Jeśli ktoś przysięga strzec konstytucji a później ją łamie, konstytucji winien uczyć się w pasiastym mundurku w pilnie strzeżonym obiekcie //

    np. W Nowym Saczu

    https://pbs.twimg.com/media/DiZYHUiWkAAYDtX.jpg
  • @Husky 19:05:09
    Jak tam Husky, zmieniłeś już swoją ocenę?
    "Ja portalowy przygłup"
    Była bardzo rzetelna.
    Widzisz Husky, można wyciągać paragrafy, opowiadać pseudo prawnicze wywody dla elektoratu "podstawówka +" ale mądremu człowiekowi wystarczy jedno zdanie
    "Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej." by całe te wywody obrócić w perzynę, a złodziei z Pychy i Szmalu posłać gdzie ich miejsce czyli przed Trybunał Stanu.

    I cóż wam zostaje " Ułomny i niedorobiony to ty jesteś niebieski." zawył Kula lis, ty byków ortograficznych nawsadzałeś, tyle wam zostaje biedne PiSowskie trolliki, gdy rozumu nie staje.
  • @Andrzej Tokarski
    LIST OTWARTY ROBERTA GĘBURY DO MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI RP I ZAWIADOMIENIE O MOŻLIWOŚCI POPEŁNIENIA PRZESTĘPSTW. „Przestępstwo może zostać popełnione tylko umyślnie, w zamiarze bezpośrednim, przy czym konieczne jest, by sprawca działał w celu przywłaszczenia rzeczy, tzn., by chciał postępować z nią tak, jak właściciel, uzyskać nad nią trwałe władztwo. Niekoniecznie musi dążyć do tego, by włączyć rzecz do swojego majątku. Kradzież jest popełniona także wtedy, kiedy sprawca pragnie ukradzioną rzecz np. podarować innej osobie.” – definicja kradzieży – Wikipedia Całość pod linkiem bo długi tekst, polecam warto przeczytać...



    https://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/07/list-otwarty-roberta-gebury-do-ministra-sprawiedliwosci-rp-i-zawiadomienie-o-mozliwosci-popelnienia-przestepstw/
  • @Husky 19:40:31
    Widzisz Husky, na ile twego rozumu staje, że obrazek dla przedszkolaków wsadziłeś. Ot dobre dla elektoratu "podstawówka +", idź może na strony PiS tam twój poziom, bo tu ludzie rozmawiają na poziomie dla ciebie niedostępnym.

    Nie ma dziś w Polsce ani TK, bo nie ma 15 sędziów uprawnionych do orzekania, nie ma przewodniczącego TK, bo prawo wymaga człowieka o wysokich kompetencjach, podczas gdy kompetencje pani Wolfgangowej nie wystarczają do orzekania w sądzie rejonowym.

    Wystarczyło, by Donald Tusk zażartował iż będzie kandydował na prezydenta RP, by od razu Pycha i Szmal zakrzyknęła iz "naszym prezydentem jest Andrzej D". Jeśli tak, to czemu tak go krytykujecie za odrzucane ustawy, za współpracę z Izraelem? Jeden żart, by pokazać jaką siłę wyborczą ma zwykły poseł Jarosław K. PiS nie ma wyboru, a gdy Andrzej D. wygra po raz drugi wtedy już nie będzie udawał, z pełną swą władzą wykaże Jarosławowi K. kto tu marionetką i czyje polecenia wykonuje. Będzie wycie, oj będzie.

    Gdy Polska będzie Polską, znajdzie się miejsce w więzieniu dla Andrzeja D., Beaty S, Marka K. co się wsławił pokonaniem niepełnosprawnych. Popatrz jak przed sprawiedliwą oceną ich czynów starają się wiać do Parlamentu Unijnego.

    Może znajdzie się miejsce dla Donalda T. i innych, choć ich pewnie przedawnienie już ochroni.
  • @Andrzej Tokarski
    Niemoc państwa w rozwiązaniu tej obstrukcji staje się żenująca. Nie wpływa to na wzmocnienie pozycji rządu, prezydenta i PiS. Czy mamy państwo teoretyczne - całkiem bezsilne?
  • @Zawisza Niebieski 19:56:36
    //ty byków ortograficznych nawsadzałeś,?//

    gdzie ?
    jakich bykuf ?
  • @Andrzej Tokarski
    Tyle w temacie styropianu .Salut Amigo . https://www.youtube.com/watch?v=3XdzXhyyUQw
  • @Zawisza Niebieski 20:21:44
    Gdzie tam podstawa to : https://i.ytimg.com/vi/qw2TFtvOld4/hqdefault.jpg Salut . :)))
  • @kula Lis 67 16:15:12
    //Kasprzak dostał się na teren Sejmu! Scheuring-Wielgus//
    Nie przez Szajbus a przez Joaśke Schmidt


    W pewnych rejonach świata rozwinęły się kultury, gdzie wożenie bydła w bagażniku jest oznaką wyszukanego smaku. Pozostaje pytanie: posłanka Schmidt jedynie zetknęła się z tą kulturą, czy jest jej częścią?

    https://pbs.twimg.com/media/DiaeXCxXcAEf6hC.jpg
  • @Repsol 21:49:49
    wszystkich won!

    Czołem
  • @Husky 22:21:07
    una się nazywa Schlezwik-Holstein
  • @Husky 22:21:07
    Chyba wożenie ludzi w bagażniku jest niezgodne z prawem. Będzie za to jakaś kara? Wielgus ta kreatura to wróg publiczny. Dziś wwiozła bandytę jutro wwiezie broń. Ktoś czeka aż dojdzie do tragedii. To są niebezpieczni bandyci polityczni.Jeżeli rząd nie ukróci tej pseudo wolności i pseudo demokracji to będziemy mieli anarchię. Dla Wielgus wolność to anarchia. Ta kobieta już dawno powinna mieć odebrany immunitet. Bierność PiSu wywołuje u mnie (a takich osób jest trochę wśród moich znajomych) niechęć w dalszym popieraniu waszej partii. Są pewne granice tolerowania zachowań opozycji i jej zwolenników, te granice już dawno zostały przekroczone i to wiele razy. W normalnym i praworządnym państwie nie może tak być żeby grupka bandytów terroryzowała cały naród.
  • @Repsol 21:56:31
    Taka prawda, i czy coś się zmieniło nadal jedni nie ruszają drugich, choć Pycha i Szmal tak już narozrabiało, że mamy tam ucieczkę szczurów. Robią wszystko by jak najwięcej wysłać w bezpieczne miejsce do Parlamentu Europejskiego, z drugiej strony, by przejąć sądy by mieć wpływ na wyroki. Co oznaczają partyjne sądy widać po wypadki spowodowanym przez kolumnę BOR w Oświęcimiu. Tak kręcili, by BOR ocenić nie można było. Czy za to skandaliczne "przedawnienie" któryś z prokuratorów poniósł konsekwencje?
  • @Husky 22:21:07
    Patrząc na poczynanie Pychy i Szmalu trudno nie przytoczyć słów klasyka.
    "Są sytuacje, w których milczeć po prostu nie wolno. W kraju za rządów braci Kaczyńskich działo się coraz gorzej. Koszmarna koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin przynosiła skandal za skandalem. Polityczne wiarołomstwo stało się normą. Kolejne obietnice wyborcze Jarosława Kaczyńskiego rozwiewały się w pył. Stało się dla mnie jasne, że jego wizja budowy lepszej Polski, której zaufały miliony Polaków, okazała się jednym wielkim oszustwem. Dlatego też postanowiłem nazwać rzeczy po imieniu i – jak ujął to jeden z przedwojennych satyryków – „przestać uważać bydło za niebydło”."
    Jakże one aktualne.
  • @kula Lis 67 01:02:24
    Na jakiej podstawie nazywasz panów Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza bandytami? Czy ciąży na nich wyrok,, jak np. na Kamińskim skazanym i ułaskawionym przez Andrzeja Dudę, czy też przestępcach prokuratorskim stanu wojennego, których w PiS znajdziesz bez prolemu?

    No ale nic, jak widać program cela + ruszył. W pace siedzi PiSiewicz, Wojciech J., w pace siedzi działacz PiS Przemysław M. może niedługo zasiądam tam również ci, co łamią konstytucję.
  • @Zawisza Niebieski 06:25:01
    //może niedługo zasiądam tam //

    no tak
    dziennikaż
    i wszystko jasne
  • @kula Lis 67 01:02:24
    Hard porno z rana

    Pani Anna jest sfrustrowana ,że nic nie wyszło z planów Joanek
    oczywiście nie mogło jej zabraknąć pod Sejmem

    https://pbs.twimg.com/media/DicXqJAWsAEGDht.jpg
  • @Zawisza Niebieski 06:25:01
    tymi zembami .........wygryzę Kaczora z sejmu

    https://pbs.twimg.com/media/DTXLsRYXkAAc_Qh.jpg
  • @Husky 06:54:54
    Weryfikacja Sądu Najwyższego, której nie było. Z PRL gładko w III RP. Kolejna publikacja „Codziennej” prezentuje, kim naprawdę byli sędziowie Sądu Najwyższego powołani do jego składu w 1990 r. 40 proc. z nich orzekało w SN jeszcze w czasach PRL. Nowi prawnicy często nie byli od nich lepsi pod względem uwikłania w system komunistyczny. W rezultacie Sąd Najwyższy mógł skutecznie stawiać tamę rozliczaniu zbrodni komunistycznych, ich moralnej ocenie i wskazywaniu winnych.
    Odpowiednio dobierani sędziowie Sądu Najwyższego przez trzy dekady III RP systemowo wstrzymywali rozliczenie zbrodni komunistycznych. Udaremniali dekomunizację i wstrzymywali lustrację, będąc częścią aparatu dawnego systemu. Sprawdzone składy sędziowskie zdecydowały o tym, że sędziów z okresu stanu wojennego nie można pociągać do odpowiedzialności za stosowanie prawa wstecz. Dotyczyło to tych przedstawicieli Temidy, którzy stosowali dekret o stanie wojennym za czyny z pierwszych dni po 13 grudnia, gdy przepisy junty wojskowej nie miały jeszcze mocy prawnej.

    To sędziowie Sądu Najwyższego w 2010 r. – wbrew Ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej – uchwalili, że większość zbrodni komunistycznych już się przedawniła, bo należy do nich stosować terminy przedawnienia z Kodeksu karnego.

    Czerwony mundur SN
    Jednym z peerelowskich sędziów, którzy zdobyli uznanie w oczach I prezesa SN Adama Strzembosza, weryfikatora składu z 1990 r., był znany z licznych wyroków wydawanych z dekretu o stanie wojennym kpt. Józef Medyk z Sądu Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu. Jako przewodniczący składu skazał m.in. Leona Mosia na pięć lat więzienia i trzy lata pozbawienia praw publicznych. Oskarżony miał w jednej z kopalni organizować strajk Solidarności.

    Również jako przewodniczący składu kpt. Medyk skazał cztery osoby za strajk w kopalni Jastrzębie. Zapadły wyroki od dziewięciu miesięcy do dwóch lat pozbawienia wolności. Innym razem sądził sześć osób, również za strajk górników. Czterech z nich skazał, zasądzając nawet po 3,5 roku i trzy lata więzienia. Późniejszy podpułkownik Józef Medyk był członkiem PZPR od 1975 r. W 1982 r. trafił do SN – najpierw pracował w Biurze Nadzoru Pozainstancyjnego w Izbie Wojskowej SN, a od 1986 r. już jako sędzia.

    Od 1990 r. w Izbie Wojskowej SN orzekał Marian Buliński. W stanie wojennym, będąc w stopniu porucznika, a następnie kapitana, Buliński pełnił funkcję sędziego Sądu Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy i Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego. Skazywał m.in. za organizowanie strajków i rozpowszechnianie treści godzących w ustrój PRL.

    Jako porucznik LWP skazał w grudniu 1981 r. m.in. Józefa Orębskiego za rozpowszechnianie na plakatach napisów antypaństwowych i antypartyjnych. Zasądził karę roku pozbawienia wolności.

    W walce o honor politruka
    Inny wojskowy sędzia SN zasiadający w nim od 1990 r. to płk Józef Dołhy. W PRL należał do Stronnictwa Demokratycznego. Uczestniczył w procesach Sądu Marynarki Wojennej w Gdyni. Były to sprawy osób oskarżonych m.in. o czyny z pierwszych dni stanu wojennego, gdy nie obowiązywał dekret o jego wprowadzeniu. Wśród wyroków sędziego był ten wydany na Grzegorza Kukowskiego. Skazano go na dwa lata więzienia za sporządzenie napisu antykomunistycznego na terenie jednostki wojskowej. W innym wyroku, wobec Stanisława Pszczółkowskiego, orzeczono karę czterech lat pozbawienia wolności za wypowiedzenie słów „to ostatnie oddechy komuny” czy „powiesić takich politycznych” (to o oficerach politrukach).

    Sam Dołhy, sędzia SN w stanie spoczynku, pamięta dziś, że orzekał tylko w jednej sprawie „ulotkowej”. Twierdzi po latach, że odsuwano go od spraw politycznych.

    Nic dziwnego, że w pierwszym szeregu obrońców sądów przed reformami jest Ewa Łętowska, była rzecznik praw obywatelskich, powołana przez komunistów na ten urząd jako kandydatka Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego.

    Jej mąż Janusz Łętowski również znalazł się w pierwszym składzie Sądu Najwyższego III RP. W PRL był zarejestrowany przez SB jako TW „Krytyk”. Do pierwszych jego kontaktów z bezpieką doszło pod koniec lat 60. W 1979 r., jak wynika z akt IPN, nastąpił jego werbunek. SB oceniała tę współpracę jako wartościową, dlatego kontynuowała ją do 1989 r. Wówczas współpraca SB z mężem Ewy Łętowskiej została zawieszona, ale nie wykluczono wznowienia jej w przyszłości.

    Aparat sprawiedliwości pod wodzą partii
    Wśród sędziów kontynuujących swoją pracę dla SN po okresie PRL był wieloletni członek partii Henryk Kwaśny. Od 1951 r., skończywszy oficerską szkołę prawniczą, był sędzią wojskowym. W 1953 r. delegowano go do Wojskowej Akademii Politycznej. Później został sędzią Sądu Wojsk Lotniczych. Od 1962 r. orzekał w Sądzie Warszawskiego Okręgu Wojskowego. Już od 1963 r. znalazł swoje miejsce w SN. W 1982 r. został powołany na sędziego tego sądu.

    Kolejnym orzekającym nieprzerwanie w Sądzie Najwyższym mimo zmian w 1990 r. był członek partii Marek Sychowicz. Swoją karierę w sądownictwie rozpoczynał jeszcze w 1963 r. W 1977 r. został sędzią Sądu Wojewódzkiego w Łodzi, a uchwałą Rady Państwa PRL w 1981 r. powołano go na stanowisko sędziego. Sędzia orzekał w SN do 2011 r., gdy przeszedł w stan spoczynku.

    Innym wiernym członkiem partii, którego w 1990 r. uznano za sędziego kompetentnego i niezawisłego, była Stefania Szymańska. Do PZPR wstąpiła jeszcze w okresie szalejącego stalinizmu – w 1953 r. Od 1957 r. była już sędzią Sądu Powiatowego w Warszawie. W 1977 r. powołano ją na stanowisko sędziego – członka Biura Orzecznictwa Sądu Najwyższego. Od 1985 r. orzekała w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN.


    Tylko nieco krótszą drogę partyjną miał za sobą sędzia SN Jan Wasilewski. W sądownictwie znalazł się w 1952 r. Złączył swoją karierę sędziowską z członkostwem w PZPR w 1963 r. Obejmował funkcję przewodniczącego wydziału Sądu Powiatowego w Łodzi. Od 1972 r. sprawdzał się jako sędzia SN. Władze wybierały go na kolejne kadencje aż do 1990 r. i wyróżniały licznymi odznaczeniami PRL. Wasilewski był w pierwszym składzie Krajowej Rady Sądownictwa od 1990 r. W 2001 r. prezydent Aleksander Kwaśniewski oznaczył go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.


    Ps...Ponoć chazarokomuna upadła a chazarobolszewicy trzymali Naród za pysk, realia III RP, którego chroni UE. Odebrać im prawo do emerytur, dać im po 1000 zł i tyle, usuwać również chazarokomunistycznych, esbeckich, ubeckich potomków z polskiego wymiaru sprawiedliwości natychmiast. Banda kryptochazarokokomuchów, ale niestety mają przewagę nad rządem:

    1. mają 2 prywatne telewizje

    2. Służby i WSI za sobą
    3. Pieniądze naszych i obcych agentur

    4. miliony zidiociałych telewidzów TVN(w tym niebieskiego)
    5. Post-PRL-wską dzicz, która myśli, że UE to Zachód
    6. I Biernośc ludzi, którzy widzą sytuację jaka jest...
  • @Husky 22:21:07
    Nadal jest tolerowane takie zachowanie. Rzeczywiście przecież mogą wywieźć materiały wybuchowe czy trujące. Tych posłów powinno się DYSCYPLINARNIE wywalić z sejmu oni stwarzają zagrożenie dla sejmu. Jeśli ta "zabawa" siojring-meserszmit-petrus będzie tolerowana przez obecny rząd to znaczy, że ONR musi wkroczyć! Rządzący, czy wy macie jaja? Świat patrzy! Po 10000 tys zł kary i pokrycie kosztów malowania oraz dodatkowej ochrony!!! Jak mówił klasyk Władza trzeba szanować... na miejscu Marszałka Sejmu kazał bym pałować!!
  • @Andrzej Tokarski 23:09:49
    Stanisław Piotrowicz: Konstytucja wymaga, by sędzia był apolityczny. Sędziowie nie mają prawa angażować się w pracę nad ustrojem sądów. Konstytucja wymaga, by sędzia był apolityczny, czyli swoich poglądów nie ujawniał na zewnątrz. I to jest ważne z punktu widzenia niezawisłości sędziowskiej powiedział Stanisław Piotrowicz na antenie telewizji Polsat. Jeżeli sędzia jeździ do Brukseli, to znaczy, że angażuje się politycznie stwierdził poseł PiS. Sędzia nie pojechał tam na konferencję naukową, ale pojechał tam, by interweniować w sprawie ustroju sądów. A sędziowie nie mają prawa angażować się w pracę nad ustrojem sądów dodał. Piotrowicz przypomniał, że to parlament tworzy ustrój sądów. Ustrój sądów w konstytucji jest zastrzeżony dla parlamentu stwierdził. Odniósł się też do pytania o działania ewentualnej nowej władzy, innej niż Prawo i Sprawiedliwość. Jeżeli następna władza będzie postępować zgodnie z konstytucją, to ma prawo do reformy powiedział. W konstytucji jest wyraźnie zapisane, że prezydent mianuje prezesa SN na sześcioletnią kadencję. W tej samej konstytucji jest zapisane, że granice wieku po której sędzia przechodzi w stan spoczynku określa ustawa, a więc parlament dodał.


    Ps...["Sędziowie nie mają prawa angażować się w pracę nad ustrojem sądów"] Jednym zdaniem poseł Piotrowicz obala to co kasta sędziowska budowała przez 70 lat..Korzystali z bagnetów sowieckich, z korupcji jednych Niemiec, potem drugich Niemiec. Można odebrać 16 tytułów profesorskich za tezy przeciwne o angażowaniu się w ustrój sądowy. Jest pan dzielnym i rozsądnym facetem. Składam szacunek.
  • @Husky 22:21:07
    Właśnie dlaczego policja tak miękko reaguje na tych debili z KOD-u. Oglądałem wczoraj jak pan Kornel Morawiecki marszałek senior wychodził z Sejmu a kodziarze uniemożliwiali mu przejście ulicą wykrzykując swoje brednie pod jego adresem. Gdzie byli policjanci to po pierwsze jak by mi taki idiota uniemożliwiał przejście ulica sam bym mu wymierzył sprawiedliwość tak by zalazł by się na izbie przyjęć. Ale pan marszałek to człowiek o podeszłym wieku i do tego poseł a policja nie reagowała zamiast zatrzymać tych debili, spisać i wymierzyć sowite mandaty. Co to ma być paru debilowatych pachołków Rosji uniemożliwia nam normalne przejście ,wyjście etc. A te posłanki z Nowoczesnej też można ukarać za wwózkę bezzębnego trolla na teren Sejmu i przy okazji sprawdzać bagażniki lub niech idą z kopyta debilki jedne. Panie Joachimie czas zacząć działać stanowczo wobec wichrzycieli a jak pan nie potrafi to proszę pojechać np. do Francji i zobaczyć jak oni obchodzą się z demonstrantami zakłócającymi porządek publiczny! A te zdziry udające posłanki w łóżku exprezesa zdyscyplinować karami pieniężnych. Jedna zapłaci za pobyt swoich gości w sejmie (ponad 65 tys. zł) druga za bezprawny przewóz bydła w bagażniku (3 mies. obniżka uposażenia poselskiego o 50%)
  • @Husky
    Ponadto naraziła przewożone żywe zwierzęta na utratę życia i zdrowia. Nie wolno żywca przewozić w bagażniku, chyba że dobite. Powinna stracić mandat posła za spowodowanie zagrożenia. Następnym razem wwiezie jakiegoś szurniętego kodomitę z bronią

    https://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15319865941d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg


    Schmidt w bagażniku wwiozła do Sejmu Obywateli RP. Teraz sprawą zajmie się prokurator. Podczas wczorajszych protestów posłanka Joanna Schmidt z koła Liberalno-Społeczni w bagażniku auta Joanny Scheuring-Wielgus wwiozła na teren Sejmu dwóch przedstawicieli Obywateli RP - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. Teraz całej sprawie przyjrzy się prokurator. - Dość już skrajnej nieodpowiedzialności i kpiny z bezpieczeństwa posłów i naszego państwa! - napisał na Twitterze Jacek Wrona, który opublikował skan zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wczoraj wieczorem pojawiła się w mediach informacja o tym, że podczas protestów przeciwko reformie sądownictwa, posłanka Joanna Schmidt wwiozła na teren Sejmu RP dwóch członków antyrządowego stowarzyszenia Obywatele RP - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. Mężczyźni ukryci byli w bagażniku auta należącego do innej parlamentarzystki - Joanny Scheuring-Wielgus. Komentujący sytuację urzędnicy sejmowi w rozmowie z portalem tvp.info byli zszokowani i przyznali, że w ten sposób na teren Sejmu można wwieźć niemal wszystko, "nawet materiały wybuchowe". Zdecydowanie na całą sprawę zareagował były oficer Centralnego Biura Śledczego, Jacek Wrona. Na Twitterze zamieścił treść zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 231 kk.

    - Dość już skrajnej nieodpowiedzialności i kpiny z bezpieczeństwa posłów i naszego państwa!! Czas na konkretne kroki i odpowiedzialność dla prowokatorów i nieudaczników!!

    - napisał na Twitterze Wrona.

    "W dniu 18 lipca 2018 r. funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej pozwolili/nie zapobiegli/ posłance Joannie Schmidt wwieźć w bagażniku swojego samochodu na teren Sejmu - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. Osoby te wielokrotnie kierowały w stosunku do posłów, szczególnie partii Prawo i Sprawiedliwość różnego rodzaju groźby. W dobie podwyższonego ryzyka zamachów terrorystycznych oraz doświadczeń związanych z zabójstwem Marka Rosiaka przez Ryszarda Cybę, jest to rzecz skandaliczna i absolutnie nieakceptowalna"

    - czytamy w zawiadomieniu skierowanym do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Art. 231 par. 1 KK mówi o tym, że "funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego podlega karze pozbawienia wolności do lat 3." Dość już skrajnej nieodpowiedzialności i kpiny z bezpieczeństwa posłów i naszego państwa!! Czas na konkretne kroki i odpowiedzialność dla prowokatorów i nieudaczników!! Wszyscy won!!

    https://pbs.twimg.com/media/Dia8IfdW0AA935T.jpg
  • @Husky 22:21:07
    Dzięki takim akcjom posłowie sami proszą się o poważne konsekwencje za chuligaństwo. Teraz czas na zrewidowanie zakresu immunitetów. Sami posłowie są zagrożeniem dla Sejmu i porządku w państwie.
  • @Husky 22:21:07
    Służby specjalne do ukarania PRZYKŁADOWO - a swoja drogą panie marszałku Kuchciński - tolerancja sprawdza się wyłącznie w stosunku do ludzi myślących. Bydło należy traktować jak bydło! Jeśli to prawda z tym bagażnikiem, Sejm powinien być zamknięty na czas przeszukania Sejmu i śledztwa celem wyjaśnienia okoliczności, co jeszcze ktoś z immunitetem mógł przemycić w bagażniku? Jaka siła trzyma płk Piotra Rękosiewicza (należał do grupy zaufanych ludzi gen. Mariana Janickiego) na czele Straży Marszałkowskiej? WSI przecież rozwiązane. "...i o to chodzi i oto chodzi." Chyba szef tych służb sejmowych powinien iść do biedronki. Bo do sejmu się nie nadaje. Poubierali sobie czapki jak ruscy generałowie i strugają pawiana. A pani poseł powinna być pozbawiona immunitetu i oskarżona o zamach terrorystyczny. Bo tak to się powinno kwalifikować. Panie Brudziński na co pan czeka?! Aż wwiozą bombę. Przecież inne służby wywiadowcze mają teraz polewkę na całego. Polski sejm jest jak dworzec kolejowy u mnie w mieście. Kto chce ten wchodzi. Oto skutki pobłażania i zasłaniania się, że "tamtym właśnie chodzi o awanturę".Jest wiele innych sposobów działania państwa bez robienia awantur przed kamerami. Ale PiS tego nie robi - z tchórzostwa. Nie lekceważyć. To była tylko próba. Jutro wwiozą oszołomów w wielu bagażnikach. Zamknąć sejmowy parking, niech łażą pieszo, a parkują na mieście, płatnie jak wszyscy. Gimnazjalna opozycja.
  • @Husky 22:21:07
    Ci posłowie na teren Sejmu samochodami już nie wjadą! ZOBACZ NAZWISKA. Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu poinformował, że troje posłów - Ryszard Petru, Joanna Schmidt i Joanna Scheuring-Wielgus, którzy „uczestniczyli w zorganizowaniu transportu na teren Sejmu osobom postronnym, nie może wjeżdżać do parlamentu do końca bieżącego posiedzenia”. Jak podkreślił dyrektor CIS, wydarzenia ze środy nałożyły na Straż Marszałkowską potrzebę dodatkowych działań i „wprowadzenia uzupełniających środków bezpieczeństwa”. Andrzej Grzegrzółka powiedział, że w środę kilkoro polityków naruszyło reguły porządkowe dotyczące umożliwienia dostania się na teren parlamentu. Decyzją Komendanta Straży Marszałkowskiej, na podstawie wydarzeń, które miały miejsce w Biurze Przepustek, dla zapewnienia porządku w czasie posiedzenia Sejmu, wydawanie jednorazowych kart wstępu zostało zawieszone. Zmiany są tymczasowe i nie dotyczą przedstawicieli mediów. Wczoraj kilkoro polityków poważnie naruszyło nie tylko reguły porządkowe, ale także zaufanie, które jest zasadniczą częścią współpracy parlamentarzystów z strażnikami marszałkowskimi oraz urzędnikami Kancelarii Sejmu - powiedział w czwartek Grzegrzółka.
    Dyrektor CIS poinformował również, że decyzją komendanta Straży Marszałkowskiej wszystkie samochody są sprawdzane przez straż przy wjeździe na teren parlamentu. Natomiast troje posłów - Joanna Scheuring-Wielgus, Ryszard Petru i Joanna Schmidt, którzy wczoraj uczestniczyli w zorganizowaniu transportu na teren kompleksu sejmowego osobom postronnym - w dość specyficznych okolicznościach - do parlamentu wjeżdżać nie mogą do końca 67. posiedzenia. Sprawa była omawiana na Prezydium Sejmu- wyjaśnia Grzegrzółka.
  • @Zawisza Niebieski 05:02:24
    CBA zatrzymało kolejne osoby w sprawie „wyprowadzania” pieniędzy z Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie zatrzymała kolejne 4 osoby zamieszane w sprawę „wyprowadzania” pieniędzy z Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Troje z nich to pracownicy Oddziału Finansowo-Kontrolnego Sądu Apelacyjnego w Krakowie, czwarty - to były pracownik tej komórki.
    Jak informuje CBA, według zebranych w sprawie dowodów zatrzymani brali udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie oraz dopuszczali się tzw. prania pieniędzy poprzez zawieranie nieprawdziwych umów cywilnoprawnych z firmami, które przywłaszczały pieniądze Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Z tytułu zawartych umów ww. uzyskali korzyści majątkowe od 28 do 180 tys. złotych.

    W toku sprawy ustalono, iż w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie od 2011 roku dochodziło do przywłaszczania mienia wielkiej wartości, w związku z wydatkowaniem środków publicznych w trybie udzielania zamówień z wolnej ręki. Pieniądze „wyprowadzano” z Sądu Apelacyjnego zawierając z firmami umowy, które faktycznie nie były realizowane, a miały jedynie stworzyć pozory jakoby usługi zostały wykonane i uzasadnić wypłatę pieniędzy.

    W procederze tym brali udział pracownicy Sądu Apelacyjnego w Krakowie, w tym m.in. prezes sądu, dyrektor sądu, zastępca dyrektora, główna księgowa, zastępca głównej księgowej, główny specjalista do spraw zamówień.

    Realizacja procederu przestępczego była możliwa poprzez zorganizowanie sieci około dwudziestu firm powiązanych kapitałowo i osobowo, otrzymujących fikcyjne zamówienia z Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Firmy te z kolei korumpowały pracowników Sądu Apelacyjnego poprzez udzielanie im fikcyjnych zleceń, co zapewniało im przychylność i dyskrecję – powodowało obawę przed odpowiedzialnością dyscyplinarną i karną w przypadku ujawnienia przestępstwa.

    Dotychczas podejrzanym przedstawiono zarzuty przywłaszczenia ponad 30 milionów złotych będących w dyspozycji Sądu Apelacyjnego w Krakowie. W sprawie jest już 30 podejrzanych.
  • @Husky 07:31:48
    https://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15319905781d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg

    Filmem z awantury przed Sejmem chcą zainteresować zagranicę! Na jaw wychodzą NOWE FAKTY. Nie milkną echa wczorajszych wydarzeń, do których doszło przed Sejmem. Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl politycy totalnej opozycji pomogli dostać się do Sejmu kilku protestującym. Informacje o wwiezieniu ich na na teren Sejmu potwierdziła Kancelaria Sejmu. Gorąco było również przed gmachem Sejmu. Na jaw wychodzą nowe fakty związane z incydentem, do którego doszło w trakcie demonstracji. Jak się dowiedzieliśmy, policjanci interweniowali natomiast w chwili, gdy kilka osób przeskoczyło przez barierki i próbowało wedrzeć się na teren Sejmu.

    Policjanci podjęli interwencję wobec osób, które przeskoczyły barierki. Dwie osoby zostały ujęte w związku z uszkodzeniem mienia, które polegało na pomalowaniu obiektów Sejmu. Pierwsza osoba została ujęta przez straż marszałkowską, natomiast druga przez policjantów – informuje stołeczna policja. Spore zamieszanie wywołało wczoraj również nagranie ukazujące leżącą na chodniku kobietę, działaczkę Obywateli RP, która awanturuje się z policją.


    https://twitter.com/twitter/statuses/1019646452685996037


    Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że całą „scenkę” nagrywała m.in. poseł Joanna Scheuring-Wielgus, a film z tego incydentu szybko trafił na sympatyzujące z totalną opozycją konta na Twitterze i Facebooku. Nagranie zostało opatrzone hashtagami odwołującymi się do instytucji europejskich oraz zagranicznych mediów. Internauci nie mają wątpliwości, że nagranie ma na celu zwrócenie uwagi „zagranicy” na rzekomo spontaniczne akcje „ulicy”. To jeszcze nie wszystko. Maciej Marosz zwrócił uwagę, że osobą na nagraniu jest Iwona Wyszogrodzka, działaczka Obywateli RP i stała uczestniczka demonstracji KOD-u. To właśnie ona w grudniu 2017 roku ubliżała poseł Krystynie Pawłowicz. Co ciekawe Wyszogrodzka przez lata związana związana była z TVN. Stała uczestniczka zadym KOD-u i Ubywateli RP, która w grudniu 2017 ubliżała poseł Krystynie Pawłowicz i groziła jej rzuceniem butelką (poseł została później obrzucona butelkami wychodząc z Sejmu) a wczoraj leżała na chodniku przed Sejmem ubliżała policjantom i tłukła ich, to postać przez lata związana z TVN.


    Ps...Dlaczego jej nie spałują tak, jak jej tatuś pałował ludzi w stanie wojennym? Policja jest za bardzo pobłażliwa.... proponuję więcej Unijnej demokracji w takich wypadkach jak te... policja w Niemczech, Francji, Hiszpanii czy Belgii niech będzie dla naszej policji przykładem jak się rozpędza takie niechciane antyrządowe spędy. Takie sytuacje będą się mnożyć, oni chcą obalić ten rząd, a że nie udaje im się to w sposób demokratyczny bo większość Polaków zdaje sobie sprawę co to za ludzie, więc próbują zrobić to siłą. A UE takie zachowania są na rękę, bo opozycja gdyby znowu doszła do władzy znów by robiła wszystko pod jej dyktando oczywiście za stołki i pieniądze.
  • @Husky 07:31:48
    Znany dziennikarz grozi funkcjonariuszowi Straży Marszałkowskiej! „Masz rodzinę? Serio wolisz iść na zasiłek?”. Kamil Durczok na Twitterze dał wyraz swojej frustracji. O co poszło? O odmowę możliwości wpuszczenia do Sejmu „gości”, których próbował tam wprowadzić poseł Bartosz Arłukowicz. Znany dziennikarz w dość skandaliczny sposób odniósł się bezpośrednio do widocznego na nagraniu funkcjonariusza Straży Marszałkowskiej. „Masz rodzinę? Serio wolisz iść na zasiłek?” - pyta Durczok. Tymczasem wyraźnie oburzony Kamil Durczok udostępnił na Twitterze nagranie zamieszczone wcześniej przez Obywateli RP dokumentujące próbę wprowadzenia na teren Sejmu sympatyków totalnej opozycji przez posła Bartosza Arłukowicza.

    Znanemu dziennikarzowi nie spodobało się zachowanie funkcjonariusza Straży Marszałkowskiej:

    [To nieprawdopodobne. Strażnik sejmowy daje się prowadzić jak baran na rzeź. Chłopie! Ten pisowski cyrk się za chwilę dramatycznie skończy, tak jak Twoja robota w Tym miejscu. Masz rodzinę? Serio wolisz iść na zasiłek? O honorze munduru który nosisz, nawet nie wspomnę – napisał Durczok (pisownia oryginalna).]


    https://niezalezna.pl/231059-znany-dziennikarz-grozi-funkcjonariuszowi-strazy-marszalkowskiej-masz-rodzine-serio-wolisz-isc-na-zasilek



    Ps...https://pbs.twimg.com/media/DicVGOAW0AY6Sa6.jpg
  • @Zawisza Niebieski 06:25:01 oj ruszyła cela+ dla was komuchy..CBA jedzie z wami od rana.
    CBA zatrzymała dwóch urzędników łódzkiego ratusza. Działali na szkodę miasta.

    https://niezalezna.pl/231037-cba-zatrzymala-dwoch-urzednikow-lodzkiego-ratusza-dzialali-na-szkode-miasta
  • @Husky 06:54:54
    Oni już wiedzą, że z nowym SN program CELA+ ruszy z kopyta. Tego się boją. I bardzo dobrze, czekam z niecierpliwością na pierwsze aresztowania.
  • @Zawisza Niebieski Cela+ jest także dla swoich.
    Różnica jest taka, że PiS przestępców w swoich szeregach zamyka, a PO/PSL swoich przestępców mianowała na poważne stanowiska partyjne..."/ urzędnicze RP.. Tak postępuje ze złodziejem nawet w swoich szeregach Prawo i Sprawiedliwość. A jak postępowała koalicja rządząca PO/PSL widzimy na komisjach śledczych. Gdyby był w PO/PSL, dostałby pochwałę i awans. PiS oczyszcza się, usuwa ludzi nieuczciwych, bardzo mi się to podoba a co robi PO/PSL chroni szubrawców a ludzie uczciwi opuszczają sami takie środowisko, w PO/PSL zostali w znaczącej większości szubrawcy.
  • @Zawisza Niebieski 05:02:24
    Brawo PiS nie boicie się czyścić nawet swoich. Czego nie można powiedzieć o POlszewi i Arbuzach same afery i wszyscy niewinni, nie wiem nie pamiętam istny układ zamknięty mafii. A Stanisław Gawłowski ksywa Lodołamacz odgrzewa swoje miejsce w ławach sejmowych.!! To właśnie stanowi o autentycznych intencjach POmazańców Berlina.!!! W PiSie panuje wyraźny deficyt tolerancji dla złodziei. Zgroza.!
  • @Andrzej Tokarski
    Jestem za tym, aby funkcjonariusze państwowi jakimi są prokuratorzy, sędziowie, policjanci, wojskowi i pracownicy służb dokonujący przestępstw pozbawieni byli przywilejów emerytalnych, byłby to znakomity bicz na taką dzicz, posłowie do dzieła!!!!
  • @Husky 07:31:48
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19mOTRlMC9wLzIwMTgvMDcvMTkvODI1LzQwOS9mM2RlZjZmYjUzM2Y0ZGI4Yjc3NzAwYTdkYjI1ODE3NC5qcGVn.jpeg


    Obywatele RP w bagażniku Schmidt. Minister Brudziński zapowiada mandat i poważne konsekwencje prawne. Brak słów na niepoważne i po prostu głupie zachowanie byłych posłów Nowoczesnej. Joanna Schmidt, była posłanka Nowoczesnej, wwiozła na teren Sejmu w bagażniku swojego samochodu przedstawicieli Obywateli RP. Złamał w ten sposób prawo drogowe. Będzie słony mandat? Anna Siarkowska z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości stwierdziła: słony mandat za przewóz osób w bagażniku również się należy. Na sugestię posłanki szybko zareagował szef MSWiA Joachim Brudziński. Podkreślił, że posłankę Schmidt czekają poza mandatem poważniejsze konsekwencje.

    O mandat może Pani Poseł być spokojna. A co do poważniejszych konsekwencji prawnych to mam nadzieję, że sprawa ta nie trafi do sędziego który wspólnie z totalnymi biega po Warszawie ze świeczkami walcząc żeby było tak jak było.
    Policja robi profesjonalnie to, co do niej należy napisał też na Twitterze szef MSWiA Joachim Brudziński, odnosząc się do zatrzymania dwóch osób po tym, jak pomalowały sprayem budynki Sejmu. Jego zdaniem „cierpliwość policjantów jest wręcz anielska”.

    Od środy rano przed Sejmem trwa demonstracja, której uczestnicy domagają się nowelizacji ustaw o sądach. Chcą, by zostały do niej wprowadzone poprawki zgodne z zaleceniami Komisji Europejskiej. Jak poinformował rzecznik stołecznej policji kom. Sylwester Marczak, policjanci ujęli dwie osoby, które wdarły się na teren Sejmu i farbą w sprayu napisały na ścianie m.in. hasło: „Czas na sąd”. Jedna z osób została zatrzymana przez funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej, druga przez policjantów. Do tego zdarzenia odniósł się na Twitterze szef MSWiA.

    Niezależnie od ataków czy to ze strony lewackiej chuliganerii czy oburzenia prawej strony TT powtórzę po raz kolejny Policja_KSP robi profesjonalnie to co do niej należy. Zapewnia porządek i bezpieczeństwo prac w Sejm ale zapewnia również prawo do demonstracji, nawet jeżeli uważam jako polityk, że cierpliwość policjantów jest wręcz anielska, to jako szef MSWiA muszę przyznać, że dobrze wykonują swoją pracę
    napisał Brudziński. Organizatorami protestu są m.in. Obywatele RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Komitet Obrony Demokracji. Podczas protestu kilkoro manifestantów przeskoczyło przez barierki odgradzające Sejm od ulicy. Od razu jednak zostali zatrzymani przez policjantów.

    ann/Twitter/Joachim Brudziński/PAP


    Ps...W związku z nielegalnym wwiezieniem osób postronnych na teren Sejmu, prokurator generalny powinien wnieść do sądu sprzeciw na założenie przez Petru jego nowej partii. Jeszcze w tym tygodniu na aktualnym posiedzeniu Sejmu, Komisja Etyki Poselskiej powinna rozpatrzyć wniosek o pozbawienie immunitetu "posłów" Schmidt, Wielgus, Petru i pociagnięcia ich do odpowiedzialności prawno-karnej!!! Natomiast nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie wymaga już pozbawienia immunitetu poselskiego, zatem mam nadzieję, że taki mandat został już nałożony na panią Schmidt?!
  • @Husky 07:31:48 podobizna diabła z ołtarza Wita Stwosza
    https://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15319537571d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg
  • @Husky 22:21:07
    Gdyby te durne baby, zrobiły coś takiego w USA, miałyby od razu wokół auta oddziały specjalne, a kto wie czy widząc, że wyskakuje z niego dwóch facetów nie zaczęto by od razu ostrzeliwać ich auta.
  • @Husky 22:21:07
    Wstyd, że takie coś ma w kieszeni dowód z Orłem i legitymację posła na sejm RP...
  • @kula Lis 67 16:14:47 to to
    Ma 57 lat, 1961 rocznik tego dziada wyglądającego na z 80, tak go wódka zniszczyła i zęby wypłukała. Ma ich wszystkie trzy.
  • Bezczelność! Gersdorf w liście do prezydenta: "Stwierdzam, że moja kadencja trwa nadal aż do dnia 30 kwietnia 2020"
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19iMGIzZi9wLzIwMTgvMDcvMTkvODI1LzM2MC80NTM3ZDUzNmNlNGI0ZWZlOTgzZGM4OGViMDQyYjg5Zi5wbmc=.png


    Prof. Małgorzata Gersdorf wciąż uważa, że pełni funkcję I prezesa Sądu Najwyższego. Dziś wysłała do prezydenta list, w którym stara się dowodzić, że nie przeszła s tan spoczynku. Prof. Gersdorf w piśmie stwierdza m.in., że nie otrzymała formalnego stwierdzenia przejścia w stan spoczynku od prezydenta. Ponadto stwierdza, że konstytucja gwarantuje jej 6-letnią kadencję i nie można jej skrócić żadną ustawą.

    https://www.sn.pl/aktualnosci/SiteAssets/Lists/Wydarzenia/NewForm/List%20Pierwszego%20Prezesa%20%20SN%20do%20Prezydenta%20RP.pdf


    Biorąc zatem pod uwagę przedstawioną argumentację związaną z powołaniem mnie do pełnienia funkcji Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego stwierdzam, że moja kadencja trwa nadal aż do dnia 30 kwietnia 2020 i jestem zobowiązana do sprawowania tego urzędu z mocy najwyższego prawa Rzeczypospolitej Polskiej – Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zaznaczyła Gersdorf. To niebywałe, że Małgorzata Gersdorf stara się pouczać prezydenta i przekazywać mu do wiadomości, że rzekomo nadal jest I prezesem SN.

    Ps..Konstytucja Art.180.4 Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku.To nie ustawa skróciła kadencję chazarskiej szlampy alkoholiczki Gersdorf, tylko wiek jej ją skrócił. Osiągnęła wiek emerytalny i przechodzi w stan spoczynku. Jakby nie osiągnęła tego wieku, to pracowałaby dalej. Bezczelne babsko..choćby ze względu na postępującą chorobę psychiczną objawiającą się utratą kontaktu z rzeczywistością nie powinna sprawować funkcji prezesa SN. Duda niech wreszcie dowie się na własnej skórze co zrobił wetując ustawy, niech teraz załatwia to sam i jeszcze Iwulskiego powołał. Na korepetycje Panie Prezydencie do Jarosława Kaczyńskiego. Zrobić tej komuszej pudernicy i szlampie chazarskiej alkoholiczce Gersdorf proces przed Izbą Dyscyplinarną i odebrać świadczenie emerytalne/spoczynku za uporczywe łamanie obowiązującego prawa ... Dosyć cackania się z chazarobolszewicką kastą w togach ..!
  • @kula Lis 67 18:17:17
    Najpierw w Sejmie spali, jedli, widokówki na ścianach, gotowali, popierdalali w japonkach i legginsach, teraz wożą ich tam w bagażniku i malują po drzwiach sprayem.
    W sumie jeszcze tylko nasrać i rowerem po tym pojeździć. Taka noclegownia połączona z cyrkiem.
    Na własne życzenie.
  • Pani Gersdorf jako profesor prawa miała pełne prawo skarcić niedouczongo uczniaka
    Nasz prezydent, co z przykrością należy stwierdzić, jest prawnikiem z dużymi brakami w wiedzy prawniczej, co już nie raz wykazywał.
    Zgodnie z postanowieniami najwyższego prawa w Polsce, czyli Konstytucji Małgorzata Gersdorf jest nadal Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego, gdyż konstytucja określa na ile lat prezes jest powoływany i akty prawne niższego rzędu, szczególnie iż są późniejsze nie mogą postanowień Konstytucji obalać.

    Napisałeś dowcip "Różnica jest taka, że PiS przestępców w swoich szeregach zamyka", bo jeśli tak naprawdę myślisz...

    Tak się zastanawiam,Repsol mówi, że jesteś porządnym człowiekiem i nie mam prawa tego podważać, ale czy naprawdę tak ci mózg wyprali, że nie widzisz jaką bzdurę tu palnąłeś? Za PO-PSL też skazywano.
    Dziś przestępstwo kumoterstwa jest prawem i to nagminnie stosowanym przez przestępczą partię PiS. Co powiesz o senatorze Kogucie, o senatorze Grzgorzu Biernacki, co powiesz o ułaskawionym w szemranym ułaskawieniu przestępcy Kamińskiego? Nie opowiadaj bzdur, bo do tego poziomu to nawet lemingowi zniżać się nie wypada.
  • @kula Lis 67 16:14:47
    dobrej nocy Prawa strono ...
    dziękuję i do jutra ...

    https://pbs.twimg.com/media/DifWYufWAAEWWId.jpg
  • @Zawisza Niebieski 19:56:36 Konstytucja NIE JEST ...
    ..przestrzegana, a wręcz przeciwnie, przepisy obchodzą zapisy Konstytucyjne po żydowsku, po judaistycznemu, po talmudycznemu

    Może od tego by zacząć ?

    Wszyscy są równi czyli WSZYSCY płacą taki sam zus np ?
    A dalej PO KOLEI ......
  • @Zawisza Niebieski 21:07:06
    Minister przypomniał sędzi Gersdorf o jednej sprawie. „Emeryci powinni z tego korzystać”...Dotychczasowa I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf jest dzisiaj emerytką i powinna korzystać z wolnego czasu powiedział dziś w "Sygnałach dnia" w radiowej "Jedynce" szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Nie będzie żadnej dwuwładzy, to, że ktoś się uważa za kogoś, to nie rodzi żadnych skutków prawnych dodał. Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka po dziesięciogodzinnej burzliwej debacie poparła w nocy przyjęcie projektu PiS nowelizującego ustawy o SN, KRS, sądach i prokuraturze. Komisja zarekomendowała kilkadziesiąt poprawek do projektu. Dziś w Sejmie odbędzie się jego drugie czytanie. Sasin pytany o prace nad projektem ustawy o prokuraturze, stwierdził że przebiegają one "w normalny sposób". Dopytywany, dlaczego prace toczą się w "ekspresowym tempie", odpowiedział, że PiS nie przypuszczał, że "w polskim sądownictwie dzieje się tak źle, że I prezes SN będzie ignorował obowiązujące prawo".

    Konstytucja funkcjonuje w pewnym otoczeniu prawnym, również ustaw, które na podstawie tej konstytucji są wydawane i tak jest w tym przypadku. Konstytucja określa kadencje I prezesa SN na sześć lat, ale jednocześnie wskazuje te okoliczności, kiedy czynny sędzia przestaje być czynnym sędzią mówił szef KSRM.

    To, że pani sędzia (Gersdorf) siebie uważa za kogoś, to nie znaczy, że my mamy wszyscy ją za tego kogoś uważać. Nie będzie żadnej dwuwładzy, to, że ktoś się uważa za kogoś, to nie rodzi żadnych skutków prawnych mówił Sasin. Jak ocenił, "dotychczasowa I prezes pani sędzia Gersdorf jest dzisiaj emerytką, czy jej się to podoba czy nie, zresztą na własne życzenie, bo nie wystąpiła zgodnie z procedurą do prezydenta o możliwość przedłużenia swojej misji, więc zgodziła się z tym, że jest emerytką". Powinna się dzisiaj oddawać temu, czemu emeryci powinni się oddawać, czyli korzystać z wolnego czasu dodał Sasin.

    Małgorzata Gersdorf, która w środę przerwała urlop i przybyła do SN oświadczyła, że jest I prezesem SN do 2020 r.; dodała, że nikt tego nie zmieni, bo normy konstytucyjne są najważniejsze i nie można ich zmieniać zwykłymi ustawami. Również wczoraj w liście do prezydenta Andrzeja Dudy podkreśliła, że została prawidłowo powołana na stanowisko I prezes Sądu Najwyższego. Dodała, że zgodnie z Konstytucją jej kadencja w SN trwa do 30 kwietnia 2020 roku i nie może zostać skrócona żadną ustawą.

    Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym od 4 lipca przestali według ustawy pełnić swoje funkcje. Mogą dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN. Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia.

    Gersdorf wybrana na I prezesa SN w 2014 r. podkreślała wielokrotnie, że kadencja I prezesa SN zgodnie z konstytucją trwa 6 lat.
  • @Husky 21:11:42
    Józef Iwulski - bezpieka i sądy, czyli ta sama służba. Po ujawnieniu tych nokautujących dokumentów okrzyk „wolne sądy!” nie powinien przejść przez usta nikomu myślącemu logicznie. Wojskowa bezpieka i wojskowe sądy stanowią w nich jedność, gdy Józef Iwulski chwalony jest za „predyspozycje na oficera służby wymiaru sprawiedliwości, a także oficera WSW” czy „udział w rozprawach sądowych rozpracowywanych [!] przez Wojskowy Sąd Garnizonowy”. Takie to „wolne sądy” w jego osobie przechodziły później do sądownictwa cywilnego, a wreszcie do Sądu Najwyższego, by stanąć na jego czele w 2018 r. Gdy w 1990 r., już w III RP, Józef Iwulski trafił do Sądu Najwyższego, awans ten wojskowa bezpieka odnotowała w karcie żołnierza WSW. W gorzkiej piosence Andrzeja Kołakowskiego o śmierci niepokornego czeskiego barda Karela Kryla i transformacji komunizmu w postkomunizm padają słowa:
    „A szpicel jak dawniej w knajpianych tkwił drzwiach i rozdział kolejny otwierał”. Tak właśnie nowy rozdział otwierał Józef Iwulski, kapitan wojskowej bezpieki, który znów miał idealne „predyspozycje”. Na miarę III RP. Ojciec i matka w Milicji Obywatelskiej, żona w Służbie Bezpieczeństwa, on sam w Wojskowej Służbie Wewnętrznej (następcy Informacji Wojskowej i poprzedniczce WSI) takie koligacje najważniejszego dziś polskiego sędziego najlepiej pokazują, czym był wymiar sprawiedliwości III RP. Takich sędziów było bardzo wielu, jak Polska długa i szeroka. To dlatego Polska nie ukarała sprawców mordów bezpieki, tych z lat stalinowskich, a także tych z lat 80. To dlatego doszło do gigantycznego złodziejstwa przy okazji tzw. prywatyzacji. To rządy podobnych układów w wielu dziedzinach życia sprawiły, że Polska była państwem bezradnym po Smoleńsku. Taka jest stawka walki o głęboką, prawdziwą reformę wymiaru sprawiedliwości, której najważniejszą odsłoną są zmiany w Sądzie Najwyższym.

    Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

    Ps...Nie widzę podstawy prawnej do kwestionowania opinii KRS. Odwołanie od opinii? Już to dyskwalifikuje Iwulskiego jako sędziego. Opinia KRS nie wiąże prezydenta, więc po co odwołanie od opinii? Na jakiej podstawie prawnej odwołuje się od niewiążącej prezydenta opinii sędzia SN do SN, doprawdy przekracza granice wszelkiego absurdu i śmieszności. Iwulski uważa, że stoi ponad prawem, tak osoby wywodzące się nomenklatury PRLu mają. Czy nadal dla kogoś nie jest jasne, dlaczego reforma SN i wymiana takich kadr jest absolutną koniecznością? Kłamca lustracyjny Iwulski, sędzia komunistycznych wojskowych służb WSW powinien odpowiedzieć za swoje kłamstwa, według przepisów ustawy lustracyjnej. Złamał prawo, musi odpowiedzieć. Do sądu najwyższego tow. kapitan rezerwy WSW Iwulski został oddelegowany przez te służby. Wcześniej zajmował się skazywaniem działaczy Solidarności według z góry ustalonych założeń, jak dziś oświadczają poszkodowani przez niego. Jako członek przestępczej PZPR i aparatu represji zbrodniczego reżimu PRL, tow. Iwulski powinien być natychmiast odsunięty z SN i pozbawiony możliwości sędziowania i przywilejów, przysługujących sędzim. Pytam czemu ciągle o Iwulskim, co z resztą sędziów SN? Czyści? Przyklasnąłbym tym tezom gdyby nie to, że w biogramie sędziego Zbigniewa Jędrzejewskiego wprowadzonego przez PiS do Trybunału Konstytucyjnego czytamy: "Przeszkolenie odbył w Szkole Podchorążych Rezerwy w Centralnym Ośrodku Szkolenia Wojskowej Służby Wewnętrznej w Mińsku Mazowieckim. Od 3 stycznia 1986 odbywał praktykę w Oddziale WSW w Modlinie na stanowisku podoficera prewencji Delegatury WSW w Górze Kalwarii. Od 1 do 29 lipca 1986 był słuchaczem kursu podchorążych SPR o specjalności kontrwywiadowczej, po którym został skierowany do Oddziału WSW w Kielcach." (za Wikipedia)...Takich "kwiatków" z chowem wsobnym w tym zapyziałym betonie zwanym "sądem" jest więcej. Oni nigdy nie rozliczyli się z komunizmu. Dogadali się z Bolkiem przy okrągłym stole i żyli jak pączki w maśle, na usługach czerwonych bandytów przebranych w garnitury. Zapomnieli tylko , że swąd kacapskich onuc będzie się ciągnął za nimi do końca rychłego. Dlatego teraz takie larum bo włączyła się w końcu maszynka do " oczyszczanie ścieków " . A ten pajac miał wybór , jak wielu innych , ale wychowano go i kształcono na bandytę. Typowy zaprzaniec jak i ta cała chazarska alkoholiczka "urlopowiczka" Gersdorf. Aż się ciśnie na usta ...." razem do wora, a wór do jeziora". Kogo dobierali Sowieci na nadzorców niewolników w swojej kolonii zwanej PRL-em ? Najgłupszych wybierali. Głupi, mierny, byle wierny. Motłocho-"elity" to element całkowicie niedorozwinięty moralnie i intelektualnie. Gdzie homo sovietikusy potrafiły zaprowadzić sprawiedliwość? W ZSRR? W demoludach? Z jakiego to powodu w byłych demoludach ludzie zarabiają o wiele mniej niż ludzie na Zachodzie? To wynik mądrości Bolków, czy ich głupoty? Z faktu, że na kooperację z komunizmem szedł najgorszy margines społeczny, trzeba umieć wyciągnąć prawidłowe wnioski: małpom brzytw się nie daje do łap !!
  • @Husky 21:11:42
    Nie do wiary! Platforma broni Gersdorf, choć głosowała za wygaszeniem jej kadencji!(to schizofrenia i jakaś paranoja!)...Platforma Obywatelska staje w obronie Małgorzaty Gersdorf, byłej pierwszej prezes Sądu Najwyższego, twierdząc, że dalej pełni ona funkcję szefa sądu. Ale zaraz... jeszcze parę miesięcy temu 127 posłów PO głosowało przeciwko poprawce, która zapewniała Gersdorf spokój do 2020 roku. Nie wierzycie? To spójrzcie na to głosowanie! 26 września 2017 roku do Sejmu wpłynął prezydencki projekt ustawy o Sądzie Najwyższym. Już w pierwszym czytaniu opozycja próbowała odrzucić projekt, lecz się jej to nie udało. Proces prac nad ustawą poszedł do przodu, a poselskie formacje zgłaszały poprawki. Zacznijmy od tego, jak w pierwotnej wersji brzmiał artykuł numer 111, o który tak bardzo obecnie walczą posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Przeczytajmy...

    Artykuł 111 miał następujące brzmienie:

    Art. 111. § 1. Sędziowie Sądu Najwyższego, którzy do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy ukończyli 65. rok życia albo ukończą 65. rok życia w okresie trzech miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, z dniem następującym po upływie trzech miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy przechodzą w stan spoczynku, chyba że w terminie miesiąca od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy złożą oświadczenie i zaświadczenie, o których mowa w art. 37 § 1, a Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego Sądu Najwyższego. Przepisy art. 37 § 2–4 stosuje się odpowiednio.
    § 2.W terminie sześciu miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy sędzia Sądu Najwyższego może przejść w stan spoczynku, składając za pośrednictwem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego oświadczenie Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej.
    § 3. Z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy sędziowie orzekający w Izbie Wojskowej przechodzą w stan spoczynku.
    § 4. Jeżeli w przypadku wystąpienia okoliczności, o której mowa w § 1, dojdzie do konieczności wyboru Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego lub Prezesa Sądu Najwyższego, do czasu objęcia stanowiska przez wybranego prezesa Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej powierzy kierowanie izbą lub Sądem Najwyższym wskazanemu sędziemu Sądu Najwyższego. Zgromadzenie Ogólne sędziów Sądu Najwyższego niezwłocznie przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej kandydatów, o których mowa w art. 12 § 1, po obsadzeniu 110 stanowisk sędziowskich w Sądzie Najwyższym. Zgromadzenie sędziów izby Sądu Najwyższego wybiera i przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej kandydatów, o których mowa w art. 15 § 2, po powołaniu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

    Posłowie Kukiz'15 zaproponowali kilka poprawek, wśród nich także poprawki nr 47 i 49, które głosowane były łącznie. Dotyczyły one m.in. tego, by przepis o wygaszeniu kadencji z powodu wieku nie dotyczył obecnej pierwszej prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Mówi o tym poprawka nr 47. Warto zwrócić na nią szczególną uwagę:

    Poprawka 47:


    w art. 111 § 4 nadać brzmienie:
    „§ 4. Przepisu § 1 nie stosuje się do Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, który sprawuje tę funkcję w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy, a jego kadencja wygasa w terminie, o którym mowa w art. 183 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.”

    Poprawka 49:

    w art. 111 dodać § 5 w brzmieniu:
    „§ 5. Jeżeli w przypadku wystąpienia okoliczności, o której mowa w § 1, dojdzie do konieczności wyboru Prezesa Sądu Najwyższego, do czasu objęcia stanowiska przez wybranego prezesa Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej powierzy kierowanie izbą lub Sądem Najwyższym wskazanemu sędziemu Sądu Najwyższego. Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego niezwłocznie przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej kandydatów, o których mowa w art. 12 § 1, po obsadzeniu 110 stanowisk sędziowskich w Sądzie Najwyższym. Zgromadzenie sędziów izby Sądu Najwyższego wybiera i przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej kandydatów, o których mowa w art. 15 § 2, w terminie 14 dni od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy.”

    Głosowanie nad poprawkami 47 i 49 odbyło się 8 grudnia 2017 roku o godzinie 13.19. Przeciwko przyjęciu tych poprawek, czyli de facto za tym, żeby Gersdorf przeszła w stan spoczynku w ciągu trzech miesięcy od wejścia prezydenckiej ustawy, głosowało 365 posłów, w tym: 226 posłów PiS, 127 posłów PO, 8 posłów PSL, 2 posłów WiS oraz 2 posłów niezrzeszonych. Posłowie Nowoczesnej w liczbie 18 wstrzymali się od głosu.

    Gdyby Platformie Obywatelskiej tak jak dziś zależało na pozostaniu Gersdorf na stanowisku, to posłowie powinni głosować za przyjęciem poprawki nr 47, która zakładała, że tego przepisu nie stosuje się do pełniącej wówczas funkcję pierwszej prezes SN. W poprawce powoływano się też na Konstytucję, na którą dziś tak chętnie powołują się posłowie PO! Dziś "totalna opozycja" urządza szopkę w obronie Małgorzaty Gersdorf, nie pamiętając, jak głosowało się kilka miesięcy wcześniej. W mediach szczególnie aktywna jest Kamila Gasiuk-Pihowicz, która wówczas wstrzymała się od głosu. Jak można w ciągu pół roku tak diametralnie zmienić zdanie?



    Ps..Sędziowie rodem z komuny zapamiętali tylko z prawa rzymskiego "causae", czyli przyczyny czynności prawnych: do ut des, do ut facias, facio ut des, facio ut facias – co się przekłada na: daję żebyś dał, daję żebyś zrobił, robię żebyś dał i robię żebyś zrobił Więc chronią się nawzajem, uniewinniają, wybielają, wspierają...A kolesie z kasty nadzwyczajnej w dalszym ciągu zabawiają się Polską , nieistotne jest bezpieczeństwo Kraju, gdyż pozostają całkowicie bezkarni. Była I prezes SN chazarska alkoholiczka i pospolity przestępca, nie sędzia tylko radca prawny Małgorzata Gersdorf bryluje tym razem nie na politycznych zadymach ulicznych ze świecą w towarzystwie ludzi z kasty, targowickiej PO i .N czy oprychów POUBeckich, pospolitych przestępców i wszelkiej maści agentury, ale w mediach głównie niemieckich, teraz zapowiada wykłady w Niemczech jak to ją krzywdzi Polska, powołując się na wyimaginowane łamanie Konstytucji, bo zgodnie z obowiązującym prawem musi przejść na emeryturę. Inni z kasty urządzają sobie wycieczki wyjazdowe do Brukseli po to żeby szkalować Polskę i jej konstytucyjne władze i tu zarówno władzę wykonawczą jaki ustawodawczą, której ustawy jak się wydaje ignoruje i stawia się ponad prawem, a wszystko w celu zablokowania reform sądownictwa, które w Polsce jest szczególnie zdegenerowane i przesiąknięte bolszewizmem od przeszło 73 lat t.j. od chwili zaimplementowania i obsadzenia swoimi ludźmi sądownictwa przez władze byłego ZSRR. Należy dodać, że kasta traktuje stanowisko sędziego jako dziedziczne dlatego zwykle obejmują je ich pomioty z chowu wsobnego. Ostatnio nazwali się nawet nadzwyczajną kastą, która dla prywatnych fobii i korzyści materialnych, rzucają na szalę autorytet wymiaru sprawiedliwości i narażają nie tylko reputację Polski w świecie ale i bezpieczeństwo Kraju. Wydaje mi się że takie zachowanie kasty w głównej mierze może wynikać z atawizmu i korzeni pochodzenia wschodniego głównie chazarskiego (prezent Stalina czyli "poP"), mimo że są obywatelami Polski to mentalnie i duchowo nie czują Polski jako ojczyzny. W tym też należy upatrywać, że Polska dla nich jako ojczyzna istnieje wyłącznie przez pryzmat czerpania korzyści materialnych nawet kosztem donosów, szkalowania i wasalizacji Polski w świecie. Jeżeli korzyści te w jakiś sposób zostają zachwiane – zaczyna się szkalowanie, donoszenie do instytucji międzynarodowych, byle tylko nie utracić profitów, zaś bezpieczeństwo państwa schodzi na dalszy plan, bądź staje się nieistotne i nieważne.
  • @Husky 21:11:42
    Cejrowski dosadnie o totalnej opozycji: „Oni nie mają konceptu, tylko nienawiść i strach wobec własnych życiorysów, teczek i układów”. Nie należy tego oceniać intelektualnie. Chcą obalić władzę, która teraz rządzi, bo w Polsce nie wygrał ten, co trzeba i z nienawiścią podchodzą do tego wyniku wyborczego. Zamiast czekać cztery lata w kolejce, wolą rozwalać Polskę mówił w „Minęła Dwudziesta” (TVP Info) podróżnik i publicysta Wojciech Cejrowski. Poseł może wprowadzić do Sejmu swoich gości - po co więc przemycać kogoś w bagażniku? Skoro poseł złamał prawo, to powinien za to odpowiedzieć mówił podróżnik. Za przemyt jest kara. Konfiskata narzędzia przemytu dodał z humorem. Cejrowski nazwał tę sytuację prymitywną. To, że poseł jest prymityw, to niech zajmie się nim okręg wyborczy powiedział. Jaki cel polityczny mają posłowie i protestujący w takich akcjach? Zdaniem Cejrowskiego odpowiedź jest prosta. Oni nie mają konceptu. Mają nienawiść i strach wobec własnych życiorysów, teczek i układów stwierdził. Nie należy tego oceniać intelektualnie. Chcą obalić władzę, która teraz rządzi, bo w Polsce nie wygrał ten, co trzeba i z nienawiścią podchodzą do tego wyniku wyborczego. Zamiast czekać cztery lata w kolejce, wolą rozwalać Polskę mówił.


    Ps...Bardzo trafna diagnoza dotycząca POmiotów UBeckich, złodziei i hochsztaplerów! Za co płacimy Wielgus duże pieniądze? Bo ciągle widzę tą kreaturę poza swoim miejscem swojej pracy? Wywalić z sejmu i powołać następną osobę z największą liczbą głosów. Zadymiara nie godna posła!
  • @Husky 21:11:42
    UJAWNIAMY. „Kulisy sprawy Wojtunika! Tajny lokal CBA zamieniony w dom schadzek i parasol ochronny nad nietykalnym kumplem”. Portal wPolityce.pl dotarł do szczegółów sprawy, w związku z którą były szef CBA Paweł Wojtunik usłyszał dzisiaj prokuratorskie zarzuty. Okazało się, że Wojtunik krył swojego kumpla - dyrektor delegatury CBA w Warszawie Robert G., który defraudował pieniądze z funduszu operacyjnego i zmuszał do tego swoich podwładnych. Okazuje się też, że G. wykorzystywał tajny lokal operacyjny, by spotykać się tam z kochankami. Wojtunik otrzymywał na ten temat informacje, ale nie reagował. Gdy Robert G. odchodził z CBA, wypłacono mu 100 tys. złotych odprawy! Informacje, do których dotarł nasz portal powtwierdzają ustalenia dziennikarzy tygodnika Sieci, którzy już w 2015 roku ujawnili przekręty w stołecznym CBA: Przekręcona kasa CBA - tygodnik „wSieci” ujawnia patologie w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym! Bagno i powiązania niczym z mafijnego filmu! Taki obraz warszawskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego wyłania się z informacji, do których dotarł portal wPolityce.pl. Wiadomo, że Paweł Wojtunik, były szef CBA przekroczył uprawnienia i nie dopełnił ciążących na nim obowiązków. Zgodnie z kodeksem postępowania karnego miał obowiązek natychmiastowego powiadomienia organów ścigania o popełnieniu przestępstwa przez swojego podwładnego. Suchy komunikat śledczych kryje porażającą prawdę o warszawskiej delegaturze biura, która stała się prywatnym folwarkiem kolegi Wojtunika Roberta G. szefa delegatury stołecznej CBA. Śledczy oraz funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych i Kontroli CBA ustalili, że ówczesny dyrektor delegatury CBA w Warszawie Robert G. zdefraudował pieniądze z funduszu operacyjnego. To jednak nie koniec. Z ustaleń portalu wPolityce.pl wynika, że działania G.spowodowały także zdekonspirowanie utajnionego lokalu CBA, który był wykorzystywany do celów prywatnych, spotykał się tam z kochankami. Rober G. lubił podróżować, ale nie za swoje pieniądze. Wiadomo już, że środki z funduszu operacyjnego były wykorzystywane przez G. na prywatne wycieczki. G. otoczył się też siatką pomagierów i co najbardziej szokujące, niektórych ze swoich podwładnych zmuszał wręcz do pobierania pieniędzy z funduszu operacyjnego. Większa ich część trafiała jednak do G. i nigdy nie została rozliczona. Ten sam funkcjonariusz do dzisiaj nie rozliczył także zaliczek pobieranych w CBA. To nie jedyna praktyka „dofinansowania” swoich potrzeb wykorzystywana przez G. Nagminne było przyznawanie nagród swoim podwładnym. Nie odbywało się to jednak za wzorową pracę. Premie otrzymywali funkcjonariusze z najbliższego otoczenia dyrektora i byli zmuszani do dodawania części z tych pieniędzy właśnie swojemu przełożonemu mówi informator portalu wPolityce.pl. Okazuje się, że Paweł Wojtunik wiedział o szokujących praktykach swojego przełożonego. Jak ustalono ówczesny szef CBA był informowany pisemnie przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych i Kontroli CBA o przestępstwach popełnianych przez podwładnego jednak nic z tym w tamtym czasie nie zrobił. Paweł Wojtunik zawiadomił prokuraturę o przestępstwach swojego podwładnego dopiero w chwili, kiedy cała sprawa wyszła na jaw w mediach, które informowały o przekrętach Roberta G. w 2014 roku, Wojtunik doskonale wiedział o wszystkich przestępstwach popełnionych przez swojego dyrektora już 2011 roku. Jednak zawiadomienie nie dotyczyło najważniejszy z nich mówi nam osoba znająca kulisy postępowania. Wojtunik dopiero na dwa miesiące przed odejściem G. na emeryturę, polecił wszczęcie wewnętrznego dochodzenia w jego sprawie. Co jednak najciekawsze, już po dwóch miesiącach zostało ono umorzone, a dyrektor G. spokojnie odszedł ze służby. Oczywiście nie z pustymi rękoma! Zdążył jeszcze zainkasować 100 tys. złotych odprawy. Z naszych informacji wynika też, że Wojtunik wszczął także kontrolę doraźną dotyczącą spalonego lokalu konspiracyjnego. Miał też zapoznać się z jej wynikami, ale nie powiadomił prokuratury o możliwości popełnieniu przestępstwa. Powziąwszy informacje wskazujące na uzasadnione podejrzenie popełnienia przez podległego mu funkcjonariusza Dyrektora Delegatury CBA w Warszawie, przestępstwa przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podejrzany Paweł Wojtunik, wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 304 par. 2 kodeksu postępowania karnego, nie złożył do właściwej miejscowo i rzeczowo prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ponadto Paweł Wojtunik 3 kwietnia 2012 roku podjął decyzję, w wyniku której zniszczono materiały mogące stanowić dowód w tym postępowaniu. Działając w ten sposób był szef CBA pomógł ówczesnemu Dyrektorowi Delegatury CBA w Warszawie w uniknięciu odpowiedzialności karnej. W ten sposób w okresie od 14 października 2011 roku do 25 maja 2015 roku Paweł Wojtunik działał na szkodę interesu publicznego oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego czytamy w oficjalnym komunikacie Prokuratury Krajowej. Informacje o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu Centralnego Biura Antykorupcyjnego były w czasach rządów PO/PSL tajemnicą poliszynela. Kolega Wojtunika mógł być jednak przez lata bezkarny, gdyż słusznie liczył na ochronę swoich interesów przez byłego szefa. Z naszych informacji wynika, że sam Wojtunik kupował sobie spokój i lojalność podwładnych właśnie dzięki temu, że niektórym z nich „pozwalał na więcej”. autor: Wojciech Biedroń


    Ps...Rozwiązanie jest proste, jak konstrukcja cepa, stosowane w USA, w przypadku udowodnienia przestępstwa utrata wszelkich przywilejów emerytalnych. Pytanie czy Wojtunik krył tego faceta za darmo, wątpię! Musiał o Wojtuniku coś ciekawego wiedzieć, czyli haki i to dało mu kryszę, ale korupcji też nie można wykluczyć. Czemu ten funkcjonariusz III RP jeszcze nie siedzi? Przypominam, że przez TVP Info przewinęła się informacja o pijaństwie szefa CBA w Katowicach i to teraz! Czy w końcu pozbędziemy się z tych służb patologicznych osobników? Cwaniaki z PO i z PSL byli pewni wygranych kolejnych wyborów i rozkradali Polskę gdzie tylko się dało. Odchodząc zaczęli obsadzać stanowiska w Trybunale, w Sądach aby bronić swoich układów. Oto Stajnia Augiasza. "Cudowne" państwo,"zielona wyspa dla swoich" w wydaniu szwabożyda Tuska ze złodziejami i ferajną na czele. Lewacka dzicz. Patologia CBA pod kierownictwem Wojtunika, to tylko część Patologii Obywatelskiej pod kierownictwem Tuska, HGW, Gawłowskiego. Czy Wojtunik w tym uczestniczył i tworzył tzw. Grupensex...z tą lodziarką ale jaja chazarką Mojcho-Bieńkowską? Jak widać nie tylko Robert Kropiwnicki działał w tej branży rozrywkowej. Ale Kropiwnicki przeznaczył swoje mieszkanie a Wojtunik służbowe. Wygląda to na ostry top...Wojtunik, nie będziesz sam w celi, dołączy do ciebie niebawem Bieńkowska, która nie cierpi dotychczasowej roboty. Takie jaja. Strach w oczach pełne pory układ się sypie...Dlatego tak się wspierają na protestach i próbują obalić legalnie wybrany rząd, który zagraża tym przestępcom. Uczciwi ludzie, nie powiązani z PO, PSL, .N, WSW/WSI, UB, SB, nie demonstrują przeciw. Najwyższy czas pozamykać złodziei, którzy myśleli, że są właścicielami państwa i hołoty w nim żyjącej. Żadnej litości dla cwaniaczków i poodbierać to co zagrabili. Dlatego trzeba wymienić skorumpowany skład Sądu Najwyższego, by takie chazarskie Gersdorfy, Iwulskie, etc..nie mogły uniewinniać swoich kumpli ze złodziejskiej kasty.
  • @Husky
    Andruszkiewicz: Petru, Schmidt i Scheuring-Wielgus powinni stanąć przed sądem. Destabilizują państwo polskie. Bardzo poważnie rozważam, żeby działać w tej materii, ale muszę jeszcze skonsultować się z prawnikami. To, że te osoby nie mogą wjeżdżać samochodami na teren Sejmu, to jaka to jest kara? Te osoby powinny stanąć przed sądem po tym, jak uchyli się im immunitety powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl Adam Andruszkiewicz, poseł WiS, odnosząc się do przetransportowania działaczy Obywateli RP na teren Sejmu w bagażniku samochodu poseł Joanny Schmidt. wPolityce.pl: Posłowie Ryszard Petru, Joanna Schmidt i Joanna Scheuring-Wielgus dostali zakaz wjazdu na teren Sejmu. Dyrektor CIS wyjaśnił, że to reakcja na bezprawne przewiezienie w bagażniku samochodu działaczy Obywateli RPP na teren Sejmu. Czy pana zdaniem to słuszna decyzja?

    Adam Andruszkiewicz: Uważam, że oczywiście jest słuszna, ale zbyt łagodna. Tego typu zachowania, przemycanie nielegalnie osób na teren Sejmu RP, to jest zachwianie stabilności państwa polskiego. Moim zdaniem tym powinna się zając prokuratura, tzn. tym osobom powinny zostać postawione zarzuty. One powinny odpowiadać karnie.

    Ryszard Petru i Joanna Schmidt nie mają sobie w tej sprawie nic do zarzucenia. Na Twitterze skarżą się na ten zakaz i zaznaczają, że nie zgadzają się na to, „aby w Polsce byli równi i równiejsi”.

    Pan Petru ma jakieś problemy z sobą, może niech odpocznie i na Maderę pojedzie. Przecież oni destabilizują państwo polskie i niszczą jego autorytet. Jak my jako posłowie zaczynamy wyglądać w oczach Polaków? Jak jacyś zadymiarze. Polacy tak zaczynają to odbierać – że posłowie to ludzie, którzy organizują zadymy, wożą ludzi w bagażnikach. Ciągle będę podkreślał, że te osoby powinny mieć postawione zarzuty karne. Powinniśmy im uchylić immunitety i postawić przed sądem. Panu Petru chyba słońce za mocno przygrzało i niech odpocznie od polityki, a najlepiej z niej zrezygnuje.

    Na razie Ryszard Petru zamierza tworzyć nową partię polityczną. Zapowiedział, że rozpoczyna zbiórkę podpisów, które są potrzebne do jej rejestracji. Sądzi pan, że ten nowy projekt polityczny Ryszarda Petru może okazać się sukcesem?

    Nie, lepiej niech Ryszard Petru założy kabaret. Bawi Polaków i chce to robić nadal. Nikt Ryszarda Petru dzisiaj nie traktuje poważnie. Dziwię się, że on sam jeszcze do tego nie doszedł. Prędzej odnalazłby się na scenie estradowej niż w Sejmie.

    Mówił pan, że posłowie zaangażowani w przewożenie Obywateli RP w bagażniku samochodu powinni odpowiedzieć karnie. Czy pan planuje podjąć jakieś działania w tej kwestii?

    Tak, bardzo poważnie rozważam, żeby działać w tej materii, ale muszę jeszcze skonsultować się z prawnikami. To, że te osoby nie mogą wjeżdżać samochodami na teren Sejmu, to jaka to jest kara? Te osoby powinny stanąć przed sądem po tym, jak uchyli się im immunitety. Podczas wczorajszego m.in. Obywateli RP doszło też do ataku na marszałka seniora Kornela Morawieckiego. „Przywitano” go okrzykami „będziesz siedział”, zagrodzono mu drogę. Jak pan dobiera takie zachowanie? To jest skandaliczne zachowanie „bohaterów” z KOD-u i Obywateli RP. Postanowili otoczyć legendę „Solidarności Walczącej” i osobę starszą, grozić mu i wyładowywać swoją agresję. Mogło dojść do tragedii. Jeśli zwolennicy totalnej opozycji, w tym m.in. byli komuniści, atakują naszych bohaterów, to naprawdę czas, żeby państwo zaczęło działać i z takimi środowiskami zrobiło porządek, bo to się może kiedyś skończyć tragedią.

    Rozmawiał Adam Stankiewicz.


    Ps.... Panie pośle, ma pan rację! To oczywiste, że w innym kraju za coś takiego idzie się siedzieć. PiS jest słabiutki, panicznie boi się ruszyć tej sowiecko-pruskiej agentury i nic im nie zrobią. Taka prawda. Szczera prawda...pobłażanie nie popłaca... Zmieńcie taktykę bo zaczynają się rozkręcać przez waszą bezczynność, a naród Polski zaczyna się wkurzać na wasze ... nicnierobienie...Pamiętajmy, że Ryszard Cyba morderca polityka PiS w Łodzi, Marka Rosiaka był opętany propagandą nienawiści prowadzoną przez PO. Dziś ta propaganda jest prowadzona przez totalną opozycję ze znacznie większym rozmachem i nie można wykluczyć, iż każdy z tej trójki posłów, Petru, Schmidt i Scheuring, a wysoce prawdopodobne, że działając w zmowie, przemycając osoby nieupoważnione w bagażniku na teren Sejmu, testowali operację terrorystyczną przeciwko Państwu. Tak powinien też brzmieć wniosek do prokuratora.
  • @Husky Żeby wygrać z PiSem, trzeba mieć więcej głosów niż PiS" Ryszard Petru, poseł na Sejm RP
    Wwożenie kogoś w bagażniku na teren Sejmu, to pokazanie potencjalnym terrorystom luk w systemie bezpieczeństwa. Poznaliśmy w końcu program politycznej paczki Ryszarda Petru! Internauci proponują nazwę: „Bagażnik Plus”. Zobacz MEMY! Sytuacja ta wydawała się tak absurdalna, że aż ciężko było w to uwierzyć. Bo czy ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić, że posłanka wwiezie na teren sejmu dwóch antyrządowych awanturników… w bagażniku?! A jednak. Historia rodem z Monthy Pythona – tak śmieszna, a zarazem tak przerażająca, bo na co jeszcze będzie stać totalną opozycję i Obywateli RP?! - stała się inspiracją do licznych memów i ciętych komentarzy.

    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY183N2E1OS9wLzIwMTgvMDcvMTkvODI1LzM2MC85MzZmZmIyNDk2MGU0MjI0YTMyMTdiNDVlMDdiMWRiMC5qcGVn.jpeg


    https://pbs.twimg.com/media/Died0laW0AAwzhT.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/DidlJvBX4AAiFvQ.jpg

    https://twitter.com/twitter/statuses/1019680890761379841


    Liberalno-Społeczni to nowa partia Ryszarda Petru. Rejestracja już w sierpniu, a jesienią ma odbyć się zjazd programowy nowego ugrupowania. Wciąż jednak nie wiemy czy wożenie ludzi w bagażnikach samochodowych będzie jednym z postulatów. Byli partią kanapową, teraz zakładają bagażnikową. Pilne zebranie koła poselskiego "Liberalno-Społeczni" o godz. 18 w... bagażniku.

    Po rewolucjonistach, Aśka wwiezie pewnego znanego mecenasa.


    https://pbs.twimg.com/media/Die6gyRWkAAe5d3.jpg

    Ostatnie zdjęcie z Giertychem w czerwonym fiacie (lub ładzie) genialne! No i coś ten Quń posiwiał. Giertych jak żywy!

    No dobra, pośmialiśmy się. Jeżeli ta hołota nie zostanie przykładnie ukarana, a larwa Schmidt pozbawiona mandatu, to ja się wypisuję z tego państwa. Dość już kpin z Polski!
  • @Andrzej Tokarski
    Ast: "Nie będzie już sędziów na telefon. Nie będzie już w SN skazujących w stanie wojennym". Jednym z celów nowelizacji było wprowadzenie mechanizmów, aby o ile to możliwe, nie naruszając zasad demokracji, ukrócić obstrukcyjne działania sędziów

    — powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl Marek Ast, poseł PiS.

    wPolityce.pl: Panie pośle, jak po wejściu w życie nowelizacji będzie wyglądała sprawa losowania sędziów do spraw? PiS rezygnuje z niej?

    Marek Ast: Wniosłem poprawkę wycofującą zapis, który opacznie rozumiała opozycja i wykorzystywała do podnoszenia argumentu, że odchodzimy od losowania spraw.

    W imieniu wnioskodawców złożył pan na sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka kilkadziesiąt poprawek do nowelizacji ustawy o SN, KRS, sądach i prokuraturze. Które z tych poprawek uważa pan za najistotniejsze?

    Było kilka ważnych poprawek. To też nie jest tak, że w momencie kiedy poprawiamy ten projekt któraś jest ważna, ważniejsza czy mniej ważna. Wśród zgłoszonych przeze mnie poprawek znalazły się rozwiązania, które trochę wychodziły naprzeciw oczekiwaniom ze strony opozycji i różnym głosom podnoszącym, że nie będzie realnego trybu odwoławczego dla sędziów ubiegających się o stanowiska w Sądzie Najwyższym. Podkreślano, że odwołania, które nie spełniają wymogów formalnych będą przez Krajową Radę Sądownictwa odrzucane.

    Jak to zostało rozwiązane w zgłoszonej przez pana poprawce?

    W takim wypadku poprawka umożliwia złożenie odwołania do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA takie odwołanie będzie rozpoznawał. Tryb odwoławczy jest. Pojawiła się również kwestia związana, podnoszona i krytykowana a dotycząca aplikacji uzupełniającej. Na aplikację prokuratorską będzie kierował aplikantów Prokurator Krajowy. Natomiast w przypadku aplikacji sądowej będzie konkurs. Aby nie było wrażenia, że jest jakaś nierówność, w przypadku aplikacji uzupełniającej prokuratorskiej będzie przeprowadzany konkurs. Są to ważne i merytoryczne zmiany. Generalnie duża część poprawek miała charakter porządkujący, redakcyjny i legislacyjny, więc one w sposób merytoryczny założeń projektu nie zmieniają.

    Wczoraj na sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka atmosfera była gorąca. „Albo się pani uspokoi, albo wyleci stąd pani na zbity p….” - tak poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz zwracał się do pani prof. Krystyny Pawłowicz. W piątek na sali plenarnej Sejmu też będziemy świadkami takich obrazków?

    Nie sądzę, żeby dziś tak było. Po pierwsze dlatego, że pan marszałek podjął decyzję, że nie będzie pytań. Tych pytań nie było, były raczej emocjonalne wystąpienia klubowe. Głosy oburzenia ze strony totalnej opozycji są najlepszym dowodem na to, że reforma działa i jest nie w smak opozycji. Nie będzie już sędziów na telefon. Nie będzie już w Sądzie Najwyższym skazujących w stanie wojennym. Nie będzie bezkarności sędziów. Nie będzie nadzwyczajnej kasty. Im bardziej opozycja krytykuje tę reformę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to jest realna zmiana w wymiarze sprawiedliwości. Jeżeli chodzi o temperaturę dyskusji to poseł Meysztowicz słynie z nieparlamentarnych wystąpień na dużym poziomie emocji. Myślę jednak, że dziś marszałek zapanuje nad emocjami na sali plenarnej.

    Spodziewał się pan tak dużego oporu przed reformą wymiaru sprawiedliwości ze strony środowisk sędziowskich?

    Jednym z celów nowelizacji było wprowadzenie mechanizmów, aby o ile to możliwe, nie naruszając zasad demokracji, ukrócić obstrukcyjne działania sędziów. Są zapisy w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa dotyczące wyłaniania kandydatów na sędziów do Sądu Najwyższego czy sądów powszechnych. Taki był cel nowelizacji. Polecamy również materiały telewizji wPolsce.pl:


    Marek Ast: Mam nadzieję, że do września poznamy pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Mam nadzieję, że do września poznamy pierwszego prezesa Sądu Najwyższego powiedział Marek Ast, poseł PiS. (...).. To jest element obstrukcji środowiska sędziowskiego. Dzisiaj proponowane regulacje w ustawie o KRS zmierzają ku temu, aby takie działania ukrócić stwierdził.

    https://www.youtube.com/watch?time_continue=7&v=oW5ux7VDyT0


    Łukasz Piebiak: Byłoby samobójstwem, gdybyśmy odstępowali od systemu losowego przydziału spraw. To jest nasz projekt flagowy i nie chcielibyśmy nigdy od tej zasady odstąpić. Jest to zasada gwarancyjna dla obywatela, a jednocześnie zdejmująca z sędziów odium podejrzeń, że jakieś rzeczy załatwiają powiedział Łukasz Piebiak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Znamy sprawę sędziego Milewskiego na telefon i wszystko, co się z tym wiązało. Byłoby samobójstwem, gdybyśmy odstępowali od systemu losowego przydziału spraw. Przychodzi nowy sędzia do wydziału, trzeba mu przydzielić sprawy. Można czekać, aż one "skapną", ale w tym czasie ludzie czekają (...) stwierdził.


    https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=iycE-X9EHA0

    Czy obrona stanowiska przez Małgorzatę Gersdorf to histeria? Czy silna Ukraina jest śmiertelnym zagrożeniem dla polskiej gospodarki, a obrona stanowiska przez Małgorzatę Gersdorf to histeria? To tylko niektóre z zagadnień jakie w naszym studio poruszył Piotr Barełkowski. Jego gośćmi byli Leszek Samborski KNP i Maciej Maciejowski, Skuteczni.


    https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=jgVat_pAKAo

    Michał Wójcik: Jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy zapobiec chaosowi. Nie cofniemy się. Cała procedura ruszyła. Myślę, że jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy zapobiec chaosowi. Obiecaliśmy obywatelom, że przeprowadzimy reformę i konsekwentnie to realizujemy. Nie cofniemy się powiedział Michał Wójcik, wiceminister Sprawiedliwości.


    https://www.youtube.com/watch?v=bwJrWKsWAGc
  • @Husky 22:21:07
    Zastanówmy się co by było jakby przemycone przez nie zrównoważonych posłów N w bagażniku samochodu na teren sejmu oprychy POmiotów Ubeckich miały broń i zaczęli strzelać do posłów. A przecież obserwując w TV zachowanie tych oprychów dalekie jest od zachowania normalnego człowieka - wydaje mi się, że to są takie Cyby. Ale deficyt umysłowy posłów z .N jest tak dramatycznie niski, że chyba sobie z tego sprawy nie zdają. Uważam że dla bezpieczeństwa zdrowia i życia wszystkie pojazdy wjeżdżające na teren sejmu winny by kontrolowane, zaś dla niektórych z POmiotów UBeckich wykazujących się agresją i odchyłem zachowania od normy wprowadzić całkowity zakaz wejścia na teren sejmu.
  • @Andrzej Tokarski polska krowa ładniejsza od tej niemry. Rysy twarzy typowe dla jewrejstwa!
    https://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15320835141d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg


    Prezes niemieckiego sądu murem za Gersdorf. Czy to przypadkiem nie mieszanie się w sprawy Polski? Prezes niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego Bettina Limperg oceniła, że I prezes polskiego Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf została zwolniona z urzędu niezgodnie z prawem przekazała dziś agencja dpa.
    Zwolnienie Małgorzaty Gersdorf jest tymczasowym i dramatycznym punktem kulminacyjnym rozwoju sytuacji, który może być określany jako katastrofalny powiedziała Limperg niemieckiej agencji. Dodała, że "sytuacja w Polsce napawa (ją) największą troską". Wychodzę z założenia, że Małgorzatę Gersdorf zwolniono z urzędu niezgodnie z prawem oceniła prezes niemieckiego trybunału. Wyraziła nadzieję, że Gersdorf będzie obecna na konferencji przewodniczących sądów najwyższych UE, która odbędzie się we wrześniu w Karlsruhe. Dziś Gersdorf wygłosi w Karlsruhe wykład zatytułowany "Państwo prawa w Polsce stracone szanse?" oraz weźmie udział w konferencji prasowej. O kulisach planowanego wystąpienia mówił rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski. Wykład, którego tytuł odnosi się wprost do polskiego państwa prawa, będzie jednak dotyczył... Reinholda Franka niemieckiego działacza, który sprzeciwiał się nazizmowi.

    Ps...Bardzo stanowczo protestuję wobec wypowiedzi Limperg i chciałbym przypomnieć jej, że dziś mamy 2018 rok a nie 1939 i nie żyję w Generalgouvernement für die besetzten polnischen Gebiete (utworzonym na podstawie dekretu Adolfa Hitlera z 12 października 1939), a w niepodległej Polsce obchodzącej 100-lecie odzyskania niepodległości, którą to niepodległość zabraliście nam brutalnie i po chamsku w 1939 roku. Zajmij się swoimi wewnętrznymi niemieckimi sprawami a nie wtykaj nosa w nieswoje sprawy. A jest ich bardzo dużo, między innymi reperacjami na rzecz ludzi, którzy dzięki waszym działaniom zostali poszkodowani. Czy ta szkopska pipa ma prawo oceniać akty prawne obowiązujące w Polsce? Może należy upomnieć szkopskiego babsztyla. A co ze zdradziecką chazarską alkoholiczką i przestępcą Gersdorf? Czy nie powinna stracić stanowiska sędziego w stanie spoczynku i sowitej nienależnej jej emerytury ponieważ nigdy sędzią nie była tylko radcą prawnym.? Zawsze może zostać piosenkarką jak radził Jagger, albo politykiem, skoro i tak uprawia politykę. Dlaczego Polski Rząd i instytucje państwowe pozwalają na tę anarchię? Widzicie jak działa chronienie zdrajców i agentów w IPN? Widzicie jak działa utajnienie złodziejskich agentów w aneksie WSI ? Dobrze wam tak a dalej mnie denerwujcie to mnie przy urnie zobaczycie! Macie przed sobą jakiś durni? Trzeba dotrzymywać słowa precz ze starą agenturą! Jeszcze czekam na działanie a nie cyrk ale czas się wam kończy! Rodacy zauważcie jakich Polska ma dupków w rządzie. Niemcy mają swoich w naszym parlamencie a my Polacy w Niemczech ZERO! Niemcy mają swoje partie, nazwy ulic (Opolszczyzna) w Polsce a MY w Niemczech NIC!. Niemcy ponownie nas bezkarnie gnoją, niszczą, opluwają, pouczają a nasz rząd i nasze nieliczne media MILCZĄ. Niemcy maja w swoich parszywych szponach prawie wszystkie w Polsce te polskojęzyczne media a my w Niemczech ANI JEDNEJ GAZETY. Pytam więc czy mam rację, czy jej nie mam!?
  • @Husky
    Czarami w Piotrowicza?! Wydawało się, że już nic nie może zdziwić, ale ten pomysł przebija wszystko. Poseł Stanisław Piotrowicz - jako szef sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka - w dobie procedowania ustaw sądowych jest obiektem wielu komentarzy i krytyk. Nie spodziewał się chyba jednak, że znana z sympatyzowania z opozycją pisarka Maria Nurowska postanowiła podziałać na niego... czarami. - Ja jestem za laleczką voo-doo, nie musi od razu zabijać - wystarczy mały wylew i paraliż - napisała Nurowska na Facebooku. Maria Nurowska wielokrotnie dała przejawy sympatyzowania z opozycją i krytyki obecnego rządu i jego polityków. Swoimi - niekiedy naprawdę osobliwymi - refleksjami dzieliła się często w mediach społecznościowych. Tym razem pisarka postanowiła wziąć na cel Stanisława Piotrowicza, szefa sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, przed którą wczoraj procedowano nowelizacje ustaw sądowych.

    - Stało się, zrobiłam laleczkę prokuratura Piotrowicza i wbijam w nią szpilki. Jego dni są policzone...

    - napisała na Facebooku Nurowska.

    Na osobliwy pomysł literatki zareagowała Agnieszka Holland, również znana ze wspierania opozycji reżyserka, która stwierdziła, że "zrobiła to w młodości 2 razy i za każdym razem ze skutkiem śmiertelnym". W kolejnym poście stwierdziła, że Piotrowicz to "perwersyjny pomysł Kaczyńskiego".

    Nurowska przyznała, po krótkiej argumentacji, że jednak "najlepsza będzie laleczka voo-doo".

    - Ja jestem za laleczką voo-doo, nie musi od razu zabijać - wystarczy mały wylew i paraliż

    - napisała na Facebooku pisarka.

    - Opozycja wytacza najcięższe działa: czary

    -skomentowała sprawę na Twitterze posłanka Anna Maria Siarkowska. Opozycja wytacza przeciwko rządzącym najcięższe działa: czary.. Czas na Świętą Inkwizycję..

    https://pbs.twimg.com/media/DiiYXpvWsAAZU4L.jpg
  • @kula Lis 67 15:08:32
    https://pbs.twimg.com/media/DiiYYe4XsAATufo.jpg


    https://pbs.twimg.com/media/DiiYZ1cWkAE4lOy.jpg
  • @Husky
    Piotrowicz o nowelizacji ustawy o SN: "Podejmujemy takie rozwiązania, które uniemożliwią zapowiadaną obstrukcję". Stanisław Piotrowicz (PiS), przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka stwierdził w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” nowelizacja ustawy o SN była potrzebna dlatego, gdyż „dochodzą sygnały, że będą podejmowane próby, aby storpedować obsadzanie stanowisk w Sądzie Najwyższym”. Dlatego w tej nowelizacji podejmujemy takie rozwiązania, które uniemożliwią zapowiadaną obstrukcję. W szczególności docierają sygnały, że środowiska sędziowskie masowo zaczną przedstawiać kandydatów do SN nie po to, żeby oni rzeczywiście się tam dostali, ale żeby zablokować prace Krajowej Rady Sądownictwa stwierdził Piotrowicz. Jego zdaniem zarzuciliby oni KRS wnioskami, których sprawdzanie sparaliżowałoby Radę, bo mogłoby trwać rok, albo nawet i dłużej. Wówczas niemożliwe byłoby obsadzenie Sądu Najwyższego. Z tej racji nowelizacja idzie w tym kierunku, że ci, którzy nie zostaną przedstawieni panu prezydentowi, będą mieli prawo do złożenia odwołania do NSA, a ten będzie miał 14 dni na rozpatrzenie odwołania
    powiedział poseł. Dodał, że jeśli chodzi o kandydata , który został wyłoniony przez KRS, jego kandydatura będzie przedstawiona bez oczekiwania na rozstrzygnięcie NSA w odniesieniu do pozostałych kandydatów. Ale jeżeli rozstrzygnięcia NSA będą korzystne dla nich, to ich kandydatury będą uwzględnione w trwającym konkursie, względnie najbliższym konkursie dodał Piotrowicz. Poseł odniósł się również do postawy sędziów Małgorzaty Gersdorf i Józefa Iwulskiego, którzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że ich również obowiązują wprowadzane zmiany w reformie wymiaru sprawiedliwości. Sędzia, który ostentacyjnie ogłasza, że nie zamierza przestrzegać obowiązującego prawa, najwyraźniej na to stanowisko się nie nadaje skwitował Piotrowicz. I przypomniał, że prof. Gersdorf od 4 lipca nie jest już I prezesem SN, lecz sędzią w stanie spoczynku. I wszelkie jej decyzje z mocy prawa są dziś nieważne. Tego rodzaju działania będą mogły skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną poinformował poseł.

    M. Wójcik: Apeluje do pani prof. Gersdorf, aby w poczuciu odpowiedzialności nie powodowała chaosu. Apeluje do pani prof. Gersdorf, aby w poczuciu odpowiedzialności nie powodowała chaosu w przestrzeni publicznej, bo mówimy o najważniejszym sądzie w Polsce i mówimy o przestrzeganiu prawa (...) Pani prof. Gersdorf mówi, że ona podlega tylko Konstytucji, ale przecież w Konstytucji jest napisane, że sędziowie podlegają Konstytucji i ustawom stwierdził Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości. Te protesty nie załapały. Opozycja robiła wszystko, co mogła, dopuszczając do sytuacji szokujących do tego stopnia, że przewoziła protestujących w bagażniku. To absurd dodał.

    https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=U90lAsYunX4


    Ps...Nikt tak łatwo nie rezygnuje z tak intratnej posadki! Widać jakie toczą się walki! Plebs obecnie jest wykształcony i wie o co chodzi! A chodzi o kasę i władzę! Plebs mają z tyłu czyli głęboko w dupie wszyscy rządzący czy byli czy też obecni! A Iwulski jest z plemienia chazarskiego, które nie uznaje prawdy. Ważne jest jedynie to co on mówi, wszyscy maja mu wierzyć. Oni tworzą religie, wszystko jest oparte na wierze, że oni maja racje. Chazarska alkoholiczka i przestępca Gersdorf, też tak się zachowuje, ona jest wyrocznią, i wszyscy mają jej się podporządkować. Na tej zasadzie działają też naukowcy z tego samego chazarskiego plemienia, wciskają nam bzdury o klimacie i mamy wierzyć. Najlepszym przykładem jest przemysł holokaustu, nie wolno nic dyskutować, mamy wierzyć. Oni naprawdę tak rozumują, nam się wciska, że oni są inteligentni. Pani Schmidt przewiozła dwóch farmazonów bo miała ochotę na seks w biurze właśnie wczoraj.

    Stanisław Janecki o protestach pod sejmem: Zostali zawodowi rewolucjoniści i wariaci. To jest dzicz. Jest zdumiewające dla uczestników tych imprez, że nie ma oddźwięku, takich jak te z lipca ubiegłego roku. Zostali zawodowi rewolucjoniści i wariaci. Jeśli ktoś blokuje chodnik na ul. Wiejskiej, jak pani Marta Lempart, panu Kornelowi Morawieckiemu, wyzywa go do "komuchów" i "łajdaków", to jest dzicz, a nie pokojowa demonstracja stwierdził Stanisław Janecki, publicysta tygodnika "Sieci".


    https://www.youtube.com/watch?v=ehWXYyR67M8


    Ps...To jest dzicz, tego nie ma nigdzie na świecie. Wandale i gangsterzy pomiotów chazarokomuny. Ubecja pokazuje swoją prawdziwą twarz! Ryszard Petru z pary przeszedł w trójkąt no bo zawsze dwie Joanny lepsze jak jedna, obie naraz to głowa boleć nie będzie, no i wpadki z pomyłką imion też się uniknie. Piękny tercet: nowoczesna idiotka za kierownica i dwóch debili w bagażniku. Na zachodzie za ten numer z bagażnikiem, siedziała by już w celi bez immunitetu ! Byłem raz w Bundestagu na wycieczce, tam gwałtowny ruch zwiedzającego ..sprowadza natychmiastową reakcję straży czy agentów specjalnej policji! To co dzieje się w polskim sejmie to kpina. A dziennikarze nie mają prawa poruszać się po parlamencie! Mają osobną wielką salę i tam czekają na polityków. W Polsce wszystko jest nie wiadomo jak i na niby
    afrykańskie ZOO, od sejmu po sądy i gadające łby w mediach...Wielgus, Szmidt, Petru, etc.. powinni już tylko Sejm oglądać w TV, w odcinkach...ale to nie w polskim bajzlu. Tutaj leci kabarecik, bez konsekwencji, dalej....Lać te kurwy bezlitośnie to są łachy cmentarne, tam w PO, .N niema nikogo porządnego.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031