Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
206 postów 1926 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ idą po PIS - idą ze wsi

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dobra Zmiana - czy DRUGA ZMIANA?

 

 

      PRAWO - bo podstawowym źródłem prawa jest SUWEREN – dopiero później Ustawy i rozporządzenia – bo władza ustawodawcza wypływa z woli i wyboru SUWERENA – bez woli SUWERENA nie byłoby władzy ustawodawczej w kształcie jaki znamy obecnie

 

Prawem SUWERENA jest sprawowanie władzy przez swoich przedstawicieli (nie właścicieli) – lub bezpośrednio. Bezpośrednio – znaczy tyle ile jest zapisane – przez referenda, wybory, plebiscyty – ale również przez nacisk, strajk, protest – aż do przymusu bezpośredniego przy pomocy wideł i kłonic – wobec nieskuteczności innych środków.

 

SUWEREN – NARÓD ma PRAWO.

 

 

SPRAWIEDLIWOŚĆ – bo mija trzy lata rządów PIS – i czas na sprawiedliwą ocenę ich dorobku. Tym bardziej, że obecny kryzys wsi, rolnictwa, produkcji rolnej w wielu dziedzinach nie jest bez związku z trzyletnim marazmem, brakiem przewidywania, brakiem szerokiej wizji rozwoju – czyli mówiąc wprost – spokojnym głębokim snem ministra Jurgiela – nie zakłócanym narastającym, a wypływającym z obserwacji, przekonaniem, że oprócz zaniechań, mamy do czynienia z działaniami sprawiającymi wrażenie celowych, nakierowanych raczej na upadek, a nie tak szeroko deklarowany rozwój polskiego rolnictwa.

 

Wątpliwości pojawiły się już na początku, na etapie nowelizacji ustawy o obrocie ziemią – deklaratywnie mającej uszczelnić rynek wykupu polskiej ziemi i handlu ziemią przez obcokrajowców – w efekcie akt prawny znacznie ograniczył obrót między polskimi obywatelami, w tym rolnikami – zostawił natomiast szeroko otwartą furtkę dla gmin wyznaniowych. Kto żyje z otwartymi oczami i uszami, ten wie, że te gminy wyznaniowe, to po pierwsze Kościół Katolicki – przez tysiąc lat indoktrynacji popartej ogniem, mieczem i sznurem z pętlą na końcu – wmówiony Polakom – już tysiąc lat temu opisywanym jako bezgranicznie łatwowierni i naiwni - jako depozytariusz ich własnych wierzeń,

ale jeszcze bardziej PO PIERWSZE – to żydowskie gminy wyznaniowe, działające w Polsce na nadzwyczaj uprzywilejowanych zasadach wynikających z nadzwyczaj niejasnych przesłanek. Te dwa podmioty od zawsze bardzo łase na polską ziemię i nieruchomości zostały umocowane w wwym ustawie na pozycji bardzo szczególnie uprzywilejowanej – można powiedzieć, że wyjętej spod kontroli.

 

Zwracały uwagę rozbieżności między deklaracjami rządowymi, a realnymi działaniami – cóż z tego, że od lat deklarowano powstanie polskiego holdingu przemysłu i przetwórstwa rolnego – skoro do dnia dzisiejszego on nie tylko nie powstał – ale nie zrobiono czegokolwiek na drodze jego stworzenia.

Dopiero obecny kryzys na rynku owoców z jednej strony, a zbliżające się szybkimi krokami wybory samorządowe – i coraz wyraźniej rysujące się widmo klęski PISu na wsi, już uznanej za właściwie zdobytą, odbitą z rąk PSLu – spowodowały, że nasz (?) złotousty premier, brat żydów i samego Bibiego, co prędzej ruszył w Polskę odgrzewać stare deklaracje, składać nowe, snuć wizje złotego wieku polskiego rolnictwa – trudno nie odnieść wrażenia, że wszystko to po to by na chwilę załagodzić protesty i jakoś doczołgać się z przyzwoitym wynikiem do wyborów samorządowych.

 

Tak więc rolnictwo jeżeli jakoś sobie radzi, to raczej mimo rządu, niż dzięki niemu – ponieważ jednak sytuacja z powodu zbiegu szeregu niekorzystnych czynników stała się dramatyczna – można powiedzieć, że wyszło szydło z worka, gacie spadły, widać goły zadek i nic tu pudrowanie obietnicami już nie pomoże.

 

Tym bardziej, że rolnictwo nie jest jedyną dziedziną zawaloną przez rząd PIS – i jest to coraz bardziej widoczne. Właściwie, budujące są tylko deklaracje – tyle że na deklaracjach nic nie można zbudować – oprócz złudzeń.

 

Naród czekał na wyjaśnienie straszliwej i tragicznej katastrofy smoleńskiej – i co dostał? Grafomańskie idiotyczne dywagacje Macierewicza – na coraz większej ilości obserwatorów sprawiające wrażenie celowego zacierania śladów i ukrywania winnych. Wsparte działanie komisji w której kilkudziesięciu darmozjadów hojnie ciągnęło do własnych kieszeni nasze pieniądze – za nic – bo takie są efekty ich pracy. Nic nie wiedzieliśmy i nic nie wiemy – i za to sowicie zapłaciliśmy.

Nie są ukarani winni -wszyscy widzieli Tuska, Kopaczową, Komorowskiego i cały szereg pomniejszych szubrawców – jak co najmniej kłamali w żywe oczy, co najmniej – nikomu włos z głowy nie spadł – a wszyscy powinni resztę życia spędzić w więzieniu, a nie pętać się od telewizji do telewizji - za nasze pieniądze.

 

Nie są ukarani inni winni działania na szkodę czy to obywateli, czy to Państwa Polskiego jako całości. Nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności za afery reprywatyzacyjne w całej Polsce – tak, tak, siedzi kilku adwokatów, ale gdzie reszta? Dlaczego HGW jeszcze plącze się po ratuszu warszawskim? Dlaczego Waldemar Pawlak ma czelność pokazywać się ludziom po tym jak zawierał kontrakt gazowy z Rosją. Powinien dawno siedzieć i przepadek mienia.

 

Poza deklaracjami i gigantyczną czystką wyższej kadry dowódczej, dopełniającą bilans strat po Mirosławcu i Smoleńsku nic się nie dzieje w Wojsku Polskim. Nic poza kolejnymi deklaracjami – bo poza tym że w deklaracjach jesteśmy rosnącą potęgą, to nie idzie za tym żadna rzeczywistość. Poza powstaniem oddziałów Samobieżnego Mięsa Armatniego zwanych w skrócie OT.

 

Zamiast troski o rozwój własnej armii – i własnego przemysłu obronnego, jesteśmy mamieni bezpieczeństwem wynikającym z sojuszu z USA -państwem rządzonym przez – coraz bardziej wyraźnie to widać – człowieka tyleż niezrównoważonego i nieobliczalnego – co, i to też coraz wyraźniej widać, uwikłanego w szereg tajemniczych zależności wobec środowisk żydowskich,oraz, co nie jest bez związku, Rosji - mających wpływ na jego zachowanie i podejmowane decyzje. Ostatnia wypowiedź Trumpa o ewentualnej obronie Czarnogóry – powinna otrzeźwić najodporniejszych zwolenników sojuszu z USA – może poza Richardem Henry'm Czarneckim – na ale ten, jak się wydaje, zrobi i powie wszystko by zostać przy ukochanym wyśnionym słoiku z konfiturami.

Zamiast dbać o własny przemysł obronny, pasiemy przemysł amerykański, robimy to również łamiąc prawo, w sposób pozaprzetargowy, półjawny, niejawny. Cuchnący na kilometr korupcją.

 

Naród zobaczył również, a może było to najbardziej traumatyczne, obrzydliwe, oburzające doświadczenie, jakie zaserwował nam rząd PIS – niesłychana, budząc ogromny niesmak i zażenowanie erupcja serwilizmu, służalczości, całkowitej podległości,braku charakteru i braku jakiejkolwiek troski o polski interes narodowy – w związku z nowelizacją ustawy o IPN – to również dało powód do rosnących wątpliwości co do rzeczywistych intencji rządu PIS, intencji Jarosława Kaczyńskiego – oraz ich niezależności i odporności na naciski. Tu warto zwrócić uwagę na ostatnią wypowiedź naszego głównego sojusznika: Wiktora Orbana. Po ostatnio odbytym spotkaniu z jakże nam bliskim Benjaminem Netanjahu – można powiedzieć, że panowie pili sobie z dzióbków...

 

Naród zobaczył też jak wygląda Telewizja i media publiczne pod rządami Dobrej Zmiany – zamiast tak szeroko deklarowanego podniesienia poziomu, dbania o prawdę i poszerzanie dostępu do rzetelnej informacji – mamy tępą jednostronną tubę propagandową, klecącą z mozołem i uporem nierzeczywisty obraz świata postrzeganego z punktu widzenia interesów partii rządzącej i jej sojuszników, z wyraźnym wskazaniem na interesy państwa okupującego ziemie palestyńskie

 

Ludzie widzą, Naród widzi potajemne, niejawne dopuszczanie do masowej infiltracji polskiej przestrzeni biznesowej przez firmy izraelskie, wchodzenia podmiotów izraelskich w sfery działań publicznych – dostępu do mediów, komunikacji, lotnictwa, budownictwa. Ludzie coraz szerzej zadają sobie pytanie: czy mamy do czynienia z dopinaniem projektu zbudowania państwa żydowskiego na ziemiach polskich? Czy dopinany jest projekt Polin? Projekt Judeopolonia?

Ze znacznym udziałem wybranego z wskazania PIS – Andrzeja Dudy, pięciorzędowego polityka o nijakim obliczu i wątpliwych kwalifikacjach – na urząd prezydenta?

 

Ludzie zastanawiają się: czy ten holding rolno-przetwórczo-spożywczy co to ma powstać na bazie Elewaru, będzie rzeczywiście polski – czy Polski z nazwy – a kapitał w jakimś (jakim?) stopniu okaże się żydowski – oczywiście przypadkiem. Jeżeli powstanie, bo łatwo przecież może się okazać, że wszystkie te obietnice są jedynie i wyłącznie obliczone na użytek gry wyborczej – a potem żaden holding nie powstanie (albo powitanie a po wyborach zostanie sprzedany) wszystko wróci do normy, obietnice pozostaną obietnicami, a polscy rolnicy pozostawieni sami sobie – ich gospodarstwa upadną, zostaną zlicytowane za długi - a następnie wykupione za grosze przez tych, którzy mają pieniądze – i mają podwójne obywatelstwo – i są członkami gminy wyznaniowej.

Rozumiecie Państwo?

 

Nie będzie potrzeby przepychać na siłę ustawy reprywatyzacyjnej, zmuszać Patryka Jakiego, by złożył w ofierze własne dziecko – po co? Ludzie sami sprzedadzą za bezcen swoje nieruchomości – i wszystko będzie lege artis – nikt nie zarzuci, że coś stało się z naruszeniem prawa.

 

 

Dlatego tak szalenie ważne jest, nie tylko dla rolników, ale dla nas wszystkich, by rolnicy wyegzekwowali na rządzie rzeczywistą szybką i skuteczną pomoc dla siebie – wyegzekwowali rzeczywiste działania na korzyść Polski i Polaków – bo jeżeli tego nie zrobią, nie zmuszą rządu do lojalności wobec własnych obywateli – a nie jakichś szemranych „braci”

 

- to ten nasz polski patriotyczny rząd, co to na kolanach z ludem swoim do kościoła, a tylko patrzeć jak krzyżem przed Najświętszą Panienką będą na komendę leżeć

 

 

przehandluje nas do gołej dupy. Uczyni obywateli drugiej kategorii, a jedyna nadzieja będzie, jak zawsze - w emigracji.

 

W ten brutalny sposób przyjdzie nam się dowiedzieć, że Dobra Zmiana była w istocie DRUGĄ ZMIANĄ –tam, gdzie nie zdołałaby nas zawlec Banda Rudego – sami poszliśmy – a był to element założonego planu. Taki ostatni etap wyścigu . Taki finisz na stadionie...

 

 

Dziękuję za uwagę

KOMENTARZE

  • All
    nietrudno się domyślić, że jedynki jakie teraz dostaję, oraz brak wyróżnienia ważnego i dobrze napisanego tekstu mają bezpośredni związek -

    z wczorajszym zablokowaniem dostępu do mojego konta przez Wielce Szanowną Administrację

    gratuluję ducha wolności panującego na Neonie - uważajcie tylko by was on do końca nie podusił - bo portal ledwo zipie i ani śladu po wielu interesujących publicystach
  • Autor.
    Ty napisałeś ten artykuł chyba ze szpitala psychiatrycznego, bo tego nie da się inaczej ocenić!!! Masz slogan wypisany u góry:"się zobaczy" i to świadczy o poziomie pisania!Powinno być"popieram tylko prawdę", ale ten tekst nie korespondowałby z tym hasłem! Znany pisarz W.Łysiak skomentowałby to tak:"waszmości something pojebałoś"!!! Brakuje tylko chwalebnych peanów a temat ryżego matoła i jego bandy złodziei!!!
  • @zibi 16:33:37
    a nie pomyślałeś kretynie, że trzeba najpierw przeczytać - a potem komentować - czy jesteś ten co umi pisać - a ten co umi czytać leży pijany pod płotem?
  • Autor
    Dużo racji w tym co Pan pisze, ale są i sprawy z którymi zgodzić się nie można.
    Tu np zarzutu nie mam: "PRAWO - bo podstawowym źródłem prawa jest SUWEREN – dopiero później Ustawy i rozporządzenia – bo władza ustawodawcza wypływa z woli i wyboru SUWERENA – bez woli SUWERENA nie byłoby władzy ustawodawczej w kształcie jaki znamy obecnie"
    ale już następne zdanie jest bzdurą sprzeczną z tym pierwszym.

    "Prawem SUWERENA jest sprawowanie władzy przez swoich przedstawicieli (nie właścicieli) – lub bezpośrednio".
    Przecież Pan tu głosi że nad Suwerenem jest jeszcze jakieś prawo, czyli i jakiś "nadsuweren". Za nim idzie już łatwo sformułować tezę że to "prawo jest Suwerenem", co jest już bzdurą kosmiczną.
    Niby po co Suwerenowi jakieś prawo do sprawowania jego władzy suwerennej z natury, władzy faktycznie właścicielskiej, czyli i w pełni wolnej?
    To Suweren decyduje co chce chronić jako własność, czym gospodarować jako posiadaniem, czy komu łaskawie udzielić prawa do tego co sam ma, czy też kogo do czego upoważnić.

    Druga sprawa to "SPRAWIEDLIWOŚĆ – bo mija trzy lata rządów PIS – i czas na sprawiedliwą ocenę ich dorobku".

    I znowu zasadniczy błąd: sprawiedliwość nie zajmuje się oceną dorobku, a oceną działań na rzecz przyszłości.
    To zaś tylko czasami jest zgodne.
    Ci co nam chcą "wymierzać sprwiedliwość" oszukują nas bezlitośnie tak na korzyść swoich, jak swoich protegowanych, a właśnie koszem naszej i naszego potomstwa przyszłości.
  • @Andrzej Tokarski
    PZU dotuje Chabad Lubawicz.

    https://www.youtube.com/watch?v=EXG4oVRkSAo

    Chabad - Lubawicz to nie są żarty. Wszyscy Polacy powinni to wiedzieć. Żydzi chasydzcy Chabad-Lubawicz u szczytach władzy, rząd Polski, rządy światowe. Syjoniści.


    https://www.youtube.com/watch?v=e8pRByf_sak&feature=youtu.be



    Ps...Na początku lat 1930-tych Józef Stalin, w swoim czasie pobierający nauki w duchownym seminarium w Tyflisie i dobrze rozumiejący kwestie religijne, wysłał Chabad poza granice ZSRR jako faszystowską sektę pomimo faktu, że tradycyjny judaizm nadal istniał na sowieckim terytorium. Miało to miejsce w okresie kierowania sektą przez Szóstego Lubawiczewskiego Rebe, Josefa Icchaka Schneersona. Aż do jesieni 1939 roku Szósty Lubawiczewski Rebe znajdował się na terytorium Polski skąd był potajemnie przewieziony za ocean po tym jak członkowie chabadzkiej wspólnoty USA zwrócili się z prośbą o pomoc osobiście do Sekretarza Stanu Cordella Hulla.

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/gotujcie-sie-swiat-sie-zmienil-rekach-satanistycznej-sekty-chabad-lubavitch-2017-04

    Chabad Lubawicz to czysty satanizm a ich szkoły to pranie mózgu od 5go tego roku życia. To pycha, pogarda i nienawiść do Prawdy (Jezus jest imieniem Prawdy, żyd nazwą kłamstwa). Ciekaw jestem takiej sytuacji w której to żydzi by mieli ratować Polaków, ilu by wtedy było Nas ocalonych?
  • @miarka 16:59:55
    z całym szacunkiem, ale nigdy i nigdzie nie napisałem, że prawo jest suwerenem - jest odwrotnie - to Suweren tworzy prawo, oczywiście obecnie rękami swoich przedstawicieli, ale to on je tworzy - z czego wynika że prawo pełni funkcję służebną wobec Suwerena,

    dalej: zgodnie z konstytucją - Suweren sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli, lub bezpośrednio

    Ze sformułowania "Suweren Naród ma prawo" wynika, że włada on prawem - a nie odwrotnie.

    choć prawo jest tworzone, by władać, ujmować w ramy prawne życie społeczne, życie obywateli - to nie jest sprzeczne Suweren tworzy prawo dla własnego użytku, dla normowania własnych stosunków społecznych

    Dokładnie wiem co piszę, co chcę napisać i co chcę wyrazić
  • @kula Lis 67 17:07:53
    przeczuwam rękę łobuza Glińskiego
  • @Andrzej Tokarski
    Witold Gadowski Afera REPRYWATYZACYJNA Kradzieże w WARSZAWIE Kto jest złodziejem?


    https://www.youtube.com/watch?v=5cW_aF9yEBQ


    Kradzieże o znamionach zbrodni nazywa się "uwłaszczeniem". Walczmy o język. Kradzież nazywajmy kradzieżą, zbrodnię zbrodnią. "Zbrodnia" to nie tylko zabijanie ludzi, ale także "masowy zamach przeciw ludziom, handel ludźmi, zdrada ojczyzny". Słownik mówi, że to każdy czyn wywołujący powszechne potępienie. Więc dlaczego nie nazywacie tej prywatyzacji "ZBRODNICZĄ" ?? Zamordowali okrutnie Jolę Brzeską, wielu innych umarło z udręczenia. Bandytów nazywacie "czyścicielami kamienic. O co tu chodzi ? Dlaczego jesteście tacy mili dla zbrodniarzy? Śpiewaki lepiej niech się trzymają z daleka od spraw polskich. Żydy, kiedy się dorwą do koryta to zapominają, że są "polakami" a żydowskie pochodzenie jest wyznacznikiem ich antypolskich działań. Przykładów mamy multum w Polsce na każdym kroku. Solidarnościowcy okazali się najgorszymi szujami i sprzedawczykami. W Polsce mają rządzić Polacy narodowości polskiej! Panie Gadowski, proszę nie robić reklamy pseudo-polakom, bo to tylko goście w naszym kraju, którzy nazbyt się zasiedzieli, a oszustwo i lichwiarstwo mają we krwi.
  • @kula Lis 67 17:07:53
    jeden z komentarzy pod wideo:


    Dariusz Wojtulewicz
    Dariusz Wojtulewicz
    1 tydzień temu
    Warto wspomnieć że premier Mateusz Morawiecki też posyłał swoje dzieci do żydowskich szkół
  • @Andrzej Tokarski
    Zapamiętajmy. Kolejny raz Kukiz15 glosuje przeciw ustawie mającej na celu odebranie kontroli nad sądami żydokomunie! Zapamiętajmy to na czas wyborów do następnego sejmu, seatu.
  • @Andrzej Tokarski 17:13:12
    "Ze sformułowania "Suweren Naród ma prawo" wynika, że włada on prawem - a nie odwrotnie. "

    Przy tym wytłumaczeniu odnośnie prawa to ma Pan rację.
    Problem jednak, że to będzie mylące.
    Rzecz w tym, iż w moim odczuciu to powszechnym jest rozumienie odwrotne, tzn. że jak ktoś "ma prawo", to ktoś go najpierw uprawnił.
    Sam się nikt nie może do niczego uprawnić.
    Każdy się od razu będzie doszukiwał Suwerena nad Suwerenem.

    To o tym "Prawo jest Suwerenem" to było odnośnie niedawnej wypowiedzi jednego z sędziów talmudycznych.
    Pan nie musi tak rozumować, ale inni jak widać potrafią.
  • @miarka 17:40:40
    "prawo jest Suwerenem" - to ukochana koncepcja "nadzwyczajnej kasty" - dlatego konieczna jest radykalna reforma
  • @kula Lis 67 17:39:57
    pokątny wyjec
    - bo trudno go nazwać muzykiem - bez powodu nie zostaje z dnia na dzień politykiem - ktoś musiał tak postanowić
  • @Andrzej Tokarski 17:44:10
    Bardzo celny ten zwrot "nadzwyczajna kasta" odnośnie zbrodniarzy w togach.
    To pierwsi którzy "uwłaszczają się na prawie".

    Sędzia normalnie, a więc i zwyczajnie podlega prawu jako pierwszy.

    W ich przekonaniu o ich "nadzwyczajności" sędzia jest na tyle nad prawem, że może orzekać nawet "we własnej sprawie", może prawo interpretować, choć to nic innego jak tworzenie własnego prawa ponad prawem obowiązującym.
  • @miarka 18:00:04
    jeżeli Pan czytał moje wcześniejsze teksty, na pewno zauważył, że sporo czasu poświęcam nadzwyczajnej kaście
  • @Andrzej Tokarski 18:01:31
    Właśnie próbowałem coś dopowiedzieć. - Co? - Niepotrzebnie?
  • @Andrzej Tokarski 15:06:10
    „Duch wolności panujący na NEonie”. Kiedyś panował niepodzielnie, teraz już chyba nie, a może się przeistoczył w jakąś marę? A przyczyny podano? Takie blokowanie jest, jak by na to nie patrzeć, blokowaniem ducha wolności właśnie, co może się nie podobać wielu osobom, nieprawdaż.

    Za ten smutny wpis 5* oczywiście, zgadzam się w 100%. Nie wiem, co Krzywousty znowu naobiecywał, ale raczej żadnej nadziei na radykalną poprawę sytuacji rolników nie mam. No a to wybijanie stad świń zarodowych - praca trzech pokoleń - z powodu choroby nieszkodliwej dla człowieka - jak temu zaradzi? Przecież to są nieobliczalne straty.
  • @Andrzej Tokarski 16:51:15
    Reakcja admina Neonu na te bzdury, które wypisujesz pokazuje, że mój wpis był celny a taki bufon nie jest w stanie mnie obrazić!
  • @zibi 19:37:50
    tępy kretynie - zostałem zablokowany wczoraj, a felieton jest z dzisiaj - odróżniasz, matole daty

    odezwiesz się jeszcze raz - i ban
  • @Andrzej Tokarski
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15321048841d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg

    Uwaga! Gersdorf w Niemczech ogłosiła się... prezesem Sądu Najwyższego na uchodźstwie!(sic!) Sędziowie nie mają wojska. Sędzia zawsze przegra z władzą. Będę I prezesem na uchodźstwie - obwieściła na dzisiejszej konferencji prasowej w Karlsruhe sędzia Małgorzata Gersdorf. I pobiła tymi słowami tegoroczny rekord śmieszności, dystansując Joannę Schmidt z jej bagażnikiem oraz "opozycyjnego" sędziego Iwulskiego. Gersdorf wygłosi dziś w Karlsruhe wykład zatytułowany "Państwo prawa w Polsce – stracone szanse?" Jak już informowaliśmy - porówna przy tym prawdopodobnie sytuację w Polsce do stanu panującego w III Rzeszy. Wcześniej w tym niemieckim mieście Małgorzata Gersdorf wzięła udział w konferencji prasowej. Była pytana m.in. o komentarz do uchwalenia dziś przez Sejm nowelizacji przepisów m.in. o Sądzie Najwyższym i sądach w sprawie procedur wyboru I prezesa SN i obsadzania stanowisk sędziowskich w SN. Gersdorf powiedziała, że było oczywiste, że Sejm przegłosuje ustawy. Dodała, że dzisiejsze procedowania w Sejmie ustaw było procedowaniem „nieprzyjętym w europejskich sferach prawniczych”. Zaznaczyła, że ustawy mają doprowadzić do szybszej wymiany kadr. Jak dodała, wymianę kadr ocenia źle, bo uważa, że... prawnik im jest starszy, tym mądrzejszy. „Co się stanie, jeśli pojawi się drugi prezes? Sędziowie nie mają wojska. Sędzia zawsze przegra z władzą. Będzie tak, jak to będzie. W tej chwili mamy pełniącego obowiązki prezesa z mojego umocowania. Pan prezydent mówi, że z jego umocowania. Nowy prezes nie zostanie wybrany jednak szybko, mimo tego przyspieszenia” powiedziała.
    „Będę I prezesem na uchodźstwie” powiedziała. Pytana, czy pojawi się moment, w którym ustąpi, odpowiedziała: „Ja już nie mam z czego ustępować. Jestem przy ścianie. Mogę tylko trwać, trwać w tym swoim mniemaniu, że jestem I prezesem, natomiast nie ma takiej możliwości, żeby sędzia, i to jednak kobieta, według władzy stara, mogła się przeciwstawić wszystkiemu” powiedziała. Dodała, że chce przebić się z przekazem do polskiego społeczeństwa o tym, że działania, które są podejmowane przez rządzących, są działaniami przeciw obowiązującej konstytucji, a ona sama przysięgała strzec tej konstytucji. „Stad jestem zdeterminowana swoją przysięgą, ponieważ jestem osobą honorową. Jednak w pewnym momencie już nic nie można będzie zrobić” powiedziała. Jak zaznaczyła, w KRS zasiadają głównie sędziowie rejonowi, którzy będą oceniać kandydatów do Sądu Najwyższego, przesyłając te kandydatury do prezydenta. „W Sądzie Najwyższym znajdą się osoby, o których sędziowie Sądu Najwyższego nic nie wiedzą. Może będą to bardzo dobre osoby, a może będą to bardzo złe osoby. Nie mamy pojęcia” zaznaczyła. A na koniec wypaliła, że w poniedziałek zamierza prawdopodobnie przyjść do pracy, ale uwaga chce kontynuować urlop, który miała zaplanowany wcześniej.


    Ps.. Z tym nazwiskiem i pochodzeniem nie dziwię się, że wybrała Niemcy jako miejsce swojego wygnania! Won za Odrę! U szwabów ta torba parciana może nawet ogłosić się świętą i niech szwaby się do niej modlą, a od Polski wara! Tytuł profesorski przyznały jej postkomuchy za zasługi dla utrzymania swojej dominacji, bo przecież nie za osiągnięcia naukowe, których ona zupełnie nie ma. Przecież jedyną kwalifikację jaką ta I Prezes SN uzyskała aby pełnić swoje stanowisko to jako radca prawny TVN-u, czyż nie? Już dawno jest znana masońska zasada, że na eksponowane stanowiska powołuje się osoby umoczone i tu szlampa chazarska i alkoholiczka Gersdorf nie jest wyjątkiem...

    http://3obieg.pl/skandal-sledztwo-o-korupcje-w-sprawie-pierwszej-prezes-sadu-najwyzszego#comments


    Zastanawiam się poważnie, czy ona ta szlampa chazarska i alkoholiczka zwyczajnie nie zwariowała. Nie sprawia wrażenia osoby o zdrowych zmysłach..I tacy, chorzy psychicznie ludzie, zasiadają na tak wysokich stanowiskach w Polsce. To rząd PiS, pozwala na taką anarchię, cackając się z tymi popaprańcami. Inteligentni ludzie piszą, że ta chazarska alkoholiczka i przestępca Gersdorf boi się, bo ten "wał sądowy" w jej sprawie o korupcję będzie na nowo wznowiony, i ona trafi za kraty. I prawidłowo. Odebrać jej niesłusznie ongiś przyznane polskie obywatelstwo, ogłosić "persona non grata", zakazać ponownego wjazdu do Polski i skasować nakradziony z biegiem lat majątek i to byłaby godna i właściwa odpowiedz na brednie i kalumnie tej szlampy chazarskiej renegatki i alkoholiczki ...Teraz dochodzi spiskowanie z Niemcami przeciwko rządowi polskiemu. Niech uważa bo jeszcze straci emeryturę i pójdzie pod sąd. I tak naprawdę tak właśnie powinno się stać. Odbierzecie tej szlampie chazarskiej i alkoholiczce ze zrytym już alkoholem mózgiem wszelkie przywileje, a przede wszystkim wysokie uposażenie i będzie po sprawie. Jako obywatel nie życzę sobie, aby wydawać na nią taką kasę z naszych pieniędzy. Przecież co ona wyprawia to przechodzi ludzkie pojęcie. Ta szlampa chazarska alkoholiczka i przestępca Gersdorf dopuszcza się teraz zdrady, a ci wszyscy pobłażający jej przykładają ręce do zdrady. W Konstytucji II RP z kwietnia 1935 roku za takie działania grozi czapa, a obecna RP jest karykaturą II RP. Do prezesa federalnego Trybunału u szkopów. Wasze prawo poznaliśmy bardzo dobrze w latach 1939 -45. Dostaliście wykop i tam gdzie jesteście - siedźcie. Wbijcie sobie do łbów, że Polska nigdy nie będzie waszym Lebensraum. Won od Polski i naszego prawa. A sprzeniewierzających się naszym prawom sędziów i tak wypierniczymy tam gdzie ich miejsce. Dość było krzywdy na naszej ziemi od was. Jeszcze nam nic za nie, nie zapłaciliście.
  • @Lotna 19:32:09
    wszystkie recepty brata Mateusza są długofalowe, na krótką metę nic nie dadzą - dlatego uważam że ich celem jest mydlenie oczu w celu uratowania wyborów samorządowych - a w tzw międzyczasie projekt Polin będzie postępował szybko i po cichu

    Dla mnie najbardziej wymowne jest to jak w tej sprawie zachowują się politycy - naparzanka idzie na całego o sądy, o to, o tamto -ale w sprawie żydowskiego wejścia wszystkimi drzwiami i oknami do Polski - kompletna cisza, niezależnie od politycznego pochodzenia.
    Zresztą to samo w mediach: wojna na całego, ale w tej sprawie pełna zgodność - całkowite zamilczenie

    Co do blokady -przyczyn oczywiście nie podano, nikt się nie pofatygował - oczywiście wiem kto, wiem że była to akcja w stylu, powiedzmy, partyzanckim
    Jak widać nieskuteczna, zobaczymy, czy będzie recydywa
  • @kula Lis 67 20:01:22
    Niemcy się włączyły - walka o Polskę idzie na całego

    Mam nadzieję że babcia zostanie w Niemczech
  • @miarka 18:35:15
    nie wiem
  • @Andrzej Tokarski 20:08:01
    No i k***a dofikaliśmy się!

    Niemiecki Trybunał uznał polski rząd za nielegalny.
    Wehrmacht i luftwaffe w drodze, szykujcie
    Wawel dla Generalnego Gubernatora.

    Musimy mieć w pamięci sędziego Freislera, który skazywał na ścięcie gilotyną, i jego kolegów, którzy sądzili w wolnej i demokratycznej RFN do końca. Pierwsze ofiary ,,sędziów" Hitlera zrehabilitowano ,,już" w 1998 roku. Nestorzy.

    https://pbs.twimg.com/media/DijiwVKWkAA26kE.jpg
  • @Husky 20:11:43
    "prawnicza hołoto wszystkich krajów, łączcie się"

    jak widać nadzwyczajna kasta to twór ponadnarodowy
  • @Husky Jeżeli rzeczywiście będzie porównywać SN obecny do III Rzeszy, to po powrocie KRS powinna zająć się tą sprawą!
    Czy to jest gra czy ona wierzy w to co mówi tu jest potrzebny albo lekarz albo cela. Nie wpuszczać jej do Polski, i resztę konfidentów Langman vel Lewandowski, Bauer vel Boni....Niech zostaną w Niemców, cudowne rozwiązanie, a Niemcy będą wiedzieli co z nimi zrobić. Tak jest jak Polacy wybierają obcych na posłów RP. Gersdorf, Langman vel Lewandowski, Bauer vel Boni, Pitera, RóżaVon, Kudryckaja, Hartwig, Szmitd, Scheuring-Wielgus, Lubnauer, Gasiuk-Pichowicz, Petru, Neumann itd - jak "pięknie swojsko brzmiące" nazwiska. Ludzie co wy wybieracie ?!!
  • @Lotna 19:32:09
    "...ale raczej żadnej nadziei na radykalną poprawę sytuacji rolników nie mam..."

    Chyba, że wrócą do metod z czasów Leppera, w nawet więcej, zlinczują paru(dziesięciu) POlityków (również z PiSS).
    Wtedy się wszystko "odetka",tylko paru ludzi pójdzie siedzieć.
    Wybór rolników, czy dalej będą wierzyć na słowo, czy na "słowo pisane", bo jak się ostatnio okazało, Sejm i Senat POTRAFIĄ pracować błyskawicznie.
    Tylko bata im trzeba, nie koniecznie prezesowskiego...
  • @Andrzej Tokarski 20:34:53
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15321125731d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg

    Gersdorf poskarżyła się na "reżim" PiS. Prawnikom nie wolno milczeć w obliczu zła, które zostało wyrządzone polskiemu wymiarowi sprawiedliwości przez ustawy uchwalone w ciągu ostatnich dwóch i pół roku - mówiła podczas wykładu w Karlsruhe sędzia Małgorzata Gersdorf.
    Gersdorf wygłosiła w Karlsruhe wykład zatytułowany "Państwo prawa w Polsce – stracone szanse?". W miejscowym ratuszu została powitana długimi oklaskami.

    Jak oceniła, szkody wyrządzone polskiemu wymiarowi sprawiedliwości przez ustawy z ostatnich dwóch i pół roku są "niestety bardzo poważne i nic nie zapowiada ich naprawienia w najbliższej przyszłości".

    "Zniszczono niezależność polskiego Trybunału Konstytucyjnego, w którym składy są ręcznie ustawiane pod dyktando oczekiwań partii rządzącej. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednej osobie ma już w ręku wszystkie instrumenty, które realnie pozwalają wpływać na bieg spraw, szczególnie karnych. Ma poddanych sobie prezesów sądów, a do tego obsadził ponad połowę Krajowej Rady Sądownictwa ludźmi bez mandatu konstytucyjnego, którzy zawdzięczają mu wszystko" wskazała.

    Jak dodała, "ta maszyna każdego może wynieść na szczyt lub zniszczyć, zależnie od woli rządzących".

    "W Sądzie Najwyższym przeprowadzono czystkę pod pozorem wstecznej zmiany wieku emerytalnego. (...) Treść ważnych ustaw w sprawie sądownictwa zmienia się bezustannie, bez żadnych konsultacji i opinii" mówiła.

    Wykład Gersdorf był poświęcony pamięci Reinholda Franka - prawnika i bojownika ruchu oporu w Karlsruhe, który z powodu swojego stanowczego sprzeciwu wobec narodowego socjalizmu został stracony w 1945 r.
  • @kula Lis 67 20:56:57
    ...to są skutki - picia wódki...
  • @Andrzej Tokarski 20:08:54
    "nie wiem"

    Dla mnie to jest proste - albo to co mówimy jest zgodne, albo nie. Albo gramy w jednej drużynie, albo nie.
    Ale nie wiedzieć?
    To mają być jeszcze warunki wstępne?
  • @miarka 21:39:48
    „Albo gramy w jednej drużynie, albo nie.”

    Jestem przekonana, że tak.
  • @miarka 21:39:48
    "Właśnie próbowałem coś dopowiedzieć. - Co? - Niepotrzebnie?"

    - nie wiem, co Pan chciał tym wpisem wyrazić
  • Autor
    Świetny tekst. Gratuluję.
    Do rolnikami powinny przyłączać się kolejne grupy zawodowe.
    Wszystkie społeczne działania powinny być nakierowane na pokojowe demonstracje a następnie strajki, z generalnymi włącznie. Tylko to może nas jeszcze uratować.
    A czasu jest coraz mniej.
  • @tańczący z widłami 22:21:36
    Dziękuję
    Bardzo rozsądny komentarz
  • @Andrzej Tokarski 20:34:53
    "prawnicza hołoto wszystkich krajów, łączcie się"jak widać nadzwyczajna kasta to twór ponadnarodowy

    To samo z kastą profesorów uniwersyteckich. Jak się ich wreszcie pogoni dzięki ustawie Gowina, to dopiero ich jajogłowi koledzy z zagranicy zaczną gęgać!

    https://thumbs.dreamstime.com/b/mean-angry-college-professor-teacher-funny-humor-17714297.jpg
  • @Andrzej Tokarski 22:14:04
    "- nie wiem, co Pan chciał tym wpisem wyrazić"

    To nie był samodzielny wpis (to "Właśnie próbowałem coś dopowiedzieć. - Co? - Niepotrzebnie?").

    Najpierw był pański ze zwrotem "nadzwyczajna kasta", później mój:

    "Bardzo celny ten zwrot "nadzwyczajna kasta" odnośnie zbrodniarzy w togach.
    To pierwsi którzy "uwłaszczają się na prawie".

    Sędzia normalnie, a więc i zwyczajnie podlega prawu jako pierwszy.

    W ich przekonaniu o ich "nadzwyczajności" sędzia jest na tyle nad prawem, że może orzekać nawet "we własnej sprawie", może prawo interpretować, choć to nic innego jak tworzenie własnego prawa ponad prawem obowiązującym".

    Po czym Pan nie odnosząc się do tego wspomniał o innych swoich tekstach w tym temacie, a ja powyższy swój tekst nazwałem "dopowiedzeniem" (w oczywistym dorozumieniu że do tego co Pan głosi).

    Ponieważ Pan nie skomentował mojej wypowiedzi zakończyłem pytaniem, czy niepotrzebnie coś dopowiadam.

    ?
  • @miarka 23:32:16
    Pax między chrześcijanami .Nikt z kompem nie śpi . Salut. :)
  • @miarka 23:32:16
    teper ja poniał :)
  • @Pedant 23:30:30
    z całym szacunkiem - ustawa Gowina zmierza w kierunku zgoła przeciwnym - tzn ściślej rzecz ujmując: kierunek właściwy, tylko zwrot niekonieczne
  • @Lotna 19:32:09
    "wybijanie stad świń zarodowych - praca trzech pokoleń - z powodu choroby nieszkodliwej dla człowieka"

    Nic nowego pod słońcem.

    https://hondurasoye.wordpress.com/2010/01/19/exporting-misery-to-haiti-how-pigs-rice-and-us-policy-undermined-the-haitian-economy/
  • @Repsol 23:38:56
    dziś wyłącznie pax :)

    słucham Michalkiewicza o uruchamianiu MaBeNy:

    https://www.youtube.com/watch?v=RmybcpErvxw

    Czołem
  • @Andrzej Tokarski 23:41:42
    "z całym szacunkiem - ustawa Gowina zmierza w kierunku zgoła przeciwnym - tzn ściślej rzecz ujmując: kierunek właściwy, tylko zwrot niekonieczne"

    Gowin, nie Gowin, jak się pogoni profesorków to ich koledzy, z kasty za granicą, będą gęgać jak gęsi przed Św. Marcinem.

    Uczyć powinni tylko zweryfikowani patrioci.
  • @Repsol 23:38:56
    ...i to: o początkach majątków najbogatszych POlaków

    https://www.youtube.com/watch?v=kyb5W6rdwyE
  • @Pedant 23:48:59
    rzecz tym, że nikt nikogo nie zamierza pogonić żeby przewietrzyć uczelnie, trzeba zacząć od pogonienia Gowina
  • @Andrzej Tokarski 23:49:47
    No tak jest i ' Dobra zmiana " dziwnie oślepła ?. Przy wyborach samorządowych tylko glosować na Kukiza . Salute , Amigo . https://i.ytimg.com/vi/qw2TFtvOld4/hqdefault.jpg
  • @Andrzej Tokarski 00:11:37
    "nikt nikogo nie zamierza pogonić żeby przewietrzyć uczelnie"

    Proponuje Pan aby kosmopolitom, lewakom i KODiarzom zezwalać na uczenie chemii i matematyki?!
  • @Pedant 00:20:24
    Dajże spokój z sprawnymi inaczej . Kodomici to jest ich bój ostatni czy jakoś tak . :))) Ave.
  • @kula Lis 67 20:56:57
    Ja alfą i omegą nie jestem. Mam jednak zdolność rozróżnienia prostytutki pracującej na swój spokojny byt od zachowania pospolitej, sprzedajnej kurwy rozkraczającej się lubieżnie w niemieckiej porno-telewizji i plującej na swoją Matkę - Polskę.

    https://pbs.twimg.com/media/DilJQmXW0AIDA7n.jpg
  • @kula Lis 67 20:44:35
    Farsa osiągnęła już taki poziom, że nie zdziwię się, jak Trójząb i Lampart, za pomocą posłanki Szlezwig-Holsztajn, wejdą na teren Sejmu przebrani za prostych sprzedawców cebuli, a Komorowski wróci do pracy twierdząc, że jest nadal prezydentem.

    https://pbs.twimg.com/media/DiiaqlqWsAAxmal.jpg
  • @Husky 07:31:26
    jednym z najcenniejszych doświadczeń życiowych mężczyzny jest zdolność rozróżnienia uczciwej porządnej prostytutki - od pospolitej kurwy - istota rzeczy polega na tym, że ta ostatnia zwykle nie bywa prostytutką...
  • @Husky 07:31:26
    Na uchodźstwie pod opieką potomków hitlerowców. Przecież to jeszcze NRD-owska agentura za czasów STASI i za przyzwoleniem KGB, większość ich powinna być na uchodźstwie i również logiczne, że w Niemczech u koleżanki Merkel też ze STASI. Najlepiej w Niemczech.Tam są w stanie ją zrozumieć, bo wciąż wielu agentów Stasi sprawuje ważne stanowiska. Żałosna ZMSówka i POPówka.Typ karierowicza, takiego jak Rzepliński, etc. Prezydent Duda ma duże zasługi w anarchizacji kraju. Co na ten temat ma doradczyni Romaszewska wspierająca weto Dudy przeciw ustawom sądowym? Pojechała do swoich. Chazarska szlampa i alkoholiczka Gersdorf zachowuje się jak zwykły przestępca bo łamie obowiązujące przepisy prawa. Robi to była sędzia SN co jest skandalem! Tak samo robią bandyci i złodzieje,też łamią prawo. Pozbawić ją przywilejów! Jak I prezes na uchodźstwie, to pensyjka od Makreli, czy może od Petera Vogla, kasjera Kwaśniewskiego? Tylko niech nie zapomni zabrać ze sobą Tuleji, Łączkowskiego, Iwulskiego i innych potomków NKWD owskich sędziów. "prawnik im jest starszy, tym mądrzejszy" czy ta starucha wie co mówi? Po pierwsze sędzia to nie wino.Ponadto skoro na uchodźstwie tzn że nie wraca ufff, ale wraca do pracy i kontynuuje urlop. Te wypowiedzi i kilka innych świadczą że czas na emeryturę i poradę lekarską. Niedługo pieluchomajtki zacznie zakładać na głowę a nie na rzyć - no, niech ta nadzwyczajna kasta cała zostanie na uchodźstwie! W czasach pana z wąsikiem pewnie nie skarżyłaby się tak wylewnie. Eskimosi mieli tylko jedna drogę/komin. A toto klapie i klapie. I toto było sędzią. No, ale wiele i wielu takich w Polsce było i jest sędziami. Jakież bagno postchazarokomunistyczne jest wśród prawników, w sadzie najwyższym, w życiu byśmy się o tym nie dowiedzieli gdyby nie zmiana rządów, a ta była chazarska szlampa i alkoholiczka prezesowa to oczywisty delikt. Wyobrażacie sobie państwo niemieckiego urzędnika, sędziego, ministra powołanego przez odpowiedni organ, a następnie odwołanego, aby żalił się np. na konferencji w innym państwie? To ma być ta niezależność i niezawisłość? Nie słyszałem osła z wodogłowiem Budki aby atakował SN, kiedy ten wydawał wyroki na zasadzie aneksu do ustawy?
    Jest wolne miejsce w VC w Ruskiej Budzie u "bula" Szczynukowicza! Ta baba nie ma wstydu. Można sobie wyobrazić niemieckiego sędziego, żalącego się na rząd w Berlinie w polskich (tych naprawdę polskich) mediach? No, właśnie! A ta głupia baba, nie Polka, bo to przecież żydowska krew i "kultura", jedzie ze swoimi prywatnymi żalami do Niemiec. Przecież wiadomo, co Niemcy sądzą o skamlających kreaturach, zdrajcach i donosicielach i jak ich traktują potem. Oni jej potrzebują jedynie do czasu gdy trzeba opluwać Polskę i polski rząd. Jak przestanie być potrzebna to, dostanie potężnego kopa w dupę, bo zdrajcami zawsze się gardzi i nimi pomiata . Ta żałosna kreatura zatraciła zdrowy rozsądek i rozum. Ale to na nią spadnie niczym plaga, szybciej niż się będzie spodziewa i ze strony, z której najmniej się spodziewa. Życie takie po prostu jest. Życzę jej tego, na co zasługuje za to, kim jako człowiek, jest. Może ta prostaczka chociaż raz w życiu postąpi z honorem i nie wróci? W Niemczech będzie najpierw podziwiana, ale później już nie wiadomo, bo w kalifacie niemieckim gwałty będą na porządku dziennym. I bardzo dobrze Angela już na nią tam czeka wystawi jej papiery uchodźcy azyl i zakwateruje w dżungli razem z Afrykańczykami. Przypominam, że Konstytucja. Art.180.4 Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku. Art.180.5 W razie zmiany ustroju sądów ... wolno sędziego przenosić do innego sądu lub w stan spoczynku z pozostawieniem mu pełnego uposażenia. Co do uposażenia rozważyłbym odebranie ze względu na złamanie Art. 178.3 Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
  • @Andrzej Tokarski 08:18:17
    Tu też byli prawnicy współpracujący z Niemcami.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%BCdischer_Ordnungsdienst
  • @Andrzej Tokarski 08:18:17
    Za wykorzystywanie samochodu służbowego do celów prywatnych ustala się opłatę w wysokości:

    - 250 zł miesięcznie – dla samochodów o pojemności silnika do 1600 cm3,

    - 400 zł miesięcznie – dla samochodów o pojemności silnika powyżej 1600 cm3.

    Dodatkowo należy ponieść koszt paliwa.

    Rozumiem, że emerytowany sędzia zapłaci za korzystanie ze służbowego auta.
  • @Husky 20:11:43
    V kolumna pod przywództwem chazarskiej alkoholiczki i przestępcy, kanalii Margerit Gersdorf w Karlsruhe odbiera wytyczne na najbliższe tygodnie walki z rządem i sejmem polskim. Leopardy na razie nie pojawią się w Warszawie oraz samoloty Luftwaffe nad Warszawą. Gdy przyjdzie z odsieczą nie wykluczone, że Niemcy dadzą jej role Elzy Koch. Ma wszelkie predyspozycje ku temu. Odebrać kanalii Gersdojcz polskie obywatelstwo i pozbawić emerytury, V kolumnę niemiecką mają utrzymywać Niemcy.
  • @Andrzej Tokarski 08:18:17
    Gersdorf to po niemiecku-jęczmienna wiocha
  • @Andrzej Tokarski 08:18:17
    Ta emerytka to przypadek medyczny, są tacy którzy idą dalej i twierdzą. że są Napoleonem! Gersdorf to typowy okaz produktu sowiecko-prlowskiej hodowli "człowieków radzieckich"! Ona i jej podobni mieli być tą nową elitą. Dzisiaj przypominają eksponaty z jakiegoś nieudanego eksperymentu. Nie wpuszczać do Polski i zabrać jej wszystkie świadczenia!
  • @Andrzej Tokarski 08:18:17
    Ale kasę będzie pobierała...od swego wroga PiSu. To żenujące, że PiS komunistycznym sędziom na końcu tak udogadnia życie. W nagrodę ? Precz z komuną, socjalizmem, zasiłkami, wysokimi podatkami. Wyszkowski był na "wykładzie" emerytki SN. Poszła do swoich wybielać Niemców i zrównała nas z hitlerowcami. Nie wpuszczać do SN. Niech już u swoich zostanie. Pogratulować żony sędzio Zdziennicki.
  • @kula Lis 67 09:39:18
    "Ale kasę będzie pobierała...od swego wroga PiSu."

    PiS będzie jej płacił ze składek partyjnych?
  • @Andrzej Tokarski 08:18:17
    Na uchodźstwie to ona była w Polsce. Jej ojczyzna jest TAM. A czy to jest polskie nazwisko? Niech pozostanie u swoich mocodawców. Nikt w Polsce za nią nie zapłacze. Czy to przypadek, że Nojmany, Szejfeldy, Szojringi i jakieś Lubnałery plują na Polskę??? Nic nie wie o honorze, prawie i sprawiedliwości. Bazuje na odwróconych pojęciach. Ci ludzie zrobili prawo dla siebie i dla chronionego ideologiami układu. To oni byli bezpiecznikiem okupantów. Niech stworzą U SIEBIE w Berlinie swój rząd na uchodźstwie, swój sąd na uchodźstwie... .Z premierem Schetyną, ministrem nauki Petru, ministrem kultury Niesiołowskim, ministrem finansów Kijowskim. POstkomuchy, przestępcy, ograniczeni umysłowo i psychopaci nie mogą być sędziami w Polsce. My Naród ŻĄDAMY wyborów sędziów i prokuratorów, tak jak w USA !!!
  • @Husky 07:35:52
    A dlaczego tylko prezes sądu na uchodźctwie? To za mało! Niech ta szlampa i stara baba ściągnie do Reichu parcha Kufmana vel Rzeplińskiego, profesorzynę po duraczówce Strzembosza, Iwulskiego etc. i niech tam stworzą pełny trybunał, odbywają posiedzenia,wyrokują!
  • @Andrzej Tokarski 08:18:17
    @KWyszkowski
    @KWyszkowski
    Występ sędzi Gersdorf w RFN, w którym uwalniała Niemców od odpowiedzialności za Hitlera i za pomocą http://m.in . cytatu z Adenauera insynuowała podobieństwo współczesnej Polski do nazistowskich Niemiec, dowiódł, że b. I Prezes Sądu Najwyższego jest targowicką kanalią.
  • @Andrzej Tokarski 08:18:17
    Wredna postać z tej szlampy chazarskiej, alkoholiczki i czerwonej suki Gersdorf, swoista karykatura apolityczności polskiego sądu, z tego "demokratycznego" nurtu a właściwie ścieku. Po urodzie domniemam, że niejaki Tuleja (pisownia fonetyczna) to chyba jej syn a po zachowaniu i bezstronności - brat bliźniak jednojajeczny lub jednojajowy. To może byłoby i śmieszne, w swej prostackiej żenadzie zachowania niejakiej szlampy chazarskiej, alkoholiczki i czerwonej suki Gersdorf, gdyby nie fakt dalszych działań byłej prezes w Niemczech. Kogo ona tam reprezentuje i z kim walczy? Kto dał jej przyzwolenie i kto ją "pilotuje" a właściwiej będzie zapytać, dlaczego za szkalowanie obecnego Prezydenta, Parlamentu i Rządu ta karykatura apolityczności, ta knajacka i bezwstydna kobieta nie może być pociągnięta do odpowiedzialności dyscyplinarnej, przecież ta osoba żyje z naszych, polskich podatników pieniędzy zatem powinna reprezentować Polskę a nie prostacko i po chamsku porównywać obecną sytuacje w Polsce do okresu hitleryzmu w bandyckiej wtedy rzeszy niemieckiej. Świadom ewentualnej odpowiedzialności karnej dodam na koniec, że według mnie, była prezes, obywatelka i szlampa chazarska, alkoholiczka i czerwona suka Gersdorf jest pospolitym, prostackim i chamskim przykładem chwasta na polskiej ziemi. Jest wyrok sądu, że wyraz"suka" nie jest obraźliwy. Nareszcie ważni politycy zaczynają nazywać ten cały ubecko-komunistyczny pomiot po imieniu. Wczoraj Niemcy na pierwszym kanale ich telewizji publicznej ARD w głównym wydaniu dziennika telewizyjnego „Tagesschau” poświęcili dużo czasu antenowego wypowiedziom peowskich kanalii w Sejmie w związku z reformą sądownictwa. Oczywiście bezczelne kłamstwa takich zgniłych ubecko-komunistycznych śmieci, jak Borys Budka, są dla Niemców prawdą objawioną. Czas, żeby posłowie PiS również z mównicy Sejmu nazywali wszystkie te kanalie po imieniu. Czas też najwyższy, żeby wrogów Polski, szkalujących demokratycznie wybrany rząd, zamykać w więzieniach. Taki atak na państwo powinien zostać potraktowany specjalną ustawą, na podstawie której specjalna komisja sejmowa będzie mogła zamykać w więzieniach wszystkie te chazarokomunistyczne i ubeckie kanalie, które szkodzą Polsce i uprawiają sabotaż przeciwko państwu.
  • @Andrzej Tokarski 08:18:17
    Dopóki w Polsce będzie istniała grupa togowych, starających się za wszelką cenę trzymać na smyczy resztę polskiego społeczeństwa, nie ma co liczyć na faktyczną poprawę sytuacji w Polsce. Czy w Polsce umocni się sędziokracja, czy staniemy się państwem demokratycznym? Państwem prawa? zależy to od rządzących i polskiego Narodu. Znaczna ilość tej kasty nadzwyczajnych to są tylko polskojęzyczni i widać to w ich arogancji wobec Polski i Polaków. Trzeba to znepotyzowane i zdegenerowane oderwane od moralności towarzystwo jak najszybciej oczyścić. A powinni świecić przykładem. Tą chazarską niemrę, starą szlampę, alkoholiczkę i czerwoną sukę Gersdorf powinno się pozbawić obywatelstwa. Gdyby niemiecki sędzia zagranicą porównał obecną RFN do faszystowskich Niemiec po powrocie, na lotnisku czekałby na niego helikopter z ekipą kominiarzy. Z czarną opaską na oczach przetransportowano by go do siedziby prokuratury generalnej w Karlsruhe, postawiono zarzuty i aresztowano. Przypominamy sobie cyrk, kiedy to nawalony wiceprezydent Platformy Protasiewicz coś zabełkotał do Grenzschutzu na lotnisku we Frankfurcie. Skończyło się na wysokiej grzywnie, bo to był tylko nachlany volksdeutsch. Polityk PiS albo "zwykły" Polak wylądowałby w więzieniu. Jakie konsekwencje spotkają targowicką kanalię ? Żadne. W środowiskach ub-ecko-komunistycznych oraz ich mediach umocni się jej status bohaterki walczącej z "komuną". Dlaczego obecna Polska jest taka słaba i bezsilna w stosunku do zdrajców, puczystów i komunistycznych prowokatorów? Nie widzę, żeby Niemcy, Francuzi, Anglicy etc chodzili pod parlament i udzielali poparcia tym, na których głosowali. Gdyby taki chlew i prowokacje miały miejsce pod Bundestagiem, Palais Bourbon czy House of Commons policja wyposażona w gaz, polewaczki i pały zrobiłaby błyskawicznie porządek. Kiedy kilku kibiców odpali race, albo paru ptasich móżdżków bawi się w "neonazistów" to państwo jest w stanie użyć sił i środków, żeby temu przeciwdziałać. Jednak, kiedy idzie o bolszewickie, ub-eckie zadymy, burdy, prowokacje zachowuje się jak sparaliżowane. Nie wierzę w historyjki w stylu, "policja nie interweniowała, bo wtedy media zagraniczne...bla, bla, bla". Te "media zagraniczne" tak czy inaczej nie pozostawiają na Polsce suchej nitki. Przeciwnik, z którym mamy do czynienia pod Sejmem to nie jakieś powalone feministki, oddaleni o lata świetlne od rzeczywistości zieloni lecz sb-ecy, ich konfidenci i ich bachory. Ci łajdacy to często zbrodniarze, którzy mają na rękach krew niewinnych ludzi, także duchownych, psychopaci i sadyści, którzy kiedyś katowali i torturowali przeciwników komunistycznego reżimu. Tu nasze poparcie w formie manifestacji, banerów i innych haseł nie ma znaczenia. Tutaj potrzebne są siły specjalne, jednostki antyterrorystyczne. Czy władze o tym nie wiedzą czy zgrywają głupa ?
  • @kula Lis 67 10:27:06
    "Czas też najwyższy, żeby wrogów Polski, szkalujących demokratycznie wybrany rząd, zamykać w więzieniach. "

    PiS wygrał dzięki metodzie D’Hondta uzyskując nieproporcjonalnie więcej miejsc w parlamencie.

    37,58% wyborców głosowało na PiS, a biorąc pod uwagę, że połowa wyborców albo nie była zainteresowana, albo żadna z partii im się nie podobała, oznacza to formalne poparcie mniej niż 20%. Byłoby znacząco mniej, jeśli by nie obiecano wyborcom np. że Macierwicz nie będzie w rządzie.

    Dlaczego to piszę, otóż trzeba być ostrożnym aby nie przecenić stopnia w którym zwycięscy reprezentują "wolę narodu". Bo realny rozmiar tak zwanego "mandatu" prędzej czy później ma praktyczne konsekwencje.

    Proszę się popatrzeć na mapę wyników, gdzie PiS wygrał większość głosów.

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/58/Wybory2007wgPowiatow_Barry_Kent.png/300px-Wybory2007wgPowiatow_Barry_Kent.png
  • @Pedant 11:31:06
    A co to ma do rzeczy? Wygrał i rządzi. Tę mapkę wsadź sobie wiesz gdzie, pisał nie będę.
  • @Pedant 11:31:06
    Gadowski mocno o protestach opozycji przed Sejmem: "Są to zachowania antypaństwowe, kryminalne". To jest opozycja antypaństwowa, bo można mieć wiele zastrzeżeń do obecnego rządu, do PiS-u, ale trudno im odmówić jednego, że starają się odbudować siłę państwa i jako tako ustawić pewne mechanizmy. Oczywiście nie odbywa się to bez patologii, ale jest inaczej. Jest mniej złodziejstw i malwersacji niż było mówi w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja publicysta Witold Gadowski. Jak dodał, „opozycja uderza wszelkimi możliwymi sposobami w instytucje państwowe korzystając z pomocy z zewnątrz”. Już nie mówię tylko o funduszach pana Sorosa, ale o pomocy z każdej strony, która się nawinie; czy są to Niemcy, czy Rosjanie, wszystko jedno, ważne, żeby uderzyć w obecny rząd i prezydenta. A przecież rządzący pochodzą z demokratycznego wyboru podkreśla, odnosząc się do coraz śmielszych zapowiedzi opozycji, która grozi więzieniem politykom partii rządzącej. Przewożenie ludzi w bagażniku do Sejmu to jest czyn quazi terrorystyczny. To jest oczywiście zabawne, groteskowe, bo w wykonaniu tych ludzi wszystko staje się groteskowe. Ale jednak obiektywna wymowa tego jest groźna. Są to zachowania antypaństwowe, kryminalne komentuje wydarzenia z protestów opozycji przed Sejmem. Zdaniem publicysty, sprawą powinny zająć się odpowiednie organy państwa. Gadowski zaznacza jednocześnie, że jest zaniepokojony bierną postawą rządu wobec osób łamiących prawo. W tym momencie znowu oczekujemy na stanowczość ze strony państwa. Ten lęk, jaki wykazują obecne władze wobec radykalnych działań ludzi, którzy łamią prawo, jest niebezpieczny. Dlatego to jest psucie państwa, psucie zaufania do instytucji państwa i do istnienia w ogóle państwa polskiego ubolewa publicysta. Jestem oburzony, że nie ma radykalnych reakcji ze strony policji, prokuratury i w konsekwencji sądów wobec antypaństwowych postaw dodaje. Gadowski ocenia też relacje Polski z UE. Jak podkreśla, polski rząd nie powinien oglądać się na szantaże ze strony Brukseli. Na razie jesteśmy rządzeni z Warszawy. Być może ja żyję w jakiejś nieświadomości, ale jeszcze ciągle jesteśmy niepodległym krajem to raz. Dwa UE, a raczej eurokraci, którzy tam rządzą do wyborów w 2019 r. (…) pokroju pana Junckera, który ledwo trzymał się na nogach w czasie szczytu NATO, oni uderzą w Polskę korzystając z każdego pretekstu. Dla nich Polska jest chłopcem do bicia większym niż Turcja, gdzie rzeczywiście łamie się swobody obywatelskie tłumaczy publicysta na antenie „Radia Maryja”. Jak podsumowuje, „nie możemy oglądać się na UE, bo tam każdy pretekst jest dobry, żeby uderzyć w obecne władze polskie”. Marek Pyza: Polska jest państwem prawa i tego trzeba dowieść.

    https://www.youtube.com/watch?v=XPMTPUvePeA

    Komunistyczny sędzia prezesem Sądu Najwyższego!

    https://www.youtube.com/watch?v=Km-OUsArIW0
  • @kula Lis 67 11:37:11
    "A co to ma do rzeczy? Wygrał i rządzi. Tę mapkę wsadź sobie wiesz gdzie, pisał nie będę."

    PZPR też wygrał i rządził. Ale nic nie trwa na wiecznie.

    Proszę mnie źle nie zrozumieć. Ja nie jestem zwolennikiem KODu, ani żadnej innej partii. Martwi mnie tylko niski poziom kultury politycznej, partyjny fanatyzm i brak troski o wspólny interes kraju ponad podziałami partyjnymi.

    Prędzej czy później przyjdzie za to zapłacić. Nie politykom tylko nam wszystkim.
  • @kula Lis 67 11:56:06
    "można mieć wiele zastrzeżeń do obecnego rządu, do PiS-u, ale trudno im odmówić jednego, że starają się odbudować siłę państwa i jako tako ustawić pewne mechanizmy."

    Popełniają bład - mylą kontrolę partii nad organami państwa z siła państwa.

    Podam przykład sądu. Jeśli oponent PiSu będzie przekonany, że sąd weźmie stronę rządzącej partii, do sądu nie będzie sie odwoływał. To państwa nie wzmocni tylko osłabi.
  • @Andrzej Tokarski 08:18:17
    Wszyscy żydzi "gejowi" (wcześniej używano powszechnie słowa: pederastyczni) to rewolucjoniści i bolszewicy. Tow Lenin (mieszanka żydowsko-mongolska) spał przed rewolucją w szałasie pod Petersburgiem z tow Zinowiewem (urodzonym jako Herszel Aronowicz). I dlatego Lenin nie miał dzieci. Więcej szczegółów:


    http://www.fronda.pl/a/rozkoszna-d-lenina,81966.html
  • @Andrzej Tokarski 08:18:17
    Wyprawą do Karlsruhe za niemieckie pieniądze prof. Gersdorf odebrała sobie nawet prawo udawania, że jest I prezesem SN.


    https://wpolityce.pl/polityka/404773-gersdorf-odebrala-sobie-prawo-udawania-ze-jest-i-prezesem


    Ps..To skandal, aby sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku szkalowała polski rząd i prosiła o wsparcie Niemców! To jest nauczka i dlatego powinna być dyscyplinarnie lub sądowo pozbawiona statusu "sędziego w stanie spoczynku" za działania na szkodę Polski, za zdradę! Takie rozwiązanie dałoby dobry przykład dla wszystkich innych Żurków, Kaufmanów vel Rzeplińskich, Safjanów, mgr Stępniów, Zolli ,... aby zachowywali się jak przystało sędziom i byłym sędziom wydających wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej! Całą tą postchazarokomunę wyrzucić i odebrać prawo do emerytury. Emeryturę powinni jej i im płacić Niemcy! .. Polacy mają dość oczerniania kraju, przez takich pasożydów! Byłoby to dobrze dla Polski, dla nas. Byłaby to dobra kara dla zdrajców! Dosyć pobłażliwości. Ta szlampa chazarska i alkoholiczka Gersdorf zapomniała jaj sądziły Polaków i żydów Sondergericht......Po czymś takim ta szlampa chazarska i alkoholiczka Gersdorf powinna stracić polskie obywatelstwo. Powinna tam zostać. Z takim nazwiskiem szybko wtopiłaby się w tłum. Przywództwo V kolumny po kaczorze Donaldzie przejęła z powodzeniem szlampa chazarska i alkoholiczka Margerit Gersdorf, ciekawe czy w nagrodę dostanie równie atrakcyjne stanowisko w PE? Jaka sędzią "apolityczną", taka emerytura, czyli żadna. Pytam dlaczego Gersdorf będąc na emeryturze korzysta ze służbowego auta jeszcze? wypasione czarne Volvo z kierowcą? Kto to opłaca? Coraz bardziej utwierdzają nas, że są piątą kolumną. Co oni wszyscy mają jeszcze na sumieniu, że aż tak się szmacą? Czy państwo polskie nie powinno surowo karać swoich urzędników za brak lojalności?! A nie tylko gderać: "jest przykro", "nie sądziliśmy", "mamy nadzieję, że się to zmieni". A Niemcy są regionalnym mocarstwem schodzącym. Upadek znaczenia jest powolny, to będzie długi marsz, ale jest. Pozbawieni "mittel Europy" muszą przegrać. My rośniemy. Więc próbują mieszać. To jakaś luka prawna żeby Niemcy byli sędziami w Polsce. Widać, że ta szlampa chazarska i alkoholiczka Gersdorf to niemra taka jak Tusk (kundel). Polski sędzia nie może mieć przecież więcej obywatelstw i paszportów niż polski paszport, poseł i senator i prezydent również. Jakie to zbieżne, że razem z chazarokomunistami i ubekami po kościach dostają folksdojcze. Ale długa droga przed nami. Niech teraz drży czy nowa Izba Dyscyplinarna SN nie odbierze jej i jej podobnym przywilejów stanu spoczynku za politykowanie! Odebrać przywileje i dać emeryturę 2000 zł brutto. Do komisji o VAT dołączyć claimy o reparacje. Jeżeli diler Boscha okradł Polskę na 10 mld zł to tyle samo odpisać od długu dla niemieckich banków. Okaże się, że Polska już nie będzie mieć długu zagranicznego. Łatwiej będzie rozliczyć reparacje wojenne i długi Niemców.
  • @Husky 07:31:26
    Czy nie miał racji Kaczyński, mówiąc, że szlampa chazarska i alkoholiczka Gersdorf powinna handlować na bazarze, a nie orzekać w sądzie? Frau i szlampa chazarska i alkoholiczka Gersdorf zgromadziła pokaźny majątek. Może powinna zacząć cieszyć się nim i resztą życia jaka jej pozostała. Czas płynie szybko i za chwilę wszytko będzie pozamiatane. Najwyraźniej szlampa chazarska i alkoholiczka Gersdorf walczy o posadę woźnego w którymś z niemieckich sądów. Bo w Polsce nie ma już czego szukać. Zgodnie z najnowszą wykładnią słowa suka jeleniogórskiego Sądu Okręgowego stwierdzamy, co następuje: była I Suka Sądu Najwyższego pojechała do Niemiec suczyć się za niemieckie pieniądze. Pruska agentka ta szlampa chazarska i alkoholiczka Gersdorf - osądzić i powiesić. No i należy przypomnieć pani żydówce i prezes niemieckiego Bundesgerichtshof Bettinie Limperg, że dzisiejsza Polska to jeszcze nie Generalna Gubernia. W I Rzeczpospolitej za takie czyny jak Gersdorf i ska., zdrady dyplomatycznej, najłagodniejsza była kara banicji. W następnej Konstytucji musi być możliwość, dla tak skrajnych zachowań, pozbawienia obywatelstwa renegatów, lub chociaż zakaz przebywania na terenie Polski jako personie non grata. A co na to dictum nasz prezydencik Duda? Dlaczego teraz milczy? Przecież Gersdorfowa w ten sposób podważyła i jego legalność sprawowania prezydentury. Przez milczenie nie będzie bardziej wiarygodny...To nie żart! Sędziowie otrzymali ustawową gwarancję dożywotniego zatrudnienia na uczelniach. Brawo Magdalenka..i PiS! Dlaczego pomija się fakt, że szlampa chazarska i alkoholiczka Gersdorf nadal jeździ służbowym autem na koszt polskiego podatnika?! Czy emerytowany sędzia nadal będzie korzystała z usług kierowcy? Na jakiej to podstawie? Może warto i o tym napisać, a nie udawać, że się nie widzi, nie słyszy i nie wie.
  • @Andrzej Tokarski polecam.
    Prawnuk admirała Unruga apeluje do Adama Strzembosza: Na miłość boską panie profesorze, odstąp pan zdrajców.

    https://wpolityce.pl/polityka/404793-prawnuk-admirala-unruga-apeluje-do-adama-strzembosza

    Ps..Wyrazy uznania i zdrowia dla wnuka bohatera, odważnego patrioty, świadka "sowieckiej demokracji". Bohaterski obrońca Helu adm. Józef Unrug nigdy nie zapomniał i my też będziemy pamiętać, że to sędziowie dopuścili się mordu sądowego na podkomendnych admirała: Zbigniewie Przybyszewskim, Jerzym Staniewiczu i Stanisławie Mieszkowskim skazanych w latach 50 i zamordowanych strzałem w tył głowy w więzieniu mokotowskim w Warszawie. A co do tego profesorzyny po duraczówce w 1953 "Strzembosza" czy jak mu tam naprawdę on się myli. W tamtych latach na"prawo" a raczej lewo Polaków nie przyjmowano, tylko swoich czyli chazarstwo tzw. poPów pod polskimi kradzionymi zasłużonym Polakom nazwiskami. Ten "Strzembosz" był przeciwny lustracji i ujawnieniu aneksu, ponieważ tam także figuruje już pod swym prawdziwym nazwiskiem.
  • @Andrzej Tokarski
    Sędziowie mordowali, byli na telefon, nagle znikali...Wiele dzisiejszych patologi w sądownictwie ma źródła w PRL-u. Mordy sądowe, uzgadnianie wyroków na telefon, upartyjnienie to była norma. Stan sądownictwa w Polsce budzi wiele wątpliwości. Wiele dzisiejszych patologi ma źródła w PRL-u. Mordy sądowe, uzgadnianie wyroków na telefon, presja na sędziów, upartyjnienie tego środowiska to była norma.
    Lata powojenne to czarny okres polskiego sądownictwa. Profesor Adam Strzembosz wspominając swoje młodzieŃcze losy mówił „myślałem właśnie o urzędzie sędziego, aczkolwiek do 1956 r. broniłbym się rękami i nogami przed taką przyszłością, bo wiedziałem, czym to grozi.” To w tamtych czasach zaczęła funkcjonować słynna szkoła prawnicza imienia Teodora Duracza, słynna Duraczówka. Już w styczniu 1946 roku wydano dekret Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej „o wyjątkowym dopuszczaniu do obejmowania stanowisk sędziowskich, prokuratorskich i notarialnych oraz do wpisywania na listę adwokatów”. Osoby takie musiały tylko wykazywać się „dostateczną znajomością prawa nabytą, bądź przez pracę zawodową, bądź w uznawanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości szkołach prawniczych” oraz „rękojmią należytego wykonywania obowiązków sędziowskich”. W efekcie powstały tak zwane szkoły prawnicze, nauka trwała tam na początkowo 6 miesięcy, z czasem przedłużono ją do 15 miesięcy. Tadeusz M. Płużanski w książce Bestie pisze –W 1990 roku Igor Andriejew, inny oprawca generała „Nila” stwierdził, że „tandeta tej edukacji przekroczyła jednak wszelką granicę i … aby ratować sytuację (…)jesienią 1948 r. utworzono w Warszawie Centralną Szkołę Prawniczą im. Teodora Duracza, z dwuletnim cyklem nauczania”..Na czym polegała owa „rękojmia należytego wykonywania obowiązków‚?Na realizacji linii partii oraz właściwym klasowym pochodzeniu. Niestety żona miała kłopoty z ukończeniem aplikacji, bo jeszcze w czasie trwania kursu i przed zawarciem przez nas małżeństwa doszukano się, że jej ojciec, jako oficer AK, został aresztowany i wywieziony do łagru. Wrócił z Rosji dopiero w 1948 r. Dlatego z adnotacją „obca klasowo” została zwolniona z kursu opowiadał Stanisław Rudnicki, były sędzia Sądu Najwyższego. W tamtych latach procesy były kpiną ze sprawiedliwości. Jeden ze skazanych wspominał jak podano mu zupę do jedzenia ale nagle wezwano go z celi na proces. Proces trwał krótko, kiedy wrócił zupa była jeszcze ciepła. Inny fragment książki Płużańskiego doskonale oddaje klimat tamtych czasów. Sędziowie, chcąc stanąć po właściwej stronie tajnej policji politycznej, dzwonili do Różańskiego z pytaniem jaki wyrok sugerowałby, będąc na ich miejscu. Różański odpowiadał lakonicznie ” pięć… dziesięć lat…. dożywocie… kara śmierci”...Najbardziej upolitycznione były sądy wojskowe. Jeden ze stalinowskich sędziów stwierdził na przykład, że Najwyższy Sąd Wojskowy „był główną i zasadniczą transmisją stalinizmu do wszystkich sądów wojskowych”. Jednak myliłby się ten kto wierzy w niezależne sądownictwo po 1956 roku. Władza miała cały szereg możliwości wpływania na sędziów. Interesów politycznych PZPR pilnowały dwie instytucje: Sąd Najwyższy oraz Ministerstwo Sprawiedliwości, które miały stać na straży prawidłowej pracy sędziów. Stanowiska prezesów i inne funkcje kierownicze w sądach wyższych instancji oraz w Sądzie Najwyższym były objęte systemem nomenklatury: pozycja zawodowa zależała od opinii środowiska partyjnego lub od odpowiedniego wydziału KC PZPR. Funkcja sędziego Sądu Najwyższego, na którą powoływała Rada Państwa po zasięgnięciu opinii PZPR, była kadencyjna, tak więc zawsze istniała możliwość wymiany (po jakimś czasie) sędziego, który nie spełniał pokładanych w nim nadziei pisze Tadeusz Kozłowski na łamach Rzeczpospolitej w artykule Stara szkoła sędziowska. Sędzia Bogdan Dzięcioł, na jednym z partyjnych posiedzeń mówił wprost sędzia, który świadomie nie realizuje linii partii i nie przestrzega obowiązującego prawa (w tym dekretów stanu wojennego) winien być niezwłocznie odwołany. Proszę zwrócić uwagę, że słowa te mówił sędzia Sądu Najwyższego. Ci sędziowie którzy nie spełniali pokładanych w nich przez partię nadziei nie mogli liczyć na awans i karierę. Rudnicki wspomina „Komitet Wojewódzki PZPR w Katowicach negatywnie zaopiniował moją kandydaturę” i dlatego nie otrzymał nominacji na sędziego Sądu Najwyższego. O czasach PRL-u opowiada Adam Strzembosz (fragment wywiadu). A jaka atmosfera panowała w Instytucie Badania Prawa Sądowego, kiedy pan tam pracował? Czy liczyła się przynależność partyjna? Niewątpliwie liczyła się, zwłaszcza przy obsadzie stanowisk kierowniczych, ale w samym instytucie pracowało wiele osób bezpartyjnych, za to z dorobkiem naukowym. Ponieważ zajmowałem się tematami dotyczącymi sądu opiekuńczego, więc miałem dość dużo swobody. To był temat zupełnie obojętny politycznie. A jaka była pozycja sędziego w tamtych czasach? Bardzo różniła się sytuacja cywilistów i karnistów. Cywiliści mieli dużo większą swobodę orzekania, oczywiście także tutaj zdarzały się interwencje w konkretnych sprawach, szczególnie na prowincji. To zwykle uderzało w prezesa sądu czy przewodniczącego wydziału, którego wzywano na rozmowy czy w inny sposób wskazywano, kogo należy uznać za skrzywdzonego i kto ma rację. W sprawach karnych był nieustanny nacisk na coraz surowsze kary. Sędziowie bronili się przed tym, bo ta opresywność była patologiczna, ale każdy prezes w swoim sprawozdaniu chciał wykazać, że represyjność wzrasta i sędzia wizytator do spraw karnych robił różne łamańce, żeby to wykazać. Jakimi narzędziami posługiwano się, by wywrzeć nacisk na sędziów? Na przykład przeprowadzano narady. Wiem, że odbywały się narady sędziowsko-prokuratorskie, czyli rzecz zupełnie niedopuszczalna. Widywałem wyższych oficerów milicji w wydziałach karnych, a jeśli sędzia wydawał zbyt łagodne wyroki, to mógł być pewny, że szybko nie otrzyma nominacji na sędziego wyższej instancji, nie dostawał nagrody, nie miał szans na przewodniczenie wydziałowi. Wzywano na rozmowy, organizowano narady, na których napiętnowano np. zbyt dużą liczbę zawieszeń. Była też możliwość odwołania sędziego przez Radę Państwa, gdy uznano, że nie spełnia się jako sędzia Polski Ludowej. Chociaż nie spotkałem takich przypadków, to pamiętam sprawy wymuszenia tzw. dobrowolnego odejścia z urzędu. To bardzo poważne represje. Tak, ale to i tak nie było to, co przed 1956 r., gdy niewygodny sędzia znikał. Znam taką sprawę z sądu wojskowego. Sędzia sądzi na sali, wchodzi sekretarka i prosi o zarządzenie 5-minutowej przerwy. Sędzia zarządza, wychodzi i już nie wraca. Na przykład po wypadkach marcowych z 1968 r. interesowano się każdym procesem. Tutaj piętnowano zarówno wyroki za wysokie, jak i za niskie.
    Telefony do sędziów także były normą. „W pewnych sprawach przed osobistą interwencją telefoniczną nie cofa się nawet minister sprawiedliwości lub jego zastępcy. Wywiera to na pewno silne wrażenie na sędzim, zwłaszcza na młodym i pracującym w sądzie prowincjonalnym” pisał Andrzej Rzepliński. Jaka była atmosfera pracy w Sądzie Najwyższym opowiada sędzia Stanisław Rudnicki. Pierwszym Prezesem SN był początkowo Jerzy Bafia, a po nim Włodzimierz Berutowicz, prymitywny komunista, odznaczony „za udział w walce o umocnienie władzy ludowej”. Gdy powiadomiłem go, że w Sądzie Najwyższym ukonstytuowała się Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” i że zostałem jej przewodniczącym, zaczęto nas prześladować. Na mnie donosił m.in. sędzia, który był wtedy kierownikiem Biura Orzecznictwa przy Pierwszym Prezesie SN. Straszono pracowników sekretariatów zwolnieniem z pracy, sprawdzano moje biurko i zawartość szuflad aż do czasu, kiedy pozostawiłem w szufladzie na wierzchu kartkę z mało cenzuralną propozycją. Gdy przyszedłem do sądu po ogłoszeniu stanu wojennego, natychmiast wezwano mnie do Berutowicza, razem z ówczesnym Prezesem Izby Cywilnej Antonim Filckiem. W gabinecie Berutowicza był obecny sędzia Jan Żak, Prezes Sądu Najwyższego bez teki, funkcjonariusz partyjny z Wydziału Administracyjnego KC PZPR. Odbyło się przesłuchanie jak na UB. Berutowicz zapytał, czy podpiszę zobowiązanie, że wyrzekam się dalszej działalności związkowej, i czy złożę oświadczenie potępiające działalność władz NSZZ „Solidarność”. Odmówiłem, a gdy Berutowicz nazwał mnie „tubą radia Wolna Europa”, wyszedłem, trzaskając drzwiami. Następnego dnia zakazano mi wstępu do gmachu Sądu Najwyższego i doręczono decyzję Przewodniczącego Rady Państwa o odwołaniu mnie ze stanowiska sędziego z mocą natychmiastową z powodu „sprzeniewierzenia się przyrzeczeniu sędziego”...Za to pamięta się, że były naciski na sędziów, że musieli podporządkowywać się wytycznym. Na mnie też były, ale gdy po raz pierwszy prokurator chciał wpłynąć na moją decyzję, to wyrzuciłem go za drzwi i zgłosiłem ten incydent prezesowi sądu wojewódzkiego. Nigdy więcej taka sytuacja się nie powtórzyła. Jeżeli sędzia się bał, to odpowiednie służby od razu o tym wiedziały. Sędzia Rudnicki pytany czy w tamtych czasach kręgosłup moralny był najważniejszy odpowiada. Tak. Niestety wydaje mi się, że teraz jest pod tym względem dużo gorzej.

    Źródła:

    Tadeusz M. Płużanski – Bestie

    Tadeusz Kozłowski Rzeczpospola z 6-7 października 2012, Stara szkoła sędziowska.

    Alicja Seliga, Tytuł: Niewygodny sędzia znikał rozmowa z prof. Adamem Strzemboszem. KRAJOWA RADA SĄDOWNICTWA 2/2011

    Seliga Alicja, Z sędziowskim etosem stało się coś złego, rozmowa ze Stanisławem Rudnickim, sędzią w stanie spoczynku. Opublikowano: KRS, 4/2011
  • @Andrzej Tokarski
    Cejrowski atakuje sędziego Iwulskiego: „Ten gość powinien siedzieć”!..Ten facet był awansowany przez jakiś Baryłów i innych generałów sowieckich. Chyba nie za to, że się buntował. Awansował, bo lizał wielką czerwoną Rosję w to, co miała na nas wystawione – stwierdził Cejrowski na antenie TVP Info. Zdaniem podróżnika p.o. I prezesa Sądu Najwyższego, zamiast na ławie sędziowskiej powinien siedzieć za kratkami. Dla mnie ten facet jest skreślony z dwóch paragrafów. Albo kłamał, jak mówił, że nie ma brudnej przeszłości, Jeśli kłamał to won! Albo zaczyna zapominać, sędzia nie może zapominać. Facet, który ma dziury w pamięci, nie nadaje się na sędziego. Won! powiedział Cejrowski. Sędzia Iwulski ma według podróżnika próbować przeczekać do następnych wyborów, kiedy wszyscy zapomną o sprawie. Kiedy ucichną wszelkie kontrowersje Iwulski znów będzie „tylko” sędzią.
    Warto przypomnieć, że według ujawnionych przez Sławomira Cenckiewicza akt, sędzia Iwulski był nie tylko oficerem Ludowego Wojska Polskiego, ale również odbywał kursy prowadzone przez WSW, czyli Wojskową Służbę Wewnętrzną czyli wojskową bezpiekę. Sędziego oskarża się również o aktywny udział w działaniach władzy w czasie stanu wojennego. Iwulski wg IPN-u skazywał na więzienie polskich opozycjonistów. Co ciekawe sam sędzi wciąż zasłania się niepamięcią lub stwierdzeniem, że dostał takie, a nie inne polecenia. Iwulski wciąż zdaje się nie pojmować, że właśnie światło dzienne ujrzały dokumenty, które jasno wskazują, że współpracował ze służbami bezpieczeństwa PRL. Takie są właśnie efekty braku lustracji w Polsce. Przykład poniżej.


    https://twitter.com/twitter/statuses/1017482157923684353



    Ps...Prezes Iwulski zdziwiony, że ktoś szuka informacji o jego przeszłości: "To takie rzeczy są wyszukiwane?" (Odnośnie ujawnionych dokumentów przez Cenckiewicza)...Polsce brakuje kogoś podobnego do Putina, Erdogana a nawet Orbana czyli za łeb i WON, tak jak mówi Cejrowski, bo nigdy ten kraj nie pozbędzie się komunistyczny gnid, które teraz mają swoje odrodzenie w Unii europejskiej. Polexit to wyjście z pod jarzma komunistów takiego samego jakie mieliśmy z czasów zaborów ZSRR. Kropka. Kiszczak, Jaruzelski, Dukaczewski i ich przełożeni w Moskwie dobrze to przemyśleli, żeby coś takiego dopiero po 30 latach wyszło, że prezes SN Iwulski służył w zbrodniczej komunistycznej służbie (skłamał w swoim oświadczeniu lustracyjnym temu debilowi Strzemboszowi). W Sądzie Najwyższym orzeka 120 sędziów. Kto wyjaśni ludziom, po co w polskim SN jest aż 120 sędziów? W 10x większym państwie jakim jest USA, Sąd Najwyższy liczy 9 dziewięciu!) sędziów, sędziego mianuje prezydent i wcale nie musi on być prawnikiem a USA funkcjonuje bez porównania lepiej. A tutaj aż 120 z papierami po "Duraczówce", dziadkami w PPR/GL/AL/IW/WSW/WSI/UB/SB/PZPR pobiera pensyjki po 30 000 zł miesięcznie gnojąc naród. W 2016 wydatki Sądu Najwyższego wyniosły 96,4 mln zł, a dochody 0,5 mln zł. Przeciętne zatrudnienie w części 04 w przeliczeniu na pełne etaty wyniosło 368 osób, a średnie miesięczne wynagrodzenie brutto 12 074 zł (w tym sędziów 26 016 zł). W ustawie budżetowej na 2017 wydatki Sądu Najwyższego zaplanowano w wysokości 106,9 mln zł, a dochody 0,3 mln zł. A prezes SN Iwulski jest zbrodniarzem komunistycznym, który skłamał w swoim oświadczeniu lustracyjnym. Całe lata 80te należał i awansował w WSW (zbrodnicza służba chazarokomunistyczna). To jest news na całą Galaktykę i dalej Poza Drogę Mleczną proszę ciemnych mas wyborczych.


    Przykład 1:
    Prezes zarządu państwowej spółki pracował do 65 roku życia i zgromadził na koncie ZUS 600 000 zł. ZUS dzieli te pieniądze na spodziewany aktualnie czas życia równy 9 lat po 12 miesięcy i wychodzi 5 556 zł/mies.

    Przykład 2:
    Prezes zarządu państwowej spółki pracował do 70 roku życia i zgromadził na koncie ZUS 680 000 zł. ZUS dzieli te pieniądze na spodziewany czas życia 4 lata po 12 miesięcy i wychodzi 14 167 zł/mies.


    Przykład 3:
    Prezes zarządu państwowej spółki pracował do 73 roku życia i zgromadził na koncie ZUS 740 000 zł. ZUS dzieli te pieniądze na spodziewany czas życia 1 rok czyli 12 miesięcy i wychodzi 61 667 zł/mies.


    Konkluzja:
    Jebany prezes zarządu państwowej spółki żyje na komunistycznym Wilanowie w Warszawie do 98 roku życia (w Wilanowie średnia życia mężczyzn jest o 16 lat dłuższa niż na Pradze Północ!) i kosztuje młodych pracowników (z których to składek ma emeryturę) 18 500 000 zł.
    Przez 25 lat 100 młodych ludzi z najniższą krajową składa się swoimi składkami co miesiąc na to ścierwo. Rozumiecie już coś z tego szanowni matołkowie? To dobrze. To tak dla waszego dobra.

    PsII. Zamiast prezesa zarządu państwowej spółki podstawcie sobie sędziego choć on nie płaci żadnego ZUSu a żyje jeszcze lepiej. Pokazano tu metodę stosowaną przez ZUS wobec biednych.
  • @Andrzej Tokarski
    Komuna w wymiarze sprawiedliwości i organach ścigania to mentalność funkcjonariuszy. Czy dekomunizacja wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania była potrzebna? W Polsce bezpośrednio po 1989r. zachłyśnięte wolnością i uwiedzione zdobytą władzą raczkujące głodne elity i odurzone społeczeństwo, nie miały głowy na refleksję nad fundamentalnym zreformowaniem i przeorganizowaniem wymiaru sprawiedliwości. Sama władza sędziowska z godnym podziwu refleksem zadbała o swoje interesy natychmiast. Już podczas obrad okrągłego stołu powstała Krajowa Rada Sądownictwa, a "wolni" Polacy naiwnie uznali, iż odziedziczony po PRL-u wymiar sprawiedliwości będzie wypełniał swoje zadania w diametralnie innej politycznie rzeczywistości. Nie tylko sędziowie, ale wszystkie środowiska prawnicze w nowej rzeczywistości walczyły zażarcie z wszelkimi próbami reform, czyszczenia, czy potępienia niechlubnego dziedzictwa minionej epoki. I tak ciągłość z dziedzictwem "chazarokomuny", której nigdy nie przerwano jest naszym przekleństwem. To ta ciągłość jest główną przyczyną tragicznego dzisiaj stanu moralnego i mentalnego wszystkich środowisk prawniczych i postępującego bezprawia. Nikomu nie przyszło nawet do głowy, iż od sędziów PRL winniśmy odebrać przysięgę na wierność nowemu państwu polskiemu Rzeczypospolitej Polskiej. Nawet na taki symboliczny gest zerwania haniebnej ciągłości z PRL-em nie stać nas było! Adam Strzembosz twierdził, że środowisko prawnicze samo się oczyści. To też nie wyszło, a tragiczne skutki tej decyzji widoczne są dzisiaj jak na dłoni czyli brak nowoczesnego demokratycznego państwa i brak państwa prawa. Tę ciągłość reprezentuje setki "autorytetów" prawnych i tysiące prawników, wychowanków Igora Andrejewa, Kazimierza Buchały, Jerzego Bafii, Adama Łopatki i setek podobnych. To ci wychowankowie decydują dzisiaj o kształcie teraźniejszości i przyszłości Polski. To oni wymierzają sprawiedliwość, tworzą prawo i decydują o kondycji i "zadaniach" prokuratury, policji i innych organów ścigania w dzisiejszej Polsce. Co gorsza ta zaraza zainfekowała już w różnym stopniu następne pokolenie prawników. Czyli czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Stalinowski ideolog z rękami uwalanymi krwią polskiego bohatera, stworzył program ideologiczno-wychowawczy dla sędziów i konsekwentnie ten program realizował przez ponad 3 dekady, najpierw w Duraczówce, później na Uniwersytecie Warszawskim i w Polskiej Akademii Nauk, gdzie wychował i ukształtował pokolenia sędziów. Inni nauczyciele o podobnych do Andrejewa życiorysach, kształtowali przyszłych prawników na wszystkich uczelniach w Polsce. Przy czym trzeba podkreślić, iż uwarunkowania polityczno – ideologiczne podczas tego kształtowania, definiowały diametralnie różnie takie wartości, jak: prawa człowieka, wolność, czy demokracja. A inne pojęcia, jak np niezawisłość sędziowska i niezależność sądów w ogóle nie funkcjonowały. Stąd np. powszechne dzisiaj wśród wielu, a być może, nawet większości prawników przekonanie, iż niezawisłość sędziowska jest przywilejem sędziów, a nie gwarancją procesową, która ma chronić tego obywatela przed dyspozycyjnością sędziego, jego uległością wobec innych władz, przed korupcją sędziego i przed łamaniem przez sędziego Konstytucji i prawa. Ta ciągłości stanu ducha, mentalności i moralności PRL-owskiej u dzisiejszych aktywnych zawodowo prawników jest ewidentna wszędzie. Spektakularnymi przykładami tego fenomenu są orzeczenia sądów właśnie w sprawach rozliczeń z niechlubną przeszłością. SN pod przewodnictwem Piotra Hofmańskiego (obecnie Sędzia Międzynarodowego Trybunału Haskiego) przy udziale Jacka Sobczaka i Józefa Szewczyka zakwestionował zarzut kłamstwa lustracyjnego osoby, która odręcznie podpisała zobowiązanie do współpracy z SB, sama pisała mozolnie ręczne donosy i otrzymywała za nie wynagrodzenie. Tutaj SSN zinterpretowali nowatorsko ustawową definicję współpracy i "dorzucili" kryterium "przydatności informacji donosiciela dla SB, UB". Na publiczne protesty mediów, posłów i senatorów rzecznik SN Sędzia Hofmański stwierdził, że niestety "bardzo cienka linia" dzieli interpretację prawa od jego stanowienia. Stąd "niesędziowie" nie mogą pojąć takich subtelności. Sędzia przewodniczący był również w składzie SN uniewinniającym od kłamstwa lustracyjnego Tomasza Turowskiego. Ten sam SN w siedmioosobowym składzie pod przewodnictwem I prezesa SN prof. Lecha Gardockiego wydał uchwałę negującą istnienie zbrodni sądowej. Sędziowie demokratycznego państwa prawa otwartym tekstem powiedzieli, iż zgadzają się z decyzją Zdzisława Bartnika, kolegi w SN, który bez podstawy prawnej skazał na 4 lata więzienia za rozrzucanie ulotek. Nie wyrazili zgody na pozbawienie Bartnika immunitetu i zapewnili mu bezkarność. W konsekwencji zakazali karalności każdej zbrodni sądowej popełnionej w PRL. Dodatkowo tę licencję na bezkarność uznał SN za zasadę prawną czyli nakazał stosowanie tej bezkarności innym sądom. To kolesiostwo i solidarność zawodowa przekroczyła wszelkie granice nawet dla ogłupionych grubą kreską! To zmusiło RPO śp. Janusza Kochanowskiego do wystąpienia do TK o uznanie tej uchwały za niekonstytucyjną. TK postawiony pod ścianą, po wahaniach "proceduralnych" jednym głosem przegłosował niekonstytucyjność. Pod przewodnictwem SSN W. Płóciennika (jeden z 7 sędziów podejmujących wyżej wspomnianą uchwałę) sędziowie R. Sądeja i J. Szewczyk wydali wyrok w uniewinniający skazanego wcześniej funkcjonariusza SB, podważając w tym wyroku kompetencje Sejmu do suwerennej decyzji o nowelizacji ustawy o IPN! SN stwierdził, iż przepis przedłużający okres przedawnienia zbrodni komunistycznych w tej noweli "nie stanowi samodzielnej podstawy normatywnej do ustalenia terminu karalności tych zbrodni". Innymi słowy nowela uchwalona przez władzę ustawodawczą została unieważniona przez SN! W konsekwencji SN uwolnił od ewentualnej odpowiedzialności wszystkich funkcjonariuszy UB i SB, którzy stosowali przemoc, groźby, czy znęcali się fizycznie lub psychicznie nad "podopiecznymi". Trójpodział władzy zagwarantowany Konstytucją to ładnie brzmiący pic dla mas, a nietykalni i nieusuwalni SSN de facto mogą olać Konstytucję i niestosowny wg ich arbitralnej i bezpodstawnej prawnie oceny przepis ustawy zwyczajnie zlikwidować. Zdarzają się chlubne wyjątki, niestety nie mają szans z przytłaczającą większością. Kiedyś grupa młodych gniewnych w Stowarzyszeniu Sędziów Justitia przygotowała projekt uchwały oczyszczającej, która wnioskowała usunięcie z urzędu wszystkich sędziów, którzy w czasach chazarokomuny uwalali sobie ręce współpracując z SB i UB. Naiwniakom szybko utarto nosa, nie dopuszczając nawet do dyskusji nad projektem. Dzisiaj niemal nikt już nie pamięta o dyskretnie wepchniętym pod dywan projekcie oczyszczania grona "nietykalnych". Czy można mieć wątpliwości co potrzeby i co do zmarnowanej szansy dekomunizacji wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania po 1989r? Wstręt do ustawy lustracyjnej, zdecydowanie mniej represyjnej, niż w innych byłych demoludach sędzia TK i były przewodniczący Komisji Konstytucyjnej prof. Marek Mazurkiewicz, porównał do ustaw norymberskich. I człowiek z taką mentalnością kształtował naszą rzeczywistość? Kształcenie prawnika to nie tylko wyposażenie go w niezbędną wiedzę i umiejętności zawodowe, ale przede wszystkim kształtowanie mentalności, stanu umysłu tychże. I tak jest w każdym ustroju. Ustrój jak wiemy z autopsji można zmienić, ale stanu umysłu u osobników po ca 35-40 roku życia nie da się zmienić. Potrzeba dekomunizacji wynikała i dalej wynika nie tylko z potrzeby sprawiedliwości, ukarania zbrodniarzy, rozliczenia przeszłości, zemsty czy potępienia te są potrzebne jako symbole zmian dla umęczonego narodu, ale najważniejsza potrzeba, czy funkcja dekomunizacji to możliwość zbudowania państwa prawa na zdrowym, nowym fundamencie. A to jest kwestia być albo nie być. Aneks...Igor Andrejew, spolszczony żyd rosyjski był na początku lat pięćdziesiątych głównym ideologiem stalinowskiego wymiaru sprawiedliwości. Jako dyrektor słynnej Centralnej Szkoły Prawniczej im. Teodora Duracza, zwanej "Duraczówką", szkolił nowe kadry stalinowskiego wymiaru sprawiedliwości. "Studia" trwały 2 lata, od przyszłych studentów nie wymagano nawet matury. Andrejew był dumny ze swoich pupili i twierdził, iż jest to pierwsza "uczelnia wyższa", w której "wszystkie przedmioty są wykładane zgodnie z założeniami marksizmu – leninizmu". Andrejew był nie tylko teoretykiem i wychowawcą przyszłych sędziów, ale też praktykiem, odpowiedzialnym za zbrodnię sądową na generale Auguście Fieldorfie "Nilu". Jako sędzia SN, wraz z Gustawem Ascalerem i Emilem Merzem podtrzymał wyrok kary śmierci na generale, a przed egzekucją zaopiniował negatywnie jego prośbę o ułaskawienie. Po odwilży w 1956r., Andrejew ze zbrodniarza i głównego ideologa stalinowskiej sprawiedliwości, przeistoczył się w autorytet moralny i guru pokoleń prawników, z których wielu jest aktywnych zawodowo do dzisiaj. Od 1964 r. był profesorem zwyczajnym UW. Doniosłą rolę dydaktyczną w kształceniu prawników odegrał jego podręcznik Polskie prawo karne w zarysie (I wyd. 1971, VIII wyd. 1986). Andrejew był też jednym z głównych twórców kodeksu karnego z 1969 r, którego znaczna część została wykorzystana w redagowaniu obowiązującego dzisiaj kk. Zajmował się m.inn. zagadnieniami praworządności i etyką w wymiarze sprawiedliwości. Po ujawnieniu w 1989r. jego roli w zbrodni sądowej na dowódcy Kedywu, Międzynarodowe Stowarzyszenie Prawa Karnego AIDP pozbawiło go członkostwa. 8 lat później, jego pupil, sędzia Sądu Najwyższego i przyszły Pierwszy Prezes SN (1998- 2010) Lech Gardocki pisał w 1997r. we wspomnieniu o swoim mentorze "…można być wybitnym uczonym, autorem wyrafinowanych tekstów o prawie i praworządności i życzliwym dla uczniów opiekunem naukowym, a jednocześnie być obarczonym udziałem w mordzie sądowym na niewinnym człowieku. Udziałem, którego motywów nie chciał czy też nie potrafił nam nigdy wyjaśnić..." Po śmierci Kazimierza Buchały w 2002r. Uniwersytet Jagielloński wydał komunikat "W wieku 78 lat zmarł profesor dr hab. Kazimierz Buchała sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. Wybitny prawnik i uczony, autor ponad 200 publikacji naukowych z zakresu prawa karnego, współtwórca krakowskiej szkoły prawa karnego. Pełnił funkcję Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, kierownika Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, dziekana Wydziału Prawa UJ. Był członkiem Komitetu Nauk Prawnych PAN oraz członkiem Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów. Profesor Buchała był sędzią pierwszego składu Trybunału Konstytucyjnego w latach 1985-1989. W Collegium Maius wystawiony został, zgodnie z tradycją Uniwersytetu Jagiellońskiego, portret zmarłego prof. Kazimierza Buchały. Autorem portretu jest Waldemar Świerzy." Ten wybitny prawnik i uczony był zwykłym kapusiem. Od 1958 TW „Magister”, a od 1961r wykorzystany do rozpracowania prof. Adama Vetulaniego (Buchała był asystentem na Wydziale Prawa UJ). W sprawie o krypt. "Wenecja" dotyczącej wykładowców UJ i innych uczelni podejrzanych o kontakty z emigracyjnym PSL "Piast" i prof. Stanisławem Kotem, wykorzystano obszerne informacje K. Buchały o "grupie katolików" na Wydziale Prawa. Od 1962 r. "Magister" donosił również na środowisko adwokatów, a prowadzący go esbek był oczarowany jego lojalnością, bowiem zapytany o jednego z aplikantów "źródło "Magister" oświadczył, że ob. Dyka Zbigniew to jego bliski przyjaciel i może go dokładnie scharakteryzować."..Karnista na UJ prof. Władysław Mącior pisał nazwisko ww tak - BUC HAŁA. Gdańscy rajcowie w 2004 roku uradzili uhonorowanie zmarłego rok wcześniej Adama Łopatki przez nadanie jego imienia Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej. W kolebce Solidarności chciano czcić szefa Urzędu ds. Wyznań (1982-1987), który wraz z generałami Służby Bezpieczeństwa, Ciastoniem i Płatkiem opracowywali plany spacyfikowania niepokornych polskich księży! Generałowie oskarżeni zostali o podżeganie do zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki. Łopatka został Pierwszym Prezesem SN (1987 – 1990). Wcześniej piastował prominentne funkcje w strukturach jedynej słusznej - 1965–1971 członek Centralnej Komisji Rewizyjnej KC PZPR, 1971–1976 zastępca członka KC. Był współautorem Międzynarodowej Konwencji Praw Dziecka. Na początku lat 90. działalnością Łopatki w latach 1982-87 interesowała się prokuratura. Dożył jednak swoich dni w "wolnej od komuny" Polsce nie niepokojony.

    Andrejew..Buchała...dekomunizacja SSN L. Gardocki SSN P. Hofmański SSN W.Płóciennik
  • @Andrzej Tokarski
    Plebejska i nieprofesjonalna opinia Krysztopy na temat reformy sądownictwa. Zacznę od takiego cytatu: „Sądy i sędziowie zbierają więcej ocen negatywnych niż pozytywnych w badaniach opinii publicznej. Media informują o wcale licznych jak na profesję ludzi o nieskazitelnych charakterach, aferach korupcyjnych, pijanych sędziach w gmachach sądów i pijanych sędziach za kierownicą samochodów, sędziach sprawcach przestępstw pospolitych. Co do części tych afer dotychczasowe mechanizmy ustawowe korekcyjne są bezradne wobec siły układu, wobec przejawów demonstrowanej publicznie mentalności oblężonej twierdzy najważniejszych struktur naszego sądownictwa” - czyjaż to opinia tak faszystowska i niedemokratyczna? To jest proszę państwa opinia wielkiego autorytetu prawniczego profesora Andrzeja Rzeplińskiego wyrażona bodaj w 2004 roku na łamach Gazety Wyborczej, czyli wtedy kiedy jeszcze nie trzeba było bronić demokracji przez Jarosławem Kaczyńskim mówił w felietonie dla Polskiego Radia 24 Cezary Krysztopa. Wydaje mi się, że autorytety nie poruszają to jeszcze jednej istotnej kwestii. Otóż obecny system sądowniczy, ale też szerzej prawniczy, swoje korzenie ma w tak zwanej „duraczówce”, dwuletniej szkole którą powołano w latach czterdziestych ubiegłego wieku, po to by w przyspieszonym trybie wykształcić nowe elity prawnicze, które miałyby zastąpić elity II RP i grzecznie skazywać żołnierzy AK i Żołnierzy Wyklętych na śmierć. Dzisiejsze elity prawnicze, jakkolwiek daleki jestem od stwierdzenia, że wszyscy prawnicy są w ten sposób zepsuci (czemuż tak mało ich widać, ach czemuż?), są w prostej linii kontynuacją rodzinną, naukową, instytucjonalną i środowiskową, tamtych. Wprawdzie prof. Strzembosz obiecał ćwierć wieku temu, że się samooczyszczą, ale jak mówił ostatnio Piotr Zgorzelski z peezel "Sądy miały czas, żeby dokonać zmiany - nie zrobiły tego". Konkretnie to miały na to ćwierć wieku mówił Cezary Krysztopa

    Całego felietonu można wysłuchać na stronie Polskiego Radia 24


    https://www.tysol.pl/a9435--audio-Plebejska-i-nieprofesjonalna-opinia-Krysztopy-na-temat-reformy-sadownictwa
  • Leszek Miller tłumaczy się z "biseksualizmu" swojej wnuczki.
    https://pbs.twimg.com/media/DipEV2dXUAAiy3i.jpg
  • @Andrzej Tokarski
    Po tzw polskim październiku, w ramach tzw. odwilzy, władze komunistyczne, chcąc zrobić pozorny gest pod adresem społeczeństwa, powołały komisję pod przewodnictwem sędziego Mazura, która miała zbadać działalność informacji wojskowej, prokuratury wojskowej i sądów wojskowych. Stwierdziła ona ponad 20 różnych uchybień, które nagłośniono. Nawiasem mówiąc wtedy jeszcze nie było znane, ze sam sędzia Mazur orzekał w sekcji tajnej, o której mowa w notce.
    Gdyby rzeczywiście Gomułka chciał poważnie podejść do sprawy, to wówczas, na podstawie ustaleń komisji Mazura, powinno zostać wszczęte postępowanie karne przeciwko tym sędziom. Nic takiego nie nastąpiło, bo pojawiła się wtedy taka koncepcja, że nie ma dowodów potwierdzających, że ci sędziowie działali w złym zamiarze. A żeby skazać, wymagana była wina umyślna, zły zamiar. W związku z tym uznano, że skoro nie mieli złych zamiarów, to nie można ich pociągnąć do odpowiedzialności karnej. I wtedy zaczęto mówić o "okresie błędów i wypaczeń". Nie zbrodni komunistycznych, ale "błędów i wypaczeń". Po 1989 roku żaden z sędziów którzy orzekali w tych tajnych sądach, a także żaden z sędziów sądów wojskowych, których nazwiska ujawniono i żyli jeszcze w 1990 r., nie został postawiony w stan oskarżenia. Zbrodnie, których się dopuścili, nie zostały osądzone. W sumie przed sądem postawiono dziesięciu komunistycznych sędziów i prokuratorów. Skazano tylko jednego, Tadeusza Nizielskiego, ale i ten wyrok uchylono.
    Każdego roku kolejni sędziowie i prokuratorzy z krwią na rękach umierają, unikając odpowiedzialności. Jak wynika z danych IPN, w latach 1990 – 2010 zmarło około 150 z nich. Mordercy Polaków chodzili wśród nas, a państwo polskie nie zrobiło nic, żeby ich ukarać. W 1998 roku zmarł w Warszawie prokurator Stanisław Zarakowski, szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej, organizator najważniejszych procesów politycznych PRL. Niepodległa Polska miała więc dziewięć lat, by postawić go przed sądem. Jedyna kara, jaka go spotkała, to odebranie stopnia generalskiego. W tym samym roku zmarła Maria Gurowska, sędzia, która skazała na karę śmierci generała Augusta Emila Fieldorfa "Nila". Nieniepokojeni przez nikogo zmarli:
    a. Mieczysław Widaj (105 wyroków śmierci),
    b. sędzia Ryszard Wiercioch (67 wyroków śmierci),
    c. sędzia Władysław Sieradzki (57 wyroków śmierci),
    d. sędzia Zbigniew Furtak (ponad 50),
    e. prokurator Ireneusz Boliński (91 wniosków o karę śmierci).

    Żeby było ciekawie, to dodam, że gdyby nie interwencja śp. Zbigniewa Romaszewskiego, to Mieczysław Widaj zostałby pochowany na cmentarzu parafialnym kościoła Św. Katarzyny na warszawskim Służewcu, gdzie w latach 50. zakopywano zwłoki skazanych w procesach politycznych. Czyli zostałby pogrzebany obok ofiar swoich zbrodni. Różnica byłaby tylko taka, że on miałby uroczysty pogrzeb i nagrobek, a oni w dalszym ciągu leżą tam niezidentyfikowani. Dlaczego tak się działo po 1989 roku i w dalszym ciągu dzieje? Między innymi dlatego, ze sędziowie niepodległej Rzeczypospolitej często odczuwają solidarność zawodową z mordercami, którzy skazywali na śmierć polskich patriotów i używali rozmaitych kruczków prawnych, by ratować "kolegów" z lat 50.
  • @Andrzej Tokarski
    Teraz już wiadomo, skąd się biorą szlampy chazarskie Gersdorfy, Tuleje, etc.. w polskim wymiarze sprawiedliwości. Matka za zasługi dla reżimu a synalek po znajomości.
  • @Andrzej Tokarski
    Portrety stalinowskich sędziów w gmachu Sądu Najwyższego. 16 listopada 1918 r., Józef Piłsudski notyfikował odrodzenie Rzeczypospolitej Polskiej, przesyłając rządom państw Ententy i prezydentowi Stanów Zjednoczonych dokument o treści: „Jako Wódz Naczelny Armii Polskiej pragnę notyfikować rządom i narodom wojującym i neutralnym istnienie Państwa Polskiego Niepodległego, obejmującego wszystkie ziemie zjednoczonej Polski. Sytuacja polityczna w Polsce i jarzmo okupacji nie pozwoliły dotychczas narodowi polskiemu wypowiedzieć się swobodnie o swym losie (…). Państwo Polskie powstaje z woli całego narodu i opiera się na podstawach demokratycznych. Rząd Polski zastąpi panowanie przemocy, która przez sto czterdzieści lat ciążyła nad losami Polski przez ustrój zbudowany na porządku i sprawiedliwości (…). Jestem przekonany, że potężne demokracje Zachodu udzielą swej pomocy i braterskiego poparcia Polskiej Rzeczypospolitej Odrodzonej i Niepodległej”. Treść tego dokumentu została również opublikowana w Monitorze Polskim z dnia 18 listopada. Sposób przesłania tego dokumentu miał charakter symboliczny nadano go w formie depeszy z radiostacji WAR, zbudowanej pomiędzy III i IV Bastionem Cytadeli Warszawskiej. Z miejsca śmierci Romualda Traugutta i członków Rządu narodowego nastąpiła notyfikacja odrodzonej Rzeczpospolitej. Ten akt notyfikacji wyprzedziło stworzenie w 1917 roku sądownictwa polskiego, łącznie z Sądem Najwyższym. Przepisy z 1917 r. o tymczasowym zorganizowaniu sądów polskich postawiły SN na czele całej organizacji utworzonego wówczas sądownictwa. Sąd Najwyższy III RP uważa się za spadkobiercę tego SN zorganizowanego w 1917 roku. Z okazji jubileuszu stulecia istnienia Sądu Najwyższego na ścianach w holu głównym umieszczono portrety pierwszych prezesów tej instytucji. Obok sędziów z czasów II RP i późniejszych z III RP umieszczono również wizerunki sędziów będących prezesami w czasach PRL. Postępując w ten sposób nadano ekspozycji w holu gmachu przy Placu Krasińskich symboliczne znaczenie. Zdaniem historyka Tadeusza Płużańskiego Świadczy to o chęci odwoływania się do najgorszych czasów, w których sądy funkcjonowały przeciwko polskim bohaterom. Prezesi z czasu komunistycznego państwa byli ważnymi elementami totalitarnego systemu. Stali na straży prawnego sankcjonowania zbrodni komunistycznych. W 1944 r., obejmując władzę w Polsce, komuniści w celu zachowania pozorów legalności swoich rządów, zachowali przedwojenne instytucje wymiaru sprawiedliwości, w tym SN. Początkowo SN funkcjonował zgodnie z nadal obowiązującym ustawodawstwem przedwojennym, zmienianym powoli i jedynie fragmentarycznie; był więc nadal sądem kasacyjnym. Zachowując formalnie kodeks karny z 1932 roku, w okresie pierwszych 10 lat Polski Ludowej władze komunistyczne wydały ponad 100 aktów prawnych poświęconych prawu karnemu lub choćby fragmentarycznie zawierających przepisy karne. Nowe prawo tworzono obok dawnego, ale celem nowego nie było zapewnienie praworządności. Celem zmian w prawie karnym przeprowadzonych w latach 1945 – 1950 było to represjonowanie opozycji politycznej rzeczywistej lub wyimaginowanej, dokonanie odwetu na żołnierzach AK, na działaczach Polskiego Państwa Podziemnego, a także na funkcjonariuszach państwowych okresu przedwojennego i księżach. Prawu karnemu wyznaczono nowe zadania: wspieranie władzy i wojnę z przeciwnikami, czyli osobami, które walczyły o niepodległość Polski. Tak więc prawo karne stało się narzędziem władzy, a organy sądownicze dopełniały procesowych formalności, legitymując bardzo często oczywiste bezprawie. Do reaktywowania SN przystąpiono w lutym 1945 roku. Ze względu na zniszczenie większości zabudowy stolicy, siedzibą SN do 1950 roku była Łódź. Pierwszym prezesem SN władze komunistyczne mianowały Wacława Barcikowskiego, który piastował tę funkcję przez cały okres stalinowski aż do jesieni 1956 r. Za czasów prezesury Barcikowskiego orzecznictwo SN było wykorzystywane do wprowadzania zmian w prawie karnym, niezależnie od zmian wprowadzanych drogą ustawodawczą. Szczególne znaczenie miała uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sądu Najwyższego z 25 listopada 1948 r. o historycznym już tylko znaczeniu orzecznictwa SN II RP, jeżeli orzeczenia i zasady prawne II RP nie są zgodne z obecnym ustrojem i obowiązującym ustawodawstwem. W okresie prezesury Barcikowskiego w Sądzie Najwyższym została utworzona tzw. sekcja tajna. Sekcje tajne w stolicy istniały okresowo w czterech instytucjach, a to w Ministerstwie Sprawiedliwości, w Sądzie Apelacyjnym, w Sądzie Wojewódzkim dla m. st. Warszawy, w Sądzie Najwyższym. W stolicy sąd tajny działał na początku (pierwsza połowa 1950 r.) w Ministerstwie Sprawiedliwości. Był to twór, który nie sposób nazwać sądem, bowiem sprawy rozpoznawali nie sędziowie, ale urzędnicy z Ministerstwa Sprawiedliwości. Jednak ten twór przejściowo wydawał wyroki – na ogół najcięższe – w pierwszej instancji oraz w drugiej instancji; zyskał on sobie miano sądu kapturowego. Następnie, w drugiej połowie 1950 r., została powołana sekcja tajna Sądu Apelacyjnego w Warszawie, a od 1 stycznia 1951 r. Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy; była to sekcja III w Wydziale IV, nazywana w języku obiegowym sądem tajnym. Tajnym sądem odwoławczym był początkowo twór pozasądowy zorganizowany w Ministerstwie Sprawiedliwości, a później – od 1951 r. była nim sekcja tajna Sądu Najwyższego. Powołano ją w wielkiej tajemnicy. Nawet sędziowie, którzy orzekali w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie i w Sądzie Najwyższym, nie wiedzieli, którzy sędziowie orzekają w tej sekcji tajnej. Ławnikami byli wyrobieni politycznie działacze partyjni, wyznaczeni z listy specjalnie przygotowanej we współpracy z organami bezpieczeństwa i zatwierdzonej przez organa PZPR w Warszawie. W tajnej sekcji Sądu Wojewódzkiego w Warszawie oraz Sądu Najwyższego sądziło ogółem ponad 50 sędziów, oczywiście specjalnie dobranych. Z racji odbywanych sesji na terenie więzień, podsądni nazywali te sądy „kiblowymi”. Jak zeznał jeden ze świadków prokurator i sędziowie przychodzili do więzienia, oskarżonego wywoływano z celi na rozprawę, na której zostawał on w trybie błyskawicznym osądzany, bez żadnych dowodów. Wyrok zapadał na ogół w oparciu o jakieś sfabrykowane dokumenty i bez świadków. W tym samym czasie akurat, gdy taki więzień wychodził z celi, roznoszono najczęściej posiłki. Gdy wracał do niej z „rozprawy”, zupa była jeszcze ciepła. Tak szybko to się odbywało. Owe sądy „kiblowe” odbywały swoje sesje z reguły na terenie więzienia nr 1 przy ul. Rakowieckiej obok pomieszczenia, w którym odbywały się równocześnie rozprawy prowadzone przez sąd wojskowy. Jedyną „publicznością” na rozprawach byli oficerowie śledczy MBP, którzy prowadzili daną sprawę. Jeżeli na tak prowadzonej rozprawie oskarżeni odważali się coś powiedzieć o torturowaniu ich w śledztwie, to w najlepszym dla nich przypadku sąd nie przyjmował tego do wiadomości, bo regułą było, że sporadyczne skargi oskarżonych na wymuszanie uznawano pod wpływem panującej opinii za obrazę organów władzy ludowej. Na nieprzezwyciężalny terror psychiczny na rozprawie skarżył się m.in. Kazimierz Moczarski. Z biegiem czasu rygor nieznacznie rozluźniono, ale aż do roku 1952 wyroki nie były ogłaszane publicznie i dopiero wówczas dopuszczono też rodziny oskarżonych do obecności na rozprawie. Komisja badająca po 1956 r. nadużycia w wymiarze sprawiedliwości zanotowała, że niektóre sprawy rozpoznawane były w więzieniu jeszcze w 1953 r. Tajność całego postępowania była jednym z kilku ważnych elementów naruszania praw oskarżonego i jego możliwości obrony: od niekontrolowanego stosowania tymczasowego aresztowania, poprzez tortury w tajnym śledztwie, traktowanie przyznania się jako dowodu koronnego, sztuczne dzielenie spraw, operowanie wyłącznie zeznaniami innych aresztantów i więźniów jako jedynymi dowodami, odczytywanie w sądzie zeznań bez przesłuchiwania świadków, odrzucanie wnioskowanych przez oskarżonego dowodów. Sąd tajny był wpisany w taką scenerię. Koncepcja i propozycja zorganizowania sekcji tajnych wypłynęła z Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego do Ministerstwa Sprawiedliwości. Konkretnie propozycję przedstawił wiceminister MBP Roman Romkowski, zwracając się do Henryka Podlaskiego ówcześnie dyrektora Departamentu Nadzoru Prokuratorskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, oraz do Henryka Chmielewskiego dyrektora Departamentu Nadzoru Sądowego Ministerstwa Sprawiedliwości, „z żądaniem zorganizowania szczególnego sposobu rozpoznawania spraw karnych politycznych o wielkiej wadze dla interesów Partii i Państwa. Rozpoznawanie tych spraw miało się odbywać z wyłączeniem wszelkiej jawności – przez sędziów zasługujących na pełne zaufanie, będących członkami Partii – przy udziale obrońców z urzędu powołanych z ustalonej listy”. Romkowski powoływał się na uzgodnienie z kierownictwem partii i rządu, powołując się na osoby Bieruta, Bermana i Minca, czyli na rządzącą Polską trójkę. Do najczęściej orzekających w sądach tajnych należała Maria Gurowska [Górowska]. Sędzia Gurowska była przewodnicząca składu sędziowskiego w Sądzie Wojewódzkim dla m.st. Warszawy, który 16 kwietnia 1952 skazał generała Augusta Emila Fieldorfa ps. "Nil", dowódcę Kedywu Armii Krajowej, zastępcę Komendanta Głównego AK na karę śmierci przez powieszenie. 20 października 1952 Sąd Najwyższy na posiedzeniu odbywającym się w trybie tajnym, pod nieobecność oskarżonego i jedynie na podstawie nadesłanych dokumentów, w składzie sędziowskim: Emil Merz, Gustaw Auscaler i Igor Andrejew, zatwierdził wyrok. Innym sędzią uznanym za zasługującego na zaufanie partii, dopuszczonym do orzekania w sekcji tajnej Sądu Wojewódzkiego w Warszawie był Jerzy Bafia. Jako zaufany władz został szybko dyrektorem departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości, potem wiceministrem i ministrem sprawiedliwości, którym był przez wiele lat. Dostał także tytuł profesora na Uniwersytecie Warszawskim i był autorem podręczników z zakresu prawa karnego. Jego książki były drukowane przez wydawnictwo prawnicze i szczególnie zalecane. Podręcznik z prawa karnego Jerzego Bafii był powszechnie obowiązujący. Jerzy Bafia był prezesem Sądu Najwyższego (21 stycznia 1972 – 1 kwietnia 1976) i jego wizerunek również zdobi ścianę holu w gmachu na Placu Krasińskich. Obok znajduje się portret byłego funkcjonariusza milicji w pierwszych latach powojennych, komendanta MO we Wrocławiu, prof. Włodzimierza Berutowicza, który pełnił funkcję I prezesa SN w okresie od 1 kwietnia 1976 do 14 maja 1987. Pod jego kierownictwem po zamachu 13 grudnia 1981 przeprowadzona została akcja odwetowa wobec nieposłusznych sędziów. Trzeba podkreślić, że do dziś nie ma listy odwołanych w stanie wojennym, internowanych lub aresztowanych sędziów i pracowników wymiaru sprawiedliwości. Jak napisał Jerzy Szczęsny: Przecież byłaby to lista honoru sądownictwa polskiego. Zamiast ujawnienia tej listy niezweryfikowany wpływowy establishment sądowy po roku 1989 postanowił ukryć listę domowej hańby, zawierającej nazwiska tych, którzy celom politycznej represji podporządkowali sędziowską niezawisłość i bezstronność, na co rzekomo zezwalał im stan wyższej konieczności nazwany wówczas stanem wojennym. Niegdyś grupa młodych sędziów Justitii przygotowała projekt tzw. uchwały oczyszczającej. Wzywała ona do złożenia urzędu wszystkich sędziów, którzy w czasach PRL-u sprzeniewierzyli się godności współpracując z organami bezpieczeństwa. Nie dopuszczono nawet do dyskusji nad projektem, a później sprawę dyskretnie wyciszono, trafnie przewidując, że z czasem przyschnie i się przedawni. Zdaniem prof. Witolda Kuleszy, specjalisty prawa karnego, wiceprezesa Instytutu Pamięci Narodowej w latach 2000-2006, sędziowie, którzy wydając wyrok, wiedzieli o całkowitej materialnej bezzasadności skazania i działali ze świadomością i wolą zamordowania swoich ofiar, przy braku jakichkolwiek podstaw dla wyroku skazującego, popełniali morderstwo sądowe. Umieszczanie portretów takich sędziów, współtwórców totalitarnego aparatu władzy PRL‑u, w galerii prezesów Sądu Najwyższego charakter symboliczny, tak jak notyfikacja odrodzonej Rzeczpospolitej z kazamatów Cytadeli. Jest to świadome nawiązanie do okresu rządów komunistycznych cechujących się nihilizmem prawnym. Okresu, kiedy panowała pogarda dla prawa w ogóle, a dla niezawisłości sądownictwa i wymiaru sprawiedliwości w szczególności. Takie nachalne eksponowanie kontynuacji PRL-u stalinowskich prawników nie jest rozsądnym pomysłem, bowiem w społeczeństwie nie wzbudza szacunku wyrok, o którym trudno powiedzieć w imieniu której Rzeczypospolitej jest wydany tej obecnej czy tamtej, Ludowej, legitymizowanej przez obecność sowieckich wojsk na jej terytorium.
    **

    https://www.msz.gov.pl/pl/c/MOBILE/aktualnosci/wiadomosci/najwazniejsza_depesza_ii_rzeczypospolitej
    Adam Lityński, Administracja, polityka i sąd tajny w Polsce Ludowej (1950-1954), Roczniki Administracji i Prawa, rok X, s.21-37
    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/18464,kiedy-sedzia-morduje.html
    http://www.pch24.pl/sad-najwyzszy-nie-moze-oderwac-sie-od-przeszlosci--stalinowscy-sedziowie-upamietnieni,41163,i.html



    Ps...Sądownictwo i media to zasadnicze elementy w zarządzaniu państwem i społeczeństwem. Korporacyjna szczelność zagwarantowała dziedziczenie się patologi w wymiarze sprawiedliwości. Wystawka Prezesów w SN bez komentarza jest sygnałem, że ryba jest zepsuta i coraz bardziej śmierdzi. W latach 1944 – 1956 w komunistycznej Polsce zapadło 8 tysięcy wyroków śmierci. Większość z nich została wykonana. Komunistyczne władze straciły więcej członków polskiego podziemia niepodległościowego niż niemieckich zbrodniarzy. Do dziś w naszym kraju żyje jeszcze około 50 sędziów i prokuratorów, którzy mają krew na rękach. Dwa lata temu byłem na spotkaniu z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem, który powiedział, że spacerując niektórymi ulicami Warszawy (Belwederską, Bernardyńską, Nowowiejską, Czerniakowską) należy uważać na starszych, miłych panów przechadzających się z pieskami. To mogą być mordercy sądowi. Czy tego rodzaju zbrodnia - tych kapturowych sądów- ulega przedawnieniu? Jest to bez wątpienia zbrodnia komunistyczna, zbrodnia totalitarnego ustroju i jako taka wypełnia kryteria zbrodni przeciw ludzkości. Tych zbrodniarzy należy napiętnować, ukarać choćby symbolicznie i pozbawić wszelkich możliwych profitów. Jeżeli zignorujemy tę lekcję bolesnej historii będziemy musieli ją powtórzyć. W wielu wymiarach właśnie powtarzamy. Oto niejaki tuman i chazar Kaufman vel Rzepliński popełnia sobie przestępstwo urzędnicze całkowicie bezkarnie. Rządzący nie mają odwagi aresztować i skazać oczywistego przestępcę...Dlaczego tak się działo po 1989 roku i w dalszym ciągu dzieje? Między innymi dlatego, ze sędziowie niepodległej Rzeczypospolitej często odczuwają solidarność zawodową z mordercami, którzy skazywali na śmierć polskich patriotów i używali rozmaitych kruczków prawnych, by ratować „kolegów” z lat 50.
    Kruczki prawne, stosowane przez sędziów SN, opisał Jerzy Szczęsny w artykule "Historia poprawiana przez sąd". Proszę kliknąć

    http://lustracja.net/index.php/wymiar-sprawiedliwosci/88-historia-poprawiana-przez-sad
    i przeczytać. Po chazarokomuniście Adamie Łopatce szefem SN został: profesorzyna po 2 letnich "studiach" prawniczych? na duraczówce do której swoich przyjmowano bez matury, po powszechniaku, nawet niepełnym Adam Strzembosz /1 lipca 1990 – 17 października 1998/ uczestnik obrad kanciastego stołu. Podczas obrad owego stołu został przewodniczącym podzespołu ds. prawa i sądów, a następnie pełnił funkcję przewodniczącego komisji prawa i sprawiedliwości KO. Pamiętamy dobrze jego wypowiedzi po 1989 roku, gdy twierdził, że NIE potrzeba żadnej lustracji, ani dekomunizacji środowiska sędziowskiego!!! On im ufa, znaczy że prawdopodobnie a nawet na pewno realizował postanowienia umowy strony "solidarnościowej" z chazarokomunistami. Teraz też chętnie, jako były prezes SN zaskarżyłby, podobnie jak obecna prezes, ustawę o TK do TK. Nic się nie zmieni dopóki nie przerwie się obowiązywania umów "stołu" i Magdalenki. U nas do dziś wymiar sprawiedliwości, co prawda nie zabija ale jak nazwać skazywanie za nic na długie lata, przetrzymywanie bez wyroków, w aresztach wydobywczych, w psychiatrykach jak nie niszczeniem ludzkiego życia? Często i bezkarnie przymykają oko na zbrodnie, oszustwa, złodziejstwo...Sprawiedliwość potrzebna w Polsce od zaraz!
  • @kula Lis 67 18:39:48
    Protest w "obronie sądów" w Kołobrzegu
    Całe 7 osób
    Tej siły już na pewno nie powstrzymany, to koniec PISu

    https://pbs.twimg.com/media/Dio5C9LXUAAF_5t.jpg
  • @Andrzej Tokarski
    Prof. Pawłowicz o wizycie Gersdorf w Karlsruhe: "Wpisuje się w cały ciąg zdradzieckich, targowickich działań". To, że prof. Gersdorf pojechała do Karlsruhe, wpisuje się w cały ciąg zdradzieckich, targowickich działań, które podejmuje środowisko sędziowskie. Wszystkie maski pospadały, a pani Gersdorf drastycznie sprzeniewierzyła się słowom ślubowania, które złożyła przed prezydentem mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Krystyna Pawłowicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości. wPolityce.pl: Redaktor „Gazety Wyborczej” Wojciech Czuchnowski twierdzi, że politycy Prawa i Sprawiedliwości kpili z protestujących przed Sejmem. Wymienia przy tym między innymi Pani nazwisko. Jak Pani to skomentuje?

    prof. Krystyna Pawłowicz: Nie wiem, do czego mam się odnieść. Nawet słowem nie wypowiadałam się o protestujących i unikałam dyskusji na ten temat. Jeżeli pan Czuchnowski mówi, że jest inaczej, to kłamie jak zwykle i nawet mnie to nie dziwi. Był natomiast obecny na posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która obradowała do późnych godzin w nocy i być może moją stanowczą reakcję na awantury opozycji mające na celu zerwanie posiedzenia uogólnił na ocenę protestujących. Z rzetelnością nie ma jednak nic wspólnego.

    Posiedzenie komisji było pełne emocji. Co właściwie się tam wydarzyło?

    Komisja trwało 10 godzin tylko dlatego, że opozycja na czele z panią Gasiuk-Pihowicz i Dolniak, a także posłami Meysztowiczem, Budką i Kropiwnickim w sposób niegrzeczny i skrajnie niekulturalny próbowała sprowokować przewodniczącego, a także obrażała innych posłów i przedstawicieli ministra sprawiedliwości. Nikt od nas zabierał głosu, poza posłem Astem, który referował poprawki. Gasiuk-Pihowicz przekraczała czas wypowiedzi i nie pozwalała nikomu dojść do głosu. Obie razem z panią Dolniak ciągle przeszkadzały, robiły harmider i obrażały wszystkich dookoła. Dlatego, aby to uciąć, kilkakrotnie zwracałam się do nich słowami „niech lewackie chamstwo nie robi chlewu z tej komisji”. Trzeba było zareagować, by ludzie, którzy oglądali transmisję z tego posiedzenia i wiedzieli, co tam się dzieje i by nie dali się nabrać na fałszywe oracje wspomnianych osób. Gasiuk-Pihowicz zabierała głos wrzaskiem, co wyprowadzało z równowagi nawet przewodniczącego Piotrowicza, który jest naprawdę ostoją spokoju i cierpliwości.

    Jak Pani ocenia słowa prof. Gersdorf, która ogłosiła się I Prezesem Sądu Najwyższego „na uchodźstwie”?

    To, że prof. Gersdorf pojechała do Karlsruhe, wpisuje się w cały ciąg zdradzieckich, targowickich działań, które podejmuje środowisko sędziowskie. Wszystkie maski pospadały, a pani Gersdorf drastycznie sprzeniewierzyła się słowom ślubowania, które złożyła przed prezydentem. To nie do sędziów Sądu Najwyższego ani sędzi Gersdorf należy orzekanie o zgodności polskiego prawa z konstytucją. Sędziowie ci mają bezwzględny obowiązek uszanować demokratyczny ustrój państwa i wynik demokratycznych wyborów. Tymczasem polscy sędziowie mają bliskie relacje z zagranicą i poczuwają się do lojalności przede wszystkim wobec podmiotów zagranicznych. Pani Gersodorf wielokrotnie podkreślała, że wyrocznią dla niej jest opinia pana Timmermansa, a podróż do Niemiec pokazuje, ze punktem odniesienia są dla niej najwyższe sądy niemieckie, w których polscy sędziowie skarżą się na polski rząd. Jakiego „wsparcia” oczekuje sędzia Gersdorf od szefowej niemieckiego odpowiednika Sądu Najwyższego? A co wspólnego z tak tak bronioną niezawisłością polskiego sędziego miało przyjecie sfinansowania jej pobytu w Niemczech przez niemieckie sądy? Postawa pani Gersdorf podważa również fundamenty polskiej suwerenności. Pani sędzia nie wykorzystała tej okazji dla wykładu prezentującego sylwetkę jakiegoś polskiego prawnika. Zamiast tego wygłosiła wazeliniarski pean na cześć niemieckiego prawnika R. Franka. W odpowiedzi na swe słowa o byciu prezesem polskiego Sądu Najwyższego na uchodźstwie usłyszała to, co chciała usłyszeć, tj. pogląd niemieckiego sędziego, iż uznaje ją za I Prezesa i wspiera ją. W antypolskiej postawie pani Gersdorf nie rozumie, że w istocie potomkowie niemieckich agresorów „zastępczo” dziękują jej za niszczenie i ośmieszanie polskich instytucji, czyli za robienie tego, co im się jeszcze w przeszłości nie udało. Cały ten kompromitujący wyjazd pani sędzi jest radykalnie sprzeczny z polskimi interesami i na różny sposób będzie wykorzystywany przeciwko Polsce. Nie przyjmuję do wiadomości, jak takie wykształcone osoby jak pani Gersdorf mogą nie rozumieć skutków swych działań, zwłaszcza w relacjach z Niemcami. Pani Gersdorf wzmocniła zachętę dla zagranicznych sądów, by odmawiały respektowania decyzji polskich sądów, np. ekstradycyjnych, jak to miało miejsce niedawno w przypadku sędzi z Irlandii. Wszystko pod hasłem szerzenia fałszywego przekazu, że w Polsce łamana jest konstytucją i panuje dyktatura.

    W ostatnim czasie widać eskalację agresji ze strony przeciwników partii rządzącej. Jak Pani myśli, z czego ona wynika?

    To wyraz ich skrajnej bezsilności przechodzącej już w szaleństwo. Opozycji ubywa sympatyków, pozostają na placu boju już tylko najbardziej agresywne jednostki. Widać tam głównie emerytów, wśród nich zapewne agresywnych rodzin esbeckich. W opozycji zbiegły się dziś interesy tych wszystkich, którzy tworzyli uprzywilejowane ekipy w PRL-u, w tym również przedstawicieli „kultury”, którzy niegdyś sprawowali rząd dusz. Elity PRL-u i III RP i tak agresywne w swojej bezsilności, podjudzane są dodatkowo przez tzw. dziennikarzy, którzy sami siedzą w wygodnych fotelach i popychają innych do bezpośrednich starć z policją. Lewackie media w decydujący sposób przyczyniają się do eskalacji agresji ze strony opozycji. To poczucie bezsilności zwiększa agresję przegranych w wyborach, pokazuje też ciekawe zjawisko kolejnego opadania masek z twarzy przedstawicieli tzw. kultury. Jakaś pisarka Nurowska opowiada publicznie, że z nienawiści wbija igiełki w lalkę symbolizującą posła Piotrowicza. Podobnie Holland chwali się, iż w ten sam sposób udało jej się w przeszłości zabić (!!!) dwoje ludzi… Zwracam uwagę, że chwalą się tym osoby podające za humanistki. Być może to, co teraz przechodzimy w Polsce, pozwoli Polakom zobaczyć w całej prawdzie, jaka szumowina panuje nie tylko na ulicy, ale i w środowisku dawnych elit: „zastępcze” niszczenie budynków Sejmu, ponieważ agresorzy nie mogą dopaść posłów; „zastępcze” wbijanie szpilek w kukiełki i czary Voodoo, gdyż nie mają argumentów i w bezpośredniej dyskusji z posłem przegrywają. Dobrą strona całej tej sytuacji jest to że Polacy mogą oglądać wreszcie prawdziwe oblicze obecnej opozycji i jej elit. Wszystkie fałszywe maski opadają…

    Rozmawiał Paweł Zdziarski


    Ps...Cała prawda i tyle. Pani Pawłowicz jak zwykle celnie w chlew peowskich złodziei. Do prostaków i zdrajców należy mówić wprost i czytelnie aby do nich dotarło! Do niektórych trzeba mówić tylko językiem który są w stanie zrozumieć! Pani profesor tak trzymać! A artykuł o nieusuwalności sędziego powinien być z konstytucji usunięty i następnie podany zamknięty katalog okoliczności, kiedy sędzia musi być z zawodu w tym prawniczego na zawsze usunięty z mocy prawa. Między innymi : 1. Aktywne politykowanie.

    2. Kwestionowanie obowiązującego stanu prawnego i interpretowanie obowiązującego prawa według swego widzimisię, pod okoliczności, czyli de fakto zmienianie prawa do czego jest nieupoważniony.
    3. Uczestniczenie lub tylko wspieranie buntów przeciw władzy państwowej w jakiejkolwiek formie.
    4. Uczestniczenie w zmowach typu zatwierdzanie rabowania kamienic w Warszawie.
    5. Pospolite przestępstwa kryminalne w tym przestępstwa drogowe po spożyciu alkoholu lub po używkach/narkotykach, etc...

    6) tyle co najmniej.


    I kategoryczny, zakaz przynależności do jakichkolwiek organizacji bo organizacje sędziowskie są narzędziem organizacji buntu wobec państwa i przede wszystkim nacisku środowiskowego na postawę sędziego co niweczy zasadę niezawisłości. I tę zasadę można wprowadzić najprędzej, bez zmian w konstytucji.
  • i komu to przeszkadzało?
    https://pbs.twimg.com/media/DioIe6rW0AIE_lV.jpg
  • @kula Lis 67 20:57:33
    Występ sędzi Gersdorf w RFN, w którym uwalniała Niemców od odpowiedzialności za Hitlera i za pomocą cytatu z Adenauera insynuowała podobieństwo współczesnej Polski do nazistowskich Niemiec, dowiódł, że b. I Prezes Sądu Najwyższego jest targowicką kanalią.
    Szmata
  • @Husky 19:35:19
    Ha, ha! A to dobre!
  • @kula Lis 67 20:57:33
    Odebrałbym obywatelstwo komuś kto dwa lata donosi Niemcom no i oczywiście emeryturę obniżył do minimalnej + odebranie dowodu osobistego wykasowanie pesel, zamknięcie wszystkich kont i konfiskata mienia.
    Tak jak w Turcji z tym że Erdogan ma jaja i zrobił to wszystkim 3000 sędziom.
  • @Husky 21:18:06
    Frau M. Gersdorf to w Polsce przebywała na uchodźstwie, a teraz wróciła do korzeni do swojej ojczyzny do Niemiec, w potrzebie zawsze szuka się wsparcia w swojej ojczyźnie. Myślę że w Polsce w nadzwyczajnej kaście jest jeszcze jakieś 70 % POmiotów na uchodźstwie z tym że nie tylko z Niemiec ale głównie z b. ZSRR. Bo trzeba wiedzieć, że sądy są jedyną instytucją państwa polskiego, które od 1945 roku nie zreformowały się i pozostaje w nich odium PO-bolszewickie, gdyż nie tylko budowa struktur została po wojnie narzucona i zaimplementowana w sądach Polskich przez władze b. ZSRR ale i obsada osobowa głównie ludźmi niechcianymi w ZSRR z pochodzenia chazarskiego.
  • @Husky 22:34:33
    To skandal ! ale też tragikomedia ! Ta żydokomunistyczna kanalia poleciała na skargę do morderców swojego ojca - Hitlerowców ! Ta polakożercza łajdaczka, ekssędzina żydokomunistka Gersdorf oszalała i pluje na Polskę we wrogim Hitlerlandzie, ponieważ dostała "tylko" 20 tys. zł emerytury, a zarabiała w SN aż 27 tys. zł za pierdzenie w stołek! Ta pazerna gadzina z nienawiści poszła w ślady swoich rodaków żydokomunistycznych sędziów zbrodniarzy Wolińskiej (Fajga Mindla) i Stefana Michnika (Rosenbusz), którzy też byli PRL-owskimi "sędziami" i też uciekli za granicę i też pluli na Polskę ! Polska powinna tej antypolskiej, żydokomunistycznej kanalii odebrać emeryturę oraz pozbawić ją polskiego obywatelska, tudzież wszcząć śledztwo w sprawie pochodzenia jej gigantycznego majątku, przekraczającego kilkakrotnie sumę jej życiowych dochodów (malwersacja? defraudacja? łapownictwo? za szpiegostwo? za sabotaż?) ! To "uchodźstwo" mi się podoba. Niech tam zostanie. Dadzą jej folkslistę (w końcu nazwisko ma podpadające) i niech tam zostanie na zawsze. Gute Reise frau Gersdorf! Prawda zaczyna sama się ujawniać. Agenci, zdrajcy, jak go zwał tak go zwał zaczynają desperackie posunięcia szukając wsparcia u swoich pracodawców bo wali się grunt. Ich smutny problem polega na tym że ci „pracodawcy” to gniazdo hien samo w sobie. Niedługo pokażą swoją prawdziwą twarz. Gdy potrzebowali zdrajców to uśmiechali się do nich i obiecywali złote góry ale jak wszystko się wali to takimi przyjaciółmi już nie będą bo nawet chamska hiena zdrajcę będzie używać ale naturalnie nigdy nie będzie zdrajcy ufać i przy najbliższej okazji odwróci się plecami. Więc, los zdrajcy rysuje się następująco i stosunkowo prosto: izolacja, samotność, a jeżeli już jakakolwiek znajomość to tylko z hienami z którymi można porozmawiać ale którym nigdy nie można ufać.
  • @Husky 22:34:33
    To nie jest żadna bitwa polsko-polska ! Dziś na Onecie jest filmik pod tytułem " Ilu dziś żydów mieszka w Krakowie? " i to jest właśnie to ! Sami w swoich mediach nie piszą " Polacy pochodzenia żydowskiego", tylko żydzi. Kim więc oni są? V semicka kolumną? Tak, to oni, jątrzą, podjudzają, to tylko oni opanowali polskie sądownictwo, media itp. Apetyty mają większe, ale Polacy stają się co raz bardziej czujni, odsunęli ich od koryta, więc trzeba wzniecić rewolucje! Który to raz w historii świata, w historii Polski?. na czele SN siedziała polska żydówka Gersdorf, która, jak mówił gość zapowiedziała, jak zechcę to was rozjadę samochodem "i za takie słowa ta wstrętna baba powinna wylądować na bruku"- Studio Polska TVP INFO, Nie jest to żaden antysemityzm, tylko próba obrony przed ich bezczelną agresją!
  • @Husky 22:34:33
    W programie "Studio Polska" gość mówił, "ona powinna siedzieć za żądanie łapówki 2 milionów", i taki ktoś był szefem SN w Polsce. "To jest kanalia, to jest przestępcza baba".
  • @kula Lis 67 09:16:45
    " " Ilu dziś żydów mieszka w Krakowie? " i to jest właśnie to ! Sami w swoich mediach nie piszą " Polacy pochodzenia żydowskiego", tylko żydzi."

    Myślę, że takim Krakowie żydów około kilkudziesięciu, zaś Żydów jest parę tysięcy. Jak się doda katolików pochodzenia żydowskiego to znacząco więcej.

    Nie wiem jak teraz, ale dawniej nabożeństwa w synagodze się opóźniały, bo musieli czekać aż się zbierze minjan czyli kworum modlitewne - wymagające co najmniej 10 osób.
  • @Husky 22:34:33
    Mało tego, że niepożyteczna ropucha i szlampa, alkoholiczka Gersdorf jest kapusiem. Domaga się karnej interwencji przeciw Polakom, tym, którzy nie chcą, żeby "BYŁO, JAK BYŁO " np u jej szwabskiej żydowskiej a jakże koleżanki LIMPERG Bettiny. W czasie II Wojny Światowej kolaborantów z Niemcami golono na łyso aby ich oznaczyć. Kolej na emerytkę Gersdorf? Prawda jest taka, że państwo polskie jest jeszcze słabe. W normalnym kraju taka chazarska szlampa nieprawnie piastująca stanowisko prezesa w SN, bo zgodnie tak z konstytucją jak i ustawą może być nim tylko czynny sędzia, którym ona nigdy nie była, byłaby pociągnięta do odpowiedzialności tak karnej jak i cywilnej o zwrot nienależnych jej poborów. Nie spotkałem się, żeby sędzia czy polityk innego kraju jeździł zagranicę donosić na swój kraj. Gersdorf "jest sędzią w stanie spoczynku, ale donosicielką w stanie aktywnym" - takie zachowanie mające na celu szkalowanie Polski w świecie i sianie niepokojów społecznych - jest standardem dla Chazarów w naszym Kraju - co obserwujemy przez wieki, to za ich sprawą Polskę dotykały rozbiory, a przywracanie państwowości Polacy musieli okupować krwią. Jak nie ma kary to nie ma i miary. To jest wyjątkowo wredne babsko któremu się poprzestawiało we łbie. Poszła do Niemców i skamle o pomoc a do tego chce stawiać pomniki Timermansowi. Dlatego uważam, że najwyższy czas z tym skończyć. Tej perfidnej babie ale także wszystkich sędziów zamieszanych w politykę aby szkodzić Polsce należy usunąć z zawodu i odebrać przywileje emerytalne tak jak z esbekami. Jeżeli tego nie zrobimy to wykażemy że jesteśmy słabi jako Naród i jako Państwo. Wtedy naszą słabość wykorzystają ościenne narody jeżeli nie ukarzemy zdrajców targowiczan.
  • @Husky 22:34:33
    Konstytucja[napisana na polecenie Kiszczaka z NKWD przez Stolzmana juniora z pomocą ponoć tej z krzywym nosem ] zapewnia jej po przejściu na emeryturę pełne dotychczasowe wynagrodzenie chociaż nie płaci składek ZUS i jeszcze jej mało, chciwa jak wampir. Skoro 16 sędziów z SN nie uznaje Ustawy o wygaśnięciu ich mandatu to czemu na jej podstawie zwracają się do prezydenta o przedłużenie kadencji lub pracę na uczelniach? Nie zauważacie, że powołują się na dokument który kwestionują? I to są te ponoć wykształcone "Orły Temidy" po duraczówkach?
  • @Husky 22:34:33
    Uchwalane przez Sejm prawo obowiązuje każdego obywatela, także sędziów "nadzwyczajnej kasty", którzy stawiają się ponad władzę i ponad prawo, tworząc groźny "pucz", "ciamajdan" i groźną anarchię.
  • @Husky 22:34:33
    Jakubiak popiera decyzję sędziów SN: Gersdorf jest prezesem do 2020 roku. Kadencyjność jest nienaruszalna, a prawo nie działa wstecz. https://wpolityce.pl/polityka/401738-jakubiak-gersdorf-jest-prezesem-sn-do-2020-roku



    Ps..Takich rzeczy nie mówi się bez powodu, prawda tow, Jakubiak? Panie Jakubiak, obrońco chazarskiej szlampy, alkoholiczki i szwabskiej donosicielki Gersdorf i tutaj się mylisz, bo w ostatnim dziesięcioleciu w blasku TK akceptowano za PO działanie prawa wstecz kilkanaście razy. A co do ww. to na emeryturę i basta. "Kukizy" są doskonałe w popieraniu komuny- coś takiego jak wyskoki Bolka. Jak można w tej sytuacji popierać coś nie zgodnego z ustawą. Teraz jasno widać, że ten cały Kukiz15 to partia "obrotowa" PSL-bis. I co tu wymagać od takiego tłumoka jak ten piwny dziadek ze skarpetką pod szyją, Jakubiak, cudak i pajac opowiadający brednie! Kukiz15 był przecież w PO to taka tajna broń POstubecji i resortowych dzieci. Kukizy15 jak zwykle, od samego początku z totalnymi. Zawsze są antysystemowi a jak trzeba głosować za ustawami polepszającymi byt Polaków to są przeciw. Czyje interesy oni reprezentują? Kukiz15, albo głosuje przeciw, albo wstrzymuje się od głosu, tacy sprytni totalni. Kukizy to chłopaki ze WSI, widać to na każdym kroku. Jakubiak, były wojskowy dorobił się nagle wielkiego majątku. Zależy mu by nikt mu za kulisy nie zaglądał. Rola tego byłego podoficera komunistycznego wojska w polityce oraz początki jego kariery biznesowej wymagają wyjaśnienia. Jego intencje są czytelne od samego początku. Otóż niestety panie Jakubiak prawo działa wstecz ale tylko dla "maluczkich". Polacy mogą tu przytoczyć miliony przykładów sądowych. Jakubiak puknij się w czoło. Mnie zmieniano wiek emerytalny kilka razy i TK orzekało o zgodności z konstytucją. Nikt mnie się nie pytał co ja mam do powiedzenia, że nabyłem jakieś prawa. Panie Jakubiak kadencyjność Gersdorf reguluje ustawa a nie twoje widzimisię. Pan Jakubiak niech sobie poczyta Konstytucję, wyraźnie pisze, co ustawa reguluje ...Pan Jakubiak to ignorant prawny, jak i prezes SN, która od 4 lipca musi spocząć zgodnie z: ustawą o SN, konstytucją i ustawą emerytalną. Od 3 lipca nie dostanie pensji. Jakubiak art 180 punkt 5 konstytucji i do widzenia!!! Naucz się pan Konstytucję czytać w całości!! Jakubiak pachnie WSI ...Myślałem, że Jakubiak to patriota bo tak ładnie mówił o HUSARII (chciał stawiać w sejmie), lokalnych browarach...a to było zwykłe mydlenie Polakom oczu. A teraz chce sprzedać Ciechana Chińczykom za 60 mln. zł. i twierdzi, że to tylko biznes.
  • @Husky 22:34:33
    Wyobraźcie sobie co by się działo jak by ktoś, kto przestaje pełnić funkcję w administracji USA pojechał do Rosji za kasę rosyjską a tam przedstawiciel rosyjskich władz powiedział, że uznają go za nadal sprawującego funkcję. Posunięcia chazarskiej szlampy i alkoholiczki Gersdorf tworzą rzeczywisty obraz polskiego wymiaru sprawiedliwości. Dają nam wyraźnie do zrozumienia jaką mieliśmy Polskę. Komu podlega wymiar sprawiedliwości (jakiemu państwu? Niemcom?). Komu tyle lat służył trójpodział władzy? Szlampa chazarska, alkoholiczka, kapuś Gersdorf:
    "Strona niemiecka opłaciła w całości mój przyjazd do Niemiec". To przecież normalne, że pracodawca opłaca delegację pracownika i koszty podróży....gdyby "pracodawca" się tak głupio nie ujawnił z jurgieltem czyli opłaconą delegacją, moglibyśmy jeszcze mieć cień wątpliwości, że nim nie jest....Faszystowskie Niemcy już wydały wyrok w sprawie chazarskiej szlampy, alkoholiczki i kapusia Gersdorf, teraz oni obejmą polski Sąd Najwyższy i cały wymiar sprawiedliwości, mają doświadczenie, uruchomią znowu obozy śmierci i zrobią z PiSem porządek, Ryży wróci na białym ośle i wszystko będzie tak jak było. Niemiecki Trybunał płakał jak ogłaszał.


    https://pbs.twimg.com/media/DijP3h3X0AAVBf4.jpg


    Trybunał III Rzeszy zaniepokojony bardzo tą sytuacją. Szkoda, że sędzia Freisler nie doczekał. Byłby dumny.


    https://pbs.twimg.com/media/DijQv9mXsAAFN_e.jpg


    Niezgodne z prawem niemieckim?


    https://pbs.twimg.com/media/Diog8saXcAAqkPZ.jpg
  • @kula Lis 67 14:54:49
    Te qrwy wszystko zrobią by zostać przy korycie... Ale się tak zastanawiam co PIS zrobi w tym temacie przecież to zdrada zstanu...
    Czasem żałuję że nie działa komórka AK wymierzająca kary konfidentom. Oni by się w tańcu nie pierdolil.
  • @Husky 22:34:33
    Jednym słowem szkopy uważają Polskę za swoją własność, zapędy totalitaryzmu, nazizmu, zachłanności na cudze i podłości i kłamstwa w tym kraju to efekt polityki ryżego padalca, kamerdynera alkoholika Junckera i garderobianego agentki STASI/KGB pijaczki Makreli ostatniego tłuka o IQ ameby herr Tuska, niemniej dobrze się stało, bo odkryli się całkowicie, tylko pozostaje pytanie dlaczego PiS nie przegoni na zbity pysk jak choćby Putin nazistowsko-lewackich mediów niemieckich? Pytam na co czekają? Na to aż ten okupant wjedzie do nas Leopardami jak poprzednio Tygrysami, Panterami?
  • @kula Lis 67 15:00:02
    W sumie dobrze.
    Babcia mi mówiła, żebym się nie zadawał z kryminalistami czy alfonsami.

    https://pbs.twimg.com/media/DitcsmKWsAE2uKW.jpg

    A zapytałem tylko ile mydła .....poszło w czasie wspólnych kąpieli
  • @Husky 14:58:51
    Nasze służby powinny ujawnić wielkość grantu jaki otrzymała szlampa Gersdorf za "wykład" w Karlsruhe, sama do tego się nie przyzna, potwierdziła jedynie pokrycie kosztów podróży przez Niemców. Ta szlampa i jej podobni nie dojrzeli do wolności i suwerenności, niestety, stare nawyki podległości i całkowitego braku odpowiedzialności za cokolwiek pozostają. To zdradzieckie zbiorowisko dziesiątkuje choroba Creutzfeldta-Jakoba. Powinni zostać odizolowani, a najbardziej chorzy zneutralizowani. A bawią się z nimi i cackają, jak z grymaśną panną dziedziczką. Śmichy chichy, a to przecież zwykła zdrada stanu, za którą kiedyś karano śmiercią. Dzisiaj odwaga potaniała, bo zdrajcy wiedzą, że włos im z głowy nie spadnie. Obrzydliwe. W Polsce pomimo zmiany rządu nie ma sprawiedliwości, wszelkiej maści Targowiczanie, zdrajcy, malwersanci zwykli złodzieje w garniturach, sędziowie na telefon są w dalszym ciągu bezkarni...No to "uchodźstwo" szlampy, alkoholiczki i kapusia Gersdorf będzie co nieco kosztowało i to jednak państwo niemieckie. Ciekawe czy będzie wezwany w tej sprawie herr ambasador Niemiec? A TVP dzisiaj rano cymbały mówiły, że wypowiedź niemiecka jest bez znaczenia bo państwo niemieckie nie brało w tym udziału. A jakże, oni nawet nie brali udziału w II WŚ bo za młodzi.
  • @Husky 14:58:51
    Szlampa chazarska Gersdorf już od dawna donosiła Niemcom potwierdza to Prezes niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) także żydowska szlampa Bettina Limperg, która powiedziała na konferencji, że Gersdorf od dwóch lat sprawozdawała przedstawicielom sądów najwyższych w Europie o tym, co się dzieje w Polsce. Mimo, że mamy chazarskich donosicieli na Polskę, to nie uprawnia POmiotów niemieckiego narodu morderców do nieodpowiedzialnego zachowania Niemiec, które w osobie szlampy żydowskiej Limperg Bettiny (TK BRD) wtrącają się w wewnętrzne sprawy suwerennego kraju, jakim jest Polska?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031