Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
215 postów 2082 komentarze

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Duda Lex, PIS Lex

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

w ciszy, w tajemnicy - powstaje prawo - dla kogo?

 

my tu sobie gawęzimy o tym i owym - a tam, w zaciszu gabinetów praca wre jak w mrowisku. Np jest taka ustawa - np taki punkt 13a. I co Państwo sądzicie?

 

Nie wiem czy wkleiło się czytelnie, na wszelki wypadek podaję link:

//prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20180000529/T/D20180529L.pdf

 

 

KOMENTARZE

  • All
    nic się nie wkleiło, więc proszę zajrzeć pod link
  • @Andrzej Tokarski 16:19:04
    Ciekawe po co obcemu wojsku przestarzała polska amunicja ?. Czyżby jakiś nowy sojusz z San Escobar ?. http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleinmagazineshow/19850?t=Wynalezc-proch-od-nowa- Profesjonalizm naszych niedojd bije w oczy . Salut.
  • @Repsol 18:47:00
    może po to, by była podstawa prawna do jego rozbrojenia - w razie potrzeby
    Czołem
  • @Andrzej Tokarski
    Histeria! Kasta „przestrzega” przed nowym Sądem Najwyższym: "Realne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski". Stowarzyszenia sędziowskie prześcigają się w histerycznych i szokujących apelach oraz groźbach kierowanych do tych, którzy wbrew woli kasty, chcą być sędziami Sądu Najwyższego! Tym razem przedstawiciele stowarzyszenia „Themis” przekonują, że udział prawników w konkursie na stanowiska sędziów Sądu Najwyższego to nie tylko „łamanie konstytucji”, ale także „współudział w tworzeniu realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski”. Czy urażona ambicja i kompleksy obecnej szefowej „Themis” wpływają na skandaliczną formę odezw stowarzyszenia? Stowarzyszenie „Themis”, na którego czele stoi była prezes Sądu Okręgowego w Krakowie przyzwyczaiło nas już do histerycznych i emocjonalnych wystąpień, które nie mają nic wspólnego z niezawisłością sędziowską, za to całkiem sporo z polityczna działalnością sędziów, której kategorycznie zabrania konstytucja. Tak jest i tym razem. Stowarzyszenie Sędziów THEMIS, wobec niekonstytucyjnego i brutalnego przejęcia Sądu Najwyższego przez większość polityczną stwierdza, iż udział w procedurach zajmowania miejsc w Sądzie Najwyższym jest działaniem bezpośrednio wspierającym łamanie Konstytucji RP czytamy w oświadczeniu, które „Themis” umieściło na swojej stronie internetowej. To jednak nie koniec kuriozum. „Themis” pozwala sobie, podobnie jak „Iustitia”, na groźby wobec tych niepokornych prawników, którzy chcą normalnie pracować dla dobra polskiego sądownictwa. W związku z powyższym wzywamy wszystkich prawników do powstrzymania się od uczestnictwa w tych procedurach, a tych którzy już zgłosili swoje kandydatury o ich wycofanie, gdyż jak słusznie podnoszą autorytety prawnicze, oznacza to także „współudział w tworzeniu realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, ze względu na niszczenie ładu konstytucyjnego” czytamy w stanowisku „Themis”. Nazwiska osób aspirujących do Sądu Najwyższego w warunkach stworzonego obecnie ustawowego bezprawia, staną się synonimem służalczości wobec systemu niszczącego państwo prawa i „odbierającego po kawałku” wolność obywatelom dodają przedstawiciele skrajnie upolitycznionego stowarzyszenia „Themis”. Trzeba spytać szeregową sędzię z Krakowa, Beatę Morawiec – szefową Themis, w jakim celu zastrasza sędziów, którzy nie podzielają jej histerycznych ocen, kompleksów i politycznego zacietrzewienia. Czy fakt, że słusznie pozbawiono ją stanowiska prezes SO w Krakowie, ma wpływ na skandaliczną formę odezw jej stowarzyszenia? A może pani Beata Morawiec przygotowała już listy z nazwiskami tych, których chce karać? Żenująca, skrajnie upolityczniona postawa „Themis” budzi oburzenie i sprzeciw. Groźbami kierowanymi wobec sędziów powinny też zainteresować się organy ścigania. Dosyć tego terroru!


    https://wpolityce.pl/polityka/404988-zobacz-jak-straszy-sedziow-kasta-sedziowska


    Ps...Kasta nadzwyczajna żyje w matrxie (czytaj w narracyjnym negatywnym wizerunku ) czyli hucpie. Nie ma sporu prawnego, bo ich argumentem "prawnym" jest, że Kaczyński zrobił ludziom wodę z mózgu. Prawdziwym zagrożeniem są żydzi gotowi do paktów z diabłem i wymordowania nawet swoich. Tu są sami żydowscy prawnicy:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%BCdischer_Ordnungsdienst

    Żydowskie środowiska sędziowskie nienawidzą Polski jak zarazy. Czemu dają świadectwo od drugiej polowy XVII wieku (tzn. wtedy nie były to sędziowskie środowiska) nie mniej za wszelką cenę dążyły do likwidacji Polski. Dokładnie jak teraz. Polacy nie mają prawa mieć własnej Ojczyzny, Polska ma być czymś w rodzaju nowoczesnego niemieckiego obozu koncentracyjnego z żydami w roli kapo. Do tej roli żydzi trenowali w Judenratach i żydowskiej policji, tylko że wtedy zajmowali się własnie dla Niemiec mordowaniem... żydów. Nazistowskie wypowiedzi niemieckiej administracji tylko potwierdzają, że nazizm i mentalność hitlerowska herrenrasse w pełni odżyła między innymi dzięki antypolskim środowiskom żydowskim w Polsce. "Themis" i "Iustica" i okolice są tego przykładem. Tak się zastanawiam jak długo jeszcze sędziowie będą sądzić na forum publicznym, bez wyroków, bez procesów. Czy to jeszcze sędziowie czy już opozycyjne trolle? Czy na tego rodzaju groźby nie ma paragrafu? postawić tych którzy grożą i zastraszają przed komisją dyscyplinarną i odebrać wszelkie uprawnienia przysługujące sędziom łącznie z zaopatrzeniem emerytalnym. Jeśli rząd dalej będzie tolerował bezczelne zachowania zbuntowanej części środowiska sędziowskiego to im później zmierzy się z tym problemem tym będzie trudniej. Teraz widać czarne owce zorganizowane w klikach tracących wpływy. Wszystkich na czarną listę i odpowiednio potraktować. O, jakże mocno potrzebna była ustawa o SN! Ale też inne są potrzebne, żeby oczyścić sądy niższych szczebli. Czas rozwiązać zorganizowane grupy nawołujące do siłowego usunięcia konstytucyjnych organów. Stowarzyszeniem nie jest grupa osób i bossów bezkarnych, bo to spełnia klasyczną definicję mafii. Prawda jest taka, że pora spuścić psy i pogonić te kastowe samozwańcze książątka. Już patrzeć nie można na sobiepaństwo tej gówniarzerii. Żadnych sędziowskich stowarzyszeń, bo przeradza się to w sekty, kliki, jakieś parapartyjne organizacje, w których pokomunistyczni sędziowie uwili sobie przytulne i bogate gniazdka. Dlaczego PiS pozwala na antypaństwową działalność tych stowarzyszeń? Dlaczego nie zostały jeszcze zdelegalizowane, a ich członkowie odsunięci od wymiaru sprawiedliwości? Czas na ustawę, że sędziowie nie mogą należeć do żadnej organizacji nawet do klubu hodowców gołębia pocztowego. Żadnej bo każda ma wpływ na jej członków. Mam wrażenie, że ci ludzie ze stowarzyszeń sędziowskich uwierzyli w swoją boskość. Mam wrażenie, że sędziowie to jakaś niebezpieczna sekta. A czego chazarska i postbolszewicka kasta się boi, że ktoś ich rozliczy, ktoś będzie im patrzeć na ręce? Podajcie nazwiska i adresy tych cwaniaczków niby sędziów. Że to realne niebezpieczeństwo dla bezpieczeństwa waszych lewych majątków. Zagrożeniem dla Polaków to będzie orzekanie przez sędziego "roztargnionego" czy innego "złodzieja". Zagrożeniem dla Polski to DONOSZENIE na kraj do niemieckich SN a nie nowo wybrani przez KRS. Trzeba było zrobić porządek z sędziami i wyłowić wszystkie grube ryby Akcji Temida/około 1000 sędziów, czyli 10 % stanu wszystkich,poddać weryfikacji, a nie słuchać tego starego durnia, tetryka profesorzyny Strzembosza. Nadzwyczajna kasta łobuzów chce nadal bronić bandytów, oszustów i złodziei III RP. Większość tych pseudo sędziów jest w naszym kraju na delegacji wraz z swoim prezesem. Może najwyższa pora żeby odkurzyli paszporty i wrócili do swoich krajów. Niby sędziowie a nie rozumieją, że są to groźby karalne. Pokazujecie czym i kim naprawdę jesteście czyli postbolszewickimi zerami. Gdzie było stowarzyszenie a raczej związek zawodowy do którego zgodnie z konstytucją i ustawą należeć sędziom nie wolno, sędziów z "Themis" i "Iustitia" gdy SN uwalniał od winy sędziów złapanych na złodziejstwie... dlaczego owo SS "Themis" i "Iustitia" nie protestowało gdy sędziowie wypowiadali się POlitycznie na zagadnienia do których nie mają umocowania prawnego? Gdzie było owo strzeżenie prawa i godnego zachowania sędziego w przypadkach sędziów, których Igor Tuleja, Łączewski etc.. jest jednoznacznym przedstawicielem. Na podstawie niegodnego oświadczenia, jednoznacznego złamania naczelnej zasady niepolityczności i zachowania bezstronności uważam, że owo "Themis" i "Iustitia" powinno być natychmiast zdelegalizowane /rozwiązane a sędziowie podpisujący się pod groźbami powinni być dyscyplinarnie wydaleni z zawodu. Każdy kto szczeka na Polskę i sieje zamęt w kraju, za kudły i won z Polski do cudownej praworządnej pedalsko-lewacko-muzułmańskiej już Europy, niech robią kariery na zmywaku. To robactwo nie tylko musi odejść, ale powinni potracić majątki i prawa do sutych emerytur. Czas najwyższy aby tą nadzwyczajną kastą zajęły się odpowiednie służby i postawiły konkretne zarzuty za łamania prawa oraz groźby. Jak długo można tolerować destrukcyjną działalność polityczną kast. To są ostatnie podrygi rozdeptanej ostrygi. Żegnaj kasto sędziowska, żegnaj. Już niedługo odpowiecie za swoje czyny. Nie mogę się doczekać tej chwili. Do zobaczenia w Biedronce. Kasa wasza, towar mój.
  • @Andrzej Tokarski 16:19:04
    Sędziom zakaz należenia do jakiejkolwiek organizacji (jak w wojsku) a dotychczasowe organizacje sędziowskie zdelegalizować Z MOCY PRAWA . A w praktyce dlatego, że są ośrodkiem szantażowania sędziów, co jest przestępstwem konstytucyjnym zniweczenia niezawisłości sędziego. Istnienie stowarzyszeń sędziowskich w to oznaka kumoterstwa i braku prawdziwej niezawisłości sędziowskiej. Należy zakazać ich istnienia.
  • @Andrzej Tokarski
    A co tam u schlampe i alkoholiczki Gersdorf? Od poniedziałku w pracy? Mówi po niemiecku czy w jidysz???
  • Satnistyczni Masoni zaŻĄDzają Polską! Szatańska numerologia ukryta w Szatańskim PLANNIE MASONÓW -- FRANCYjskiejARYSTOKRACJI !!!
    Tu podałem tylko kilka przykładów znajdujących się w tym

    DOC-UMENT-cie.


    Jest tego tu wiecej (np. #8 OCTOGON), ale nie ma casu na wyjaśnianie - a po za tym i tak tylko niewielu z rozumie.



    http://m.neon24.pl/8c065346dc35632d79f19acfff3dfc6b,0,0.png




    .
  • @Andrzej Tokarski 16:19:04 teraz będą jej kary walić aż miło.
    Gronkiewicz-Waltz nieźle się skompromitowała. To orzeczenie pójdzie jej w pięty! Wiceprzewodniczący komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta wyjaśnia, że sąd administracyjny podzielił stanowisko komisji. Sąd nie ma wątpliwości, że „w postępowaniu ogólnym nie ma stron”. Orzeczenie jest o tyle istotne, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawiając się na rozprawach utrzymywała dotąd, że... jest stroną. Jak w świetle tych faktów prezydent stolicy zamierza teraz tłumaczyć swoje nieobecności?
    Sebastian Kaleta wyjaśnia, że do komisji weryfikacyjnej wpłynęło orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawie tzw. postępowania ogólnego, które komisja przeprowadza, aby wyjaśnić nieprawidłowości lub uchybienia w działaniach organów i osób, które uczestniczyły w wydawaniu decyzji reprywatyzacyjnych. Kaleta podkreślił, że między komisją a miastem stołecznym jest spór dotyczący takiego postępowanie i ratusz twierdzi, że jest w takim postępowaniu stroną.

    - Wojewódzki Sad Administracyjny zgodził się z nami w 100 proc., że w postępowaniu ogólnym nie ma stron, bo to jest postępowanie quasi-kontrolne. Dopiero uchwała kończąca to postępowanie przekazana odpowiednim organom uruchamia właściwe postępowania (...). WSA stwierdził, że to postępowanie nie ma stron, a zatem miasto też nie jest stroną - podkreślił Kaleta.

    Według wiceprzewodniczącego komisji weryfikacyjnej jest to istotne orzeczenie sądu, ponieważ prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawiając się na rozprawach komisji uzasadniała, że jest właśnie stroną, gdy jest wzywana na rozprawy ogólne.

    - Sąd podzielił stanowisko komisji. Od początku mówiliśmy, że postępowanie o charakterze ogólnym ma służyć pozyskaniu dowodów do spraw właściwych i w związku z tym miasto nie jest stroną i dlatego wzywaliśmy panią prezydent jako świadka. Ten wyrok potwierdza, że działaliśmy prawidłowo - podkreślił Kaleta.

    W odpisie postanowienia sądu, do którego dotarła Polska Agencja Prasowa napisano, że m.st. Warszawa 26 kwietnia br. wniosło do WSA skargę na postanowienie komisji weryfikacyjnej z kwietnia br., mocą którego nie uwzględniono wniosku miasta o umożliwienie wglądu w akta sprawy i sporządzenie kopii. Chodzi o wszczęte przez komisję w marcu br. postępowanie ogólne w celu wyjaśnienia nieprawidłowości lub uchybień w procesie wydawania decyzji reprywatyzacyjnych przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze.

    W uzasadnieniu skargi wskazano, że miasto jest stroną postępowania ogólnego, gdyż posiada „interes prawny” w tym postępowaniu, a uchwała podjęta w takim postępowaniu będzie zawierała wiążącą ocenę działań prezydenta m.st. Warszawy i może być podstawą do wystąpienia przez komisję do innych organów, co może następnie skutkować wszczęciem postępowania np. w zakresie odpowiedzialności karnej.

    W odpowiedzi na skargę miasta komisja weryfikacyjna wniosła o jej odrzucenie z uwagi na „niedopuszczalność”, ewentualnie o oddalenie skargi ze względu na jej bezzasadność. Komisja wskazała, że na mocy noweli ustawy o komisji wprowadzono uprawnienie komisji do wszczęcia postępowania ogólnego, którego „istota nie dotyczy praw i obowiązków zindywidualizowanych podmiotów”, a postępowanie nie kończy się rozstrzygnięciem indywidualnym i dlatego droga odwoławcza jest "niecelowa". Komisja zaznaczyła, że wolą ustawodawcy było takie ukształtowanie postępowania ogólnego, aby nie przysługiwała skarga do sądu administracyjnego.

    Sąd w postanowieniu stwierdził, że skarga miasta na postanowienie komisji weryfikacyjnej jest niedopuszczalna i podlega odrzuceniu.

    Zdaniem sądu postępowanie ogólne nie posiada charakteru postępowania administracyjnego, a przedmiotem tego postępowania nie jest "konkretna sprawa indywidualna, w której organ rozstrzyga o uprawnieniach lub obowiązkach indywidualnego podmiotu". Dopiero na skutek wydania uchwały kończącej postępowanie ogólne inne organy mogą zostać zawiadomione o stwierdzonych uchybieniach i w oparciu o to podjąć dalsze ewentualne czynności.

    „W postępowaniu ogólnym komisja nie rozstrzyga władczo o prawach i obowiązkach innych podmiotów i postępowania tego nie można utożsamiać ze sprawą administracyjną” - napisano w uzasadnieniu postanowienia sądu.
  • @Andrzej Tokarski 18:49:40
    .


    https://image.slidesharecdn.com/ksitamazowieccy-160522182715/95/ksita-mazowieccy-16-638.jpg




    .
  • NAJWIĘKSZE ZAGROŻENIE dla BYTU Polski i NARODU Polaków-Sławian SĄ StowarzyszeniaSĘDZIOWSKIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    .




    http://images2.bibsy.pl/jB7n2W8r/zwolennikom-przyjmowania-do-polski-byle-kogo-byle-kiedy-i-byle-jak-uprzejmie-przypominamy-ze-konrad-mazowiecki-zaprosil-do-polski-krzyzakow-na-5-lat-a-krzyzacy-zostali-na-ponad-500-w-wyniku-tego-zaproszenia-rzeczpospolita.jpeg






    .
  • W imieniu Polski Podziemnej...
    Najnowsza fryzura Gersdorf.
    Brzytwa na volksdeutschów.

    https://pbs.twimg.com/media/DizrSIdX0AIYiRO.jpg
  • @Husky 21:45:39
    100/100! Pzdr!
  • @Husky 21:45:39
    Cyrk! Kolejne dwie sędzie SN odwołały się od negatywnej opinii KRS ws. ich oświadczeń i chcą by ich własny sąd orzekał w ich sprawie! Ciąg dalszy cyrku wobec wniosków byłych sędziów SN do KRS! Sędzie Maria Szulc i Anna Owczarek odwołały się od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa, w których negatywnie zaopiniowano ich oświadczenia o woli dalszego sprawowania urzędu na stanowisku sędziego SN. Gdzie się odwołały? Do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. Co to oznacza? Obie panie chcą, by w ich sprawie orzekał ich własny sąd, gdyż KRS jest „niekonstytucyjna”. Na jakiej podstawie? Na podstawie ich własnych przekonań politycznych. Odwołania sędzi zostały skierowane - za pośrednictwem przewodniczącego KRS - do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. W zeszłym tygodniu odwołanie od takiej uchwały KRS złożył do SN prezes tego sądu Józef Iwulski. Ponad tydzień temu Krajowa Rada Sądownictwa pozytywnie zaopiniowała 5 sędziów Sądu Najwyższego, którzy mimo ukończenia 65. roku życia wyrazili wolę dalszego orzekania; 7 sędziów, w tym prezes Iwulski kierujący obecnie pracą SN, zostało zaopiniowanych negatywnie. Negatywne opinie KRS sformułowała - poza Iwulskim - wobec sędziów: Jerzego Kuźniara, Stanisława Zabłockiego (ci dwaj oraz Iwulski w swych oświadczeniach nie powołali się bezpośrednio na nową ustawę o SN lecz na konstytucję) oraz Marii Szulc, Anny Owczarek, Jacka Gudowskiego i Wojciecha Katnera. Na jakiej podstawie prawnej oparły się panie Szulc i Owczarek? Okazuje się, że wg. ich widzi mi się, Krajowa Rada Sądownictwa jest…niekonstytucyjna. Sędziowska część Rady, tj. wybrani do Rady sędziowie w sposób sprzeczny z konstytucją, w istocie nie posiadają statusu członków Rady, bowiem nigdy nie zostali do niej skutecznie powołani. Rada w obecnym kształcie nie ma należytego umocowania w ramach systemu prawnego określonego w Konstytucji napisała w swym odwołania sędzia Szulc. Jak dodała „oznacza to w konsekwencji, że opinia KRS dotknięta jest poważną wadą, która powinna skutkować jej uchyleniem, jako wydanej przez osoby nieuprawnione”. Także sędzia Owczarek zaznaczyła w uzasadnieniu swego odwołania, iż do ważności uchwał KRS „niezbędne jest jednak przede wszystkim jej należyte obsadzenie”.

    Ps...Kolejny przykład łamania konstytucji i zasad przez SYFILITYCZNĄ KASTĘ. One chcą być sędziami we własnej sprawie. Dwie stare baby, powyżej 65 lat mogą nic nie robić i dostawać niemal tyle samo "w spoczynku". O co więc im chodzi, o łapówki, których nie będą mogły brać, czy o starczą żądzę władzy? Świnie postbolszewickie walczą o kryto! tych wszystkich kryminalistów w togach należy wyrzucić na zbity pysk! Właśnie ich odwołanie jest dowodem, że nie nadają się na bycie sędzią. To przecież dowód, że:
    1. Straciły kontakt z rzeczywistością.
    2. Nie mają pojęcia na czym polega realizacja porządku prawnego.
  • @Husky
    Chazarokomunistyczny liberalizm stworzył tak zwane GŁĘBOKIE PAŃSTWO. Dokonali "marszu przez instytucje" i tam się usadowili. Wyczyszczenie ich zewsząd zajmie niestety POKOLENIE.....Bo nie sądzę aby władza zdecydowała się na jedynie słuszną metodę ERDOGANA. A szkoda! "Wolność i demokracja" zadymiarzy oraz niemoc państwa polskiego sięgnęła granic. Dalej jest tylko anarchia, na którą rządzący biernością skazują przyzwoitych Polaków. Nie ma "wolności" absolutnej! Młodzi niech wiedzą: straty gospodarcze Narodu Polskiego za III RP są ogromne w porównaniu do PRL. Łże-elity w 89 r. pobłogosławiły reżim i zaczęły zwijać gospodarkę kradnąc przy tym niemiłosiernie. Fundamenty III RP. Potem można było zwijać gospodarkę i kraść. https://wnet.fm/kurier/wielkopolski-kurier-wnet-402017-jan-martini-byli-najwazniejsi-doradcy-solidarnosci-geremek-mazowiecki/
  • @Husky
    Aby zostać profesorem w Polsce trzeba było wydać kilka miernych publikacji i kilku dobrych kolegów a nauka Polska na 32 miejscu w Europie!
  • @Andrzej Tokarski
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15324106051d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg

    Obrońcy komunistów. Bodyguardzi PRL z sądu apelacyjnego. Uniewinniali oskarżonych w procesach nawet o najcięższe zbrodnie komunistyczne stanu wojennego czy masakry Grudnia ’70, chronili ludzi służb przed odpowiedzialnością za kłamstwo lustracyjne i dbali o ich emerytury. Wyroki wydane przez sędziów Sądu Apelacyjnego w Warszawie splatają się z ich własną przeszłością z okresu PRL.
    Sędzia Maria Gleixner-Dyk pracująca do niedawna w wydziale pracy i ubezpieczeń społecznych SA orzekała w PRL z legitymacją PZPR w kieszeni. W okresie stanu wojennego, w 1982 r., przeniesiono ją do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości. Ministrem był wówczas jej zwierzchnik, także partyjny Włodzimierz Berutowicz. W 1984 r. była jeszcze asesorem, ale w tym samym roku uczyniono z niej już wiceprezesa Sądu Rejonowego w Warszawie. Gleixner-Dyk, zanim została sędzią, była kierownikiem w warszawskim ZUS. Doświadczenie to przydało się do procesów, w których mogła przywracać obniżone ustawowo emerytury funkcjonariuszom SB. Jej wydział w SA rozpatrywał masowe odwołania się esbeków od ustawowego zmniejszenia ich emerytur. Gleixner-Dyk w 2014 r. wstawiła się za b. funkcjonariuszem bezpieki – E.K., któremu obniżono emeryturę. W 2014 r. w podobnej sprawie Gleixner-Dyk również przywróciła część emerytury funkcjonariuszowi T.S. Inną sędzią, która od 2010 r. do niedawna pracowała w Sądzie Apelacyjnym, jest Ewa Plawgo. W 2014 r. nie znalazła żadnego dowodu na odpowiedzialność PRL-owskiego wicepremiera Stanisława Kociołka za zbrodnię komunistyczną dokonaną na robotnikach Wybrzeża w grudniu 1970 r. Swój wyrok ogłaszała wśród okrzyków „hańba!” ze strony publiczności. Sędzia nakazała usunięcie z sali protestujących i transparentów nawołujących do rozliczenia zbrodni komunistycznych. Skład sędziowski z jej udziałem zamykał sprawę zbrodni z PRL, wydając werdykt uniewinniający. Sąd odrzucił wówczas w całości apelację oskarżyciela publicznego i posiłkowego, którzy domagali się ponownego procesu kata Wybrzeża. Plawgo powtórzyła tezy wyroku sądu I instancji. Sędzia Plawgo orzekała w licznych procesach lustracyjnych. Było tak m.in. w 2014 r. w przypadku Tadeusza M. Ten były pracownik MSZ III RP złożył oświadczenie lustracyjne, w którym zataił pracę w latach 70. w wydzielonej jednostce JW 2000 wywiadu wojskowego PRL – wykazywał IPN. Jej wyselekcjonowana i nieliczna kadra szkoliła oficerów wysyłanych przez wywiad PRL na zagraniczne misje wojskowe. Plawgo odrzuciła w całości apelację IPN od wyroku uniewinniającego M., nie uwzględniając całej argumentacji pionu lustracyjnego. W rodzinie Ewy Plawgo nie brakowało ludzi związanych w PRL z Ludowym Wojskiem Polskim. Jej wuj Rudolf był majorem LWP, a brat pracował w Zakładach Wojskowych w Zielonce. Inny sędzia SA Jerzy Leder w 2013 r. prawomocnie uniewinnił oskarżonego o zbrodnie komunistyczne I sekretarza KC PZPR Stanisława Kanię. Czerwony dygnitarz stawał przed sądem w procesie zorganizowanej grupy przestępczej, która nielegalnie wprowadziła stan wojenny. Nie można przenosić nielegalności stanu wojennego na samo pełnienie funkcji przez oskarżonego uznał wówczas sąd z Jerzym Lederem na czele i zamknął sprawę rozliczenia Kani.

    Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"


    Ps...To jest właśnie pokłosie zdrady magdalenkowej, gdzie chazaro- komucho-ubecja, dogadała się z chazaroopozycją. Gruba kreska kwitnie nadal. Za pysk i za drzwi jak nie rozumieją. Dość nietykalnej chazarobolszewickiej nadzwyczajnej kasty i jej parszywego miotu chroniącej zbrodniarzy komunistycznych no bo przecież w tym siedzieli sami po uszy! Czy wyobrażacie sobie państwo by sędzia SN Niemiec, USA, Rosji przyjechał do Polski i skarżył by się na swój kraj to jest nie do pomyślenia. Zapłacił by za to mocno i wyleciał z hukiem i żadnej kasy by nie otrzymał. Tu szubrawców przenosi się w stan spoczynku zachowując przywileje a oni na NAS plują, pozbawić wszystkich przywilejów i wszystkich WON! Także całe chazarolewactwo i usłużnych im szabesgojów z uczelni. To dopiero będzie lustracja!
  • @kula Lis 67 07:36:58
    //Aby zostać profesorem w Polsce trzeba było wydać kilka miernych publikacji i kilku dobrych kolegów //

    Bartoszewski, Stepien, Tusk

    a PO ..co

    wystarczy opinia TVN i tutejszego profesjonalisty znanego rycerza

    Prof:
    Bartoszewski, Stepien, Tusk


    Kolenda-Zaleska: "Profesor Donald Tusk był dzisiaj państwa gościem".

    https://wpolityce.pl/polityka/371039-coz-za-galanteria-w-tvn-kolenda-zaleska-profesor-donald-tusk-byl-dzisiaj-panstwa-gosciem-kolekcjoner-tytulow-wideo
  • @Husky 08:17:09
    Koniec z „nagrodami” dla przestępców wielokrotnych? Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić sumowanie kar. Uważamy, że sprawiedliwość i zasada równości wobec prawa wymaga, by sprawca, który popełnił zło, za które wymierzono mu karą, tę karę odbył - podkreślił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, nawiązując do projektu ustawy MS, który pozwoliłby na sumowanie wyroków za przestępstwa. O projekt ustawy w tej sprawie minister był pytany we wtorek w radiowej Jedynce. Resort sprawiedliwości proponuje, proponuje by odejść od rozwiązania tzw. „kary łącznej” i wprowadzić sumowanie kar. To projekt MS. Naszym zadaniem jest przekonać do tego rząd, premiera i większość parlamentarną zaznaczył Ziobro. To rozwiązanie fundamentalne i rewolucyjne dodał. Dam przykład. Sprawca został skazany w Lublinie za popełnienie 20 przestępstw, m.in. zgwałcenia, rozboju, oszustwa, wymuszenia, pobicia. Gdyby zsumowano te kary, to otrzymałby wyrok 61 lat pozbawienia wolności. Ale rozwiązanie „wyroku łączenia” dało 15 lat mówił. Mogłoby się zdarzyć, że sprawca zostałby skazany np. za kilka przestępstw zagrożonych karą 25 lat ograniczenia wolności i mogłoby to być ponad 100 lat pozbawienia wolności. Uważamy, że sprawiedliwość i zasada równości wobec prawa wymaga, by sprawca, który popełnił zło i za które wymierzono mu daną karą, tę karę odbył powiedział Ziobro. Jego zdaniem w obecnym stanie prawnym „sprawca, który popełnia bardzo wiele przestępstw dostaje nagrodę, poprzez zastosowania tzw. kary łącznej”. Ta kara jest z zasady mocno redukowana. Można nawet rzec, że opłaca się sprawcy popełnić bardzo wiele przestępstw niż popełnić jedno, czy dwa przestępstwa podkreślił minister. Zwrócił uwagę, że według projektu ustawy osoba, której zsumowano by wyroki mogłaby się starać o przedterminowe zwolnienie, dopiero po odbyciu połowy kary. Przestępca, który popełnia wiele przestępstw, dostaje nagrodę poprzez zastosowanie kary łącznej. (…) To właśnie sprawcy wielokrotni są dużo groźniejsi niż tacy jednorazowi i to właśnie oni powinny być surowiej karani mówił.


    Ps...Nareszcie! To czerpanie wzorców od takiego państwa jak USA. Brawo! I w tym zgadzam się z Ziobro. Tak własnie powinno być. Najwyższy czas to wprowadzić. Tym bardziej, że nie ma kary śmierci. Czy Gawłowski już organizuje protest przed Ministerstwem Sprawiedliwości, toż jeśli to prawo wejdzie w życie może mu się uzbierać z 200 lat do odsiadki.
  • @Husky
    Koniec demokracji! Barierki i płot wokół niemieckiego parlamentu! Sensacja! W Niemczech nastąpił koniec demokracji! Jak informuje Piotr Wielgucki (Matka Kurka), budynek Bundestagu (niemiecki Sejm) otoczony jest barierkami, a Bundesrat (niemiecki Senat) oddzielono od społeczeństwa 3-metrowym płotem. Trzeba natychmiast wysłać tam Obywateli RP, którzy uratują niemiecką demokrację przeskakując przez ogrodzenia z okrzykiem „Barierki są tylko w głowie!” i „Sejm jest nasz!”. To przecież niedopuszczalne, żeby władza oddzielała się od suwerena. Przy okazji przeprowadzony zostałby test reakcji niemieckiej policji na próby przewrócenia barierek i sforsowania płotu. Ciekawe, po ilu minutach Obywatele RP dostaliby solidny łomot? A żeby nie być gołosłownym. Zdjęcie zrobione w piątek przed Bundestagiem i to wcale nie jest miejsce, gdzie jest najwięcej barierek. Polecam mniejszości niemieckiej w Sejmie RP: Michał Szczerba, Sławomir Nitras, Joanka SW, Gasiuk_Pihowicz, Schetyna i dla PO.

    https://pbs.twimg.com/media/Diye_X8WkAASor-.jpg


    Pamiętacie aferę z płotem wokół sejmu, co miało być niedemokratyczne, faszystowskie i oddzielające się od obywatela? Bundesrat, czyli niemiecki senat, z płotem zbudowanym z dzid na 3 metry. Nawet ładne te dzidy!

    https://pbs.twimg.com/media/DiytqhtWsAIT-bl.jpg


    Ps..W stanach kodomici to nawet by nie podeszli pod kongres, znajomy dwa razy objechał kongres, aby go obejrzeć z auta, za trzecim razem, FBI zatrzymało go do sprawdzenia na 4 godziny.
  • @Husky
    Prof. Chmaj: bazgranie po gmachu Sejmu to dopuszczalna forma krytyki władzy [WIDEO] Prof. Marek Chmaj, radca prawny, specjalista w zakresie prawa konstytucyjnego i administracyjnego, oświadczył w rozmowie na antenie TVN, że bazgranie po gmachu Sejmu jest jak najbardziej w porządku, ponieważ bazgrzący obywatel „korzysta ze swobody krytyki władzy”, a władzę krytykować wolno. Stwierdził również, że gmach Sejmu należy do wszystkich obywateli i powinni oni mieć prawo wchodzić na jego teren i „korzystać z parków i terenów rekreacyjnych Sejmu”. Chmaj powiedział również, że protesty to „istota demokracji” oraz, że do tej pory „nikt nie wykorzystywał policji przeciw osobom demonstrującym”.


    https://twitter.com/twitter/statuses/1021269212894060544

    Czy prof. Chmaj całkowicie utracił już kontakt z rzeczywistością? Najwyraźniej tak się stało. Jeżeli demokracja ma polegać na przemianowaniu Sejmu na miejsce obywatelskiej rekreacji i radosnego bazgrania po gmachu, to ciśnie się na usta pytanie – co dalej? Co jeszcze jest „istotą demokracji”? Obywatelskie granie na trąbce podczas debaty sejmowej? A może obywatelskie obrzucanie posłów pomidorami? A co prof. Chmaj powie na obywatelski striptiz w Biurze Przepustek? A czy obywatelskie tłuczenie sejmowych szyb jest ok? Zresztą, po się ograniczać. Może należy obywatelsko puścić ten gmach z dymem? To dopiero będzie „swoboda krytyki władzy”, prawda? Jeżeli konstytucjonalista prof.Marek Chmaj mówi na antenie TVN, że bazgranie po murach sejmu jest dopuszczalną formą sprzeciwu przeciw władzy, to co mają pomyśleć widzowie, jeżeli ich autorytet legitymizuje takie działania?


    Ps..Chazarski chamski miot Chmaj nie utracił kontaktu z rzeczywistością: on po prostu mówi to, co w tej sytuacji każe mu mówić Talmud. To jest tzw. etyka sytuacyjna, nam katolikom nieznana.
  • @Husky
    To nie żart! Sędziowie otrzymali ustawową gwarancję dożywotniego zatrudnienia na uczelniach! W piątek Sejm przyjął cztery senackie poprawki do ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (tzw. Ustawa 2.0, Konstytucja dla Nauki). Jedna z przyjętych poprawek gwarantuje sędziom Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego (urzędujących i w stanie spoczynku) prawo do dożywotniego zatrudnienia na uczelni bez względu na wynik oceny pracowniczej. Przeciwko tej poprawce protestowała Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), a rektorzy wystosowali do Sejmu oświadczenie, w którym zaapelowali o jej odrzucenie. Przeciw poprawce opowiedział się też podczas posiedzenia Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży przedstawiciel Krajowej Reprezentacji Doktorantów, Łukasz Kierznowski. Poproszony o komentarz wiceminister nauki Piotr Mueller poinformował w środę, że „ministerstwo wnioskowało przyjęcie ustawy bez poprawek w Senacie. Co do wszystkich poprawek zostawiamy ocenę posłom”. Posłowie ocenili – za odrzuceniem poprawki głosowało 207 posłów, przeciw było 212, a 4 wstrzymało się od głosu. Większość bezwzględna konieczna, aby odrzucić poprawkę w tym głosowaniu, wynosiła 212 głosów. Sejm przyjął też poprawkę przewidującą obniżenie wymagań wobec osób starających się o uzyskanie stopnia doktora. Wedle obecnych zapisów należało mieć poświadczoną znajomość języka obcego na poziomie biegłości językowej co najmniej C1. W myśl poprawki ma wystarczyć poziom „co najmniej B2.”

    Nasz komentarz: Czy tak ma wyglądać podnoszenie jakości nauki i polskiego szkolnictwa wyższego? Nadzwyczajna kasta z dożywotnim zatrudnieniem bez względu na to, czy sędzia jest w stanie sprostać obowiązkom nauczyciela akademickiego i obniżanie wymagań w zakresie znajomości języków obcych. To brzmi jak ponury żart, ale niestety to nie żart.

    Według Academic Ranking of World Universities (ARWU 2017) Uniwersytet Warszawski znajduje się obecnie w grupie uczelni sklasyfikowanych pomiędzy 301. i 400. miejscem, a Uniwersytet Jagielloński w grupie 401-500. To jedyne polskie uniwersytety, które znalazły się w tym prestiżowym rankingu. Narodowe Centrum Nauki przyznaje granty na takie idiotyzmy jak „Jedzenie drożdżówki jako problem społeczny – etnograficzne badanie dziecięcej otyłości w Polsce”. Czy nowa ustawa to zmieni? Kuriozalne poprawki zgłoszone przez Senat i klepnięte dziś przez Sejm nie wróżą nic dobrego.

    Źródło informacji i cytatu: pap


    Ps..Widać gołym okiem jak cywilizacja żydowska w perfidny sposób rozwala cywilizację łacińską. Nadzwyczajna kasta na wyższych uczelniach? A czego oni będą "uczyć"? Senat w porozumieniu i za zgodą, wynalazł sposób na zmiękczenie lądowań byłych niezbyt lotnych towarzyszy i tyle.
  • @Husky CBA ma huk roboty od rana, uderza w matecznik mafii togowej w Gdańsku, oby tak dalej.
    Gigantyczne wyłudzenia w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym. Osiem osób zatrzymanych. CBA zatrzymało osiem osób w sprawie milionowych wyłudzeń w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym - m.in. prezesa jednej ze spółek działającej w strefie Wojciecha K., dwoje naukowców z Politechniki Gdańskiej i inne działające w ramach grupy przestępczej - dowiedziała się Polska Agencja Prasowa. Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura powiedział, że do zatrzymań doszło w śledztwie gdańskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego nadzorowanym przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku. Obecnie funkcjonariusze CBA z Gdańska dokonują przeszukań w kilkunastu mieszkaniach, zabezpieczając dokumenty, dane i nośniki komputerowe podał. Kaczorek powiedział, że z ustaleń CBA wynika, że grupa wyłudziła lub usiłowała wyłudzić nawet kilkadziesiąt mln zł dotacji.
    Grupa miała według śledczych działać od 2008 do 2016 r. i popełnić m.in. szereg oszustw wielkiej wartości na szkodę Skarbu Państwa i budżetu Unii Europejskiej. Uczestnicy grupy mieli składać wnioski o dofinansowanie fikcyjnych projektów w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości i w Ministerstwie Rozwoju. Zatrzymana przez CBA ósemka usłyszy nawet po kilkanaście zarzutów w Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku. Prokurator zdecyduje, czy wnieść wobec nich do sądu o areszt zaznaczył Kaczorek. Przypomniał, że Wojciech K. już wcześniej był zatrzymany przez CBA i usłyszał prokuratorskie zarzuty m.in. oszustwa. Według śledczych przedstawiał podrobione i poświadczające nieprawdę dokumenty, które pozwalały na uzyskiwanie dotacji wówczas na blisko 5 mln zł. Dokumenty miała wystawić zagraniczna spółka powiązana z K. zarejestrowana w amerykańskim Delaware.
  • @Husky
    Policyjne tajemnice. Dziś, w święto policji, warto przypomnieć, że do tej pory nie wyjaśniono roli Biura Spraw Wewnętrznych KGP w inwigilacji dziennikarzy po ujawnieniu afery taśmowej. To, kto stoi za nagraniami z warszawskich restauracji, za wszelką cenę próbowały ustalić dwa zespoły tej formacji. Ich raporty lądowały na biurku Bartłomieja Sienkiewicza, szefa MSW, nadzorującego służby specjalne.
    W sprawie ich działalności wciąż toczą się śledztwa. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów. Mimo to część członków tych zespołów posiada dziś duże wpływy na szczytach policji. Mogą się pochwalić wręcz doskonałymi relacjami z niektórymi członkami kierownictwa tej formacji. Przypadek? Nie wydaje się. Od dłuższego czasu dochodzą mnie nieoficjalne informacje, że nikomu nie zależy na wyjaśnieniu sprawy działań BSW po aferze taśmowej. Chciałbym, by to nie była prawda.- Piotr Nisztor
  • @kula Lis 67 10:23:09 ps.
    Najgorsze jest właśnie to, że zdrajcy opanowali także świat akademicki i tam się klonuje następców według poglądów i postaw politycznych. Tak to kasta się replikuje w każdym pokoleniu taka sama. Przerwanie tego jest jedynym sposobem doczekania się aż nastanie pokolenie sędziów wolnych od lewactwa i targowicy mentalnej. Nie jestem pewien czy hołota nie opanowała klonowania lub in vitro, bo co chwile wyskakuje osobnik w którego piersiach dalej puka czerwone serduszko. Ponieważ nie można prosić o interwencje Kremla w polskie sprawy no to zmieniono kierunek na Brukselę. No cóż po zakończeniu spraw sądowniczych, trzeba będzie dobrać się do siedzeń bakałarzom. Im też się we łbach poprzewracało przez lata komuny.
  • @Husky
    Kolejny znany prawnik prosi o bratnią pomoc z Brukseli. Czy są granice nielojalności wobec Polski? https://wpolityce.pl/polityka/405091-kolejny-znany-prawnik-prosi-o-bratnia-pomoc-z-brukseli
  • @kula Lis 67 12:08:17
    "Najgorsze jest właśnie to, że zdrajcy opanowali także świat akademicki i tam się klonuje następców według poglądów i postaw politycznych. Tak to kasta się replikuje w każdym pokoleniu taka sama. Przerwanie tego jest jedynym sposobem doczekania się aż nastanie pokolenie sędziów wolnych od lewactwa i targowicy mentalnej."

    Proponuję Sakiewicza i Szyszkę aby zrobili lustrację i weryfikację kadr uczelnianych. Następnie aby nominowali nowych patriotycznych profesorów.

    Ranking polskich uczelni poszybuję w górę, z piątej setki do co najmniej dwóch tysięcy albo trzech!
  • @Husky wysłałem poniższe temu "profesurowi" z Gańska
    Kolejny znany prawnik prosi o bratnią pomoc z Brukseli. Czy są granice nielojalności wobec Polski? https://wpolityce.pl/polityka/405091-kolejny-znany-prawnik-prosi-o-bratnia-pomoc-z-brukseli


    Ps...Homo sovieticus napisał list. Takich będzie jeszcze dużo, bo "profesorów" i "naukowców" z epoki poprzedniej nie brakuje. Tyle lat wykładał tą chazarokomunistyczną praworządność a tu nagle naród chce zmian a on tkwi w tym chazarokomunizmie, więc się boi. Zachęcony przez środowisko GW powtarza te same brednie o "łamaniu konstytucji". No i czy można się dziwić że były 3 rozbiory Polski? To są chyba potomkowie tych, którzy prosili obce mocarstwa o pomoc, gen donosicielstwa mają w genach. Czyżby "pan" "profesor" też zajmował jakieś poczesne miejsce w zbiorze zastrzeżonym IPN? Jakim prawem pomiocie fornala z czworaków i gnido wypowiadasz się w moim imieniu, pisząc "My, obywatele Polski..."? Kolejny antypolski śmieć wypowiadający się w imieniu Polaków. Te niedouczone śmiecie rzeczywiście uważają się za elitę narodu polskiego. Egzemplarze takiej proweniencji, choć jajogłowi, to obraz dzisiejszej opozycji odłączonej od elementarnego obiektywizmu i chyba rozumu zarazem. A, że podły donosiciel? To ich stygmat, drani. Od kiedy to szeregowy pracownik uczelni ma prawo wypowiadać się "w imieniu" poza murami uczelni i do tego za granicą? Ciekawe co jego rektor na to. Kto temu "profesuru" dał przyzwolenie na wypowiadanie się w imieniu Polaków? Ciekawe jaką ma biografię ten profesor. Stawiam diamenty przeciwko orzechom, że był wieloletnim członkiem PZPR a tytuł profesora dostał za zasługi dla marksizmu i leninizmu. Czy on jest posłem albo senatorem albo choć radnym? Bycie na garnuszku obywateli/płaca z budżetu/pozwolenia nie daje. Pozbawić tego człowieka możliwości wpływania na umysły studentów. Taki profesor zaszczepia w tych młodych umysłach nienawiść do przeciwników politycznych i tworzy wypaczony obraz prawa. Aby zostać profesorem w Polsce trzeba było wydać kilka miernych publikacji i kilku dobrych kolegów a nauka Polska na 32 miejscu w Europie! Nic nie wskazuje na to żeby ten komuszy trep miał jakiekolwiek predyspozycję do kariery naukowca. Tylko za sprawą jego dyspozycyjności wobec władz komunistycznych byłoby to możliwe. I teraz się odwdzięcza swoim mocodawcom poprzez plugawe ataki na Polskę. Poza sądami jeszcze trzeba oczyścić szkolnictwo. Kiedyś prawie już wyszło, ale się towarzystwo skutecznie postawiło. I mamy następnego nadętego bufona, który się tytułuje My, społeczeństwo....Takich prawników jak ty powinniśmy się pozbyć przez deportację. Niech "pracują na uchodźstwie" dla swych żydolewackich panów. Brzydzi się patrzyć na te zdradzieckie gęby. Najgorsze jest właśnie to, że zdrajcy opanowali także świat akademicki i tam się klonuje następców według poglądów i postaw politycznych. Tak to chazarska kasta i pomioty fornali z czworaków się replikuje w każdym pokoleniu taka sama. Przerwanie tego jest jedynym sposobem doczekania się aż nastanie pokolenie sędziów wolnych od lewactwa i targowicy mentalnej. Nie jestem pewien czy hołota nie opanowała klonowania lub in vitro, bo co chwile wyskakuje osobnik w którego piersiach dalej puka czerwone serduszko. Ponieważ nie można prosić o interwencje Kremla w polskie sprawy no to zmieniono kierunek na Brukselę. Zajadło to prawnicza, ważna persona w trójmiejskim półświatku, czyli mafii. Współzałożyciel min. Hestii powstałej za przestępcze pieniądze. Zajadło jest także znany z reprezentowania i związków tzw miastem, kierował też słynną ze skorumpowania systemem rekrutacji aplikantów ORA w Gdańsku. Ten człowiek uczy młodych, nowych prawników, przyszłych sędziów. Ich mózgi indoktrynowane przez tak zajadłego, komunistycznego psa przez długie lata będą odparowywały. Biedne to państwo nasze. No cóż po zakończeniu spraw sądowniczych, trzeba będzie dobrać się do siedzeń bakałarzom. Im też się we łbach poprzewracało przez lata chazarokomuny. Tak było przed rozbiorami Polski. Przedtem do Petersburga a teraz do Brukselii. Analogie przerażające. Volksdeutschów było podczas II wojny światowej 5 kategorii. Wszyscy co mają brudne sumienia i przestępstwa na koncie uciekają się do zdrady kraju i narodu. Wypełzają na wierzch. Uczciwy człowiek by się do tego nie posunął.Teraz bez IPN wiemy kto jest KTO! Zobaczymy jak będzie teraz. Ostatni bastion chazarokomuny, SN który w ostatnich wyborach samorządowych stwierdził, że 150 tys. brakujących głosów w Katowicach, to mały wpływ na wynik wyborów, powinien pójść won, nie mają wstydu oszuści ! Zdrajców kiedyś golono do łysa i malowano im łepetyny. Zdrajców kiedyś golono do łysa i malowano im łepetyny.
  • @Husky
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19kNzIyOC9wLzIwMTgvMDcvMjQvODI1LzM3MC9lYTZmMjZlNDBmOTE0MzhhOGZiY2NjOWM2MjczODc0OS5wbmc=.png


    (Chazar Aaron Kaufman vel) Rzepliński i spółka znów donoszą na Polskę i szukają sojuszników do walki z rządem! "Wskazujemy na zalecenia KE w ramach procedury z art. 7". Były prezes Trybunału Konstytucyjnego wraz z grupą innych prawników przygotował stanowisko, które w sprytny sposób wykorzystuje kasta sędziowska. W dokumencie wydanym przez Polską Sekcję Międzynarodowej Komisji Prawników, Rzepliński i spółka manipulują faktami dotyczącymi reformy sądownictwa i chcą przekonać wszystkich, że zdanie polskiego odłamu organizacji jest stanowiskiem całej komisji! Przy okazji namawiają oni instytucje międzynarodowe do ataku na Polskę i zmiany, które od lat były wyczekiwane przez polskie społeczeństwo. Już pierwsze zdania osobliwego stanowiska Rzeplińskiego i kolegów nie pozostawiają złudzeń co do treści i celu tej publikacji. Polska Sekcja – Międzynarodowej Komisji Prawników – wyraża zdecydowany sprzeciw wobec działań zmierzających do destrukcji prawa oraz podporządkowania sądownictwa organom władzy wykonawczej. Wprowadzone w ostatnich kilkunastu miesiącach zmiany w prawie są sprzeczne z przepisami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, naruszają zasadę trójpodziału władz oraz stanowią istotne zagrożenie dla rządów prawa piszą autorzy dokumentu, którzy legalne zmiany w prawodawstwie nazywają destrukcją. Czy „wybitny” prawnik Rzepliński zapomniał, że o konstytucyjności ustaw orzekać może tylko Trybunał Konstytucyjny? Ciekawe, że przeciwko tej tezie staje jego były prezes! To jednak nie koniec manipulacji Rzeplińskiego i kolegów. W kolejnych punktach wymieniane są zmiany, które wprowadzono w funkcjonowaniu polskich sądów i organów związanych z sądownictwem. Czego się z nich „dowiadujemy”? Choćby tego, że „siedem ustaw o Trybunale Konstytucyjnym w ciągu 12 miesięcy, zawsze przyjmowanych w trybie pozakonstytucyjnym” oraz o „ciosie zadanym podstawowej wartości konstytucyjnej jaką w państwie prawnym jest trójpodział władz oraz niezależność i odrębność sądów i trybunałów od innych władz”. Tego typu ogólniki i mętne argumentacje to norma w „stanowisku” przyjętym m.in. przez Rzeplińskiego. Widać, że jego autorzy przygotowali „niezbędnik” dla swoich zagranicznych kolegów, którzy zapewne nie będą nawet próbowali zagłębić się w temat. W dokumencie aż roi się tez od kolokwializmów, zwykłych złośliwości i publicystycznych tez, które z prawem nie mają zbyt wiele wspólnego. Wprowadzenie do składu Sądu Najwyższego zgłaszających się dosłownie z ulicy i w żadnej mierze nieprzygotowanych do pełnienia funkcji orzeczniczych w sądzie kasacyjnym, a więc w sądzie prawa, ławników wybieranych przez Senat, będący emanacją władzy politycznej, co podważa konstytucyjnie gwarantowaną niezawisłość orzeczniczą Sądu Najwyższego czytamy w „prawniczym” stanowisku. W dokumencie nie brak jednak manipulacji politycznych, które nie mają nic wspólnego z rzetelną i obiektywną opinią prawną. Rozpędzone zostały Komisje kodyfikacyjne prawa cywilnego oraz prawa karnego. Brak jest projektów ustaw racjonalizujących procedury sądowe administracyjne, cywilne i karne. Nasz sprzeciw budzi polityzacja administracji rządowej, policji, wojska, prokuratury piszą autorzy dokumentu. Szereg tych zmian wzorowanych jest na wzorcach rosyjskich i węgierskich.(…). Nieukrywany przez centralny ośrodek dyspozycji politycznej jest ostateczny cel tych kroków czyli wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej i z kręgu zachodnioeuropejskiej cywilizacji. Polska Sekcja Międzynarodowej Komisji Prawników podziela zaniepokojenie instytucji Unii Europejskiej oraz polskiej i międzynarodowej społeczności prawników zmianami jakie korodują rządy prawa w Polsce oraz godzą w podstawowe standardy praw człowieka i obywatela manipuluje Rzepliński wraz z kolegami. Autorzy stanowiska sugerują też, by instytucje unijne wykorzystały wszelkie możliwe środki prawne i polityczne, by uderzyć w polski rząd. Wskazujemy na zalecenia Komisji Europejskiej podjęte w ramach procedury z art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej, dotyczące przestrzegania praworządności w Polsce. W skardze z 20 grudnia 2017 r. wniesionej przeciwko Rządowi RP do Trybunału Sprawiedliwości z tytułu naruszenia prawa UE w wyniku przyjęcia ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, a w szczególności przepisów regulujących wiek emerytalny. Komisja zwraca uwagę, że nadanie Ministrowi Sprawiedliwości swobody uznania przy podejmowaniu decyzji dotyczących przedłużania kadencji sędziów, którzy osiągnęli wiek emerytalny, podważy niezależność polskich sądów (art. 19 ust. 1 TUE w związku z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej) piszą w swoim donosie Rzepliński i spółka. Frustracja elit prawniczych już dawno osiągnęła swoje apogeum. Kolejne donosy do instytucji międzynarodowych są już jedynie łabędzim śpiewem kasty, która przegrała wojnę o sądy. autor: Wojciech Biedroń

    Ps..To post chazarsko bolszewickie bydło powinno się wypalić ogniem. Ta hołota przyjechała w 1945 r na czołgach sowieckich dlatego tak znają sowieckie prawo i do tej pory stosowali je. Targowica.
  • @Husky
    To raczej nie jest przypadek, że o Gdańsku mówi się Palermo Północy? Problem w tym, że służby państwa jakoś tak nieśmiało monitorują tamtejsze "zaradne" specyficzne środowisko, nie wyłączając sądów, prokuratur i organów skarbowych.
  • @kula Lis 67 16:43:50
    Kiedyś po dłuższym pobycie za granicą, wracając do kraju odbierało mi dech, jak piękna staje się Polska.
    Normalna, nowoczesną, uczciwa i sprawiedliwa ,podziwiana przez cały niemal świat.
    Teraz jak przekraczam granicę, czuję stęchliznę pisowskiego zaścianka. Faszyzm, tyrania, despotyzm. Odczuwam niemal fizyczny ból.
    Czy macie tak samo ?

    8-)))))))))
  • @Husky 20:48:41
    Nie czuję tylko smród styropianu , od Bolka do Danielsa . Salut. https://i.wpimg.pl/O/644x362/d.wpimg.pl/1224187803-1269389044/nagroda-im-zabinskich.jpg
  • @Husky 20:48:41
    Gdyby nie dziwne zagrywki Dudy, których początek można było wyraźnie zaobserwować wokół ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości, to dawno sprawa byłaby załatwiona. A tak ciągle drepczemy w miejscu. Wyjścia są dwa. Jedno wyprowadzenie tej komunistycznej bandy w kajdankach. Drugie odcięcie od pieniędzy. A to się wielce obrażone kastowe żydy zbiesiły i bezczelnie pokazują Polakom swoje fochy. Jak długo polskie państwo będzie tolerowało łamanie prawa, a czasami, niemalże kompletne bezprawie? Czy rząd uważa, że w ten sposób zdobędzie szacunek i uznanie wyborców? I tym SN pokazał jak na działanie tej instytucji ma wpływ część zdemoralizowanych sędziów. Won z takimi z SN bez prawa do emerytur sędziowskich. Przecież to analfabetyczne towarzystwo kastowskie totalnego popapraństwa z zawężonym rozumowaniem. Tylko turecka i Erdogana metoda zrobi z nimi porządek. To daje do myślenia, że ich tylko siłą trzeba usunąć raz na zawsze bo znów zbudują nam PRL jak ich będziemy tolerować, a Polacy w końcu zwątpią w bezsilny rząd na ich chamstwo. A chazarska schlampe i alkoholiczka renegatka Gersdorf jest symbolem wszystkich patologi w wymiarze sprawiedliwości po 1989r., z PRLu przenieśli swoje nawyki, zmiana pokoleniowa jest konieczna, a reformy to długi proces zmiany mentalności.
  • @Husky 20:48:41
    Tą czerwoną chazarską bandę należy bezwzględnie odciąć od koryta. Oni nadal czują się właścicielami Polski. Przecież Wanda Wasilewska i Stalin dali im władze na zawsze. Rozwiązać niepolski SN. Niech działają na uchodźstwie ze schlampe i alkoholiczką chazarką Gersdorf. Ta sprawa ewidentnie świadczy o wiedzy prawniczej składu orzekającego w tej sprawie. Ci wszyscy z tego składu po osiągnięciu wieku emerytalnego WON! Kasta dała kolejny dowód na konieczność rozpędzenia jej na 4 wiatry. Tworzenie anarchii w państwie jest wystarczającym powodem do zlikwidowania SN w obecnym składzie. A później sądy dyscyplinarne. Za skazanie Mariusza Kamińskiego oraz uzasadnienie wyroku, sędzia Łączewski raczej wcześniej niż później pójdzie do łopaty po procesie na zamówienie polityczne. Podobnie, jak sędzia Rysiński, aktualnie sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie, za uniewinnienie Beaty Sawickiej po kabaretowym postępowaniu i uzasadnieniu.
  • @Husky
    Groźby kolesi z organizacji "Themis" jak i "Iustitii": noszą znamiona działalności o charakterze przestępczym i jako takie powinny być ścigane przez prokuraturę z urzędu, gdyż zagrażają nie tylko bezpieczeństwu społecznemu ale przede wszystkim niezawisłość i niezależność sędziowskiej poprzez próbę skorumpowania i nacisku psychicznego w celu uzależnienia innych sędziów do swoich poglądów, które są niczym innym jak nakręcaną spirala siania niepokoju społecznego i anarchii w Kraju dla zatrzymania reformy zdegenerowanego sądownictwa tchnącego bolszewizmem zaimplementowanym 73 lata temu w PRL-u przez b.ZSRR. Jeżeli się podpisali, to będzie ich łatwiej wyłapać. Relegować dzieci z uczelni z wilczym biletem, zwolnić z roboty pozostałych członków rodzin, walnąć domiar na podatki. Jest wiele metod. Trzeba karać, bo to powielanie, klonowanie na swój wzór materiału. Norwegia to także zrobiła z Quslingowcami, ich rodzinami, dziećmi. Był zakaz przyjmowania ich na uczelnie, etc..Z pomiotem chazarobolszewii należy postępować tak samo. Winne są całe rodziny i pokolenia, a nie pojedyncze osoby. Na tym polega prawdziwa sprawiedliwość. I do tego trzeba dążyć.
  • @Husky w nim same żydostwo.
    Absurdalne orzeczenie Trybunału UE ws. polskiego przestępcy. Nie zostanie wydany organom ścigania. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał dziś wyrok w sprawie decyzji irlandzkiego sądu, który nie chciał wydać polskim organom ścigania Polaka podejrzanego o przestępstwa narkotykowe. "Sądy UE mają oceniać ryzyko dla rzetelnego procesu biorąc pod uwagę stan praworządności w Polsce" stwierdził TSUE.
    Dziś Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie przebywającego w Irlandii Polaka, który oskarżony jest przez polskie organa ścigania o przestępstwa narkotykowe. W marcu sąd w Irlandii - rozpatrujący sprawę polskiego obywatela Artura C., poszukiwanego przez polską prokuraturę w związku z zarzutami dotyczącymi przemytu narkotyków - wskazując na obawy co do praworządności w Polsce, zwrócił się do TSUE o opinię w trybie pilnym na temat tego, czy Polak będzie sądzony nad Wisłą w uczciwym procesie. Dziś unijny Trybunał uznał, że organ sądowy (czyli sąd w Irlandii), do którego zwrócono się o wykonanie Europejskiego Nakazu Aresztowania, "musi wstrzymać się z jego wykonaniem, jeśli uzna, że dana osoba mogłaby zostać narażona na ryzyko naruszenia prawa podstawowego do niezawisłego sądu".
    "Organ sądowy, do którego zwrócono się o wykonanie Europejskiego Nakazu Aresztowania, musi wstrzymać się od jego wykonania, jeśli uzna, że dana osoba mogłaby zostać narażona na ryzyko naruszenia prawa podstawowego do niezawisłego sądu, a tym samym istotnej treści prawa podstawowego do rzetelnego procesu sądowego, ze względu na nieprawidłowości mogące mieć wpływ na niezawisłość władzy sądowniczej w wydającym nakaz państwie członkowskim" orzekł dziś Trybunał Sprawiedliwości UE. "Sądy UE mają oceniać ryzyko dla rzetelnego procesu biorąc pod uwagę stan praworządności w Polsce" wskazał TSUE.

    Ps..Widać jak jewrounijne lewactwo wspiera pokomunistyczną mafię sędziowską. Zgroza w co się wpakowaliśmy przecież w UE nic nie jest normalnością żydolewactwo całkiem zgłupiało. Tego się już normalnie czytać nie da. Komuchy z różowymi chcą piekła na ziemi. Wypisać się z tych paraorganizacji tak, jak Węgrzy z MFW. Pora wyjść spod jurysdykcji Trybunału, bo gdy tam "sądzą" tacy osobnicy jak niejaki Safjan to nie jest to dobra wiadomość dla Polaków

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/jak-ludzie-sorosa-stworzyli-pierwszy-kod-2016-01


    i idę o zakład, że gro "zasiadającego" tam gronka to masoneria i ludzie Sorosa! Ogólnie oba Trybunały a w tym również ten w Strasbourgu to kpiny z ludzkości i pora aby Europejczycy w końcu stwierdzili jak w swoim czasie Tusek z Sienkiewiczem do kiboli "idziemy po was!", czyż nie?
  • @Husky
    Skandaliczna decyzja Trybunału UE o ekstradycji do Polski. „To wręcz zaproszenie dla przestępców”. Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) wskazał dziś, że to unijne sądy mają w razie konieczności oceniać ryzyko dla rzetelnego procesu w Polsce, biorąc pod uwagę stan praworządności. Zwrócił też uwagę, że niezawisłość sądów związana jest z zasadami powoływania organów sądowych.
    W marcu sąd w Irlandii - rozpatrujący sprawę Polaka Artura C., poszukiwanego przez polską prokuraturę w związku z zarzutami dotyczącymi przemytu narkotyków - zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu o opinię w trybie pilnym (stosowaną w sprawach, w których ktoś przebywa w areszcie) na temat tego, czy Polak będzie sądzony w swoim kraju w uczciwym procesie. Sąd wskazywał na obawy co do praworządności w Polsce w związku z uruchomieniem wobec niej przez Komisję Europejską art. 7 traktatu unijnego.

    Dziś TSUE wydał orzeczenie w tej sprawie.

    Jeśli dana osoba sprzeciwia się Europejskiemu Nakazowi Aresztowania powołując się na nieprawidłowości mogące mieć wpływ na niezawisłość władzy sądowniczej, to sąd zajmujący się ekstradycją musi ocenić, czy istnieje ryzyko rzetelnego procesu biorąc pod uwagę stan praworządności w Polsce wynika z orzeczenia.

    W tym kontekście - jak stwierdzili sędziowie w Luksemburgu - szczególnie ważne są informacje z wniosku Komisji Europejskiej o uruchomienie art. 7 unijnego traktatu.

    To orzeczenie wpisuje się w generalny atak instytucji europejskich na Polskę na zamówienie totalnej opozycji. Oczywiście jest to skandal. Ani samorządność, ani niezależność sądownictwa nie są zagrożone. Podjęcie tego rodzaju decyzji bez jakiegokolwiek badania sprawy jest kompletnym wyabstrahowaniem od polskiego stanowiska. To posunięcie, które absolutnie nie jest adekwatne do stanu faktycznego

    - skomentował w rozmowie z portalem Niezależna.pl poseł Marek Ast (PiS), członek sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

    Czy może to oznaczać, że kryminaliści, którzy uciekli z Polski będą postrzegać to jako swego rodzaju furtkę do uniknięcia odpowiedzialności? zapytaliśmy.

    Tego rodzaju sygnał to wręcz zaproszenie instytucji unijnych dla przestępców, którzy będą chcieli uciec przed polskim wymiarem sprawiedliwości. W moim przekonaniu jest to posunięcie skandaliczne stwierdził parlamentarzysta.

    Ps..To jest pokłosie zbyt miękkiego stanowiska Polski wobec UE. A mimo to, PiS i Morawiecki chcą nadal trwać w strukturach Czwartej Rzeszy Niemieckiej, zwanej Unią Europejską...No to lodołamacz, sutener i łapownik Gawłowski z kolegami z PO i PSL już jest w drodze do Irlandii, bo tu mu grozi ze 200 lat odsiadki gdy sumowanie wyroków jak chce Ziobro wejdzie niebawem w życie.
  • @autor
    Trudno ocenić znaczenie tego przepisu, nie wiedząc, jaki to w praktyce będzie miało skutek. O wiele istotniejsza dziś jest próba zmiany ordynacji z proporcjonalnej na większościową przed wyborami, a to pani Scheuring o tym krzyczy... i to ona ma rację... O mówię to jako dotychczasowy zwolennik PiS-u. Jest to nic innego, jak zawoalowany zamach na małe partie. I dopiero teraz ten zamach się dokonuje, a nie przy SN... (nie oszukujmy się, awantura o SN to był (mimo wszystko legalny) wstęp i przykrywka do próby klepnięcia zmiany ordynacji wyborczej). W sytuacji, gdzie od lat istnieje totalna dysproporcja między dużymi (dostającymi dotacje z budżetu), a małymi (które nie mogą dostać nic, o przeskoczeniu 5% nawet nie ma co mówić), wprowadzenie większościowej ordynacji tylko zmiecie ze sceny politycznej tzw. plankton (sól polskiego parlamentaryzmu).

    No więc mamy kolejną osobę, która wymierzyła miecz przeciwko Kaczyńskiemu. Tylko dlaczego tak strasznie topornie pani Scheuring - Wielgus argumentuje? (Ja=Zachód=Prawda=Europa=Odwaga=Berlin, a Kaczyński=Wiocha=Kłamstwo=Białoruś=Tchórz=Moskwa: do tego sprowadza się ta jej cała argumentacja... trochę więcej finezji, a Polacy by dostrzegli, o co jej chodzi, a tak to jej nadaktywność działa jak wizerunek Savonarolli w Papieskiej Komisji Zgody i Pojednania). JSW zainicjowała właśnie całkiem nową oś sporu: Szczecin(=Scheuring) kontra Kraków (Kaczor). Lewy Górny kontra Prawy Dolny. Zalew Szczeciński kontra Bieszczady. Islandia kontra Istambuł, czy - jeśli spór się zaognia - Szwecja-Grecja. Alaska-Australia. Młociny-Otwock. Abba-Eleni, Republika-Budka Suflera. Stalinowskie nabytki terytorialne kontra Miasto Królów. JSW (od tyłu czyta się to jak WSI) gada tak, jakby jej ktoś napisał te nuty..... Po co taki radykalizm??? Po co tyle agresji??? Jeśli JSW zamierza coś w polityce osiągnąć, powinna dać sobie na wstrzymanie.... i tę swoją agresję rozłożyć na następne 30 lat, inaczej się spali. U nas panuje przewaga wiatrów zachodnich.... nie ma potrzeby dmuchać z całych sił, trzeba stać się jak latawiec.... pozwolić się nieść..... przeczekać do sierpnia.
  • @Husky 20:48:41
    Sędziowska postkomuna nadal kąsa. "Najwierniejsi z wiernych stoją w obronie pozostałości systemu". Prof. Ewa Łętowska, która jeszcze w czasach PRL-u została rzecznikiem praw obywatelskich, a w skład Trybunału Konstytucyjnego weszła dzięki rekomendacji posłów SLD, PSL i UP jako kandydatka Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego, aktywnie działa na rzecz utrzymania dotychczasowego status quo "najwyższej kasty". Angażowała się otwarcie w spór, który powstał wokół Trybunału Konstytucyjnego, wielokrotnie wygłaszając w mediach opinię, które, jak się wydaje, nie powinny być publicznie artykułowane przez apolitycznego sędziego. Ewa Łętowska, która jeszcze w PRL została rzecznikiem praw obywatelskich, twierdziła m.in., że rząd nie ma prawa nie publikować wyroków TK i straszyła Radę Ministrów... Trybunałem Stanu. W niedawnym tekście, publikowanym na naszych łamach informowaliśmy m.in. o tym, że jej mąż Janusz Łętowski znalazł się w pierwszym składzie Sądu Najwyższego III RP. W PRL i był zarejestrowany przez SB jako TW „Krytyk”. Do pierwszych jego kontaktów z bezpieką doszło pod koniec lat 60. W 1979 r. i jak wynika z akt IPN, został zwerbowany. SB oceniała tę współpracę jako wartościową, dlatego kontynuowała ją do 1989 r. Wówczas współpraca SB z mężem Ewy Łętowskiej została zawieszona, ale nie wykluczono wznowienia jej w przyszłości. Do działalności pani sędzi odniosła się na Twitterze Dorota Kania, przypominając, że kiedy była proszona o interwencje ws. przestępstw SB stwierdziła, że "nie zamierza uzurpować sobie prawa do zastępowania czy wyręczania ośrodków decyzji politycznych w podejmowaniu przez nie ocen i działań".
    Dorota Kania: Prof. Łętowska jest naczelnym krytykiem obecnej reformy sądownictwa. Jako RPO w PRL, proszona o interwencje ws. przestępstw SB napisała, że "nie zamierza uzurpować sobie prawa do zastępowania czy wyręczania ośrodków decyzji politycznych w podejmowaniu przez nie ocen i działań".
    Joanna Lichocka: Dodajmy, że została rzecznikiem praw obywatelskich w PRL decyzją Wojciecha Jaruzelskiego. Ludzie komuny, najwierniejsi z wiernych, dziś stoją w obronie pozostałości systemu.



    Ps...Po prostu Okrągły Stół miał szereg kantów. A myślałem, że geometria jest prosta. PiS robi dobrą robotę. Podziwiam za siłę, zdecydowanie, stanowczość i charyzmę. Mężem pani Łętowskiej był TW "Krytyk". Dzisiejsze "wycia" Wolfgang, Wolfgang, są efektem działań osłonowych wobec tak "zacnej' i nieskazitelnej obrończyni "ładu" prawnego.


    https://pbs.twimg.com/media/DjFeCS-XsAEY7R-.jpg:large



    Chazarokomuna żelazem niewypalona nie jest obalona. Przecież każdy uczciwy i prawy polski patriota wie, jakim łajnem jest ta pożal się Boże "profesurka" Łętowska, fuj, jak cuchnie, ale cuchnie! Wymiar sprawiedliwości był wentylem bezpieczeństwa i kamieniem węgielnym okrągłego stołu. Wtedy zagwarantowano, że sądy będą przychylne dla aferzystów i będą chronić ich uprzywilejowaną pozycję. Uderzenie w niego musiało spowodować reakcję, bo to dla niektórych walka o życie. Kasta uprzywilejowana walczy o swoje przywileje. Wszyscy won bo ten cały aparat sprawiedliwości, i te "profesury" to funkcje politycznego utrwalania władzy reżimu sowieckiego.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31