Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
201 postów 1903 komentarze

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Zagłada nadchodzi w ciszy - i bez pośpiechu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

obiecane? - napisane

 

Zagłada nadchodzi w ciszy i - bez pośpiechu

 

Proszę Państwa – gdybyście kogoś napadli i pobili, lub zabili po to by go obrabować – i by was złapano - każdy sąd uznałby że jesteście winni, a za okoliczność obciążającą przyjąłby, że działaliście z niskich pobudek.Żądza zysku, bogactwa zostałaby uznana za niskie pobudki – i wpłynęłaby na podwyższenie kary.

 

Tymczasem wszystko, co ludzkość, ze szczególnym wskazaniem na jej białą część robi ze swoją planetą jest motywowane żądzą zysku, bogactwa, ekspansji, podboju. Bez względu na koszty – z jakichś nieznanych powodów przyjęło się uważać, że są to koszty darmowe. Wbrew choćby znanemu w kręgach ekonomistów powiedzonku, że : nie ma darmowych obiadów – zawsze ktoś musi zapłacić”. Nie tylko koszty przyjęto za darmowe, ale i pobudki, w innym przypadku uznawane jako „niskie” - tak traktowane nie są – mówi się, że są społecznie użyteczne, że to naturalne potrzeby człowieka – mówi się wszystko, by takie działania usprawiedliwić, wręcz nadać im walor szlachetności.

To mniej więcej tak jak ze szlachectwem ludzi – szlachetnie urodzonymi stawali się ci, którzy, lub których przodkowie prędzej i skuteczniej od innych zaczynali łupić, grabić, mordować, zawłaszczać, czy niewolić. I albo sami się uszlachcali przy braku głosów sprzeciwu, albo uszlachcali ich im podobni, którzy już się w analogiczny sposób „uszlachetnili”. Patologia promowała patologię, gangi szlachetnie urodzonych rosły w siłę – a kto nie chciał tak żyć, wybierał życie uczciwe, choć niezamożne – popadał w niewolę, lub kładł głowę pod topór.

 

Tak jest z obecnie obowiązującym wzorcem społecznym: kultem postępu, rozwoju, zysku, pieniądza. Warstwa dominująca w trosce o własne zyski narzuciła taki model, pilnuje by stał się on powszechny, a każdy kto nie podziela tej obłąkańczej koncepcji – staje się wrogiem publicznym ze wszelkimi tego konsekwencjami.

 

Dopóki postęp, ekspansja, żądza zysku podróżowała konno, powozami, ew na grzbietach niewolników – dopóty problemy dotyczyły wyłącznie grup ludzi bezpośrednio związanych z tą czy inną władzą, czy terytorium. Nie były to problemy całej ludzkości, a już na pewno nie z kategorii „być albo nie być” wszystkich ludzi czy całej planety.

 

Siła napędowa sama się reprodukowała, ziemia sama ją karmiła, następnie zwierzęta same się utylizowały, bez szkody dla środowiska, a nawet je użyźniając. Planeta dawała materiał budowlany i opał w – jak się wtedy zdawało – nieskończonej, niewyczerpanej ilości i do tego łatwo dostępny. Planeta również karmiła swoje dzieci – starczało dla wszystkich, wszystko, co potrzebne było tuż, na wyciągnięcie ręki. I tak było przez tysiące lat.

 

Ale pojawił się biały człowiek (jako rasa dominująca)i jego obłąkańcza koncepcja rozwoju – jego niczym nie okiełznana zachłanność. Pojawił się postęp, przemysł, w tym przemysł, motoryzacja.

 

Pojawiło się – i tu dochodzimy do sedna rozważań – nieograniczone i stale rosnące zapotrzebowanie na energię. Energię dla przemysłu, stale rosnącego i coraz bardziej trującego. Energię dla transportu ziemnego, wodnego, powietrznego, cywilnego, wojskowego, kosmicznego.

Energię dla energetyki, dla produkcji prądu.

To z kolei powoduje rosnące zapotrzebowanie na źródła energii – a ta głównie nadal pochodzi ze spalania surowców kopalnych, skrytych głęboko pod ziemią, do których wydobycia potrzeba mnóstwo energii – pochodzącej ze spalania surowców kopalnych... skrytych ….itd,itd.

 

Spalanie tych złóż w postaci węgla, ropy, gazu, oraz drewna powoduje oczywiście ogromną emisję zanieczyszczeń, zarówno w postaci emisji ciężkich, opadających na ziemię i działających toksycznie na ludzi, zwierzęta, rośliny – jak i tzw gazów cieplarnianych unoszących się do atmosfery i powodujących utrudnioną emisję ciepła na zewnątrz, oddawanie nadmiaru ciepła w kosmos. To są rzeczy znane, jednych one martwią, inni się z nich śmieją – zostawmy ich z ich śmiechem.

 

To wszystko są zjawiska możliwe do odwrócenia, możemy sobie wyobrazić, że ludzkość, być może zmuszona przez warstwy rządzące, weźmie się w garść, lub zostanie wzięta w garść, nastąpi radykalne przewartościowanie postaw, nastąpi wymuszony ale skuteczny odwrót od ekspansjonizmu i kultu zysku, zostaną dokonane szybkie zmiany w zakresie wykorzystywania źródeł energii – z naciskiem na źródła odnawialne i radykalną redukcję zużycia energii. Ograniczenie przemysłu, ograniczenie konsumpcji. Ograniczenie przyrostu naturalnego – przez większość czasu istnienia życia na ziemi liczebność rasy ludzkiej nie przekraczała max 1mld – i to powinien być docelowy poziom maksymalny, czy się to komuś podoba, czy nie. Ponieważ nie ma odważnych, którzy porwaliby się na siłową (i to bez żadnej gwarancji, że przeżyją najcenniejsi, a raczej z gwarancją, że przeżyją najbezwzględniejsi) eliminację nadwyżki populacji, trzeba dziesiątków lat, by ilość ludzi uległa znaczącej redukcji – i to bez gwarancji powodzenia operacji.

 

Planeta mogłaby oczywiście bez szkody wyżywić i ugościć tylu ludzi ilu jest obecnie, i więcej - ale pod warunkiem, że będą to ludzie mądrzejsi, nie nastawieni na zysk, ekspansję, konsumpcję, produkowanie, używanie i porzucanie miliardów zbędnych nie ulegających rozkładowi, lub rozkładających się z zatruciem środowiska (patrz plastiki w oceanach) przedmiotów. Tacy ludzie, żyjący jak Indianie, czy Tybetańczycy, mogliby żyć i mnożyć się – ale takich ludzi nie ma zbyt wielu, zaś kierunek rozwoju społeczeństw powoduje, że będzie ich raczej coraz mniej – nie więcej.

 

Są też inne zagrożenia dla ludzkości: to wojna atomowa, uderzenie komety, wielkie epidemie, obrót jądra ziemi, przebiegunowanie itd. - one są znane, ich cechą wspólną jest to, że dają one szansę na przeżycie jakiejś części populacji i następnie jej odbudowę. Więc nie możemy mówić o całkowitej zagładzie.

 

Całkowita zagłada

Przedmiotem tego tekstu jest wizja jaka „chodzi za mną” od lat, czyli moja (o przyznaniu Nagrody Nobla proszę mnie poinformować) autorska – zaś przyczyną jej publikacji jest przekonanie, że właśnie na moich, naszych oczach ta wizja już się realizuje – tak naprawdę od kilkudziesięciu lat, ale teraz już jest bardzo widoczna i zaczyna przyspieszać. Można powiedzieć że z etapu ciągu arytmetycznego, przeszliśmy w etap ciągu geometrycznego. Dlatego kilka dni temu napisałem, że jest prawdopodobne iż całkowita zagłada życia na Ziemi nastąpi w ciągu najbliższych 150-200lat. Doczytajcie do końca, pośmiejecie się później, trochę czasu Wam zostanie.

 

Otóż rosnące od kilkuset lat zapotrzebowanie na energię wymaga wydobywania, jak wyżej napisałem, paliw kopalnych: węgla, ropy, gazu, również spalania drewna. Z Ziemi wydobywane są również inne dobra kopalne, rzecz w tym, że wszelkiego rodzaju rudy metali, surowce budowlane i co ta jeszcze da się wykopać – pozostają po przetworzeniu w stanie stałym, choć pod zmienioną postacią.

 

Natomiast paliwa – ulegają spaleniu – dla uzyskania energii.Te paliwa mają swoją masę, swoją wagę. To są corocznie wydobywane i spalane ilości rzędu miliardów ton – rok po roku od stuleci z tendencją narastającą.

 

A ponieważ są spalane – to masa, waga planety -zmniejsza się - rok po roku o tę stale rosnącą liczbę. Planeta staje się coraz lżejsza. Oczywiście w skali masy Ziemi są to sumy, jak by się wydawało, nieznaczne – ale z kolei z punktu widzenia masy Słońca – a więc jego ogromnej siły grawitacyjnej - z jednej, oraz temperatury liczonej w milionach stopni C – z drugiej – należy się liczyć, i to moim zdaniem już zachodzi –ze zmniejszeniem się orbity Ziemi wokół Słońca.

 

To oczywisty model fizyczny: orbita Ziemi wokół Słońca wynika z wzajemnej zależności między masą Ziemi, masą Słońca, wzajemnej grawitacji, szybkością ruchu okrężnego po orbicie.

Jeżeli dodacie do tego Państwo informacje prasowe o zmniejszającej się prędkości ruchu Ziemi po orbicie słonecznej – to jest to tylko potwierdzenie opisanego przeze mnie procesu. Im prędkość większa, tym siła odśrodkowa większa, tym orbita dłuższa. Gdy prędkość maleje, zachodzi proces odwrotny – siła odśrodkowa maleje, przewagę uzyskuje siła przyciągania Słońca – orbita zmniejsza się, ergo – temperatura rośnie. Tu nam się sumuje: zmniejszenie masy ze zmniejszeniem prędkości orbitalnej.

 

Tak więc mamy do czynienia z nieznacznym, ale rosnącym procesem zbliżania się Ziemi do Słońca. To co widzimy na filmach z całego świata: spalona słońcem ziemia, nieznośne upały, pożary, zawirowania atmosferyczne, zmiany klimatyczne tam właśnie mają swoją przyczynę. Efekt cieplarniany, to jedynie dodatek.

 

Te procesy są w zasadzie nieodwracalne, więc zmiany będą postępować: po lekkich i krótkich zimach z których będziemy się cieszyć, będą następowały coraz gorętsze wiosno-lata, ludzie będą się coraz powszechniej chłodzić (klimatyzatory, etc) co spowoduje wzrost zapotrzebowania na energię – którą będziemy pozyskiwać głównie ze źródeł kopalnych.... błędne koło, pędząca śnieżna kula.

Proces prowadzący w niedługim czasie do wypalenia życia na Ziemi. Zniszczenia roślinności, zagłady życia zwierzęcego w tym oczywiście ludzi. Może przez jakiś czas zostaną jakieś robaki – do czasu aż temperatura wzrośnie tak, że się usmażą. I to będzie całkowity koniec. Przepiękna, przepyszna w swej urodzie i przebogata w swej hojności dla swych dzieci planeta – przemieni się – przez głupotę niegodziwego potomstwa – w kolejną martwą spaloną Słońcem kamienistą obojętną kulę. Pomnik dorobku ludzkości.

 

 

 

Czy można coś z tym zrobić, jakoś zatrzymać proces? Moim zdaniem jest na minimalna szansa: wyobraźmy sobie, że udałoby się szybko przejść możliwie powszechnie na napęd wodorowy (najlepiej na konny, ale na to nie ma szans), zaprzestać niemalże natychmiast wydobywania wszelkich kopalin energetycznych. Ograniczyć radykalnie przemysł i konsumpcję. Wymusić – choćby i przemocą - zmianę postaw ludzkich.... możliwe? Tak, ale bardzo mało realne.

 

Oraz, co najważniejsze, radykalnie dociążyć planetę. Jak? Jest jeden jedyny sposób: sadzić wszędzie gdzie się tylko da, ile się tylko da, szybko rosnących masywnych drzew, na przykład robinia, odmiana akacji (szybko rośnie, dorasta do znacznych rozmiarów, daje twarde CIĘŻKIE drewno, świetne zresztą jako materiał budowlany i opałowy).Po 30-50 latach planeta wyglądałaby jak jedna wielka puszcza pierwotna – a rosnące drzewa miałyby swoją wagę – ogromną wagę. Więc i miałyby zbawienny wpływ na środowisko poprzez pochłanianie dwutlenku węgla i innych zanieczyszczeń i – tu przede wszystkim – dawałyby masę dodaną, być może zatrzymującą lub spowalniającą proces zmniejszania się orbity Ziemi wokół Słońca. Innej metody na dociążenie Ziemi ja nie jestem w stanie sobie wyobrazić.

 

A czy takie kroki zostaną podjęte? Założę się, że nie. Co najwyżej jakaś grupka wybrańców pryśnie jakimś statkiem kosmicznym w lodowatą nieznaną przestrzeń. Banici skazani na przerażającą śmierć w czarnej bezkresnej nicości. Reszta usmaży się tutaj. Taka kara za działanie z niskich pobudek.

 

 

 

 

Teraz można się śmiać. Dziękuję za uwagę.

KOMENTARZE

  • @Jasiek 15:02:47
    kilkadziesiąt robinii mam w ogrodzie
  • Zakładając, że to nie prima aprilis
    No więc, drogi Panie Andrzeju, od spalania czegokolwiek, masa Ziemi nie zmiejsza się nawet o jednego grama. Przykro mi.
    Najwyżej zmienia stan skupienia.
    Po pierwsze w wyniku spalania powstają produkty stałe, popioły, osady nagary. Więc stan skupienia - stały.
    Oraz, lotne - gazy, bądź chwilowo lotne, np CO, CO2.

    Stan skupienia, gazowy, ciekły, stały, nie wpływa na zmianę masy planety.

    Proszę
  • @Torin 15:31:27
    tak - tona puchu waży tyle co tona węgla - ale to nie ten rodzaj rozumowania. Spalane paliwa zamieniają się głównie w energię: cieplną elektryczną, mechaniczną, a nie w dymy, popioły etc. Czy energia ma wagę? Proszę sobie odpowiedzieć samemu
  • Rusofobia?
    "zaprzestać niemalże natychmiast wydobywania wszelkich kopalin energetycznych."

    https://www.energetyka24.com/cache/img/840_472_matched__p0yh2i_ba53a6f3dbca3617c8beaac4a4e2badd.jpg

    Rosja największym producentem ropy na świecie
    https://www.energetyka24.com/rosja-najwiekszym-producentem-ropy-na-swiecie
  • @Andrzej Tokarski 15:39:26
    Odpowiadam:
    Masa substratów w reakcji, równa się masie produktów.

    Drogi Panie Andrzeju, nie odkryto aby coś ubywało, zgadza się idealnie.
    Natomiast w nakreślonym przez Pana, "masowym" armagedonie coś musiałoby ubywać i to chyba sporo:)

    Reakcja spalania, jest reakcją chemiczną związków chemicznych, które reagują i wiążą się w inne związki chemiczne.
    W przypadku potocznego "spalania", wydzielane jest przy tym ciepło, czyli emituje energię cieplną. Ona, zakłada się - nie waży, tylko jest przechwytywana.
    Cała "gospodarka" "energetyczna" człowieka polega na wykorzystywaniu przemian energii, która jest.
    Natomiast wszystkie produkty są wchłaniane spowrotem do systemu planety i zazwyczaj "u-stalane" przereagowywane, bądź kumulowane.

    Gdzie najbardziej niebezpieczne i najdłużej degradowalne są produkty ELEKTROWNI ATOMOWYCH, stanowiąc bardzo wysokie ryzyko dla życia na planecie, choć planecie nie grożą wcale.
  • Przesada niewiedzy
    Nie pierwszy i nie ostatni raz . Jesteśmy bodaj czwartą czy piątą cywilizacją jak donoszą relikty przekazów. A "nasza" biała zachowuje się podobnie do poprzednich
  • @Jasiek 16:05:52
    żegnam
  • @gnago 16:14:10
    żadna z wcześniejszych cywilizacji nie posiadała takich narzędzi jak obecna - natomiast hipotetyczne ale nie niemożliwe cywilizacje pozaziemskie być może odwiedzające Ziemię - raczej już na innych planetach dokonały podobnego procesu samozagłady i tułają się po bezkresie szukając punktu zaczepienia
  • @Torin 15:54:20
    proponuję by poszedł Pan do lasu, wziął metrowy klocek drewna, następnie upuścił sobie na nogę. Potem go spalił, najlepiej w warunkach laboratoryjnych w szczelnym pomieszczeniu. Potem zważył pozostałości, przefiltrował powietrze w celu odzyskania wszystkich resztek spalania. Zważył wszystko i porównał wyniki. Będzie Pan wiedział ile waży energia z jednego klocka drewna. Teraz jeżeli weźmiemy pod rozważania nie drewno, a np paliwo pędne, to jego energia zostanie przemieniona w - ruch. Więc jak się Panu te masy zsumują?

    Pan się oczywiście opiera na teorii zachowania masy - obawiam się że w tym przypadku i w tej skali ona nie funkcjonuje - z przyczyn jw. Teoria to tylko teoria
  • @Talbot 15:46:30
    Tobie się raczej "jądro obróci" niż przeżyjesz jeden dzień bez przywalenia Rosji.
  • @Robik 16:50:39
    Stwierdzam fakty.
    Na dokładkę Rosja sprzedaje energię, za znienawidzone dolary i euro.
  • @Talbot 17:04:00
    cokolwiek się dzieje, lub, najważniejsze by Rossiji - oddać codzienny należny pokłon. Niektórzy tak mają - może to jacyś potomkowie psa Pawłowa - tego co jak widział czerwone, to mu od razu ślina ciekła
  • @Andrzej Tokarski 16:30:50
    No więc to już zrobiono, chyba w..XVII wieku?

    Więc oczywiście, że się zgadza. Pan prawdopodobnie ma na myśli, zawierający - zgaduje od 12% do 50% wody, klocek drewna, która to woda pod wpływem temperatury przechodzi w stan lotny - para i się.. ulatnia.
    Natomiast składowe drewna faktycznego (choć to nie jednorodne chemicznie) przereagowują w popioły, też niejednorodne, oraz gazy. Głownie CO2, CO, ale są też również śladowe inne.
    Naprawdę..

    "Będzie Pan wiedział ile waży energia z jednego klocka drewna."
    Nie waży, nic mi o tym nie wiadomo.
    Proszę o stosowny eksperyment naukowy, który potwierdzi tą tezę, albo linki do stosownych teorii naukowych.

    -----------------
    Proszę Pana, nie chciałem tego robić, ale zapytam o wykształcenie. Zmusza mnie Pan do tego. Jeśli jest wyższe to rozumiem, że humanistyczne. To by jakoś tą sytuację tłumaczyło i to zjawisko ma swoją nazwę.

    "Pan się oczywiście opiera na teorii zachowania masy - obawiam się że w tym przypadku i w tej skali ona nie funkcjonuje - z przyczyn jw. Teoria to tylko teoria"

    Teoria naukowa, to jest coś wielokrotnie sprawdzonego i udowodnionego.
    Pan prawdopodobnie myli to pojęcie z "tezą". Tezę się stawia. Pan postawił tezę, że w wyniku reakcji spalania na powierzchni ciała grawitacyjnego ubywa coś z jego masy.

    Pozwoliłem sobie obalić tą tezę i nie robię tego przeciwko Panu, ani nie jestem wrogo nastawiony.

    Czy Pan zamierza posunąć się do cenzury?
  • @Andrzej Tokarski 16:20:26
    "żadna z wcześniejszych cywilizacji nie posiadała takich narzędzi jak obecna -"
    Skąd ta pewność?
    Osobiście uważam, na podstawie wedów, że gdzieś tak mniej więcej obecne narzędzia, gdy się unicestwiła..
  • @Torin 17:35:13
    nie, zwrócę natomiast Pańską uwagę na pewne doprecyzowanie zagadnienia - ale wcześniej wyrażę uznanie za merytoryczne podjęcie dyskusji - to w obecnych czasach rzadkość, raczej w komentarzach pojawiają się bzdurne natrętne argumenty, lub zaczepki. Wtedy niekiedy stosuję cenzurę. W Pana wypadku nie mam choćby śladu powodu.

    Wracając do rzeczy: poszedłem w międzyczasie na spacer z psem i trochę pomyślałem nad tematem w Pańskim ujęciu. I zwrócę Pańską uwagę na jeden aspekt - teoria zachowania masy, bo na niej Pan opiera swoja argumentację, jest teorią w główniej mierze chemiczną, do tego w szczególności mającą zastosowanie podczas procesów syntezy. Gdzieś pobocznie występuje w fizyce, ale w sposób nieoczywisty, powiedzmy jako swego rodzaju figura teoretyczno-retoryczna.
    Natomiast procesy do których ja odnoszę swoje rozważania, dotyczą raczej innego rodzaju procesów. Bo, proszę powiedzieć, czy proces spalania jest reakcją chemiczną? czy może fizyczną? czy fizykochemiczną? czy jeszcze inną o nie do końca zdefiniowanej specyfice?
    Czy zatem ocena tego procesu w oparciu o teorię zachowania masy jest zasadna? Wątpię a nawet jestem pewien, że nie.

    Nie jestem ani fizykiem ani chemikiem i nie zamierzam przeprowadzać eksperymentu z klockiem - ale może Pan to przeprowadzić: wysuszyć, odwirować, co tam Pan uważa za stosowne. Potem laboratoryjnie spalić i zważyć wszystko, co się Panu uda pozyskać. Jak będzie 1/50masy wyjściowej - to będę zdziwiony że aż tyle. Sądzę że mniej i to znacznie.

    Przedstawiłem pewne swoje przemyślenia, ale nie łaknę kariery naukowej, ani myślę dobijać się o czyjeś uznanie. Dlatego doceniam zaletę pisania na otwartym portalu i dyskusji, o ile trzyma jakiś poziom.

    A co do wykształcenia - sądzę, że mam wystarczające - również i do tego by wiedzieć, że gdy ktoś w dyskusji zaczyna poddawać w wątpliwość odpowiednie wykształcenie rozmówcy - to nieomylny znak, że jego argumenty - wiszą na włosku. Zresztą, cóż, spójrzmy na ranking polskich uczelni - tam się raczej oducza samodzielnego myślenia, samodzielne myślenie powoduje panikę a następnie ostracyzm śmiałka. Zapewniam, że wiem o czym piszę.
  • @zagalopował się autorr
    "Ale pojawił się biały człowiek (jako rasa dominująca)i"

    Proszę mnie nie obrażać i używać prawidłowych nazw! To, że Hiszpanie, Portugalczycy, Anglicy, Francuzi czy inni Zachodnioeuropejczycy niszczyli inne kraje nie oznacza, że moi przodkowie też (zwłaszcza, że sami padali ofiarą tych "białych"). Zachód to zachód, Wschód to wschód a Europa środkowa jest Srodkowa
  • @Torin 17:37:08
    też to wiem, ale nie wiemy czy to była cywilizacja ziemska - zasygnalizowałem to wyżej. Są na ziemi rzeczy i ślady niewytłumaczalne z poziomu ziemskiej wiedzy i technologii współczesnej, a co dopiero sprzed kilku (? - może kilkunastu) tysięcy lat
  • @kowalskijan584 18:07:42
    a biały człowiek, to tylko pan, panie kowalski?
  • @Torin 17:35:13
    A jak wygląda sprawa wypromieniowywania energii wytworzonej w procesie spalania oraz tej zamienionej w ruch? W przełożeniu na masę całego układu ziemskiego? Teoria Pana Tokarskiego mnie nie przekonuje- sądzę, że koniec się zbliża , ale z innego powodu.
  • @Andrzej Tokarski 18:10:32
    czyli co? mam murzyna przepraszać za to że mu Anglicy spalili wioske, Żydzi wywieźli rodzinę do Ameryki gdzie pracowali na plantacji bawełny 100 czy 200 lat? Biali to nieadekwatny termin. Zachodnioeuropejczycy to lepsze słowo na opiisanie dziejów.
  • ***
    Masa Ziemi jest stale uzupełniana przez meteoryty , gazy i pyły wulkaniczne ale najważniejsze jest to ,że pozycja orbitalna Ziemi jest zależna od masy słońca a nie swojej bo skoro masa Marsa jest mniejsza prawie 10-cio krotnie od masy Ziemi na orbicie bardziej oddalonej od słońca i nie zachodzi żaden proces przyciągania tej planety , to tym bardziej nie grozi to Ziemi
  • @Andrzej Tokarski 18:07:06
    Ojej, nie chciałbym przynudzać zbyt długo:)

    Dla naszej tezy nie jest potrzebne rozdzielanie włosa na czworo, czyli definiowanie, że chemia zawiera się w fizyce i odwrotnie i co było pierwsze jajo czy kura. Jak wiadomo matką jest matematyka, a fizyka i chemia to jej córy.
    Proszę zwrócić uwagę, że każda reakcja chemiczna jest rozpisana na swoje równanie. Nie ma tu znaczenia "redukcja","synteza","spalanie""utlenianie". Każda.
    W każdej z nich występuje ściśle określona liczba atomów, o ściśle określonej masie.
    W wyniku żadnej z tych reakcji chemicznych np węgiel, nie staje się nagle wodorem (wodór jest lżejszy od węgla). Gdyby tak było, można by pańską tezę drążyć dalej i zapytywać co się stało z utraconymi podczas reakcji protonami,neutronami i elektronami, ale tak nie jest. Wszystko się zgadza. Wszystkie atomy obecne, wszystkie składowe atomów obecne, wszystkie masy zgodne.
    --------
    "Nie jestem ani fizykiem ani chemikiem i nie zamierzam przeprowadzać eksperymentu z klockiem - ale może Pan to przeprowadzić: wysuszyć, odwirować, co tam Pan uważa za stosowne. Potem laboratoryjnie spalić i zważyć wszystko, co się Panu uda pozyskać. Jak będzie 1/50masy wyjściowej - to będę zdziwiony że aż tyle. Sądzę że mniej i to znacznie."

    Zapewniam, że zrobiono to milion razy i.. się zgadza.
    Fizyka (ale ogólnie nauka) dzieli się na:
    - teoretyczną, gdzie jakiś łebski magik z ołówkiem coś policzy i się zgadza według obliczeń
    - doświadczalną, gdzie przychodzi inny kudłaty, bierze te papiery i mówi: Dobra! to teraz zjaramy ten klocek i zobaczymy, czy wy gryzipióry, czegoś nie pomerdaliście tymi ołówkami. Bo wiecie, gryzdać każdy potrafi, a zjarać klocka, to już trzeba mieć zajefajne laboratorium!

    I tak się dzieje zawsze, kiedy się falsyfikuje teorię naukową, inaczej nią nie jest. Nawet jeśli ktoś ma fajną koncepcję, to bez udowodnienia, jest niepotwierdzona naukowo.
    -----------

    Z tym, że szarlatanów używających zwrotów brzmiących naukowo ostatnio sporo, prawda..
    -------------------

    Też nie jestem naukowcem, z całą pewnością nie, choć różne eksperymenta nie są mi obce..:))
  • @puuuq 18:41:15
    w jakiej ilości rocznie? milionów ton? proszę nie żartować
  • @Andrzej Tokarski 18:09:07
    No raczej tak, chyba, że.. ci ludzie tu przylecieli. Skąd pewność, że ludzkość jest endemiczna, bo Darvin? To zdaje się, próbują udowodnić do dzisiaj.. czyli nie udowodniono. Ciągle im ogniw brakuje, a to moim zdaniem nie jedyne luki tej teorii.
  • @Torin 19:02:25
    falsyfikacja, lub nie nastąpi dość szybko, odczujemy to na własnej skórze

    co do reszty Pańskich rozważań - to że jakaś teoria jest adekwatna, odpowiednia do czegoś, nie znaczy, że jest odpowiednia do wszystkiego - dlatego rozważania o systematyce procesu spalania są ważne, bo albo teoria zachowania masy ma do tego procesu zastosowanie, albo niekoniecznie, lub wcale.

    Może palono taki klocek, a może nie - głowy bym nie dał, tym bardziej że to wykracza poz chemię. Ja wiem, co mi zostaje w kominku, wiem też, że im paliwo bardziej wysuszone, tym mniej powstaje produktów spalania - i stałych i gazowych. Więc i mniej pozostanie do zważenia post factum - ot takie banalne spostrzeżenie użytkownika kominka, po co zaraz badacz z ołówkiem i drugi z brodą?

    przykład: jeżeli do procesu chemicznego załóżmy syntezy dwu, czy więcej składników będziemy potrzebowali ciepła, czyli podgrzania, to czy w bilansie mas będziemy uwzględniali masę zużytego do osiągnięcia celu - paliwa, tym również tlenu? Pewnie nie, a jednak to paliwo zostało spalone....

    dziękuję za interesującą dyskusję, powiedzmy, że pozostajemy przy swoich zdaniach, ale z zachowaniem należytej formy - o co, jak wiemy, niełatwo.
  • @kowalskijan584 18:34:37
    proszę nie przepraszać
  • @Andrzej Tokarski 19:07:13
    To nie ma znaczenia w jakiej ilości bo jak już tu pisałem ważna jest tylko masa słońca , proszę się zapoznać z opiniami fizyków
  • @zadziwiony 18:29:05
    zadziwiony, wy mnie zadziwiacie chłopaki, no bo ja raczej taki prosty człowiek jestem, a teraz mam wykładać. Cóż spróbuje sprostać..:)

    "A jak wygląda sprawa wypromieniowywania energii wytworzonej w procesie spalania oraz tej zamienionej w ruch? W przełożeniu na masę całego układu ziemskiego?"

    Każda przemiana energii, o ile dobrze pamiętam, zmierza do przemiany cieplnej i ostatecznie atrofii, czyli zaniku.

    W normalnych układach cieplnych, np ogrzewania domu, energia jest wypromieniowana do atmosfery i gruntu. Z tej atmosfery częściowo jest wykorzystywana do spontanicznych reakcji chemicznych, a częściowo przez organizmy, po czym udaje się w kosmos. Też nie tak po prostu, bo atmo działa jak izolator termiczny, ale prędzej czy później, jest tracona na rzecz przestrzeni układu słonecznego.

    Inaczej ma się sprawa z silnikami spalinowymi.
    Tu wykorzystywane jest zjawisko rozszerzania gazu, a ciepło w dotychczasowych silnikach (oprócz mojego wynalazka:D) jest beznadziejnie wypromieniowywane do atmosfery, jako coś zbędnego, a wręcz szkodliwego dla pojazdu. Odbywa się to przez silnik jako taki i układ chłodzenia.

    W przełożeniu na masę całego układu ziemskiego ma się to ni jak, bo wszystkie atomy i ich składowe i tak znajdują się w polu grawitacyjnym ziemi, więc tworzą dalej jej masę.
    -----------

    Ta, koniec się zbliża, ale to jednak ważne dla kogo..
    Wierzę, że nie dla nas:))
  • @Torin 19:08:29
    teoria Darwina świetnie nadaje się do dzisiejszych rozważań, gdyż jest - błędna. Jak sam Pan trafnie zauważył nigdy i nigdzie nie znaleziono śladów tzw ogniw pośrednich

    Używałem kiedyś takiego przykładu: ile razy trzeba wyrzucić przez okno kota, by wyrosły mu skrzydła? skoro nie przeżyje pierwszego upadku?

    Lub wrzucić do wody, by wyrosły skrzela? - też nie, bo się utopi

    sam Pan widzi jak to jest z teoriami - ale jak Pan weźmie podręcznik biologii dla dzieci - Darwin. Naukowcy napisali - co wiedzieli
  • @puuuq 19:21:25
    niestety, nie rozumie Pan zasady wzajemnego sprzężenia grawitacyjnego - zacytuję jeszcze raz:

    "To oczywisty model fizyczny: orbita Ziemi wokół Słońca wynika z wzajemnej zależności między masą Ziemi, masą Słońca, wzajemnej grawitacji, szybkością ruchu okrężnego po orbicie."

    to oczywistość - jeżeli ktoś temu zaprzecza jest idiotą nie fizykiem
  • @puuuq 19:21:25
    To prawda, że użyłeś dość nieszczęśliwych zwrotów.
    Oddziaływanie grawitacyjne jest wzajemne. Dopiero po tym stwierdzeniu powinieneś zwrócić uwage na fakt, że masa Słońca jest nieporównanie większa od Ziemi, Marsa, czy Plutona więc Słońce odgrywa znacznie większą rolę.

    Gdyby jednak masa np Ziemii nie miała znaczenia, to poruszając się po obecnej orbicie, Słońce po prosu by ją wciągnęło. Gdyby masa Ziemi była większa, to przy obecnej orbicie siła odśrodkowa by spowodowała wypadnięcie z orbity na zewnątrz układu, ale chyba i tak by w końcu wróciła, tylko nie wiadomo kiedy i na bank bysmy tego nie przeżyli:))
    -------------
    "Masa Ziemi jest stale uzupełniana przez meteoryty , gazy i pyły wulkaniczne"

    yyyy, nie. Meteoryty faktycznie podnoszą masę Ziemi, ale... Strzelę sobie - 0,000000000000000000001% / 1M lat, no chyba, że bedzie grubsza kolizja, ale to wtedy się nie nazywa meteoryt
    Natomiast gazy i pyły wulkaniczne należą do masy Ziemi, zanim zrobią fajowy pióropusz:)
    -------------------
    "bo skoro masa Marsa jest mniejsza prawie 10-cio krotnie od masy Ziemi na orbicie bardziej oddalonej od słońca i nie zachodzi żaden proces przyciągania tej planety"

    Oczywiście, że zachodzi. Zachodzi nawet dla dużo dalszych planet i obiektów, o mniejszych masach.
  • hm
    Panie Anfrzeju, osobista smierc rozwiazuje problemy ludzkosci. Pozdrawiam pieknie
  • @Andrzej Tokarski 15:39:26
    Ilość energii w układzie zamkniętym jest stała niezależnie od jej formy.
    Zamiana energii z jednego rodzaju na inny zmienia tylko proporcje poszczególnych "nośników " energii.
    A energia ma swoją masę wg wzoru Einsteina E=mc2
    Niezmienne E (w układzie zamkniętym) implikuje niezmienną masę.
    co nie wyklucza zagłady ale z innych powodów (energia kumuluje się w formie bezużytecznej energetycznie dla ludzi np w formie martwej skały)
    Ale na szczęście Słońce nieustannie dostarcza energii do ziemi.

    Inna sprawa to utrata energii w układzie otwartym (np promieniowanie) to już zmniejsza ilość energii oraz masę rozpatrywanego układu (otwartego).

    To klasyczne rozumowanie.
  • @Zorion 19:46:10
    to oczywiste, dlatego póki żyjemy, warto podeliberować - choćby i jałowo

    również pozdrowienia
  • @Torin 19:22:06
    Właśnie.... część energii udaje się w kosmos, a więc odleciała kosztem Ziemi, jednak znacznie większą jej część dostajemy ze słońca.
    Poza tym Ziemia wypromieniowuje ciepło wytwarzane w swym wnętrzu i jest to z pewnością dużo większa ilość niż ta wytworzona przez człowieka. Dlatego teoria autora w tym zakresie pewnie jest błędna, choć jesli chodzi o nasze ludzkie przywary doprowadzające naszą cywilizację do nieuchronnego końca , to z pewnością ma rację.
    Uogólniając , nie uda się garstce ludzi mających świadomość otaczającej nas rzeczywistości odwrócić losów naszej cywilizacji. Paciorki i chęć "bycia" są bowiem zbyt smakowitym kąskiem, by większość była zdolna do rezygnacji z tych radości życia. Poza tym największe zagrożenie dla fizycznego przetrwania pochodzi z kosmosu.....
  • @Oscar 20:02:16
    dlatego podkreślam, że trzeba wyjść poza klasyczną fizykę, czy chemię

    co do wzoru Einsteina - nie wiem skąd Pan przyjął, że m jest stałe. Ja właśnie pokazuję, że się zmienia, w związku z czym zmienia się również parametr E - bo prędkość światła w próżni rzeczywiście jest niezmienna.

    Wszystko, co opisałem ma swój początek w zmianie parametru masy

    NIe wiemy również czy układ jest do końca zamknięty - skoro dociera do nas promieniowanie słoneczne pod postacią ciepła, to także Ziemia posiada zdolność oddawania ciepła poza atmosferę - po stronie zacienionej. Dlatego w nocy jest chłodniej - ziemia oddaje ciepło, układ nie jest zamknięty
  • @Andrzej Tokarski Prawo zachowania masy.
    Prawo zachowania masy brzmi następująco:

    „Podczas reakcji chemicznych zachodzących w układach zamkniętych (takich, które nie wymieniają substancji z otoczeniem) łączna masa substancji użytych do reakcji jest równa łącznej masie substancji otrzymywanych w wyniku reakcji.” Jeśli planetę z atmosferą włącznie potraktujemy jako układ zamknięty, masa jest stała. jest jedno odstępstwo od reguły, na drodze reakcji chemicznych można zmienić pozycję elektronów na poszczególnych orbitach, co zmienia nie tylko ich własności chemiczne, ale i fizyczne, w tym masę atomu (Ormusy) Inaczej się to ma w reakcjach jądrowych, gdzie część masy, w teorii zgodnie ze wzorem (E=mc2) zamienia się w masę. W teorii, bo eksperymenty wykazują, że właściwy wzór to E=1/2mc2.
  • @Andrzej Tokarski 19:25:30
    No tak, tylko że teoria Darwina została zawłaszczona ideologicznie i aby się uwiarygodnić, niezgodnie z prawdą, twierdzi się właśnie, że została udowodniona naukowo. Wykorzystuje się autorytet nauki.
    -------------

    "Ja wiem, co mi zostaje w kominku, wiem też, że im paliwo bardziej wysuszone, tym mniej powstaje produktów spalania - i stałych i gazowych. Więc i mniej pozostanie do zważenia post factum - ot takie banalne spostrzeżenie użytkownika kominka, po co zaraz badacz z ołówkiem i drugi z brodą?"

    No nie zupełnie. To jest tak, że idealnym paliwem do Pana kominka, byłoby drewno nie zawierające wody. W codziennej praktyce jest to w zasadzie nieosiągalne, tudzież nieuzasadnione ekonomicznie.

    W praktyce suszy się drewno powietrznie na składach, w tym własnych i wtedy zawartość wacha się w granicach 15-20%.
    Jeśli drewno jest nie wysezonowane, czyli nie znajduje się w dobrze przewietrzanym składzie przez jakieś trzy lata, może mieć zawartość wody powyżej 50%. Szczególnie dla takich paliw jak wierzba ma to znaczenie, bo tam bodaj dzwoni mi liczba 68%, a nawet 72%.

    Co się dzieje wtedy.
    Wtedy uruchamiając pański kominek, odpowiednią ilość energii ze spalania, wydatkuje Pan na podgrzanie tej wody, odparowanie i fiu w komin. Im mokrzejsze drewno tym więcej energii jest tracone na ten proces.
    To niestety nie koniec marnych wieści, a jeszcze zależy jaki Pan ma system spalinowy i jaki janusz to budował. Chodzi o to, że niektóre instalacje znoszą to lepiej, a niektóre fatalnie i to jeszcze zależy od montażu.
    W wyniku ładowania mokrego drewna i wydatkowania energii na odparowywanie wody, temperatura spalania, całego procesu i instalacji jest niższa niż powinna.
    Szczególnie jeśli temu towarzyszy jeszcze "oszczędność" powietrza, domknięte doloty.
    Koniec, końców na ściankach pieca, w układzie spalinowym odkładają się nieprzereagowane reszty, oczywiście w obecności skondensowanej wody. To prowadzi: do niedrożności, problemów z ciągiem, ciągów wstecznych, "płynięciem" ciągu kominowego. Kolejna przykrość to przesączanie tego szlamu, na zewnątrz przez komin do pomieszczeń. To jest właściwie nieusuwalne. Niedrożności można zazwyczaj łatwo wyczyścić, przesączy nie.
    Do tego co Pan sam zaobserwował, część paliwa nie przereagowuje i trafia w popielnik, co Pan uznał za "cięższy popiół".

    Te przypadłości trafiają się szczególnie systemom "nowoczesnym". U siebie mam uczciwy komin ceglany, według starej dobrej polskiej normy, w nadwymiarze. Jak dotąd, dziękować, nie miewam kłopotów, a też zdarza mi się wrzucić, no zgaduje..25-35% i luzik :)
    Z tym, że w drugim roku funkcjonowania, nagary taaak..
    Już się zdążyłem przyzwyczaić do myśli, że nie, że jestem taki cwany, że nie, ale jednak.:)
    .
  • @Torin 19:43:37
    Co stanowi główną masę Ziemi w sytuacji gdy 3/4 to woda, ile tego węgla i ropy zdołaliśmy spalić by ten ubytek naraził całą planetę na zmianę orbity ?Jeśli Mars od milionów lat jako planeta 10 krotnie lżejsza jakoś bez większych zmian się kręci , to ile musiałaby schudnąć Ziemia by w zaledwie 200 lat znaleźć się w sytuacji globalnego pożaru ?
  • @puuuq 20:41:54
    "Co stanowi główną masę Ziemi w sytuacji gdy 3/4 to woda"
    puuuq, co 3/4? powierzchni ewentualnie..
    Polane jest wodą po wierzchu!;p

    " ile tego węgla i ropy zdołaliśmy spalić by ten ubytek naraził całą planetę na zmianę orbity ?"
    Możesz spalić cały, albo nie spalić grama i orbita się nie ruszy. Już o tym rozmawialiśmy, masy zostają gdzie były.

    "Mars od milionów lat jako planeta 10 krotnie lżejsza jakoś bez większych zmian się kręci "
    Mars to chyba właśnie miał jakiś wypadek, ale to tak na marginesie.

    puuuq'u, nie ma znaczenia jaką ma masę obiekt, obracający się na stabilnej orbicie wokół słońca, z zapewniającą tą stabilną orbitę prędkością. Dopiero zmiana tej masy, bądź prędkości, wytrąci to ciało z orbity i houston mamy problem.
    Można sobie wyobrazić ciało ważące tonę, które sobie zaiwania po swojej bezpiecznej orbicie wokół Słońca i uwierz, że takie istnieją, a właściwie cała masa takich istnieje.
  • @Torin 20:54:40
    Chylę czoła przed Torinem za klasę prowadzenia dyskusji, tj.: cierpliwość, chęć dzielenia się wiedzą z innymi, humor, brak dąsów i takie tam. Po tym poznaję profesjonalistę pewnego swej wiedzy, a jednocześnie sceptycznego w sensie, że teorie nieraz ulegają rewizjom, a także po prostu może się mylić i chętnie dokształci się z pocałowaniem w rączkę u innych. Pozdrawiam i aż miło popatrzeć jak pozytywny wpływ masz Torinie na innych dyskutantów w tej materii.
  • @Torin 20:33:24
    kominka użyłem jako przykład - znam teorię i praktykę budowy kominków, podobnie jak kwestie związane z takim czy innym stopniem wilgotności drewna.
    Oczywiście możemy dyskutować o wpływie Januszów na budowę kominków...
  • autor
    Kiedy ludzkość wzrosła o 6 miliardów obciążyła Ziemię swoją wagą czyli według Pańskiej teorii oddaliła się od Słońca teraz zmniejszając jej ilość do miliarda raptownie zbliżymy sie o wagę straconą z szybkością światła?
  • @rysio 20:26:34
    cyt: "podczas reakcji chemicznych"
  • @dlaczego ja 22:01:38
    "Kiedy ludzkość wzrosła o 6 miliardów obciążyła Ziemię swoją wagą czyli według Pańskiej teorii oddaliła się od Słońca teraz zmniejszając jej ilość do miliarda raptownie zbliżymy sie o wagę straconą z szybkością światła?"

    - a to Pan/Pani zrozumiał/a z tego tekstu? gratuluję przenikliwości
  • @Andrzej Tokarski 22:02:23
    A czym jest spalanie, jeśli nie utlenianiem? To nie reakcja chemiczna?
  • @Nibiru 21:34:51
    Dziękować:)

    ------------------------
    Andrzej Tokarski :
    "znam teorię i praktykę budowy kominków, podobnie jak kwestie związane z takim czy innym stopniem wilgotności drewna."

    Tym bardziej więc to dziwi i dziwi jeszcze bardziej, że Pan się upiera.

    Skoro wie Pan, że 50% "wagi" klocka to woda, która odparowuje i skoro wie Pan, że węgiel stanowi absolutną większość składu klocka. Skoro wie Pan, że ten węgiel przereagowuje z tlenem, tworząc gazy główne: CO2 i CO ulatujące do atmosfery:
    Klocek - 50kg
    składowe produktów:
    H2O - 25kg
    CO2, CO - 20kg
    To jak Pan chce mi zrobić krzywdę w nogę obutą, pięciokilogramowym proszkiem?
    Gdyby jeszcze nie obuta, to mogło by mi skórę wyżreć, a jak prosto z procesu utleniania, spalić skórę, bo gorące.
  • @rysio 20:26:34
    " Inaczej się to ma w reakcjach jądrowych, gdzie część masy, w teorii zgodnie ze wzorem (E=mc2) zamienia się w masę. W teorii, bo eksperymenty wykazują, że właściwy wzór to E=1/2mc2."
    Czeski błąd, Inaczej się to ma w reakcjach jądrowych, gdzie część masy, w teorii zgodnie ze wzorem (E=mc2) zamienia się w ENERGIĘ. W teorii, bo eksperymenty wykazują, że właściwy wzór to E=1/2mc2
    (E=1/2mc2 wychodzi z analizy ubytku masy w zużytym paliwie z reaktorów atomowych)
    Polecam "Einstein się mylił - Dr Roman Szostek cz.1"https://www.youtube.com/watch?v=OEPb2z8_1Rc
  • @rysio 23:39:34
    Z czystej ciekawości, co stało się z materią, która znikła i konkretnie jaka, bo normalnie nie znika, a doktor Roman doczytałem pobieżnie, że grawitację też widzi inaczej?
    Ja nic nie wiem o znikających materiach, poza produkcjami Lucasa oczywiście, ale może co tam nowego wymyślili..
    Skoro dr Roman "udowodnił", że Einstein się mylił, to co tak cicho w mendiach i Sajens nie zrobił okładki i nobel, hmm
    Może nie udowodnił, tylko coś po prostu pitoli na jutubach?

    Materia w energię się zamienia doczytałem! W eterze..
    aha..
    ino energia nie ma własnego "nośnika" jakiejś cząstki, która waży. Czyli sobie materia znikła. Przestała być. Plum.
    Dobra, jutro mi tą nową atomistykę objaśnicie.
  • @Torin 00:42:41
    Nie wiemy,czym jest grawitacja, bo nie wiemy, czym jest masa. Zgodnie ze wzorem E=MC2 materię można zamienić na energię, a więc zmieniając materię w procesach reakcji jądrowych (fuzja, rozczepienie) możemy część masy zamienić na energię. Całkowita zamiana występuje jedynie w wyniku reakcji materii z antymaterią.
    "Z czystej ciekawości, co stało się z materią, która znikła i konkretnie jaka,"
    Nie ważne jaka,ważne, że masę możemy zamienić na energię, a skoro tak, to energię możemy zamienić na materię. Dalej nie wiemy, czym jest masa. A grawitacja to oddziaływanie mas. Ormus czyli biały proszek złota - Stanisław Szczepaniak - 11.06.2015 ...https://www.youtube.com/watch?v=hHXvNI6tTOw
  • @Andrzej Tokarski 20:16:03
    Ziemia to układ otwarty.
    Ziemia zarówno pobiera energię z otoczenia (słońce, meteoryty..)
    jak i ją oddaje np poprzez promieniowanie...

    Bilans jest chyba dodatni (więcej dostajemy energii niż tracimy)
    Ta energia jest konwertowana dzięki roślinom w substancje chemii organicznej skąd możemy ją odzyskiwać podczas procesów spalania.

    Problem w tym że spalamy dużo więcej niż tworzy jej słońce i natura ożywiona.
    W tym sensie szybko dojdziemy do deficytu energii dostępnej w trybie spalania.

    Wystarczy jednak odejść od rabunkowej żądzy zysków i przejść na ekologiczny tryb życia i zasoby nigdy się nie skończą (recykling naturalny, recykling przemysłowy...)
    .
  • @Andrzej Tokarski "klocek drewna" to głównie związane FOTO-SYNTEZĄ GAZY i WĘGIEL (H2O i C). CO2 jest niezbędny do tworzenia się
    .

    Dwutlenek węgla jest produktem spalania i oddychania, worzy się przy utlenianiu i fermentacji substancji organicznych.


    Jest wykorzystywany przez rośliny w procesie fotosyntezy.


    Tworzy się przy utlenianiu i fermentacji substancji organicznych.

    Występuje w kopalniach, cukrowniach, gorzelniach, wytwórniach win, silosach zbożowych, browarach i studzienkach kanalizacyjnych.

    roślin!


    Czym więj CO2, tym jest ona bardziej bujna!


    Zbiorniki wodne z małą ilością tlenu zarastają glonami i odwrotnie. W wodzie dobrze utlenionej roślinności jest mało.


    -------------------------

    Czy wygotowała się panu kiedyś woda (wodór+tlen)?

    Co się z tą wodą (H20) stało - przepadła?

    Czy woda parująca z oceanów znika lub powaraca w formie deszczów tylko w połowie wyparowanej jej masy?


    Czy pan twierdzi, że deszczów spade mnie niż wyparowanej(SPALONEJ) wody na Ziemi?

    Czy pan twierdzi, że część uwolninego CO2 całkowice przepada?


    - To, że ulotniane są pyły i przedewszystkim duże ilości gazów, które powodóją dużą obiętość drewna, a są niewidoczne, to nie znaczy że one przepadły bezpowrotnie?

    ====================


    Stwórca jest Doskonały i Niedościgniony !!!

    UNIWERSYTECCY EXPERCI-PROFESOROWIE - FARYZEUSZE, próbyjący zająć miejsce Stwórcy, bawiąc się i udając boga, dokonał na świecie tylko do KATASTROFICZNYCH ZNISZCZEŃ i doprowadzili do TRAGEDII zagrażającej życiu CAŁEJ PRZYRODY Ziemi!


    Doprowadzili całą ludzkość do stanu całkowitej degeneracj hormonalno-biologicznej, a może nawet i do samozagłady.


    Wszystkie tak zwane "dzieła" UNIWERSYTECKICH EXPERTÓW-PROFESORÓW - dzisiejszych FARYZEUSZY, są Szatańskie !!!

    Są one tworzone w ścisłej ich (satanistów) współpracy z Lucyferem - Diabłem, który nienawidzi Stwórcy i jest Jego najzacieklejszym i śmiertelnym wrogiem!!


    .


    .
  • @Torin, zgadzam się z tobą z wyjątkiem teorii. Teoria nie jest faktem! W przestrzeni nauki teoria nigdy nie przesądza, jaki jest
    stan faktyczny !!!!!!!!!!!!!


    Jeśli praktyka dowodzi czegoś innego, wtedy teoria upada !!!!!!!!!



    .
  • @Andrzej Tokarski, Nie ma NIGDZIE!!!!!!! DOWODÓW na to, że istnieje jakiekolwiek życie po za Ziemią!!!! Nie mówiąc już o
    odwiedających nas cywilizacjach z innych planet !!! - ZIELONE UFO-ETki


    Jesteście dorosłymi MĘŻCZYZNAMI, a wierzycie w baki i dyrdymały Szatana propagandystów.


    Proszę podać dowody na to, że pan te UFO-ET-ki widział,.. rozmawiał.



    Tylko proszę nie mówić, EXPERCI przypuszczają..., lub że kolega, albo ktoś z rodziny panu opowiadał o spotkaniu III STOPNIA.


    Nie interesują mnie również HOLOGRAMY, CGI, niewyraxne zdjęcia, wyliczenia matematyczne (prawdopodobieństwo), ...może, albo czy to możliwe, jak to sobie wyobrażam żeby..., itp/etc,



    TYLKO FAKTY! FAKTY! FAKTY! FAKTY!


    O Dzienniku TV, fachowa prasa,..., AGENCJE ŻĄDOWE,.. itp. już nie wspomnę!


    .
  • @Torin 19:22:06 oprócz mojego wynalazka:D...
    Gdzie mogę się zapoznać z ideą tego wynalazka ?
  • @Torin 22:49:11
    cóż, już widzę że ma Pan świadomość, że poległ w dyskusji - i próbuje skierować dyskusję na wątki poboczne,jakiś klocek, jakieś kominki, jacyś Janusze - to znany sposób, ale nieskuteczny
  • @Krystyna Trzcińska 08:18:51
    nie widzę związków z tekstem - klocek to wątek całkowicie poboczny, użyty dla przykładu
  • @Krystyna Trzcińska 08:47:32
    nie widzę związku z tematem tekstu
  • @rysio 22:23:14
    nie jest procesem jednoznacznie zdefiniowanym - więc nie można wprost stosować teorii przypisanych do procesów stricte chemicznych - nie wspominając już o tym, że teorie, to tylko - teorie. Zaś model na którym moglibyśmy empirycznie zbadać ich zasadność w tej szczególnej kwestii jest - Państwo wybaczą - jednorazowy
  • @Torin 22:49:11
    jw - brnie Pan w tematy zastępcze
  • @Talbot 17:04:00
    A tak można mówić?
    https://www.youtube.com/watch?v=eR9G3r-pnOk
  • @fretka 09:24:59
    Żeby było w związku z tematem notki...
    Ale tuszki biegają po tym ringu. Kiedy umrą, a wszyscy kiedyś umrzemy, zostaną pogrzebane i w ten sposób zasilą naszą Matkę Ziemie w węglowodory.
  • Dowód naukowy
    chcecie Państwo dowodu naukowego? Proszę bardzo:

    naukowcy stwierdzili spadek prędkości ruchu orbitalnego Ziemi wokół Słońca.

    pytanie: co jest przyczyną? odp: zmiana jednego z parametrów układu dynamicznego
    pytanie: jaki parametr ma wpływ na prędkość ciała niebieskiego po orbicie, przy założeniu że siła nadająca pęd jest stała?
    odp: masa - masa spada, prędkość maleje

    Wszystko, dziękuję za dyskusję. Teraz możecie Państwo udać się na plażę. Poopalać się.....:)
  • @Andrzej Tokarski 09:14:16
    Gdy się tłumaczy coś banalnego, to nie polega się w dyskusji.

    Nie mąć Pan jeszcze większym ignorantom od Pana w głowach, bo chłopski rozum podpowiada, że musisz wygrać w dyskusji, jak orangutan alfa.

    Wszystkie wątki, które nazywa Pan pobocznymi, wprowadził Pan i właściwie dobrze, bo one pokazały w czym problem. Czego Pan nie rozumie, ale teraz zamiast przyznać rację, to Pan "wygrywa w dyskusji".
    Klocek, którym raczył Pan sugerować, abym uderzył się w nogę, bardzo dobrze zobrazował, dlaczego zostaje niewiele popiołu i żadna masa nie jest tracona, a co dopiero taka herezja 49/50.
    Kominek też i też Pan go wprowadził do dyskusji.
    -----------------

    andrzejw, idea?
    Idea jest prosta. W czasach taniego paliwa to mogłoby być nieuzasadnione ekonomicznie, ale żyjemy w czasach, w których cena paliwa jest sztucznie zawyżona o 95% i zaczyna opłacać się nawet kierat.

    No więc ideą jest, aby odzyskać energię cieplną, którą silnik nawet nie traci, ale z premedytacją wydala. Można eksperymentalnie bawić się w półśrodki, a można wywalić chłodnicę i wstawić wymiennik cieplny i zbudować pompę ciepła.
    Gdyby zamierzał Pan się z tym pobawić, radzę kupić tani kręcący silnik ze złomu, a nie bawić się na swoim normalnym samochodzie, bo może to prowadzić do przegrzania silnika i bardzo kosztownej awarii.
    Przepraszam, że tak piszę, ale się nie znamy, więc nie wiem jaki jest poziom Pana wiedzy technicznej. Możliwe, że piszę to niepotrzebnie.
    ---------------
    Ja tego nie kupuje rysio. Ja prosty człowiek jestem. Atomistyka, czy fizyka nuklearna, nie jest moją mocną stroną, ale wiem, że szarlatanów teraz pełno. Że ktoś sobie coś bubla na jutubach i tworzy swój nowy wirtualny wszechświat i potrzebuje wyznawców, to mnie nie przekonuje.
    Pozatym jak się dowiedzieliśmy to temat zastępczy.

    EOT
  • @kowalskijan584 "ponad 3500 opuszczonych" !!!!
    .

    https://www.youtube.com/watch?v=reaod5V5j8Y




    .
  • @Andrzej Tokarski "naukowcy stwierdzili" :) ,No i tak w koło macieju :) - A widział to na pan na własne OCZY??!!
    .

    Zrobił pan jekieś doświadczenia, obserwacje????


    Potwierdziły się te teorie w PRAKTYCE?!!


    Może pan te swoje spostrzeżenia sobie i komuś samodzielnie i logicznie wytłumaczyć i praktycznie udowodnić?


    Wygląda na to, że pana nie interesuje Nauka i Wiedza tylko RELIGIA, ato ślepa WIARA w nauczjących je, KAPŁANÓW !!


    Kupiłeś pan KOTA W WORKU !!


    WIERZYSZ PAN TYM EXPERTOM BARDZIEJ NIŻ Stwórcy, a to przcież ci pańscy NAUKOWCY-EKSPERCI doprowadzili Ludzkość i Ziemię do katastrofalnego stanu BIOLOGICZEGO!!


    Ci co do tej katastrofy biologicznej i ekologicznej doprowadzili, będą to swoje dzieło dalej uleprzać i naprawiać!


    Po roku 1989 KOMUNIŚCI wzielli się za naprawę swoich karygodnych dezyzji i posunięć.


    Ci KOMUNIŚC KRYMINALIŚCI, stali się, czołowymi naprawiaczami swojego zbrodniczego systemu, orędownikami i gwarantami ludzkich wolności osobistych i obywatelskich!


    Ci KOMUNIŚC KRYMINALIŚCI, stali się, czołowymi orędownikami KAPITALIZMU i KAPITALISTAMI - MILIARDERAMI !!!!


    NAUKOWCY to są ZŁODZIEJE instolujący ludziom SEJFY w mieszkaniach!


    NAUKOWCY-experci głoszą tego i taką prawdę, któa płaci im za ich mercedesy, BMW,..., pałace, wakacje i dziwki !!!


    PROFESOROWIE nie dostają swoich tytułów za to, że niezgadzali się z uczącymi ich PROFESORAMI, ale za to, że na każdym egzaminie i teście
    ślepo z nimi się zgadzali !!!!


    Jedyne wymagania na PROFESORA-EXPERTA - to ślepe posłuszeństwo i umiejętność wypowiedzenia słowa TAK, zgadzam się w 100%, zrobię to bezapelacyjnie,.....

    Jak również obowiązkowe przyżeczenie, że tego samego będzie wymagał od swoich podwładnych uczniów, adeptów - krzy-ŻAK-ów !!!

    - Przyszłych PROFESORÓW-EXPERTÓW !!!



    .
  • "Czyńcie sobie ziemię poddaną"
    ..a wyszło .. zaoraną..
  • @Torin 15:18:16
    "Nie mąć Pan jeszcze większym ignorantom od Pana w głowach, bo chłopski rozum podpowiada, że musisz wygrać w dyskusji, jak orangutan alfa."

    no i sam pan widzisz, jak z ćwoka zawsze wyjdzie ćwok - choćby się pan najstaranniej maskował - nie wytrzymasz pan - i zaczniesz ubliżać

    temat udowodniony: E=mc2 - jeżeli c jest stałe (a jest), a E spada -to znaczy że spada masa - m. i wszystko jasne ale nie dla zacietrzewionego głąba.

    Dyskusja zamknięta -odezwiesz się pan w tym temacie jeszcze jeden raz - i ban - za trolling. A u mnie bany dożywotnie
  • @Andrzej Tokarski 14:36:30
    ja rowniez podziwiam Torina za chec tlumaczenia,
    pomyslec tylko ze ludzie jak Andrzej Tokarski tak pewni swego w dziedzinie o ktorej maja jakies blade pojecie maja wplyw np na program nauczania :///

    od siebie dodam tylko ze sila przyciagania zalezy od masy ale na odwrot tzn jesliby nawet masa ziemi zmalala to by sie ona oddalila od slonca - pomijam ze od spalania czegokolwiek nie maleje
  • @Andrzej Tokarski 14:36:30
    to teraz zmieszaj to pan ze wzorem na Ek=mv^2/2 hehe, czy ten wzor zly bo nie pasuje? E=mc2 nie dziala dla predkosci duzo mniejszych od c, a ziemi duzo do c brakuje,

    podrzuce panu pomysl na kolejna notke: kto kradnie nadwyzke z energii z 1kg wungla: 3E16 J ???
  • @kubamiszcz 20:50:04
    "od siebie dodam tylko ze sila przyciagania zalezy od masy ale na odwrot tzn jesliby nawet masa ziemi zmalala to by sie ona oddalila od slonca - pomijam ze od spalania czegokolwiek nie maleje""

    - następny idiota się objawił - przyczep pan sobie do sznurka piłeczkę pingpongową i pokręć - a potem do tego samego sznurka kulkę stalową - to kiedy siła odśrodkowa będzie większa? przy lżejszej czy przy cięższej kulce?

    A siła odśrodkowa ma wpływ na wielkość orbity - czy nie ma?

    A prędkość ma wpływ na wielkość siły odśrodkowej?

    Więc jeżeli prędkość maleje - a to zostało opublikowane nie przeze mnie - to co się dzieje z siłą odśrodkową? maleje, czy rośnie?

    A jeżeli maleje, to jak to się ma do siły przyciągania Słońca? przyciąga Ziemię z większą siłą - realnie, bo nominalnie z tą samą, ale skoro siła odśrodkowa Ziemi maleje - to realnie przyciąganie Słońca wzrasta, jasne?

    Resztę pokażą wam, matoły, w telewizjach, zresztą już pokazują tylko trzeba rozumieć co się widzi

    ban - na zachętę!
  • @kubamiszcz 21:02:21
    a - jeszcze jedno... miszczu - chyba od szczania ... pod wiatr - nie ma żadnego znaczenia czy c jest prędkością światła w próżni, czy inną - bo w tym modelu jest ona stała - i to zupełnie wystarczy

    A jeżeli prędkość przyłożona jest niezmienna - a wypadkowa, czyli otrzymana energia kinetyczna planety spada - a spada, bo to zostało stwierdzone nie przeze mnie - i innych zmiennych w tym modelu a nie ma - znaczy, że zmianie uległa jedyna zmienna która w tym równaniu pozostała - czyli masa.
    A skoro prędkość planety spadła - to właśnie masa musiała spaść, a nie wzrosnąć, bo wtedy równanie by się nie zgadzało - z iloczynu stałej ze zmienną malejącą nie wyjdzie zmienna rosnąca - jasne, ekspercie?
  • @ekoludek 11:07:09
    To nie problem, że zaorana. Jeżeli jest jakiś problem to, na co zwrócił uwagę Elon Musk, z paliwami kopalnianymi (gaz i ropa), które dodają do atmosfery coś, co normalnie nie było by dodane.

    Większy problem jak dla mnie leży tu: https://tylkoprzyroda.pl/wiadomosc/w-niemczech-tajemniczo-zniknelo-80-owadow (od lat 80ch od 2/3 do 80% owadów, a najbardziej latające - motyle, ćmy; wciąż nie wiadomo dlaczego choć za głównego sprawcę podejrzewa się pestycydy).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031