Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
206 postów 1926 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Dlaczego napisałem "Zagładę"?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

kilka słów wyjaśnienia

 

Dlaczego napisałem Zagładę?

 

Ponieważ pod tekstem uaktywnił się jeden dyskutant znanego typu protekcjonalno-agresywnego – uprzejmie wyjaśniam jemu i innym ekspertom, co następuje:

 

To jest, proszę ekspertów ESEJ – tak forma literacka o której możecie sobie poczytać gdzie tam kto może. Esej jest utworem autorskim, nie jest traktatem naukowym, więc nie wymaga przeprowadzenia dowodu w rozumieniu nauk ścisłych.

 

Ten esej miał charakter egzystencjalny, filozoficzny, po części astrofizyczny, po części moralny, również rozrachunkowy. Był, że się tak wyrażę, osobistą refleksją autora, czyli moją.

 

Został napisany dobrą polszczyzną, bez inwektyw, bez zaczepek personalnych – to był tekst do rozważenia – jak kto chce to również do komentowania.

 

Pierwszy komentator miał pretensje że on by chciał beemkę xszóstkę, a najlepiej dwie beemki – i żeby każdy miał dwie beemki. I domek. I żeby wszystkim było fajnie. Tak to klepał w kółko, dodając do tego takie duże DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD – że to takie śmieszne, że aż DDDDDDDDDDDDDDDDD. Zasugerowałem uprzejmie, że być może temat go przerasta – więc się szczęśliwie obraził i poszedł sobie zabierając ze sobą swoje błyskotliwe komentarze – zanim je skopiowałem, trochę szkoda.

 

Zaraz potem pojawił się drugi miszczu. Zaczął w tonie protekcjonalno prześmiewczym, ale grzecznie i jakiś czas dyskusja trwała na jakimś poziomie. Co prawda, był to ze strony miszcza poziom szkoły podstawowej, bo na tam uczonej teorii zachowania masy oparł swe naukawe (proszę nie poprawiać, są naukowcy i są naukawce) – ale też i dlatego piszę o jakimś poziomie nie o wysokim poziomie. To był taki poziom że jeszcze nie zaczął rzucać gównem.

 

Użyłem w dyskusji, w komentarzu porównania do kominka i drewnianego klocka – miszczu uczepił się tego klocka jak pijany płota i odtąd już terkotał o klocku i kominku. Dodał jeszcze Janusza – i tak wkoło Januszu – tj: Macieju.

 

Widząc, że brnie w tematy zastępcze, napisałem – uprzejmie – że uważam, że poległ w dyskusji, bo nie odnosi się do treści zasadniczej, tylko czepia się wyrywka komentarza użytego jako przykład.

 

Skutek był łatwy do przewidzenia zamiast jakiejś tam, powiedzmy że rzeczowej dyskusji, nastąpił atak furii, zostałem nazwany orangutanem alfa i takie tam – bo śmiałem nie podzielać zdania o Januszach, kominkach i klockach. Czyli typowy agresywny ćwok (jednego takiego niedawno wyniosłem na kopach) typowy dla portali internetowych nie wytrzymał, musiał nabluzgać. Oczywiście przez cały czas polemiki jednym słowem nie zająknął się o rzeczywistym temacie mojego tekstu – jego, miszcza temat, to dlaczego może być tak jak było – bo przecież fajnie było. Taka głębia przemyśleń z niego biła – no, aż w końcu wybiła, jak to z szambem bywa.

 

Reszta też poza nielicznymi chlubnymi wyjątkami, trzymała ten sam poziom: klocek, kominek, klocek kominek – i żeby było jak było.

 

Miszczu popełnił nawet coś co uznał za notkę polemiczną – coś tam powklejał coś tam dopisał, wynika z tego, że jest genialny i został skrzywdzony, bo nie podzieliłem jego poglądów – no i klocek, kominek, Janusz – więc słusznie mi naubliżał i żeby koledzy go poparli.

 

Niektórzy go poparli, na przykład ten co niedawno wymaszerował na kopach, albo inny co napisał że mam zmiany starcze (synuś – robię 70pompek bez rozgrzewki – a ty?) Kolejny błysnął intelektem i policzył – pewnie „w rozumie”, sądząc po efekcie, że milion drzew waży tyle i tyle i że to nic nie zmieni.

Ja na swojej nie za dużej działce posadziłem kilka tysięcy drzew – w skali planety można posadzić biliony, tryliony, kwadryliony drzew – to policz sobie matołku o mózgu konsystencji pasztetu mazowieckiego – ile to będzie kilogramów?

 

Było kilka głosów rozsądnych - za te dziękuję.

 

Wszystkim miszczom zalecam taki eksperyment: ponieważ teoria budowy atomu mówi z grubsza, że każdy atom składa się głównie z pustej przestrzeni w której znajduje się jądro i coś tam wiruje (jako na dole tak i na górze – pisał mistyk), zaś ciało miszcza składa się głównie z wody – to wbij sobie jeden z drugim w to ciało jakiś nóż, albo długi gwóźdź, albo szpikulec do lodu – i zobacz jeden z drugim jak się mają teorie naukowe do praktyki. Może się jeden z drugim zorientujesz, że cała wiedza, cala nauka białego człowieka jest tyle warta co jego medycyna, czy wiedza o wszechświecie, oraz etyka – czyli gówno.

 

Ja nie twierdzę że wiem to co napisałem na pewno – ale podzieliłem się swoją refleksją – choć szczerze mówiąc, napisałem ten tekst głównie dla siebie. Spędziłem wiele lat żeby zrozumieć mechanizmy tego co się koło mnie dzieje w rożnych dziedzinach – uważam, że z powodzeniem, więc obowiązkiem moim jest się tym podzielić. I tyle, ani grama więcej. W czarnej dziurze mam czy mnie kto posłucha czy nie – wyśmieje – jak miszcze.

 

Ja mieszkam pod drzewami, niedaleko mam duże jezioro. Zanim ono wyschnie i w efekcie drzewa przestaną dawać mi schronienie – kości wielu milionów zbieleją na słońcu.

 

Resztę pokażą wam w telewizji – zresztą już pokazują, od lat pokazuję – tylko mało kto rozumie co tam jest pokazywane. Ja myślę że to już trwa, policzcie sobie: jeżeli średnia roczna temperatura wzrośnie o nieodczuwalne ćwierć stopnia C – to ile to będzie za 50, 100, 200 lat?

 

Zrobiło się cieplej? To idźcie się opalać.

 

 

Dziękuję za uwagę

 

 

Dobre słowo należy się Czytelnikom Neonu: tekst w krótkim czasie przeczytało ponad 1000 osób – niezależnie od oceny – tyle osób zadało sobie trud choćby zajrzenia

 

Na S24 na taki wysiłek stać było tylko ok 200 osób – nie chodzi o ocenę (na s24 od lat nawet nie czytam komentarzy, nie warto) tylko o sam fakt zainteresowania tematem. Za to o piłce nożnej w kilka godzin był 2500 wejść. Piłka nożna – górny pułap zainteresowań.

KOMENTARZE

  • All
    ależ nie krępujcie się - więcej jedynek!
  • @Andrzej Tokarski 13:17:05
    "Wszystkim miszczom zalecam taki eksperyment: ponieważ teoria budowy atomu mówi z grubsza, że każdy atom składa się głównie z pustej przestrzeni w której znajduje się jądro i coś tam wiruje"

    O tym że coś tam wiruje, wykładają na uczelniach...

    A to coś, to fotony - materia też jest odpowiednio zmodulowaną enerią fotonową.
    Cały nasz widzialny Wszechświat jest zbudowany z fotonów. A tak właściwie - Wszechświat jest projekcją naszej świadomości, która jest związana z ziemskim polem informacyjnym - polem morficznym.
  • @Andrzej Tokarski 13:17:05
    W nauce akademickiej, prawie nic nie trzyma się kupy - System nie pozwala na poznanie prawdy. Starożytni wiedzieli więcej o świecie, niż obecna nauka.
    Hollywood czasami puszca farbę...
  • @Talbot 15:20:30
    Dokładnie - z podziękowaniem za trzeźwą ocenę
  • @Andrzej Tokarski 15:27:05
    Salut. :)
  • @Andrzej Tokarski 15:27:05
    A tak wygląda nasz świat

    http://www.zbawienie.com/pics/Eye.jpg

    http://www.zbawienie.com/images/orderoutofchaos.jpg

    http://www.zbawienie.com/images/orderoutofchaos.jpg
  • @Repsol 15:37:28
    Ave ;)
  • hmmm
    Panie Andrzeju- Nam wszystkim tylko sie wydaje ze coś wiemy, to nie jest tylko czyjaś globalna manipulacja, to manipulacja na etapie zaraz po stworzeniu gatunku ludzkiego . Głupie, nie ? Dwa gatunki humanoidalne zamieszkują żiemię. Jeden z nich rządzi , drugi to siła robocza. A że człowiek zyje krótko więc nie ma szans i czasu tego odkryć- tyle.

    pozdr
  • @Zorion 21:10:52
    ...to jak jest globalna manipulacja - to jak przestaniemy myśleć to się uchronimy przed zmanipulowaniem? nie sądzę.

    napisałem wyraźnie: nie da się bez końca i bezkarnie srać we własne gniazdo - to się odbije, może tak jak to opisałem, może trochę inaczej - ale jedno jest pewne: z Ziemi NIE MA DOKĄD UCIEC - i niech to się wreszcie stanie jasne

    To co wydawało się że nie ma znaczenia w XIX i XX wieku - teraz ze względu na narastającą skalę zjawisk i rosnącą liczbę ludzi żądnych nieustannej konsumpcji - ma znaczenie - śmiertelnie ważne znaczenie. Kto tego nie rozumie śmieje się z efektu cieplarnianego, roi bzdury o beemkach itp dyrdymały - sam zasługuje na swój los. Tyle, że ten los czeka wszystkich, o ile wszyscy się nie pamiętają, lub jakaś władza ich do tego nie zmusi
  • "Zanim ono wyschnie"
    Hm. Odcinam się od sporu, głos zabieram w temacie jeziora. Całkiem nie a propos, ale bym chciała, żeby się przebiło do wiadomości publicznej. Zresztą gdy mowa jest o otaczającym nas fizycznym świecie, to prawie w 100% przypadków zabieram głos w celach popularyzatorskich.
    Dobra, ad rem. Otóż z tym jeziorem może nie być tak fajnie. Dlaczego? Ano dlatego, że od lat mamy w Polsce bandycko robioną meliorację (osuszanie, zamiast osuszania I RETENCJONOWANIA i nie chodzi wielkie zbiorniki). Z tego oraz innych powodów mamy w Pl obszary postępującej suszy. Glebowej. Deszcz pada, potem woda spływa, (bo to woda ma do siebie) i w glebie jest tak sucho jak przedtem. Do tego brak zagospdoarowania przestrzennego. Do tego pasja budowania. Efekt? U mnie ok. 20 lat temu mieliśmy jeszcze na działce źródlisko. Parę lat temu ono "wzięło i zdechło". I ja wiem, że się nie odnowi. Bagno, które też mieliśmy na działce - umiera. Też to widzę, bo coś tam o tym wiem. Jeszcze budują obok ałtosradę (nie poprawiać). No to już wiem, że poziom wód podziemnych znowu mi ucieknie o jakieś kilka do kilkunastu metrów.
    Ogólnie ludzie nie wiedzą, że bagna są naturalnymi oczyszczalniami ścieków i zasobnikami wody. Poza tym projektując nie patrzą dalej niż granica działki inwestora. Skutkiem tego jest zanikanie wód. To temat (nomen, omen) rzeka, ale hipotetyczne jezioro też może w skończonym czasie szlag trafić, bo mas ludzi z uporem nad tym pracuje.
    A co do tekstu, to w atomach wirowało naukowcom ok. 100 lat temu, teraz w modzie som chmury.
    Natomiast co do pustki w atomie, wody w organizmie i noża w brzuchu, to trzeba rozróżnić rodzaje oddziaływań w poszczególnych światach (mikro, makro, takie tam). Fala dźwiękowa się "łamie i ugina" na futrynie drzwi, bo oba te zjawiska mają wymiary podobnego rzędu. Fala światła się na futrynie nie ugnie. Bo ma długość caaaałkiem innego rzędu niż ościeżnica. Nożem nie pokroimy atomu. Ale to już wszyscy wiedzą, więc zostawiam temat.
  • @bez kropki 07:39:58
    wszystko w końcu wyschnie, jeżeli moja hipoteza okaże się prawdziwa, to szybciej niż myślimy, potencjał energii Słońca jest niewyobrażalny - chciałem tym obrazem zmusić niektórych do myślenia
  • @Andrzej Tokarski 14:21:38
    "wszystko w końcu wyschnie" a po skończonym czasie wróci na miejsce;), jak chciał Poincaire;). Ale. Ale dla dobra sprawy lepiej jest używać obrazów bardziej osadzonych w realiach. Mało rzeczy drażni tak bardzo jak rozwalanie długiej pracy popularyzatorskiej jakimś nietrafnie dobranym porównaniem. Co do meritum, odważę się wnieść sprostowanie. Otóż przy spalaniu paliw tracona jest bezpowrotnie masa tych paliw. (Nie suma materii na Ziemi). Zaburza to "cykl węglowy" i TO jest problem. Z tym, że na razie, wbrew temu co gadają w mediach, nie potrafimy dobrze oszacować wpływu tego zjawiska na świat. Jako forma życia oparta na węglu nie powinniśmy wg mnie zbytnio majstrować przy naturalnym obiegu węgla. Ale to już całkiem inne tematy.
  • @bez kropki 19:11:01
    jak rozumiem, przeczytała Pani test źródłowy? Nie wiem nic o cyklu węglowym, wiem - jestem przekonany natomiast, że spalanie miliardów ton paliw rocznie i przekształcanie ich głównie w energię - cieplną kinetyczną, elektryczną i jakieś resztki po spalaniu - powoduje deficyt spalonej masy w bilansie grawitacyjnym układu Słońce-Ziemia. Zaś biorąc pod uwagę różnicę mas oraz różnicę temperatur - minimalne - ale narastające z powodu dalszego spalania paliw kopalnych czyli powiększania deficytu masy - zbliżenie Ziemi do Słońca spowoduje taki wzrost temperatury, że wyparuje wszystko, nie tylko przywołane jezioro - i nic nie wróci na miejsce - "jak chciał Poincaire" - bo raczej nie rozpatrywał istoty rzeczy w takiej skali i w takim stopniu rozwoju - lepiej byłoby użyć: rozbuchania" - cywilizacji - to też złe słowo - raczej barbarii - o urojeniu byciem cywilizacją
  • @Andrzej Tokarski 23:45:55
    Tak, przeczytałam tekst będący początkiem całego sporu.
    "Nie wiem nic o cyklu węglowym" - Nie ma problemu:) - Nie mamy obowiązku wiedzieć wszystkiego. Po to m.in. wymieniamy się wiedzą, także w necie.
    "jestem przekonany natomiast, że spalanie miliardów ton paliw rocznie i przekształcanie ich głównie w energię - cieplną kinetyczną, elektryczną i jakieś resztki po spalaniu - powoduje deficyt spalonej masy w bilansie grawitacyjnym układu Słońce-Ziemia". To założenie jest błędne. Podczas spalania NIE następuje ubytek masy. Udowodnił to już Lavoisier. N.b. jego egzekucja jest głównym powodem dla którego ja NIE lubię rewolucji francuskiej (ale to już całkiem inna historia).
  • @bez kropki 08:51:17
    ...na temat prawa zachowania masy było obszernie w komentarzach pod tekstem - uważam, ze w tej skali, w tym stopniu złożoności i w warunkach całkowicie pozalaboratoryjnych - sprowadzanie tak złożonego procesu do twierdzenia ze szkoły podstawowej - jest, proszę wybaczyć, nieco infantylne - by nie rzec mocniej.

    Podobnie jak sprowadzanie złożonego procesu spalania do standardowej formuły procesu chemicznego

    O nauce i wiedzy białego człowieka swoje zdanie też już przedstawiłem - nieodległa zagłada, która z dużym prawdopodobieństwem nastąpi z takiej czy innej przyczyny - będzie właśnie owocem owej "wiedzy" i "nauki". Oraz różnych wątłych teorii zastępujących myślenie.

    Zatem zgłaszam do protokołu rozbieżności - ale proszę się nie czuć zobowiązaną do kontynuowania tej dyskusji - na rozbieżnościach można poprzestać. Po prostu kontynuowanie dywagacji w oparciu o te "teorie" i "dogmaty" powoduje u mnie ciężki dyskomfort - to tak jakbym chciał konia nauczyć gry na skrzypcach. Więc proszę nie krępować się i pozostać ze swoimi teoriami - również teorią Darwina, dla przykładu.

    I włączyć telewizor - tam nam wszystko pokażą. To jedyna zaleta cywilizacji białych - oglądanie transmisji na żywo z własnej egzekucji. Miłej zabawy.
  • @Andrzej Tokarski 11:35:58
    Telewizji nie oglądam od lat... od wielu lat.
    Odesłanie do Darwina... to już Pańska sprawa, że życzy sobie Pan obrażać rozmówców. Ja mogę to traktować tylko w kategoriach żartu. Jedni "wierzą" w Darwina, inni wierzą w .. no, w coś tam innego. A inni po prostu badają otaczający ich świat i nie traktują teorii w kategoriach dogmatu.

    "Podobnie jak sprowadzanie złożonego procesu spalania do standardowej formuły procesu chemicznego". Tak się akurat składa, że coś tam wiem o procesie spalania (oraz innych jem podobnych). Pan oczywiście ma prawo nazywać to infantylizmem, ale to jest po prostu doświadczenie i wiedza, nie tylko książkowa;). Praktyczna a nie teoretyczna, czy dogmatyczna. Ale, jak widzę, to też nie ma znaczenia. Dla jednych to doświadczenie i wiedza, dla innych infantylizm. Cóż... "to co zwiemy różą pod inną nazwą także by pachniało";). To już nie mój problem.

    "sprowadzanie tak złożonego procesu" No właśnie weszłam tu, żeby uzupełnić temat kwestiami przemian energetycznych, ale widzę, że próżna fatyga, bo Pan wie lepiej;).
    Zaś co do samego procesu, to w swej istocie jest on bardzo prosty. Następuje tam jedynie zmiana jednej energii na drugą i nie są to żadne dla fachulcia arkana.
    Widzę jednak, że nie ma sensu prostowanie pomyłek. Szkoda tylko, że przez podobne manipulacje obrzydza się ludziom bardzo ważny, wręcz podstawowy i egzystencjalny temat, jakim jest stan naszego środowisk ai naszej planety. c.b.d.o.
  • @bez kropki 11:54:38
    uhm - ciekawe jak w ramach teorii zachowania masy zważy Pani masę energii wytwarzanej w procesie spalania. Oraz masę energii potrzebnej do zainicjowania procesu
  • @Andrzej Tokarski 12:43:23
    Zadanie domowe i słowa-klucze: przemiany energetyczne, energia wiązań atomowych.
  • @bez kropki 17:30:20
    proponuję zacząć myśleć - zamiast skupiać się na teoriach
  • Bardzo.
    Przepraszam za nieprzeczytanie powodu całego zamieszania.
    Natomiast bardzo mnie zaciekawił powrót do już ok. 2 lata temu wspominanego modelu Wszechrzeczy jako zmodulowanej energii w formie nieskończonego(z naszego punktu widzenia) hologramu ew. dwuwymiarowej. Holos miałoby powstawać w umysłach mniej lub bardziej świadomych obserwatorów. Czyli tak czy owak zbliżamy się do chasydzkiego zanurzenia w Panu. Bo któż miałby chcieć wydatkować nieskończoną energię na utrzymanie gigantycznego akwarium/vivarium z nieskończoną ilością form życia jeśli nie Ktoś nieskończenie zakochany w swym dziele?
    Piszę to z bardzo ważnych powodów, jeśli chce Pan konkretów, proszę o podanie tel. na maila orgel@onet.eu

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031