Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
206 postów 1926 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Pan Duda porykuje w Spale - czyli dorzynki baranów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

zanim pozostanie nam tylko beczenie

 

 

….spojrzałem dziś w telewizor -a tam pan Duda, zatrudniony przez nas onegdaj na stanowisku prezydenta – ryczy. Głos marsowy, brew nastroszona, gestykulacja gwałtowna. Ton stanowczy, władczy, nie znoszący sprzeciwu. Do tego wzmocniony przez elektronikę, więc wrażenie potęgi przytłacza.

 

Ponieważ nie pierwszy raz widzę i słyszę pana Dudę, jak takim władczym podniesionym głosem przemawia – do, było, nie było, swoich rodaków, swoich wyborców – w końcu, nie bójmy się tego słowa – swoich szefów, pracodawców i chlebodawców – to myślę sobie zawsze przy takiej okazji: czemu on tak do nas krzyczy? Dlaczego tak głos podnosi? Przecież nikt mu nie przeszkadza, nie przerywa – mówi co chce i ile chce. To czego ryczy, do ciężkiej cholery?

 

W innych sytuacjach, na forach międzynarodowych, wobec obcych polityków czy obywateli, pan Duda nie pozwala sobie na takie popisy – jest grzeczny, mówi spokojnym tonem, nie podnosi głosu, nie poucza. W stosunku do swoich partnerów ze Stanów czy zwłaszcza Izraela – jest wręczy przymilny, usłużny, mówi cicho z pochyloną na bok głową, z przylepionym uśmiechem lokaja – jakby pytał: co jeszcze mogę dla was zrobić? Zrobię wszystko, tylko powiedzcie!

 

Wydaje się, że powinno być odwrotnie: to z nami powinien rozmawiać jak ze swoimi przełożonymi – zaś występując w naszym imieniu wobec bliższych czy dalszych obcych, powinien wykazywać stanowczość, zdecydowanie, stawiać sprawy twardo mocnym głosem, a gdy trzeba nie wahać się go podnieść.

 

Więc czemu jest na odwrót? Aż się boję podejrzewać, że prawdziwi pracodawcy pana Dudy są gdzie indziej – zatem ton głosu i forma wypowiedzi dobrane są właściwie – tylko my nie wiemy o co chodzi,jak mawia młodzież: nie kumamy bazy – i słuchamy tego porykiwania pana Dudy

 

Już za dwa dni pan Duda, wysłany przez nas, spotka się z prezydentem Trumpem, teściem Jareda Kushnera z sekty Chabad-Lubawitz – i to na tamto spotkanie powinien zachować swój marsowy image i kategoryczny ton. To pana Trumpa powinien twardym podniesionym głosem zapytać:

 

Donek, kurwa - co ty chłopie kombinujesz z tą ustawą 447?

 

dlaczego pozwalasz sobie na niedozwolone naciski wobec mojego kraju?

 

Dlaczego popierasz nieuprawnione i nie mające źródła w jakimkolwiek porządku prawnym tego świata uroszczenia żydowskie wobec mojego kraju i jego obywateli?

 

Dlaczego wspierasz żydowskie awantury na bliskim Wschodzie?

 

 

I tak dalej – twardo, stanowczo, w trosce o polskie interesy. Bo przecież nie mamy złudzeń – cokolwiek nam powiedzą w KuraTV – że głównym a może jedynym powodem spotkania w Waszyngtonie jest nieuchronnie zbliżający się koniec roku – a zatem termin w którym Trump musi przedstawić swoim mocodawcom sprawozdanie z realizacji ustawy 447 – czyli stan realizacji roszczeń żydowskich wobec Polski. Trump chciałby przedstawić sprawozdanie ZADOWALAJĄCE jego mocodawców, gdyż znajduje się wobec nich w pozycji takiej, jak Duda wobec niego.

 

Te roszczenia, o czym zapewne nie wszyscy wiemy, zostały już oficjalnie złożone przez organizacje żydowskie do rządu polskiego – i opiewają one na ni mniej ni więcej, tylko 320mld dolarów – i nie jest powiedziane, że jest to kwota ostateczna.

 

Takie roszczenie zostało sformułowane i doręczone jakiś miesiąc temu – ale konia z rzędem temu, kto usłyszał choćby jedno zdanie w tej sprawie czy to od rządu polskiego, czy od jakiegokolwiek polityka jakiejkolwiek partii.

Jak mawia Stanisław Michalkiewicz: kopiemy się po kostkach, ale w żadnym wypadku wyżej. W sprawach naprawdę poważnych obowiązuje niezłomny i niezawodny sojusz: PISu z PO, N, SLD, PSL, Kukiz i kto tam jeszcze, wszystkie duże media papierowe i elektroniczne. Sojusz iście gangsterski, nikt się nie wyłamie. Omerta obowiązuje bezwzględnie.

 

A interesy Izraela to poważna sprawa - dla naszej pożal się Boże klasy politycznej – jedyna poważna sprawa.

 

Więc pan Duda ryczy – może ryczy również ze strachu. Że jak nie będzie ryczał, to ktoś z tłumu klakierów może się ośmielić i zadać jakieś pytanie.

 

Na przykład: a co wy w tym PISie kombinujecie z tymi żydami?

Albo:

 

ile polskich paszportów wydałeś, prezydencie Dudo, obywatelom Izraela?

Albo:

 

czy wy tu w Polsce budujecie Polin? Z czyjego upoważnienia?

 

I wiele innych niewygodnych pytań, które można by zadać, gdyby pan Duda nie ryczał na swoich rodaków i chlebodawców. A jak ryczy, to się nie da. I aż strach się odezwać. I o to chodzi, dlatego ryczy.

 

 

A barany zebrane w Spale słuchają i klaszczą, jak to barany. Myślą, że to Dożynki – a to dorzynki, ich własne dorzynki, ich państwa dorzynki... Polskę wam dorzynają, barany, a wy klaszczecie...?!

 

Nie klaszczcie, nie pozwólcie mu ryczeć, przerwijcie mu. Zadajcie mu pytania, trudne pytania, żądajcie odpowiedzi, wiążących odpowiedzi. Pilnujcie, by się wywiązywał z obietnic. Rozliczajcie, jak tępego opornego pracownika, skoro już go nieopatrznie zatrudniliście.

 

Oni są wszyscy miękkim dydkiem robieni – jak im będziecie potakiwać, ustępować, to was oszukają i sprzedadzą za grosze – ale jak ich porządnie przyciśniecie i będziecie twardo rozliczać, wymiękną i będą w miarę lojalni, ale tylko dopóki będziecie ich trzymać krótko za mordę. Suweren to suweren – ma prawo żądać, również wyjść na ulicę i ZMUSIĆ swoich plenipotentów z rządu by realizowali wolę suwerena.

 

To jest prawo Suwerena – a ich psim obowiązkiem jest się słuchać i służyć – a jak nie – to Trybunał Stanu.

 

Jak tego nie będziecie robić tak wobec pana Dudy, jak i pana Morawieckiego i Kaczyńskiego – to znaczy, żeście sami sobie winni. Żeście barany – a barany idą na rzeź. Na ubój rytualny. Becząc rozpaczliwie w ostatniej drodze, że nie chciało się myśleć – gdy jeszcze był na to czas.

 

 

Dziękuję za uwagę.

KOMENTARZE

  • Duce? Duda?
    "Głos marsowy, brew nastroszona, gestykulacja gwałtowna. Ton stanowczy, władczy, nie znoszący sprzeciwu."
    Oglądałem kiedyś takie obrazki. Z Rzymu...
    https://www.youtube.com/watch?v=Werg_5iZQzY
  • Wybory
    Się zbliżają. Jutro będzie obciągnie Trampowi z połykiem i na kolanach.
  • @Andrzej Tokarski
    "Latynopolska". Gadowski w "Sieci": Tyle mamy wspólnego z „normalnymi państwami”, co Wiśniewski z Placido Domingo. Nie jesteśmy „normalnym krajem”, nie budujemy tu żadnych „rządów prawa”. Gdyby tak było, inicjatorzy FOZZ, Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, zleceniodawcy zabójstw Marka Papały, Jacka Dębskiego, Andrzeja Leppera czy Sławomira Petelickiego, winowajcy SKOK Wołomin dawno byliby wykryci i siedzieli w mamrze. Siedzą? No więc o czym tu gadać? Sędziowie dalej są na telefon i dalej są umazani nie swoimi barwami, publiczne fundusze nadal stanowią łup, a nie budulec do tworzenia państwa i jego sprawności. Gadanie o sprawiedliwości to czysta retoryka. Owszem, na mizernym poziomie i przy żadnych układach jakaś tam „sprawiedliwość” się trafi, ale jak już mamy do czynienia z politykiem (nawet i samorządowym), to sieć jest tak dziurawa, że może mucha ugrzęźnie, ale byle bąk i truteń na pewno się przebiją. Nikt za nic nie odpowiedział, nikogo nie zamknięto do więzienia dla przykładu, żeby pokazać, że jednak polska Temida nie jest breszczata na rozumie i poczuciu sensu. Media są przekupione lub niemieckie. Komunistyczne dzieci pysznią się tak, jak ich rodzice w PRL. Czy może się mylę? Czy może przesadzam? Całe to gadanie o przywracaniu sprawiedliwości nie jest funta kłaków warte, dopóki nie ma epilogu dla rządowego „bilansu otwarcia”. Prezydent Duda nie publikuje aneksu do raportu z likwidacji WSI i nawet nie chce mu się tego wyjaśnić. Nie, bo nie! Ze Smoleńskiem od ośmiu lat Ruscy odgrywają szopkę i żadnemu politrukowi nie przyszło do głowy, aby umiędzynarodowić sprawę, oddać ją pod międzynarodowy arbitraż! Tyle mamy wspólnego z „normalnymi państwami”, co Michał Wiśniewski z Placido Domingo. Nie przykładajmy do siebie światowych miar. Zobaczmy się we właściwym kontekście – kontekście państw latynoamerykańskich: Kolumbii, Wenezueli, w najlepszym wypadku Meksyku. Tam też politycy i ich gadanie to tylko elementy przedstawienia. Tam rządzą narkobossowie. U nas tej hałastry akurat nie ma, ale rządzą ludzie uzależnieni od kradzieży publicznych pieniędzy. Żyją na koszt podatników, kłamią, kradną i plotą. Rządzą gangi i jeśli do któregoś z nich należysz, to ci ani sądy, ani administracja nic nie zrobią. Mogą ci po prostu nagwizdać. Mówiąc serialowo: nie szukajcie tu elementów „House of Cards” ani „Homeland”. Aby zrozumieć nasze położenie, warto obejrzeć „Narcos” i „El Chapo”. Ot i wsio.

    Felieton ukazał się na łamach tygodnika „Sieci”, nr 37/2018. autor: Witold Gadowski


    Ps..Dokładnie tak jest jak red.Gadowski napisał - Tylko Erdogan, czy Orban mogliby to przeciąć czyli anarchię PO, KODu, sędziów, prokuratorów, bo PiS jak widać to jednak tchórze, boją się nawet afery SKOK Wołomin wyjaśnić. Przypisali to jakimś wirtualnym ludziom z WSI i co? Czego się boją? Sami też kradli? Potrzebna tu bardzo radykalne metody na chazarobolszewicką swołocz, anarchistów i wszystkie społeczne męty. Niestety, taka właśnie jest ta nasza rzeczywistość, tylko dlaczego tak mało się o tym pisze i mówi? Cholera łapię się na tym, że mam podobne odbieranie rzeczywistości. Nie tak dokładne informacje jakimi dysponuje piszący redaktor, nie mniej faktem jest, że winnych wszystkiego zła z poprzedniej "epoki" Amber Gold nikt nie siedzi. Miała być rewolucja elit, trzęsienie ziemi, mieliśmy patrzeć jak wyskakują ze stołków. Nic z tych rzeczy się nie stało. Mieszane uczucia i wątpliwości co będzie dalej. Wyboru innego nie ma. I gdy się uświadomi sobie konsekwencje powrotu twardych złodziei do władzy wybiera się to co jest obecnie aby nie było jeszcze gorzej. Tylko czy o taką wersję zmiany nam wszystkim chodziło? I jeszcze jedna refleksja co wie władza i rządzący, że ich wola i determinacja rozmiękła, a czego nie wiemy my zwykli śmiertelnicy? Być może gangrena sięga tak głęboko i tak wysoko, że zbyt radykalna walka z nią zakończyła by się śmiercią całego organizmu. Czy tak istotnie jest? Coraz bardziej myślę, że zasada ... My nie ruszamy Waszych a Wy nie ruszajcie naszych jest w Polsce obowiązującym kanonem. Polska jest kolonią i dlatego nie będzie żadnych rozliczeń. Jeszcze ze 3 pokolenia. "I choć starych bogów zastąpili nowi to i tak kark po staremu się zgina". "Będziemy czekać aż do końca świata..."
  • @zbig71 00:22:51
    A przed szczytem spotka się z panem Danielsem i dostanie wytyczne. Ten drugi też dostanie wytyczne od ziomków Danielsa.
  • @kula Lis 67 07:51:47
    Dożynki Prezydenckie Spała 2018.
    Piękna Msza Św.
    Zespół Mazowsze super!

    https://pbs.twimg.com/media/DnOsEokX4AI9gBj.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/DnOCcLLW4AA_-QJ.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/DnOmY_KWwAM9DR5.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/DnNptZBXgAEmEU-.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/DnPIy29WsAAHMNn.jpg
  • @Husky 08:42:23
    proszę przyjąć wyrazy głębokiego współczucia
  • @kula Lis 67 07:57:26
    on już od dawna ma wytyczne

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031