Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
275 postów 2484 komentarze

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Złota rybka, leszcze i - eskadra andronów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

sukces Dudy i realia

 

Złota Rybka, leszcze i – eskadra andronów

 

Słucham, czytam, patrzę w zadziwieniu, jak zdawałoby się poważni ludzie: publicyści, politycy byli i obecni, różnego rodzaju komentatorzy życia publicznego zachowują się jak przysłowiowa złota rybka, co ma pamięć jedynie chwilową. Albo jak kura – ogarniająca swoją percepcją jedynie to co jest akurat w danym momencie w zasięgu jej dzioba. Albo – zgodnie z doktryną nieodżałowanego Miecia Budzyńskiego, majstra budowlanego z Dziekanowic – jak baba – która rozumie tyle ile w danym momencie widzi. Takie skojarzenia przychodzą mi na myśl, gdy śledzę opinie na temat ostatniej wizyty niejakiego Andrzeja Dudy w USA. Opinie niemal bez wyjątku utrzymane w tonie panegiryczno-euforycznym nie pozbawione dumy z bycia prawie że potęgą.

 

Problem w tym, że takie odmienne stany świadomości można przeżywać jedynie jeżeli się funkcjonuje poza świadomością codzienną, nie kojarzy ze sobą w zorganizowane ciągi zdarzeń odległych od siebie o więcej niż kilka dni. Tymczasem równolegle dzieje się historia mogąca – o ile kto dociekliwy – rzucić wiele światła na zdarzenia ostatnich lat i ich kontekst polityczny.

 

Jeżeli przeanalizujemy na chłodno efekty tej ostatniej wizyty, wyjdzie nam rachunek następujący: jakaś mglista zapowiedź nieznacznie większej, a sowicie przez nas opłaconej - obecności wojskowej na czas nieokreślony i bez gwarancji jej szybkiego w razie zagrożenia wycofania. Jakaś mglista, kolejna zapowiedź zniesienia wiz uzależniona od czynników przyszłych, niepewnych i będących w istocie poza naszą jakąkolwiek kontrolą – bo nigdy nie będziemy mieć wpływu na procent odmów – deklarowany lub rzeczywisty. Miraż elektrowni jądrowej – typowa oferta biznesowa, oferowana za słoną cenę.

No i Efy – F35. Niejasna co do terminu, ceny, a nawet realności oferta/nie oferta sprzedaży 32 myśliwców najnowszej generacji. Perspektywa zakupu tych maszyn tak dalece rozpaliła umysły a zwłaszcza emocje, że nawet kubeł zimnej wody nie pomoże.

 

Nawet jeżeli je kupimy, nie staniemy się potęgą militarną, jak roją sobie panowie Duda, Kaczyński, Morawiecki czy Błaszczak. Nie mając odpowiedniej infrastruktury, oprogramowania, kompatybilności z całym systemem informacji, do tego odpowiedniego pełnego i pełnowartościowego uzbrojenia – ten zakup, to pieniądze wyrzucone bez myśli, bez wiedzy, bez sensu. Szczególnie że nie posiadamy i nieprędko jeżeli w ogóle będziemy posiadać, system ochrony przeciwrakietowej mogący skutecznie zabezpieczyć te i każde inne samoloty przed zniszczeniem ZANIM w ogóle wzniosą się w powietrze. A jak się wzniosą, to i tak możliwe będzie wykorzystanie ok 30 % ich możliwości. O ile będą należycie uzbrojone – nie tak jak Leopardy, do których jest problem z odpowiednio skuteczną amunicją. Miejmy świadomość, że nie zbroimy się na ewentualną wojnę z Czechami, czy Litwą.

 

Ale jest potrzebna jeszcze jedna uwaga – geopolityczna.

Otóż: kupując ten cały sprzęt w jednym miejscu, od jednego partnera – mamy sytuację całkowitego uzależnienia osprzętowego, amunicyjnego, serwisowego – od tego partnera – czyli od zespołu USA-Izrael – bo w taki układ wchodzimy.

Więc – gdyby tak się przydarzyło, że nam się drogi z tymi partnerami rozejdą – a to się może zdarzyć, jeżeli przejrzymy na oczy, jaką rolę ten tandem pełni we współczesnym świecie – to zostaniemy z kupą złomu. Bo przecież cały ten sprzęt będzie można WYŁĄCZYĆ jednym kliknięciem myszy gdzieś z Arizony, albo Tel Avivu.

 

Zostaniemy z obcą armią na terenie kraju, rozbrojonym własnym wojskiem i stertą bezużytecznego złomu. JA oczywiście nie wiem, czy tak się zdarzy – ale od tego są rządzący, by takie scenariusze przewidywać i im zapobiegać. Więc skoro słusznie walczono o dywersyfikację dostaw paliw – to czy nie warto tej zasady wprowadzić również do uzbrojenia. I kupić nie 32 skrajnie drogie i nie do końca przewidywalne Fy – tylko za te same pieniądze trzy razy tyle nieco tańszych ale sprawdzonych maszyn z innych źródeł, np.: francuskich, szwedzkich, brytyjskich – razem z KODAMI STERUJĄCYMI!

I oczywiście pracować nad własnymi konstrukcjami – tradycje przecież są.

 

O offsecie powiązanym z Fmi – tzn jego całkowitym braku - już z litości nie wspomnę.

 

Jest jeszcze inny aspekt świadomości geopolitycznej – otóż obecnie USA nie mówiąc już o Izraelu – NIE SĄ gołąbkami niosącymi w dzióbkach pokój – tylko wręcz przeciwnie – to te państwa są źródłami, lub inspiratorami większości konfliktów zbrojnych współczesnego świata. Za chwilę po kolejnej prowokacji wybuchnie wojna z Iranem. A w podpisanej przez Dudę umowie jest akapit o wspieraniu działań zbrojnych USA. Czy to znaczy, że jeszcze nie dostaniemy nic prócz mętnych obietnic – a już przyjdzie nam ginąć na wojnie z państwem od zawsze nam przychylnym? To gdzie są granice tego szaleństwa? A może już przestępstwa?

 

Tak mniej więcej wygląda kontekst geopolityczny tej „pełnej sukcesów wizyty” - na dziś.

 

Jednak nie całkiem, jest przecież jeszcze jeden element, jak zawsze skrupulatnie przemilczany. A jeżeli – popuśćmy, ale nie to co popuszcza pewien wolno-myśliciel – tylko popuśćmy wodze fantazji – i wyobraźmy sobie, że cała ta wizyta, to honorowanie, to zadęcie nijak się mające do jej rangi – ma na celu jeden element. Takie usposobienie wyborców w Polsce do rządów tzw Dobrej Zmiany – by mogła ona wysoko wygrać wybory parlamentarne we wrześniu – by móc rządzić samodzielnie z większością konstytucyjną. I by móc zrealizować zalecenia ustawy 447 – czyli oddać żydom wszystko, czego tylko łaskawie zechcą zażądać. Temu nadrzędnemu celowi służy szereg posunięć uwiarygadniających od szeregu miesięcy ten rząd w oczach Polaków. Mówiły o tym ujawnione notatki, dokumenty, pisałem o niech jak ktoś nie wie o czym mowa, można sobie poszukać.

Temu też służy ta wizyta – przecież relacje pana Dudy ze środowiskami żydowskimi są powszechnie znane i nie pozostawiają żadnych złudzeń. Pan Duda jest dla tych środowisk pewniakiem, jednocześnie jest narzędziem używanym do odurniania wyborców.

 

Jeżeli do tego obrazu dodamy sobie zdarzenia przeszłe i zapomniane – zaczynając od wizyty nikomu nieznanego Andrzeja Dudy u prezydenta Obamy i honorowania go w sposób absolutnie nieadekwatny poprzez oferowanie mu miejsca przy pierwszym stoliku. Poprzez wszystkie następujące po sobie wydarzenia najpierw ukazujące a potem dobitnie potwierdzające uzależnienie i spolegliwość prezydenta oraz całego PISu od wpływów żydowskich. Zdarzenia jeszcze przez nas dobrze pamiętane, jak kolejne rejterady ustawodawcze, przyjmowane z uśmiechem lokaja bitego po pysku publiczne międzynarodowe upokorzenia naszego rządu z premierem włącznie.

 

Łączmy to wszystko ze sobą, kojarzmy fakty, wyciągajmy wnioski z całych ciągów zdarzeń, a nie z tego, że ktoś naszego poklepał po plecach – wtedy, nawet, jeżeli nas ograbią i zniewolą, pozostanie dumna świadomość, że choć nas pokonali, to wiedzieliśmy jakie są ich intencje.

 

Może staliśmy się ofiarą przemocy – ale nie WŁASNEJ BEZDENNEJ GŁUPOTY – wydaje mi się, że to jednak powinno robić rodakom jakąś różnicę. „Wydaje mi się” - napisałem, co oznacza, że pewności nie mam.

 

Na koniec wrócę do wątku wzmiankowanego na samym początku – chodzi o tą równolegle dziejącą się historię. To sprawa Marka Falenty. Pamiętając wyczyny PISu za poprzedniej kadencji, czyli aferę seksualną a potem gruntową – obie mające cechy paskudnej dość nieudolnie uszytej prowokacji – dość łatwo jestem w stanie uwierzyć w wersję Marka Falenty. Przecież możemy sobie odtworzyć w pamięci rządy PO – to poczucie, że na nic nie mamy wpływu, że robią z nami co chcą, zrobili Smoleńsk, nie ponieśli żadnych konsekwencji, za to przypomnieli, że jest jeszcze jedna Tutka – jakby co. Ilu z nas mając szansę wpłynięcia na odsunięcie tych kreatur od władzy nie zawołałoby bez wahania: wchodzę!

 

Człowiek dostał propozycję w sosie patriotycznym podaną, przeprowadził akcję szaloną, nie do realizacji – chyba, że mającą bardzo wysokie krycie, tak wysokie, że poza zasięgiem polskich służb (o ile takie istnieją). I nagrywał, kogo chciał, gdzie chciał, myślał, że się przysłuża Ojczyźnie, pewnie miał też na względzie swoje interesy. W efekcie między innymi, bo nie tylko nagrań PO straciła władzę, nasi zwyciężyli. A potem wszyscy łącznie z Markiem Falentą dowiedzieliśmy się, że ci „Nasi” - są całkiem swoi dla kogoś zupełnie innego. A ten zupełnie ktoś inny miał w dupie, co tam niższy personel panu Falencie naobiecywał. Krycie się skończyło, Falenta stał się zbędny, a kto by tam sobie zaprzątał głową jakąś lojalnością. Skoro śmierć urzędującego prezydenta nie skłoniła do żadnych działań skutecznie wyjaśniających i wymierzających karę.

 

Czyli – mamy do czynienia z ciągiem logicznie uporządkowanych zdarzeń, których cel jest jeden – realizacja żydowskich interesów w Polsce i kosztem Polaków. Reszta – to przykrywka i zmiękczanie elektoratu.

 

 

Dziękuję za uwagę

KOMENTARZE

  • za chwilę
    JazgDyni wyjaśni Ci, że to co napisałeś, to robota ruskiej agentury i wierutne bzdury .
  • @ Autor - 5*
    DK
    _________________________

    "Czyli – mamy do czynienia z ciągiem logicznie uporządkowanych zdarzeń, których cel jest jeden – realizacja żydowskich interesów w Polsce i kosztem Polaków. Reszta – to przykrywka i zmiękczanie elektoratu."

    Taka polityka jest w Polsce realizowana skutecznie i z całą premedytacją od 30 lat.
    Polityczny teatr jest tak zmyślnie zorganizowany, że oddając swój wyborczy głos na tzw. mniejsze zło zawsze popieramy zło.

    Szkoda, że "Pieśń o spustoszeniu Podola" – Jana Kochanowskiego, napisana w 1575r. jest dla nas ciągle tylko literaturą, a nie nauką.
  • @zadziwiony 19:23:50
    mam przeczucie, że nie przyjdzie
  • @Rzeczpospolita 19:44:52
    nowe przysłowie Polak sobie kupi - że i przed szkodą i po szkodzie - głupi
  • Wnioski jak najbardziej słuszne.
    Przemysł Holokaustu od dawna ostrzy zęby na polskie dobra, dlatego dla polskiej publiczności odgrywane są róźne polityczne szopki z klepaniem po plecach i miejscami honorowymi dla „polskich” polityków, etc.
    5*

    Z efami jest niezła draka. Oto fragment komentarza blogera SolidarnyX:

    „Dodam, że wczoraj słuchałem w Polskim Radiu 24, jak pewien ich gość powiedział i tym samym potwierdził to co tutaj napisałem i czego się obawiałem. Powiedział tak: Polska nie ma szans aby wykorzystać możliwości F-35. Owszem będzie to dobry samolot aby współdziałać w ramach jednostek NATO. - czyli potwierdził, że tak jak się obawiałem pisząc na przykładzie łodzi podwodnej "abyśmy nie kupili tak dużej, która nie nadaje się na Morze Bałtyckie tylko większe morza i oceany" - Za F-35 zapłacimy miliardy a używany będzie głównie do wojenek amerykańskich, gdzie będziemy jako wspaniały sojusznik razem z amerykanami atakowali np. Iran - tam F-35 się sprawdzi razem z innymi jednostkami NATO.Powiedzieli też, że F-35 miał być dla Turcji, która ostatnio skręciła ku ruskom i amerykańce zostali z kontraktem, który właśnie my wypełniamy - co prawda wg tego powinniśmy dostać lepszą cenę ale czy tak będzie? Z resztą po co mamy wydawać miliardy tylko po to aby lepiej atakować inne kraje z amerykanami? W zamian dostaniemy 1000 żołnierzy prawdopodobnie znów po zachodniej stronie Wisły (a więc w razie konfliktu z ruskami, będą praktycznie bezużyteczni).aha i powiedzieli też, że F-35 jest jeszcze ciągle w fazie testów i jego finalna ostateczna wersja bojowa ma być około 2026 roku - to kupimy nie sprawdzony sprzęt, który ciągle ma usterki oprogramowania?”


    Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/solidarnyx/mial-byc-fort-trump-bedzie-forcik

    Ktoś ma jeszcze złudzenia co do tego rządu?
  • @Lotna 20:47:20
    cóż, fakty są w tych analizach bezlitosne - ale dla niektórych dalej obowiązuje doktryna: "jeżeli fakty są przeciwko nam - tym gorzej dla faktów"
  • Autor
    "Falenta stał się zbędny, a kto by tam sobie zaprzątał głową jakąś lojalnością"

    Poza tym: KTOŚ MUSIAŁ IŚĆ SIEDZIEĆ aby sprawę móc oficjalnie zamknąć
  • Autor
    "A jak się wzniosą, to i tak możliwe będzie wykorzystanie ok 30 % ich możliwości"

    Poza tym z tego co słyszałem ONE same nie latają - chodzą słuchy, że ktoś je jeszcze musi pilotować
    Ale to już tylko taki drobny szczegół techniczny ;))
  • Autor
    "gdyby tak się przydarzyło, że nam się drogi z tymi partnerami rozejdą (...) to zostaniemy z kupą złomu"

    Tak jak w chwili obecnej z MIG'ami
    Ale spokojnie wszystko jest pod kontrolą i Polak potrafi

    Zatrudnili Ziutka i Mietka - Mietek ma tokarkę, a Ziutek imadło, młotek i spawarkę i teraz to ONI serwisuję MIG'i a w zasadzie dorabiają do nich zużyte i zniszczone części

    Póki co z FOTELEM im nie wyszło w wyniku czego zginął kpt. Sobański

    Zginął w fotelu który na Świecie uważany jest za JEDEN Z NAJBEZPIECZNIEJSZYCH !!!
    (dopóki nie "przeserwisował" go Ziutek z Mietkiem)

    Idealny przepis na katastrofę - ale TO akurat "mamy" obcykane do perfekcji
  • @Andrzej Tokarski 20:32:15
    Salute 5*. :)))
  • @Repsol 23:17:11
    dzięki, czołem!
  • Suche, "rooskie" dane i fakty mówią, że to szmelc, zresztą też prawie rooski !
    Tylko nasz budyniowaty masażysta i jego polskojenzyczni doradcy mówią mu co jest dobre dla ussa zamiast odwrotnie, ja się nie dziwię, polińscy tak mają, zawsze dbają o Swoją diasporę !
    5*

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930