Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
313 postów 2627 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Cienie w cieniu - cienia kryształu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

sprawa Banasia - czy wojna służb?

Cienie w cieniu – cienia kryształu

 

.mamy zatem dalszy ciąg sprawy, której chyba nie powinniśmy nazywać sprawą Banasia – bo jest to raczej sprawa wojny służb. Z prezesem Banasiem w roli nie do końca wiadomo, podmiotowej, czy przedmiotowej ewoluującej być może w kierunku roli zwierzyny łownej. Czyli roli, w jakiej niechcący i nieświadomie – zawierzywszy służbom – znalazł się Marek Falenta

 

Cała ta historia przywołuje na myśl jeszcze więcej analogii – bo przecież mamy do czynienia z domem schadzek najwyraźniej kontrolowanym przez służby – w którym najpewniej były również jakieś nowoczesne urządzenia techniczne, zapewniające znakomitą jakość zarówno zapisu audio jak i wideo. Czyli klasyczną hakownię „na rozporek” - na panienki, może też na chłopców, może na nieletnich, może również na bardzo nieletnich. I co to nam powinno przypomnieć?

 

Świeżo jeszcze w pamięci przynajmniej niektórzy z nas mają – sprawę Dawida Kosteckiego. I sprawę sexafery na Podkarpaciu. Różne domy uciech i hulanek, o których już możemy bez wielkiego ryzyka błędu przypuszczać, że pełniły analogiczną funkcję do tej krakowskiej kamienicy. Mamy modus operandi tych instytucji – nakierowany na klasyczne zbieranie kompromatów na bywających tam gości. Mamy też byłego mistrza bokserskiego, który chciał się tą wiedzą podzielić z organami ścigania. Z jakim skutkiem, to wiemy.

 

Napisałem kiedyś taki tekst „Oczy szeroko otwarte” o tych i jeszcze dalej idących uwikłaniach – wskazując tam, że być może mamy do czynienia nie z pojedynczym przypadkiem, czy zbiegiem pojedynczych przypadków – tylko odniosłem, ze względu na podobieństwo metod i podobieństwo celów, te sprawy – do sprawy Epsteina. Czyli za oceanem, ale, jak się wydaje, w zasięgu działania tych samych służb – podobnego typu działalność, tyle że nakierowana na ludzi wyższego statusu i kalibru – ale to nie powinno dziwić, jaki status kraju, taki kaliber dygnitarzy.

 

Więc tak obserwując to wszystko, co się teraz dzieje i to pójście na konflikt poprzez nie złożenie dymisji przez prezesa Banasia, zastanawiam się: czy kamienica została mu podsunięta z zamiarem dalszego wykorzystania jej w tym wiadomym już celu? Przez kogo? Albo – czy zażądano dymisji – czy tylko ogłoszono, że zażądano? Albo kto z kim gra w jednej drużynie? Albo jak wyżej: czy jest związek między tą sprawą a aferą na Podkarpaciu? Albo: jak wiele jest jeszcze takich hakowni? I kto je nadzoruje?

 

Na koniec dygresja: szkoda, że poseł Wrzodak zachowuje się identyczni jak Jarosław Kaczyński – czyli jego wpisy w zasadzie sprowadzają się do tworzenia atmosfery: mam wiedzę, która jest porażająca, gdybyście wiedzieli to co jak wiem…. I tyle. Jeśli dopytuję, np. w formie odpowiedzi na komentarz:

 

dlatego postawiłem na koniec pytanie czy przypadkiem nie chodzi o indywidualny słoiczek konfitur dla pana Grześka - ale tego nie wiem.

Faktem jest, że poparcia udzielił, więc zapewne coś wie - np, że kamienica była była hakownią połączoną ze studiem nagrań służb (których i ew. czyich?) Stąd pytanie kolejne - które służby są takiej jakości propaństwowej, że poseł Braun uważa za stosowne je - pośrednio - popierać?
Czy działalność odbywała się za wiedzą pana Kaczyńskiego - czy poza nią?

i w związku z tym czy PIS żąda podania się do dymisji Banasia? czy MÓWI że żąda?

Co do kandydatów - więcej wiem o Dziubie, dość powszechnie miał - jako wojewoda - opinię przyzwoitego człowieka i dobrego specjalisty. O Opiole wiem niewiele, jednak argument, że jak był młody to się nie znał - uważam za nie do końca słuszny. NIe wyobrażam sobie młodego człowieka, który znalazłszy się w tak wysokich strukturach władzy - mógłby się uważać za wtajemniczonego. Mając odrobinę rozsądku powinien jedynie cicho siedzieć, uczyć się i wyciągać wnioski. Sam po sobie wiem, ile czasu zajęło mi z grubsza zorientowanie się w tajnikach tej gry

Gdybyś zechciał podzielić się swoją wiedzą/przypuszczeniami dot ewentualnych frakcji propatriotycznych wewnątrz Dobrej Zmiany ze szczególnym wskazaniem na Solidarną Polskę, pozycji w tym wszystkim Mariusza Kamińskiego jako szefa służb - a także potencjalnych lub realnych kontaktów między SP a Konfederacją -

- myślę, że nie tylko ja ale i wielu Czytelników wiele by na tej przekazanej wiedzy skorzystało

 

odpowiada echo, nie licząc stanislava, co w sumie na jedno wychodzi

 

I myślę sobie, że jak gość był za nasze w końcu pieniądze wybierany do sejmu, to mógłby się bardziej poświęcić – niż tylko stale wylewać swe żale na Kaczyńskiego...

 

Dziękuję za uwagę

KOMENTARZE

  • Ja dałam 5*
    I dalej jest średnia 1.
    Jak tylko zaczęłam czytać, to pomyślałam o sprawie Epsteina. To był (niektórzy podejrzewają, że jest) funkcjonariusz Mossadu.
    Myślę, że Braun nie wie więcej niż powiedział tj. o podejrzewaniu gier służb a raczej służby. Skoro metody są takie same jak za oceanem, to pewnie i służba ta sama. Stąd m.in. tak wielkie wpływy Izraela w USA. Mając taki przybytek i uniżoność osób sprawujących najwyższe stanowiska państwowe w Polsce, nie jest trudno zaprosić kogoś wpływowego na -dajmy na to -niewinną kolację. Potem gość odpowiednio sterowany może stracić kontrolę. Kto wie czy Jojnie nie zaprosił samego strategosa. Dlatego być może Banaś znając kuluary przypadków czuje się tak bezczelnie pewnie.
    Pozdrawiam.
  • @wercia 19:33:52
    widać tak ma być, że należy się jedynka. Dzięki za ocenę i wizytę.

    Ta gra wydaje się znacznie bardziej złożona, niż się początkowo wydawało - a gdzieś w tyle głowy mam sprawę Falenty - i myśl, że wchodząc w konszachty ze służbami warto pamiętać, że można wyjść jak pan Marek, o Brunonie Kwietniu już prawie nie wspominając.
    Być może prezes Banaś już wie, że póki jest prezesem NIK, jest jakoś chroniony - gdy przestanie być - nikt nie wie, co się wydarzy. Zatem to niekoniecznie jest objaw bezczelności.

    pozdrawiam również
  • Prawdopodobnie są haki na Banasia
    ale o tych hakach skądś się dowiedzieli ci - co o nich wiedzieć nie powinni więc mają jasność, że Banaś może być szantażowany - gdy nie będzie grzeczny - a to już go dyskwalifikuje do tego stanowiska.
  • zwracam honor
    ...posłowi Wrzodakowi i zachęcam wszystkich do zajrzenia pod poprzedni tekst - jest tam rozwinięcie tematu (komentarze)
  • @demonkracja 21:42:53
    zaczynam myśleć, że te haki są spreparowane i mogą być rzekome - dlatego Banaś raczej nie stanie przed sądem - bo wtedy musiałby zeznawać
  • jeżeli by się okazało że Banaś nie jest żydem ...
    ...a służby za późno to wykryły ... to będzie się działo ... na razie trzymam kciuki za Banasia !
  • @demonkracja 21:42:53
    Oczywisty hak to ten, że znacznie (w stosunku do cen rynkowych) zaniżył dochód z wynajmu kamienicy ubiegając się o stanowisko tj. uszczuplił wpływy podatkowe. W innym przypadku US oszacowałby i zrobił domiar, ale on przecie był wysokim urzędnikiem w MF to jakże to tak? Urzędy skarbowe szacują nawet dochody z prostytucji (czytałam wyrok, gdzie sąd podzielił stanowisko US w takiej sprawie). Jeżeli akceptuje się takie "drobne" przewinienia w stosunku do osób, gdzie ustawy wymagają nieskazitelności, to nisko się upada. Zaczyna się od drobiazgów i jest jak jest.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031