Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
416 postów 3108 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Chuligani w togach i - Pani Elżbieta z Warszawy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

tajemnica sądowej przewlekłości

Chuligani w togach i – Pani Elżbieta z Warszawy

 

O reformie wymiaru sprawiedliwości, czy raczej jej braku wiele gorzkich słów można powiedzieć – niektórych z nich nie wypada napisać, przynajmniej przed 22:00.

Jest jednak jeden tajemniczy zarzut, stale podnoszony przez opozycję – tajemniczy, by z żadnych merytoryczno logicznych przesłanek nie wynikający. Ten zarzut, to przewlekłość postępowań, większa, niż w czasach przed reformą. Dla uproszczenia nazywam ten kaleki wykastrowany twór – reformą.

 

Nieustannie słyszymy ten zarzut z ust demokratycznych opozycjonistów, ale również członków Konfederacji – więc pewnie coś jest na rzeczy. Ale dlaczego, Wysoki Sądzie, dlaczego? Przecież nie zwolniono rzesz sędziów i pracowników obsługi, nie wyłączono prądu, nie zabrano przydziału papieru do drukarek. Więc o co chodzi?

 

Do programu „W tyle wizji” (Ziemkiewicz- Janecki – czyli jedyny dający się słuchać skład) – zadzwoniła słuchaczka, Pani Elżbieta z Warszawy, kilka dni temu. Dzwoni i mówi tak: mam w sądzie sprawę i na podstawie tego jak przebiega, zupełnie nie rozumiem o co chodzi z tą przewlekłością sądów. Terminy są szybkie, przerwy między kolejnymi rozprawami krótkie. Sprawa prowadzona porządnie, merytorycznie, wszystko jak należy. Przychodzę do sądu na 9, lub 10, wszystko przebiega bardzo sprawnie.

I teraz, proszę posłuchać, kontynuuje Słuchaczka – zapytałam o to i o przyczyny tych powszechnych opinii o narastającej przewlekłości, pracownicę sądu, na korytarzu. Ta, rozejrzawszy się uprzednio, czy nikt nie słucha, odpowiedziała tak: trafiła Pani na normalnego sędziego, jednego z nielicznych, takiego, który porządnie wykonuje swoją pracę.

Proszę się rozejrzeć po korytarzach – kontynuuje pracownica – jest 10ta, a korytarze są puste, wokandy puste, nikogo nie ma. Państwo sędziowie przychodzą do pracy na 11, 12tą – z zanim się przebiorą, napiją kawki, pogadają o byle czym…

Sędziowie zajmują się polityką, więc nic dziwnego, że sądy tak działają – to jest ich forma protestu przed pozbawieniem przywilejów i utraceniem poczucia bezkarności.

 

Dziękuję za uwagę

KOMENTARZE

  • @Andrzej Tokarski
    Brak dekomunizacji się kłania .Był czas że można było towarzystwo przewietrzyć , teraz ten rak dalej się rozwija .Salute 5*
  • @Repsol 20:11:04
    dokładnie - kiedyś brakło dekomunizacji, a cztery lata temu zabrakło jaj i odwagi, żeby wziąć towarzystwo za twarz - pozostawiając niezawisłość w zakresie orzekania - bo tylko taka sędziom jest przypisana
  • Przykład powinien iść z góry od agentowej i ochroniarza w TK wolnych od uprzedzeń sędziowskiej kasty
    Jak w pieśni masowej Sygietyńskiego "...równaj krok podnieś wzrok zewrzyj dłonie nie rządzi już obszarnik pan gzie mrok tam światło nam zaplonie wykonaj plan wykonaj plan". Pora na świetlany przykład z TK . Jednak wielu woli utratę pracy jiż zbyt łatwe awanse.
  • @Repsol 20:11:04
    Jaki brak dekomunizacji? Co ma piernik do wiatraka ?

    Co da zamiana ludzi podejrzanych o komuchowstwo na bandziorów ?
  • @Andrzej Tokarski 22:44:17
    Jak wyżej, dlaczego Pan uważa, że wymiana "komuszych sędziów" na bandziorów poprawi sprawiedliwość ?

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930