Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
313 postów 2627 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Chuligani w togach i - Pani Elżbieta z Warszawy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

tajemnica sądowej przewlekłości

Chuligani w togach i – Pani Elżbieta z Warszawy

 

O reformie wymiaru sprawiedliwości, czy raczej jej braku wiele gorzkich słów można powiedzieć – niektórych z nich nie wypada napisać, przynajmniej przed 22:00.

Jest jednak jeden tajemniczy zarzut, stale podnoszony przez opozycję – tajemniczy, by z żadnych merytoryczno logicznych przesłanek nie wynikający. Ten zarzut, to przewlekłość postępowań, większa, niż w czasach przed reformą. Dla uproszczenia nazywam ten kaleki wykastrowany twór – reformą.

 

Nieustannie słyszymy ten zarzut z ust demokratycznych opozycjonistów, ale również członków Konfederacji – więc pewnie coś jest na rzeczy. Ale dlaczego, Wysoki Sądzie, dlaczego? Przecież nie zwolniono rzesz sędziów i pracowników obsługi, nie wyłączono prądu, nie zabrano przydziału papieru do drukarek. Więc o co chodzi?

 

Do programu „W tyle wizji” (Ziemkiewicz- Janecki – czyli jedyny dający się słuchać skład) – zadzwoniła słuchaczka, Pani Elżbieta z Warszawy, kilka dni temu. Dzwoni i mówi tak: mam w sądzie sprawę i na podstawie tego jak przebiega, zupełnie nie rozumiem o co chodzi z tą przewlekłością sądów. Terminy są szybkie, przerwy między kolejnymi rozprawami krótkie. Sprawa prowadzona porządnie, merytorycznie, wszystko jak należy. Przychodzę do sądu na 9, lub 10, wszystko przebiega bardzo sprawnie.

I teraz, proszę posłuchać, kontynuuje Słuchaczka – zapytałam o to i o przyczyny tych powszechnych opinii o narastającej przewlekłości, pracownicę sądu, na korytarzu. Ta, rozejrzawszy się uprzednio, czy nikt nie słucha, odpowiedziała tak: trafiła Pani na normalnego sędziego, jednego z nielicznych, takiego, który porządnie wykonuje swoją pracę.

Proszę się rozejrzeć po korytarzach – kontynuuje pracownica – jest 10ta, a korytarze są puste, wokandy puste, nikogo nie ma. Państwo sędziowie przychodzą do pracy na 11, 12tą – z zanim się przebiorą, napiją kawki, pogadają o byle czym…

Sędziowie zajmują się polityką, więc nic dziwnego, że sądy tak działają – to jest ich forma protestu przed pozbawieniem przywilejów i utraceniem poczucia bezkarności.

 

Dziękuję za uwagę

KOMENTARZE

  • @Andrzej Tokarski
    Brak dekomunizacji się kłania .Był czas że można było towarzystwo przewietrzyć , teraz ten rak dalej się rozwija .Salute 5*
  • @Repsol 20:11:04
    dokładnie - kiedyś brakło dekomunizacji, a cztery lata temu zabrakło jaj i odwagi, żeby wziąć towarzystwo za twarz - pozostawiając niezawisłość w zakresie orzekania - bo tylko taka sędziom jest przypisana
  • Przykład powinien iść z góry od agentowej i ochroniarza w TK wolnych od uprzedzeń sędziowskiej kasty
    Jak w pieśni masowej Sygietyńskiego "...równaj krok podnieś wzrok zewrzyj dłonie nie rządzi już obszarnik pan gzie mrok tam światło nam zaplonie wykonaj plan wykonaj plan". Pora na świetlany przykład z TK . Jednak wielu woli utratę pracy jiż zbyt łatwe awanse.
  • @Repsol 20:11:04
    Jaki brak dekomunizacji? Co ma piernik do wiatraka ?

    Co da zamiana ludzi podejrzanych o komuchowstwo na bandziorów ?
  • @Andrzej Tokarski 22:44:17
    Jak wyżej, dlaczego Pan uważa, że wymiana "komuszych sędziów" na bandziorów poprawi sprawiedliwość ?

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031