Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
396 postów 2998 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

The Dead Game - POBÓR!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

...ojczyzna w potrzebie?

 

The Dead Game - POBÓR!

 

...śniło mi się – że byłem – władzą, ale taką – okupacyjną. I będąc tą władzą – oczywiście z obcego nadania i jak to się mówi na obcych bagnetach siedzącą – miałem różne zadania do przeprowadzenia z tubylczą ludnością. Działania zmierzające, tak najogólniej tylko powiem – bo tajemnica wiąże nawet we śnie – do całkowitego podporządkowania całej ludności tubylczej. Podporządkowania fizycznego, psychicznego, finansowego, majątkowego w zakresie majątku nie będącego pieniądzem, sanitarnego – wszelkiego.

 

I w ramach tych zleconych działań miałem – jako władza – zadanie, by doprowadzić do przeprowadzenia testów medycznych na populacji tubylczej – testów szczepionek albo innych preparatów dostarczonych prze moich mocodawców. Jestem władzą,  nie lekarzem, więc nie moją rzeczą dociekać bezpieczeństwa czy w ogóle zasadności takich badań/testów/eksperymentów. Moim zadaniem jest – w tym śnie – doprowadzić do takiego zorganizowania operacji,  by była ona łatwa do przeprowadzenia, minimalizowała do zera ewentualny opór społeczny – a także ułatwiała trwałe, łatwe dalsze rządzenie podbitą ludnością tubylczą.

 

Pomyślałem, pogadałem – zrobimy militaryzację społeczną. Oczywiście dobrowolną. Zaprosimy do ochotniczego udziału wszystkich, którzy zechcą przyjść i wziąć udział w ćwiczeniach. Damy szansę znalezienia zatrudnienia w wojsku. Damy dobre – jak na czas -pandemii – warunki materialne: przyzwoitą pensję, 

wikt , opierunek itd. - na czas ćwiczeń – do 3 miesięcy. A jak ktoś zechce zostać, to i na stałe. Oferta skierowana do wszystkich, ale z pierwszeństwem dla tych, którzy popadli w tarapaty. Państwo Polskie – jak wcześniej pisałem o policji – również przez wojsko wyciąga swą pomocną dłoń do rodaków w potrzebie – to znaczy : tak bym to legendował.

 

Obok tego ochotniczego naboru, nagłaśnianego i polanego patriotycznym sosem – zrobiłbym też, po cichu – powszechny obowiązkowy pobór, ale – na ćwiczenia – wojskowe i okołowojskowe. Z bronią, ale może lepiej  bez broni. Każdy wezwany musiałby się stawić niezwłocznie i bez dyskusji. Do trzech miesięcy.W warunki koszarowe, może bez kontaktu ze światem zewnętrznym, bez telefonów, internetu, prasy, media tylko właściwe, państwowe. I obróbka psychologiczno-ideologiczna.

 

Dobór wzywanych byłby zależny ode mnie – ale w pierwszym szeregu wezwałbym tych wszystkich oszczerców podważających moją władzę, tych pismaków internetowych, tych z szczujących na mnie niezależnych telewizji, różnych zadymiarzy co im się jakaś niepodległość roi, antyszczepionkowców,  całą tą swołocz– tych brałbym pierwszych. Przy okazji wyborów nie będą mi zakłócać, nie będzie trzeba… no mniejsza z tym, co… optymalizacja wyników zawsze jest pewną niezręcznością – a tak – spokój, komfort.

 

A jakbym już ich  wszystkich zgromadził w miejscach skoszarowania – to musiałbym zadbać o ich bezpieczeństwo – wszak koronawirus szaleje i zabija ludzi jak muchy – stale to mówią w telewizji. Otoczyłbym ich opieką sanitarną, fachową, bo z udziałem i pod nadzorem moich potężnych mocodawców. To oni zadbaliby o dostarczenie leków, testów, szczepionek, o nadzór medyczny, kadry sanitarne.Rozwiązali problem ewentualnych, nielicznych, jak sądzę, bo ludzie mają propagandą niemiłosiernie zryte berety – protestów. Zrobiliby to profesjonalnie. Każdy dostałby dostosowaną do swoich potrzeb dawkę lekarstwa. I od tej pory byłby już zaszczepiony – więc - bezpieczny.

 

Takie skoszarowanie i przeszkolenie miałoby jeszcze jedną dobrą stronę – bo wyobraźmy sobie, że oto nagle, gdy te setki tysięcy Polaków byłoby zmobilizowanych – i nagle –przypadkiem w tym czasie, zupełnie jakby nie wiedział że tu manewry i ćwiczenia -  napadłby na ich, tzn – nasz, nasz - kraj - ten,  jak mówią,   pierwyj drug wsiech jewriejew ze swoimi sotniami.

To przecież wtedy nie musielibyśmy się oglądać naobiecaną pomocwojska naszych sprzymierzeńców – sami poszlibyśmy  w pierwszej linii– tzn: bym ich wysłał, by walczyli – ja zwykle - za wolność waszą i naszą. Na śmierć i życie – ale najpewniej na śmierć. Bohatersko oddaliby życie za bezpieczeństwo sprzymierzonych żołnierzy. Aż się wzruszyłem, jakie to podniosłe.

 

Dalsze możliwe scenariusze państwo sobie sami dopiszą – a jeżeli to Państwa nie obchodzi, albo nudzi – to nie szkodzi - – to na tym polega selekcja.

 

 

 

Obudziłem się, włączyłem szklanego boga, by się przekonać co wróg dziś knuje – a tam minister obrony ogłasza – zaproszenie dla ochotników do wzięcia udziału w ćwiczeniach – do 3 miesięcy. I daje pieniądze, wikt i opierunek…

 

Miał ten sam sen? - czy ki diabeł...

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • @Andrzej Tokarski
    Jak nic diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni . Salute :)
  • @Repsol 22:06:47
    nie pytaj, komu bije dzwon....
  • autor
    A nasi politycy niczego nie wiedza.Nawet polecenia im nie wydaja bo wystarczy sugestia skierowana do jednego ze zwyklych poslow(lepiej zeby nic na pismie nie bylo)
    Po co im objasniac jakies plany,zamierzenia,etapy -wystarczy wiara i posluszenstwo.
  • @mac 05:07:18
    nasi politycy świetnie wiedzą, również to, że cofnąć już się nie mogą

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31