Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
415 postów 3151 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

The Dead Game-pierwszy dzwonek-czy OSTATNI DZWON NA TRWOGĘ?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

głos o dzieciach z bloga Lacha Chwata

The Dead Game – pierwszy dzwonek – czy OSTATNI DZWON – NA TRWOGĘ?

 

...to jest relacja z bloga Lacha Chwata – ten głos jest elementem nasilającego się głosu o szalenie podejrzanej, nieznanej roli masowo na całym świecie wmuszanych ludziom TESTÓW – już wielokrotnie opisanych przez specjalistów - w tym twórcę testu - jako całkowicie nieprzydatne do celów deklarowanych – a skoro ta wiedza jest powszechnie dostępna, również w podręcznikach medycznych, a testy dalej są przeprowadzane masowo – to oczywistą konkluzją staje się podejrzenie, że chodzi o coś innego, nie o testowanie rzekomego wirusa (który - zakładając, że w ogóle istnieje - i tak zdążył od wiosny zmutować nieznaną ilość razy).

 

I że nie koniecznie – zgodnie ze starym powiedzeniem, chodzi o pieniądze – bo gdyby chodziło tylko o pieniądze, to sprzedawano by testy, na które wystarczyłoby napluć – i kasiorka by się zgadzała, i robota prostsza. Nikt nie potrzebowałby grzebać prętem w czaszce gdzieś na pograniczu puszki mózgowej…

 

Proszę przeczytać adnotację Lacha Chwata umieszczoną na blogu, link do wypowiedzi na końcu materiału:

 

 

** Doczytałem w którymś komentarzu że firma która produkuje pałeczki do wymazów z nosa ma siedzibę w Londynie, a nazywa się "ipsos mori" co z łaciny oznacza "oni umierają". A tu link jak wygląda pobieranie wymazów z nosa (straszne): https://studio.youtube.com/video/WBod... https://youtu.be/NqeU3sm1470 - Minuta: 20:30 - testy wymazy z nosa "Ipsos mori" dla dzieci mają coś w sobie, po szczegółowym rozpoznaniu...

Testy COVID: celowanie lub uzyskiwanie dostępu do płytki Cribriform - Płytka cribriform to nazwa nadana określonemu obszarowi ludzkiej czaszki. Jest częścią kości sitowej, która odpowiada za oddzielenie mózgu od jamy nosowej. W anatomii człowieka płytka sitowata to kość środkowa, ważna zarówno jako część czaszki, jak i nosa, która przenosi nerwy węchowe, przenoszące zmysł węchu. To bardzo delikatna i krucha część ciała. Dlaczego, testy COVID zawierają wymaz (wyściełany patyczek), którym można szturchać i złamać tę delikatną kość? Czy to możliwe... ponieważ płyta sitowa umożliwia dostęp do mózgu?

 

Jim Stone niedawno nawiązał do tego w poście zatytułowanym Test na koronawirusa nie jest wiarygodny i prawdopodobnie będzie dotyczył tajnego dostępu do mózgu, zamieszczone na jednej ze stron internetowych : „Twierdzą, że wirus niszczy system nerwowy dużej części ludzi, pozostawiając trwałe problemy neurologiczne i uszkodzenia mózgu". Ale chciałbym zapytać - czy to naprawdę wirus to robi, czy też testy to robią? Ludzie, w wielu przypadkach, sam test (prawdopodobnie są różne typy), ale w wielu przypadkach to on, może powodować uszkodzenie mózgu. Łatwo to wyjaśnić Wiele testów (wszystkie z nich używają niewiarygodnie długiego „wymazu”) pobiera próbki z płytki sitowej, czyli kości o grubości milimetra w górnej części jamy nosowej, która jest perforowana wieloma otworami, które przechodzą bezpośrednio do jamy mózgu.

Przez te otwory przechodzą nerwy węchowe, a jest ich wiele (kość jest podobna do grubego ekranu). Jeśli chciałbyś sabotować kogoś przez zaszczepienie tajnego wirusa mózgu, nanotechnologii lub wszczepienie komuś chipa, byłoby to właściwe miejsce, ponieważ, być może lekarz mógłby to zrobić, ale ludzie z pewnością nie mógłby tego zrobić bez perforacji tej bardzo cienkiej kości (to nie jest tak naprawdę nawet kość, to mniej więcej połowa nerwów) i każdy, kto próbowałby dokonać ekstrakcji tego miejsca - to wywoła duży ból . Ludzie narzekają, że testy są potwornie bolesne, a ból utrzymuje się przez wiele dni. Z jakiego powodu testy musiałyby dotykać najbardziej dostępnej dla mózgu części ludzkiego ciała? Czy te, które naprawdę w ogóle przeprowadzają testy? Testy DNA wykonuje się za pomocą zwykłego wymazu z ust i myślenie, że jakikolwiek test na obecność wirusa - kiedy rzekomo można go rozsiewać przez kaszel - nie będzie taki sam, jest śmieszne.

Coś jest nie tak z tymi testami. MUSZĄ BYĆ fałszywe (a przynajmniej te, które dosłownie "wymazują" mózg). Nic dziwnego, dlaczego boli przez wiele dni i GEE, przy okazji przybijanie nerwów węchowych przez to, co jest na tym waciku, jest prawdopodobnie tym, co powoduje, że ludzie na stałe tracą węch. „… Przeprowadzili„ testy ”, wkładając 6-CALOWY (15 cm) wymaz do KAŻDEGO nozdrza, aż dotarł do tylnej części ich nosa. Następnie testujący przekręcali wymazy przez około 10-15 sekund w każdym nozdrzu…. Następnie usunęli wymazy i włożyli je do probówek, aby wysłać je do laboratoriów w celu „analizy”…. Naprawdę musiałem się zatrzymać i pomyśleć przez chwilę… DLACZEGO, musieliby w pierwszej kolejności wkładać tak długi wymaz aż do tylnej części dróg nosowych? A potem skręcanie wymazów z tego podniebienia w tylnej części kanału nosowego o tkankę miękką również wydaje mi się bardzo barbarzyńskie! Czy sam ten ruch spowodowałby uszkodzenie podniebienia i prawdopodobnie stworzyłby znacznie gorszy scenariusz niż to, co zrobiłby ten „wirus”?

 

I wszyscy ludzie, z którymi rozmawiałem, opowiedzieli mi tę samą historię, że mieli „bóle głowy”, a w niektórych przypadkach nudności i silny ból zatok, które nastąpiły…. Ponieważ zawsze cierpiałem na zatokowe bóle głowy i od lat odczuwam taki ból w tylnej części jamy nosowej, wiem, przez co przechodzą …… A wszystko to tylko po to, aby pobrać „próbkę” tego rzekomego wirusa RNA zweryfikować, że ktoś jest pozytywny? Znowu wydaje się to dość barbarzyńskie i według mnie istniałby o wiele prostszy sposób na pobranie próbek tkanek niż uszkodzenie tylnej części jamy nosowej! ” W tych testach COVID jest coś bardzo podejrzanego. Musimy przynajmniej pamiętać, że partie testów COVID zostało udowodnione, że są skażone, czasami samym koronawirusem (np. W USA i Wielkiej Brytanii ) - chociaż weryfikatorzy faktów twierdzą, że `` wirus '' nie mógł rozprzestrzeniać się ani infekować ludzi…

 

https://www.youtube.com/watch?v=HoiGlVzOycE&feature=youtu.be

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Niech Szanowny Kolega sprawdza informacje przed ich publikacją!!!
    Ipsos MORI nie jest żadną ---- "firma która produkuje pałeczki do wymazów z nosa ma siedzibę w Londynie, a nazywa się "ipsos mori" co z łaciny oznacza "oni umierają". "... ----

    Ipsos MORI jest tzw. market research company, czyli instytutem statystyki, o czym poniżej... nazwa nie znaczy "wszyscy oni umierają", o czym też poniżej...

    https://en.wikipedia.org/wiki/Ipsos_MORI

    Ipsos MORI COVID-19 Home Testing FAQs
    https://www.ipsos.com/ipsos-mori/en-uk/ipsos-mori-covid-19-home-testing-faqs

    Q: What does Ipsos MORI mean?

    A: It doesn’t mean anything. Our name - Ipsos MORI was formed in 2005 by the merger of Ipsos, founded in France in 1975 with its named derived from the Latin phrase ‘ipso facto’ and Market and Opinion Research International (MORI), founded in the UK in 1969, this merger created our name: Ipsos MORI.

    Q: Do I have to take part if I get a letter from you?

    A: No, it’s completely voluntary.

    Q: How will you use my data?

    A: The Department for Health and Social Care (DHSC) and Imperial College London are joint data controllers for the processing of personal data for this survey, which means that they are responsible for ensuring that the processing complies with the General Data Protection Regulation (GDPR). You can read DHSC’s Privacy Notice and Imperial’s privacy policy.

    Ipsos MORI is a data processor, acting on behalf of DHSC and Imperial College London. They will only keep your data in a way that can identify you for as long as is necessary to support the research project and findings. By December 2020 Ipsos MORI will delete your personal contact data from its systems.
  • @
    ...ale - co ważne, trzeba to odnotować -

    - edytor Neonu, choć nie był popsuty -

    - to się - naprawił... już nie wkleja w poziomie
  • @RAM 13:33:15
    dziękuję Szanownemu Koledze za informację - zaznaczyłem że tekst jest cytatem z bloga....

    .......ale......


    proszę wpisać do słownika łacińsko-polskiego słowa IPSOS MORI

    ........... - i co pokazał słownik?

    ONI UMRĄ ?


    ...a zatem - jak mawiał Miles Davis... so what?
  • @RAM 13:33:15
    Cóż za niesłychana koincydencja!

    Otrzymać list z nawoływaniem do zrobienia medycznego testu z firmy o nazwie „oni umierają”. :))
    Dziękuję, ale nie, dziękuję.

    Firma jest z pewnością bez skazy, jak podaje wilipedia, w tłum. Google:
    „W maju 2013 r. The Sunday Times poinformował, że Ipsos MORI wynegocjował umowę z siecią telefonii komórkowej EE w celu komercjalizacji danych o 23 milionach abonentów tej firmy. [11] W artykule stwierdzono, że Ipsos MORI chciał sprzedać te dane policji miejskiej i innym stronom. Dane obejmowały „płeć, wiek, kod pocztowy, odwiedzane strony internetowe, porę dnia, w którym wysyłany jest tekst [i] lokalizację klienta w momencie wykonywania połączenia”. W rozmowie z gazetą policja stołeczna wskazała, że nie będzie dalej prowadzić dyskusji. Ipsos MORI bronił swoich działań, podkreślając, że firma otrzymywała jedynie zanonimizowane dane, bez żadnych danych umożliwiających identyfikację indywidualnego klienta, i podkreślając, że raporty są sporządzane tylko na zagregowanych grupach ponad 50 klientów. [12] [13] [14 ]”
  • @Autor
    Bardzo ważny filmik o praktykach w szkole. Ponoć taki jest plan - zarazić dzieci, a wtedy druga fala pewna jak w banku, bo jeśli jedno dziecko w klasie zachoruje, to kwarantanna dla całej klasy i rodziców i rodzeństwa, etc.
    W każdym razie coś się dzieje, filmik poniżej mówi bardzo ostrożnie na ten temat. Twórca filmiku prosił o komentarze i faktycznie niektórzy potwierdzają otrzymanie takich listów ze szkół.

    https://youtu.be/oOEDpdcmITk

    Pozdrawiam
  • @Lotna 17:45:31
    dziękuję za komentarz i wizytę -

    - ale niepotrzebnie się Pani naraża na niełaskę - tutejszy KAPO zabronił komentowania na tym blogu - widzi Pani, jak wszyscy niezłomni bohaterowie są posrani ze strachu - tylko Kolega RAM się wyłamał...

    pozdrawiam również ;)
  • @Andrzej Tokarski 21:28:03
    Faktycznie, jest tu taki jeden, który się szarogęsi i rozstawia blogerów i komentatorów po kątach, jakby to on był właścicielem witryny, ale mniejsza o to.
    Jest niedziela, ludzie cieszą się ostatnimi dniami lata, a może po prostu nadal nie mogą uwierzyć, źe dzieją się rzeczy tak okropne jak się dzieją, którym końca nie widać.
    Doprawdy nie wiem, ile trzeba ucisku, aby ludzie się w końcu obudzili, przejrzeli na oczy i zrozumieli, że psychopaci rządzący światem idą na całego, nawet się z tym nie kryjąc. Czy będą czekali, aż ich dzieci zaczną umierać?
  • @Lotna 03:32:10
    hehe.... KAPO KACAPO...
  • @Andrzej Tokarski 21:28:03
    Ja tam ze strachu w gacie nie sram.
    Już się tyle nagęgałem na ten temat, że sił już mi brakuje, a i tak niektórzy wciąż narrację rodem z GW uskuteczniają. Poza tym chodzę po górach.
  • @zadziwiony 18:10:15
    " poza tym chodzę po górach" - gratuluję i zazdroszczę - Pana na pewno nie miałem na mysli

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930