Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
266 postów 2386 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Etyka Czerniaka, etyka Michalkiewicza

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

publicystyka, a kwestia elastyczności kręgosłupa

 

Etyka Czerniaka, etyka Michalkiewicza

 

Sprawę sporu między dr. Czerniakiem, a red. Michalkiewiczem, o to kto ma prawo być patriotą, a kto jedynie chodzić w worku pokutnym, Państwo na pewno znacie – ja pozwolę sobie dorzucić jeden wątek.

 

Któż nie lubi słuchać wywodów redaktora Stanisława Michalkiewicza, ich błyskotliwej, pełnej swady narracji, inteligentnego tropienia paradoksów, bezlitosnego smagania zdrajców i zaprzańców – można słuchać i słuchać.

 

Jednak sprawa ataku na doktora Czerniaka, każe, a w każdym razie sugeruje, by mniej ulegając magii krasomówczej Pana Redaktora – wszak to prawnik, więc żyje z tego, by tak gadać, aby innych przegadać – przyjrzeć się uważniej szczegółom.

 

Ja na ten przykład jakiś już czas temu zwróciłem uwagę, na znaną historię społecznej zbiórki na wykup mieszkania dla będącego dobrem narodowym redaktora Stanisława. Pomyślałem sobie tak: jak to możliwe, że wzięty publicysta od dziesięcioleci – poza innymi zajęciami – kolędujący po kraju i świecie z wykładami i prelekcjami, gdzie każde takie wystąpienie przynosi od powiedzmy min 1500zł – do około 5000 – nie ma pieniędzy na wykup mieszkania? Przecież to się kupy nie trzyma. Pan Redaktor ma też jakąś rodzinę, dzieci/dziecko? I nie ma pieniędzy. Dość paskudnego smaczku tej sprawie dodaje też odmowa przez Pana Redaktora zajęcia się sprawą frankowiczów.

 

Moją uwagę zwróciła też uporczywa apologetyka Pana Michalkiewicza pod adresem Macierewicza – dość powszechnie na prawej stronie uważanego w najlepszym wypadku za nieobliczalnego szkodnika, a w znacznie gorszej interpretacji, ku której się skłaniam i dawno o tym pisałem – za oddanego i bezwzględnego agenta obcych służb i obcych interesów.

Pan redaktor również w sposób równie obraźliwy co nieuprawniony atakuje Wielką Lechię – coraz bardziej znajdującą potwierdzenie dla swego istnienia w faktach i badaniach – a Pan Michalkiewicz na Wielką Lechię reaguje wręcz – nienawistnie. Po co aż takie emocje, Panie Redaktorze?

 

Ale zostawmy to, wróćmy do rzeczy. Jak wiemy, doktor Czerniak jako 20latek podjął jakąś współpracę z Gwardią, klubem milicyjnym, korzystał też z resortowego stypendium, nie wiem czy był w ZOMO, głównie o ile wiem zajmował się oprócz gry w piłkę, własną medyczną edukacją. Może gdzieś tam pobłądził, wielu w życiu błądzi, nie każdemu jest dane bez wahania podążać szlakiem nieskalanej czystej prawdy ku światłu – jak redaktor Michalkiewicz.

 

Redaktor Michalkiewicz też żył w PRL, uczył się, pobierał edukację, do tego prawniczą, więc potencjalnie bardziej represyjną niż hipotetyczna pała zomowca dr Czerniaka. Potem pracował, również w Izwiestii... - czy z tego wynika, że kolaborował....? Ja też w wieku 15 lat chodziłem na zajęcia z sztuk walki do Gwardii, co mam z tym zrobić, zamknąć się w eremie? Dr Czerniak powinien popełnić sepuku?

 

Opowiem Państwu jednak inną historię w której przewija się redaktor Michalkiewicz. Było to w latach 90tych, już w czasie tzw wolnej Polski. Prowadziłem wtedy kancelarię w Poznaniu, w ścisłym centrum. Jest to o tyle ważne, że pewną rolę w tej opowieści odgrywają sklepy – spożywcze i inne. Nie gustowałem w restauracjach, z czasów hippisowskich zostało mi zamiłowanie do kupowania w spożywczym bułki, serka i coca coli. Uwielbiam ten zestaw do dziś.

 

W prawie każdym z tych sklepów była wykładana taka darmowa gazetka. Było w niej trochę reklam, ale nie wyłącznie. Były też artykuły na tematy lokalne, ale i ogólnopolskie, również polityczne. Były w niej również publikowane felietony Stanisława Michalkiewicza, które chętnie czytałem – właściwie wyłącznie dla nich schylałem się (jak mawiają politycy) po tę gazetkę. Tytułu niestety nie pamiętam. Ale pamiętam wydawców – to było takie środowisko skupione wokół lokalu i klubu o nazwie „Sami Swoi”. Nie byli to jednak miłośnicy znanego serialu, tylko bardzo twardzi zawodnicy wywodzący się w większości z tzw resortu. Ten krąg towarzyski obejmował również takie środowisko kojarzone z firmą Elektromis, a stąd już jesteśmy naprawdę bardzo bardzo blisko Aleksandra Gawronika, sprawy śmierci dziennikarza Jarosława Ziętary – do dziś nie rozwiązanej... Byłem parę razy w lokalu Sami Swoi – tam siedzieli przy kawce naprawdę bardzo mocni goście. A Policja omijała ten lokal z daleka – odwracając wzrok na wszelki wypadek.

 

No, a Pan Redaktor Michalkiewicz tam publikował.... i było to w czasach, gdy już był wybór, można było pisać gdzie indziej – a jednak pisał tam – i był drukowany, a zatem akceptowany (….sam swój?....) i pewnie dostawał jakieś pieniążki – pieniążki zawsze się przydadzą, szkoda, że nie starczyło na wykup mieszkanka....

 

 

Dziękuję za uwagę

KOMENTARZE

  • Michalkiewicz ostro o dr Czerniaku. „Okazało się, że podniosłem zbrodniczą rękę na autorytet”
    W powodzi narzekań na powszechny upadek, a zwłaszcza na galopującą inflację autorytetów – wreszcie jakaś dobra wiadomość. Może i inflacja autorytetów postępuje, ale w tej regule trafiają się wyjątki. Przekonałem się o tym na własnej skórze, kiedy powiedziałem, że pan dr Hubert Czerniak w stanie wojennym na ochotnika wstąpił do ZOMO, gdzie dosłużył się nawet jakiejś szarży. Okazało się, że podniosłem zbrodniczą rękę na autorytet, a w takiej sytuacji – wiadomo: kto podnosi rękę na władzę ludową, temu władza ludowa tę rękę odrąbie – jak to już w 1956 roku zapowiadał Józef Cyrankiewicz. Całość pod linkiem https://nczas.com/2019/08/18/michalkiewicz-ostro-o-dr-czerniaku-okazalo-sie-ze-podnioslem-zbrodnicza-reke-na-autorytet/
  • @@@@!
    Doktor Hubert Czerniak przestał być ważnym w Konfederacji... na ochotnika wstąpił do ZOMO, gdzie dosłużył się stopnia kaprala, ...a stopni tam na ładne oczy nie dawano, tylko za odpowiednie zasługi. Później Ministerstwo Spraw Wewnętrznych czyli Kiszczak zasponsorowało mu dokończenie studiów medycznych. Dr Czerniak powiedział, że wstępując do ZOMO był nieświadomy z czym to się wiąże, nie było przecież w tamtym czasie wystarczającego dostępu do wiadomości. Jednak przecież wielu jego rówieśników taki dostęp posiadało i za żadne skarby nie wstąpiłoby do ZOMO! Trudno mi uwierzyć, że przystępując do ZOMO, Hubert Czerniak nie wiedział z czym to się wiąże. W latach 80-tych ZOMO było używane głównie do zwalczania manifestacji opozycji. Radosław Patlewicz udostępnił całą teczkę Huberta Czerniaka, wykazując, że jego służba w ZOMO była świadoma i dobrowolna, trwała siedem lat, aż do czasu rozwiązania ZOMO. Hubert Czerniak brał udział w plutonie liniowym, który zajmował się pałowaniem patriotów. Link do pobrania teczki IPN Huberta Czerniaka:
    https://megawrzuta.pl/download/f6dea996703a48ee5dd84f1edcd62c93.html
  • Powoływanie się na wydarzenia z naszej wczesnej młodości, gdy nie ma ich późniejdzego ciągu jest głupotą
    Wielu z nas żyło wtedy w zupełnie innym świecie, miało inną wiedzę i świadomość rzeczywistości nas otaczającej. Z czasem w miarę poznawania świata i mechanizmów w nim rządzących zmieniamy nasze zapatrywania i ogląd polityczny. Ja w dr. Czerniaku widzę to co on dzisiaj robi, a nie jakiś epizod z ORMO które z perspektywy czasu poniekąd broniło Polskę przed kolorową rewolucją. Bo rewolucja solidarności, to jednak była jedną z pierwszych , sponsorowanych przez zachód kolorowych rewolucji, która w wyniku swojego zwycięstwa oddała nasze państwo w ich posiadanie.
  • @zadziwiony 16:34:23
    On był świadomie w ZOMO, nie w ORMO!
  • @kula Lis 68 16:52:46
    jeden pies. Ja też byłem w ZMS i TPPR. Nie znaczy to , że jestem czy byłem totalniakiem, działającym na szkodę ludzi w śród których żyłem. Takie były czasy. Innego świata nie znałem , bo i skąd.
  • To był Bezpłatny Tygodnik Poznański
    Tu więcej danych:
    Bezpłatny poznański ”Tygodnik nr 1” (Przedsiębiorstwo Wydawniczo-Poligraficzne Presspo SA), który do lipca ukazywał się jako ”Bezpłatny Tygodnik Poznański”, ma nowego naczelnego. Kieruje nim od wtorku Konrad Napierała, nowy prezes i redaktor naczelny.
    Napierała to dotychczasowy felietonista tygodnika, w latach dziewięćdziesiątych kierował ”Gazetą Poznańską” i ”Dziennikiem Poznańskim”, potem był m.in. posłem z ramienia Unii Pracy. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że w poniedziałek poprzedni prezes Dariusz Dylewski i redaktor naczelny Przemysław Podgórny wystąpili z wnioskiem o zamknięcie pisma (tygodnik jest niedochodowy). Decyzją Mariusza Świtalskiego, faktycznego właściciela wydawnictwa, Dylewski i Podgórny odchodzą z redakcji. Z pracy w tygodniku zrezygnowali też zastępca naczelnego Rafał Kotomski i sekretarz Paweł Łuczak. To była już kolejna decyzja o zamknięciu pisma (w marcu zamierzano zamknąć tygodnik, ale ostatecznie wprowadzono program oszczędnościowy). Napierała zamierza przywrócić tygodnikowi format A3 i zatrudnić nowych dziennikarzy. ”Tygodnik nr 1” ukazuje się na terenie powiatu poznańskiego, można go znaleźć w 500 punktach, m.in. w sklepach ”Żabka”, których właścicielem jest spółka kontrolowana przez Mariusza Świtalskiego, i centrach handlowych. Średnie rozpowszechnianie bezpłatne pisma w okresie lipiec-wrzesień br. to 100 930 egz.

    https://www.press.pl/tresc/2856,poznanski-%E2%80%9Dtygodnik-nr-1%E2%80%9D-z-nowym-naczelnym-i-prezesem

    Za czasów Kotomskiego ukazywało się tam mnóstwo krytycznych i interwencyjnych tekstów poświęconych wymiarowi sprawiedliwości.
  • Cytowana wyżej notatka
    jest z 9 grudnia 2005 roku.
  • Ciekawostka
    W okresie od września 2003 r. w Tygodniku ukazywały się nowe przygody kapitana Żbika.

    http://www.adrian.klubmord.com/html/x.htm
  • @Rebeliantka 17:24:07
    tak, to możliwe. Jarosław Ziętara już wtedy nie żył. A ja - też nie będąc świętym - znałem to środowisko, w ograniczonym zakresie z nimi współpracowałem, bo po reformach Balcerowicza a zwłaszcza schłodzeniu gospodarki, pracowało się z tymi którzy płacili, byłem na spotkaniach z tymi gośćmi. Rodzina Soprano, to przy nich przedszkole. To byli ci, którzy kontrolowali tzw karków. Oficerowie.

    A z Gawronikiem spotykałem się w windzie biurowca - ja miałem biuro obok prezesa Praszczyka na 7, a on na 9. Cześć panie Andrzejku, witał mnie pan walizeczka. Cześć panie Aleksanderku - odpowiadałem, odwzajemniając uścisk dłoni - takie były czasy

    I niechby sobie pisał pan Stanisław - tylko niech nie zgrywa panienki dziewicy
  • @kula Lis 68 16:14:37
    ze mną jest tak, że im więcej wiem, tym jestem ostrożniejszy w ferowaniu potępień. Pisałem o tym nie raz i wiem, że to czytałeś, bo komentowałeś. Z czasem wychodzi mi na to, że większymi patriotami byli Gierek, Gomułka, Kiszczak i Jaruzelski, niż tzw demokratyczna opozycja z KORem itp doradcami.
    Jestem ostrożny w potępieniach również i dlatego, że sam różne rzeczy w życiu robiłem i nie raz szedłem ostro po bandzie, także w sensie prawnym - by przeżyć np po Balcerowiczu. Również błądziłem - ale to mi nie odbiera prawa by dziś w oparciu o własne doświadczenia, zajmować się taką publicystyką. Żeby coś zrozumieć, trzeba swoje przeżyć, również popełnić swoją sumę błędów - bez tego jest się może i czystym, ale bezgranicznie naiwnym i łatwym do wodzenia za nos

    Elementarz adwokata, prawnika: ocena, sąd, by miał jakąś wartość nie powinna się opierać na wersji jednej strony, a to właśnie robisz. Wysłuchaj drugiej strony, wysłuchaj komentarzy osób trzecich. Może prawda nie jest taka jednoznaczna, a może trzeba było p.Michalkiewiczowi poczekać i po wyborach ew poruszyć tę sprawę, a nie teraz siać zamęt
  • Dr Czerniak zdobył za dużo głosów i to niebezpieczne dla układu
    Komentowałam swego czasu ten sąd kapturowy w MN nad Czerniakiem, więc nie będę się powtarzać, ale ostatnio obejrzałam rozmowę p.Michalkiewicza z M.Rolą wrealu24 i pod koniec rozmowy p.Michalkiewicz chwali gen. Wileckiego i widzi go na listach Konfederacji i nie przeszkadza mu, że to człowiek dawnego układu szkolony w ZSRR, a u Czerniaka gra w młodości w siatkówkę pod szyldem ZOMO przeszkadza. Oceniajmy ludzi nie tylko po ich błędach, zwłaszcza z czasów młodości, ale po tym co zrobili w całym życiu.
    Dla mnie Michalkiewicz okazał się człowiekiem o podwójnej moralności, a ta publiczna zbiórka na wykup mieszkania to żenada. Zakładał z Korwinem UPR i taki zwolennik wolnego rynku i brania spraw we własne ręce do dziś nie kupił własnego lokum, no teraz kupił za darowizny od sympatyków. Swoją drogą skoro ogłosił publiczną zbiórkę to powinien publicznie się z niej rozliczyć, bez szczegółów, choć ciekawe, czy nie ma tam "wrażliwych" donatorów.
  • @finka 23:21:04
    W latach siedemdziesiątych Red.Michalkiewicz pracował dla Izwiesti . Dla ,,organu prasowego,, ZSRR. Sam to zresztą przyznał, a dr.Czerniaka się czepia.
  • @Andrzej Tokarski 18:33:28 ja byłem nie do kupienia
    Jak ktoś nie był w zbrodniczym PRL UBowcem, WSW, trepem w LWP, ROMOwcem czy ZOMOwcem, albo chociaż milicjantem to był nikim, chodzącym zerem. Mnie namawiano na PZPR, donoszenia na kolegów, że wtedy będę miał zieloną książkę żeglarską, na zagranicę, powiedziałem walcie się. Dopiero pod koniec lat 80tych mi ją dano.
  • @kula Lis 68 09:56:54
    ja też nigdzie nie należałem - to jedno

    drugie, może ważniejsze: dopiero teraz zaczynam prawidłowo rozumieć tamtą rzeczywistość polityczną - wtedy dałbym się pokroić za Frasyniuka, Wałęsę, Geremka, Mazowieckiego, KOR, Kuronia, Michnika, opozycję demokratyczną - to dość chyba daje do wyobrażenia jakim byłem naiwniakiem.

    Gierek mówił, niedawno gdzieś to widziałem w tv: ci, którzy tak dają się podburzać, będą się kiedyś wstydzić, gdy zrozumieją jak dali się nabrać prowokatorom - i jak dziś widzę - miał rację, tylko, że bardzo dużo czasu minęło i jesteśmy jako państwo na krawędzi upadku. Może już jesteśmy państwem upadłym, którym rządzi kto chce. A po wyborach - będzie już jazda bez trzymanki

    dwie menory na stole w Magdalence- nic więcej się nie liczy
  • @finka 23:21:04
    no, nie da się ukryć, niesmak jest
  • @Andrzej Tokarski 13:03:46
    Też uważam, że te symbole Magdalenki determinują naszą teraźniejszość i przyszłość. Ilu Polaków w ogóle wie, że te świeczniki tam stały w czasie obrad i przywiązuje do tego faktu istotne treści? 1 na 100?
  • @zadziwiony 18:45:20
    myślę że warto spojrzeć na to dokładniej: chodzi o to, że podczas fundamentalnie ważnych dla przyszłości Polski obrad, były to -

    jedyne obecne na sali oficjalne symbole państwowe

    innych nie było - z czego można wnioskować, że w istocie omawiano tam sprawy i interesy państwa Izrael - a Polska nie była żadnym podmiotem, a jedynie - daniem w menu. Daniem głównym, ale nie wiem czy to jest jakaś pociecha
  • Przyznam, że do momentu całej akcji
    nie wiedziałem nawet kim jest dr Czerniak za to od dawna obserwuję poczynania Michalkiewicza i nie jest to na pewno postać z mojej bajki. Autor słusznie zwraca uwagę na akcję z wykupem mieszkania Michalkiewicza, która budzi niesmak i politowanie, gość który kasuje za swoje wykłady i artykuły spore pieniądze żebrze o kasę, bardzo to słabe.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031