Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
273 posty 2460 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Wyborów lokalnych wpływ na porządek - globalny

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

o międzynarodowych uwarunkowaniach oddanego głosu

 

Wyborów lokalnych wpływ na porządek globalny

 

Państwo to – jako błyskotliwi, dociekliwi obserwatorzy i komentatorzy życia politycznego – świetnie wiecie, ale może warto tę kwestię przed wyborami zwerbalizować:

 

Szalenie ważne dla nas tu, nad Wisłą, niedzielne wybory, są również nadzwyczaj ważne z globalnego punktu widzenia. Z tego też powodu kampania wyborcza w Polsce od co najmniej miesięcy podlega naciskom i manipulacjom ze strony największych globalnych graczy. Bardzo wyraźnie widzimy zaangażowanie w polską rozgrywkę wyborczą administracji Stanów Zjednoczonych wraz z samym prezydentem Trumpem. Pamiętamy naciski uroczej niczym rusałka ambasador Mossbacher, pamiętamy dość nie bójmy się tego słowa, chamskie połajanki Mike'a Pompeo, wypowiedzi dziennikarskie, impertynencje - tym wyższego rzędu impertynencji, że oparte na nieuctwie – senatorów amerykańskich. To wszystko ma miejsce, odbywa się publicznie, w świetle reflektorów, obiektywach kamer. Cały świat patrzy na to poniżanie Polski połączone z niedopuszczalną, ba, sprzeczną z prawem ingerencją w wewnętrzne sprawy suwerennego – in nomine – państwa.

 

Naciski płyną z różnych stron, nie sposób nie wymienić szczególnie agresywnych poczynań środowisk żydowskich, samego państwa Izrael nie wyłączając. Można odnieść, być może nie pozbawione słuszności wrażenie, że owe lokalne, w dalekim kraju wybory w jakiś tajemniczy sposób przekładają się na sytuację międzynarodową, na obecny i przyszły porządek międzynarodowy. Na to również wskazuje szeroka paleta używanych środków – od wyżej wskazanych połajanek, impertynencji, uwag, zarzutów, oskarżeń – po tanie, choć sowicie serwowane pochlebstwa, płynące szerokim strumieniem obietnice, zapewnienia o niezłomności sojuszy, preferencje, – pozorne jak się dokładniej przyjrzeć – przy zakupach, broni, technologii, znoszenie wiz, będące w istocie przeniesieniem ich do internetu, etc, i tym podobne. Zabawne przy tym jest, że te dwa nurty nacisku w zasadzie wykluczające się – płyną sobie razem niezmiennie i bezkolizyjnie. Odbywa się takie nieustanne urabianie z równoległym użyciem realnego kija i – atrapy marchewki.

 

Wszystko to każe przypuszczać, że z wyborami w Polsce związane są jakieś wielkie plany – wielkie, ale NIEZNANE. Wielkie, ale POUFNE.

 

Jakie to plany i jakie zamiary, a może zobowiązania?

 

Przyjrzyjmy się dla przykładu administracji prezydenta Trumpa i jemu samemu. Bez specjalnego wysilania wzroku zauważymy że jednym z absolutnych priorytetów tej prezydentury jest działanie na rzecz interesów państwa Izrael. Taki przecież wydźwięk ma zaangażowanie USA w kolejne awantury na Bliskim Wschodzie, włącznie z planowaną pod naciskiem Izraela krucjatą na Iran. Taki charakter mają kroki podejmowane w sprawie konfliktu izraelsko-palestyńskiego z haniebną decyzją o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela z jednej – a pozorowanym działaniem zmierzającym do zakończenia konfliktu znanym pod nazwą planu Kutshnera – zięcia Trumpa, żyda powiązanego z sektą Chabad Lubawitz. Planu Kutshnera, będącego w istocie wydmuszką, atrapą, tworem nieistniejącym poza tytułem i zlepkiem ogólnikowych banałów – z drugiej strony.

 

Równie, jak się wydaje ważnym dla Trumpa i jego ludzi jest również – i tu przechodzimy do spraw polskich – takie poprowadzenie negocjacji z Polską, by - drogą perswazji, szantażu, podstępu, pochlebstwa, czy dowolną inną – uzyskać zgodę rządu polskiego na spłatę żydowskich roszczeń bezspadkowych opisanych ustawą 447. Roszczeń z jednej strony ogromnych, z drugiej strony, mając na uwadze zarówno obowiązujący powszechnie system prawny oparty na prawie rzymskim, jak i zawarte umowy międzynarodowe – całkowicie bezprawnych, mające charakter prędzej grabieży rozbójniczej, niż aktu cywilno, czy międzynarodowo-prawnego.

 

Można nawet przyjąć tezę, że rząd Trumpa został zobowiązanydo wywiązania się z tego zadania wobec Polski z jednej, a wpływowych organizacji żydowskich amerykańskich i pozaamerykańskich – z drugiej. Po to ten rząd/prezydent – został wybrany. I albo się wywiąże i wtedy będzie miał szansę na drugą kadencję – albo się nie wywiąże – czyli przestanie być potrzebny.

 

A z kolei od tego czy prezydent Trump wywiąże się z tego nałożonego – hipoteza – zadania, zależy pozycja środowisk żydowskich w Polsce i wobec Polaków. Jeżeli naciski i pochlebstwa okażą się skuteczne, również, a wobec najbliższej niedzieli zwłaszcza w takim rozumieniu, że wspierany na wszelkie sposoby przez Amerykanów rząd PIS i sam PIS wygrają wyboru w stopniu pozwalającym na samodzielne rządy - otwarta zostanie droga do realizacji roszczeń żydowskich, oraz uzyskanie przez obywateli Izraela dominującej pozycji ekonomiczno politycznej w Polsce. Czyli przeniesienie ogółu Polaków – poza kolaborantami – w sferę obywateli II kategorii.

 

Widzimy zatem, że te nasze lokalne wydawałoby się nieważne w naszej chacie z (s)kraja wybory – mają globalny zasięg i globalne oddziaływanie. Od ich wyników być może zależy przyszłość polityczna prezydenta Stanów Zjednoczonych. Od ich wyników zależy – nie można tego wykluczyć – przyszłość Izraela, zwłaszcza w razie wybuchu wojny z Iranem.

 

Od ich wyniku zależy jednak przede wszystkim nasz los – być może w przyszłych dziesięcioleciach. Zależy od nich, czy umożliwimy nieskrępowane otwarcie drogi do zawłaszczenia i zniewolenia Polski i Polaków – czy też zdołamy oderwać się od piwa, grilla i głupich seriali przeplatanych nieważnym sportem – i pójdziemy, pójdziecie (bo ja – choć o lasce – pójdę) i dacie sobie choćby szansę – by kosztem triumfu Trumpa, Netanjahu i środowisk nam nieprzyjaznych – dacie choćby szansę sobie i swoim dzieciom, by własną podmiotowość i niepodległość – a także przygotowywane i już prawie do zagrabienia bogactwa naturalne - ocalić.

 

Zamiast potem znów bez sensu ginąć w prowokowanych i fatalnie przygotowanych powstaniach.

 

Oczywiście trzeba głosować - jakby ktoś nie wiedział - jedynie na Konfederację - każda inna opcja jest zła.

 

 

Dziękuję za uwagę

KOMENTARZE

  • @Autor
    Konfederacja to języczek u wagi.
    wg niektórych - umożliwi odsunięcie PiS (jeśli wejdzie do Sejmu).
    I będzie tak jak było.
    O to zapewne chodzi Szanownemu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:01:40
    I będzie tak jak było.
    O to zapewne chodzi Szanownemu.

    nie, Prześwietny, nie o to - ale skoroś tak zrozumiał, perypatetyku znad raszyńskich stawów - kismeth
  • Konrad Berkowicz: Konfederacja to koalicja środowisk wolnościowych, narodowych i konserwatywnych
    https://youtu.be/uLA5cVLnG9k
  • @Andrzej Tokarski
    KONFEDERACJA . https://www.youtube.com/watch?v=bl0a0Dm9JgI Salute Amigo 5*
  • WINNICKI | Podsumowanie kampanii. Ataki PiS i mediów Sakiewicza na Konfederację
    https://youtu.be/1TaaNCrorIM
  • @trojanka 21:28:55, REPSOL
    obawiałem się dzisiejszej zapowiedzianej wizyty/wywiadu Korwina w Polsat News - sądząc, że swoimi złotymi myślami pogrąży Konfederację. Szczęśliwie poszedł Winnicki i znakomicie wybrnął z zastawionej pułapki - ku z trudem ukrywanemu rozczarowaniu Rymanowskiego - już zacierającego ręce na rozjechanie Korwina
  • @Andrzej Tokarski 21:40:08
    Też tak uważam,próbował wyprowadzić Winnickiego z równowagi bezustannie.To nie wiedziałam ,ze czy pradziadkowie Winnickiego byli zesłańcami!
    Korwin jest specyficzny często mnie denerwuje,sklejali tę Konfederację jak mogli, na tej wysuszonej i sprzedajnej polskiej scenie politycznej.
    Nikt z nas nie wie co pokaże Konfederacja jak wejdzie do Sejmu... o ile jej nie uwalą "starsi przebrani" koledzy PISu.
    Nagle wszyscy mają pretensje do Konfederacji, a to jedna pani że elektrowniami się nie zajęli od razu, a to że sprawami dłużników sie nie zajęli od razu, a to że nie odpowiedział któryś z Konf.na apel kogoś tam.
    Ciekawe ilu z tych " z pretensjami" było w życiu z żądaniami....u posłów ze swoich okręgów na których głosowali????ilu zażądało interwencji u nich którym płacą kosmiczne diety i subwencje na ich partie, milionowe zresztą.
    Tylko nagle wszystko ma załatwić Konfederacja , która nawet nie była jeszcze w sejmie, walczy z sekowaniem,przez TVP, Sakiewicza i przystawki i prozionistyczne trolle z Londynu czy USA!itp.!!
    Ja też, jak wiele osób dajemy im z Konf. zaufanie na kredyt!!Muszą go ew. spłacić. Jak nie, to zawsze jest czas zrezygnować z popierania kogokolwiek i poddanie się.Niech rządzi banda spod znaku 447.
    Może kiedyś naród oprzytomnieje, ale będzie za późno!

    https://youtu.be/3O6ri3ntVC0
    Powtarzam są pod ostrzałem, będą rozliczani przez wyborców ze swoich obietnic, nie wydaje mi się żeby chcieli się zbłaźnić i ośmieszyć.
  • @trojanka 22:07:05
    tak, wyraźnie to widać, że jest sojusz wszystkich by utopić Konfederację - z drugiej jednak strony warto pamiętać, że tylko Polsat News zapraszał przedstawicieli Konfederacji regularnie, chyba jeszcze od przed wyborami do EU - z wyłączeniem Brauna - na to żadna telewizja się nie zdobyła...
  • Trump jako budowniczy wielkiego Izraela
    Trump już został określony jako najbardziej prożydowski prezydent. Podarował Izraelczykom Jerozolimę, a szekle z jego podobizną przyczyniają się do zbiórki środków na budowę trzeciej świątyni, na rzecz której już uczyniono jakieś kadzenia i złożono ofiarę na zbudowanym specjalnie do tego „ołtarzu”. Trzecia świątynia ma poprzedzić powrót wszystkich żydów do Izraela i pojawienie się ich mesjasza, czyli Antychrysta. No i panowanie nad światem narodu wybranego.

    Gdzie w tym wszystkim Polin i zabiegi Trumpa i jego administracji o podporządkowanie, a raczej zagarnięcie Polski?
    Albo na zasadzie „od przybytku głowa nie boli”, w końcu Polska ma bardziej sprzyjające warunki do życia niż Izrael ( klimat, wody), albo jako plan B jako miejsce przeniesienia żydowskich elit, w razie jakiegoś poważnego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Może jedno i drugie.

    5*
  • @trojanka 22:07:05
    JKM
    „2. Kontrolowana opozycja stwarza wrażenie zaangażowanej w bitwę przeciwko problemowi lub osobie X. Gdy nadejdzie odpowiedni moment, piłka zostanie przepuszczona w najistotniejszym punkcie gry, pozwalając „wrogowi” wygrać wszystko.”
    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/cechy-kontrolowanej-opozycji-2019-08
  • @Lotna 03:33:57
    w tych wszystkich rozważaniach nie wolno pomijać jednego czynnika spinającego wszystkie pozornie odległe zdarzenia w spójną całość - łączący politykę Trumpa, Izrael, Polin, Ukrainę, Zeleńskiego i Rosję Putina - to wymieniona w tekście sekta rzekomo religijna - a w istocie stricte polityczna

    W wypadku tego tekstu również ubolewam, że plącze się gdzieś po ogonach - ale rozumiem, że z powrotem starej ekipy - wraca stare i promowanie starych gwiazd, choćby z największym już trudem trzymały się klawiatury - i pionu

    za 5 dziękuję

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930